Jesteś uzależniony od cukru?| Nie żrę słodyczy!

uzależnienie od cukru

Mówisz mi, że to silniejsze od Ciebie. Że dorosłej kobiecie w trakcie robienia zakupów, czekolada sama wskakuje do koszyka, później do sekretnej szuflady na czarną godzinę. Mówisz, że to poprawia humor.

Że to jedyny sposób na przetrwanie PMS. Że życie trzeba sobie czasem osłodzić. Że nie masz czasu, że do domu daleko, a na uczelni taki wygodny automat sprzedający 3 minuty radości za 3 złote.

I wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? Że masz rację. 

Cukier rozwiązuje problemy…

… ale nie dlatego, że posiada aż tak magiczne właściwości. To nie wina cukru – a społeczeństwa, Twoich rodziców, babć i Ciebie samej. Przez lata jedzenia słodyczy doprowadziłaś do powstania mechanizmów, które są silniejsze od logiki i zdrowego rozsądku.

Sięganie po słodycze w trudnych sytuacjach, dla zabicia głodu albo poczucia ulgi są wynikiem powtarzania tego wzorca nawykowego przez długie lata.

Nie zmieni tego moralizatorska gadka dietetyka, ani tłumaczenie, że „musisz mieć silną wolę, bardzo się postarać i przestać jeść słodycze, bo są niezdrowe”.

Prawdpodobnie doskonale wiesz, że cukier:

  • nie zawiera żadnych wartościowych substancji odżywczych – choć zawierają je buraki lub trzcina cukrowa, to cukier jaki znamy jest całkowicie oczyszczony (również z wartości odżywczych)
  • jest całkowicie pozbawiony błonnika
  • jego obecność zwiększa Ładunek Glikemiczny posiłku (nie dając w zamian żadnych korzyści)
  • uszkadza szkliwo, spowalnia perystaltykę jelit, przyczynia się do powstawania insulinooporności (a z czasem cukrzycy typu II)
  • co oczywiste, przyczynia się do rozwoju otyłości (w pakiecie z jej wszystkimi konsekwencjami)

W spektrum zniszczeń nie przebije go żadne inne źródło cukrów prostych.

Okej. Ja to wiem, Ty to wiesz, a jakoś nadal wsunęłoby się pół czekolady i ze trzy ciastki, prawda?

Daj mi chwilę.

Co cukier robi z mózgiem?

  1. Sięgasz po garść ulubionych cukierków
  2. Błogo zaczyna robić się już w momencie rozpakowywania ich z przyjemnie szeleszczącego opakowania – trochę tak, jak u psa Pawłowa, który za sprawą warunkowania klasycznego na sam dźwięk dzwonka zwiększał produkcję śliny, kojarząc ten bodziec z nadchodzącym momentem jedzenia
  3. Pierwszy cukierek ląduje na języku. Teraz ON już naprawdę to wie
  4. Słodki smak czule łechce kubki smakowe języka
  5. Kolejny, jeszcze silniejszy bodziec pędzi do mózgu – do obszarów kory mózgowej odpowiedzialnych m.in. za rozpoznawanie przyjemności, w których znajduje się całe mnóstwo receptorów dopaminy
  6. Dopamina to neuroprzekaźnik stymulujący obszary mózgu, które wprawiają nas w błogostan – to stymulacja układu nagrody, motywacji i innych form pozytywnej stymulacji

Dlaczego lubimy słodycze?

Jedząc słodycze pobudzamy te same obszary mózgu, które są aktywowane w trakcie wykonywania innych, najczęściej przyjemnych czynności.

  • Zauroczenie, komplementy, zwycięstwo, otrzymanie pochwały, spotkania z przyjaciółmi, czas spędzony na wykonywaniu hobby (a na głaskaniu kota w szczególności!), stymulują wydzielanie dopaminy i pobudzają te same obszary kory mózgowej, co jedzenie słodyczy.
  • Może w to nie uwierzysz, ale ćwiczenia i aktywność fizyczna też!
  • Niestety te same obszary mózgu pobudzane są również przez nikotynę, kokainę, heroinę czy alkohol.

Sama zdecyduj, w którym punkcie umieściłabyś cukier. Choć obszar zniszczeń wywołany przez cukier jest znacznie mniejszy, niż w przypadku używek z ostatniego punktu, słodycze nadal pozostają sztucznym sposobem stymulacji obszarów kory mózgowej, które poprawiają Ci nastrój.

Słodycze wpraszają się do Twojego życia na dwa sposoby

Dobra, dobra. Ale to przecież szczury! Jednak nie można zbagatelizować dwóch kierunków działania, które sprawiają, że Ty też ciągle chcesz więcej i więcej słodyczy:

  1. Hedonistyczny – jesz słodycze > mózg jest pobudzany w odpowiedni sposób > odczuwasz przyjemność > chcesz więcej przyjemności
    > zaczynasz wytwarzać skojarzenie między „słodyczami” a „przyjemnością” – im częściej jesz słodycze, tym silniejsze jest to połączenie
  2. Metaboliczny – jesz słodycze > poziom glukozy we krwi szybko rośnie > równie szybko następuje wyrzut insuliny > poziom glukozy we krwi szybko spada > im częściej powtarzany jest ten schemat, tym częściej słodycze kodowane są przez mózg jako sposób na szybki zastrzyk glukozy > tym częściej masz na nie ochotę w sytuacji nagłego głodu

Jesz cukierka. Drugiego. Trzeciego. Czwartego. To jest miłe. (Pozornie) zastępuje inne bodźce, doświadczenia i impulsy, które sprawiają, że czujesz się lepiej. Mózg dostaje:

  • przyjemność (pobudzenie do wydzielania dopaminy)
  • energię (łatwo dostępna glukoza jest paliwem energetycznym mózgu)

… Pozostaje pytanie: czy te korzyści są dla Ciebie warte na tyle dużo, by odpowiedzialnie godzić się na stojące za nimi straty?

Czy zaspokojenie chwilowej zachcianki ma dla Ciebie większe znaczenie, niż realizacja długofalowego celu?

Mam wątpliwość.

Bibliografia:

  1. Stimulant-induced dopamine increases are markedly blunted in active cocaine abusers.
  2. Sugar overconsumption during adolescence selectively alters motivation and reward function in adult rats.
  3. Intense Sweetness Surpasses Cocaine Reward
  4. Evidence for sugar addiction: Behavioral and neurochemical effects of intermittent, excessive sugar intake
  5. Brain Serotonin, Carbohydrate-Craving, Obesity and Depression
  6. How sugar affects the brain?