Dieta do pobrania (dieta odchudzająca dla zajętych).

Jeśli nie masz czasu podrapać się po głowie, a co dopiero marynować przez kilka godzin mięso tylko po to, by następnie dusić je przez kilkadziesiąt minut, dodając co chwila kolejne warzywa i przyprawy, to moja dzisiejsza dieta do pobrania powinna przypaść Ci do gustu. Dużo dań jednogarnkowych, jeszcze więcej posiłków w stylu “wyciągnij z lodówki, zmieszaj, zjedz”, koktajle, które przyrządza blender, a nie my sami i sporo zdrowych gotowców.

jadłospis jest rozplanowany na 5 dni – robiąc zakupy uwzględnijcie dodatkowe jedzenie na weekend. Bez nadużyć! Nie chodzi o to, by w weekend nadrobić cały tydzień. Chodzi o to, by świadomie dokonywać wyborów w sklepie, jeść porcje zbliżone do tych z całego tygodnia i odżywiać się zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania, ale bez uczucia bycia na wiecznej diecie. Choć mam nadzieję, że z tak normalnymi i sycącymi posiłkami, jakie oferuje moja dieta do pobrania, to uczucie nie będzie towarzyszyć Wam zbyt często.

Dieta do pobrania – zasady ogólne

Pozwólcie, że podkreślę: nie ma uniwersalnej diety. Fakt, że ta dieta do pobrania ma daną kaloryczność nie znaczy (absolutnie!), że będzie odpowiednia dla każdego, kto chce schudnąc.  Każdy powinien obliczyć swoją całkowitą przemianę materii, uciąć z niej około 15-20% kaloryczności i sprawdzić czy ten wynik aby na pewno nie sięga poniżej podstawowej przemiany materii. Granica ppm to absolutnie NAJNIŻSZA wartość, do której można zejść, a i tak nie jest to najrozsądniejsze rozwiązanie. Przypomnijcie sobie posty: Cienka granica między redukcją, a głodówką i Jakim cudem daliśmy sobie wmówić, że dieta 1200 kalorii ma sens. Łatwo można zwiększyć kaloryczność dodając np. orzechy do koktajlu, więcej płatków do śniadania czy ryżu do obiadu itd. Ten temat poruszę w najbliższej przyszłości.

Dodatkowe informacje:

  • dobrze byłoby zaopatrzyć się w wagę kuchenną ? bardzo łatwo przesadzić, oceniając ilości na oko (szczególnie w przypadku produktów sypkich);
  • przy przyprawianiu używamy tylko jednoskładnikowych przypraw (jeśli upieracie się przy mieszankach, bierzcie takie które nie mają glutaminianu sodu/potasu, a sól mają na ostatnim miejscu w składzie), maksymalnie ograniczamy spożycie soli
  • jeśli nie robi Wam różnicy cena ? wybierajcie filet z  indyka, zamiast kurczaka
  • jeśli macie możliwość grillować mięso, zamiast smażyć ? wybierajcie grillowanie
  • tam, gdzie jest napisany mix sałat z powodzeniem można dodać dowolną sałatę czy np. sałatę połączoną z rukolą
  • podwieczorki i II śniadania można ze sobą mieszać
  • spożywamy płyny (co najmniej 1,5 l, o regularnym piciu może przypominać np. fajna darmowa aplikacja
  • świeże zioła nie są konieczne, ale wpływają na smak potraw
  • jeśli nie macie problemów z cerą i żołądkiem ? nie żałujcie sobie ostrych przypraw

 Lista zakupów

dieta do pobrania

Lista nie uwzględnia przypraw, tłuszczu do smażenia, mąki itp.

Wszystkie produkty są dostępne w Biedronce

Lista zakupów na 5-dniowy jadłospis dla zajętych

  • banan – 6 szt
  • jabłko – 1 szt
  • gruszka – 2 szt
  • mango – 1 szt
  • mandarynka – 3 szt
  • awokado – 2 szt
  • truskawki mrożone – 1 paczka
  • pomidory – 12 szt (lub 8 sztuk i pół kilograma pomidorków koktajlowych)- UPS, jeśli nie lubisz to najmocniej CIę przepraszam 😉
  • mix sałat – 2 opakowania
  • paczka szpinaku i paczka jarmużu lub gotowa mieszanka zielonych warzyw do koktajlu
  • marchew – 4 szt
  • pietruszka – 2 szt
  • ziemniak – 3 szt
  • papryka czerwona –  3 szt
  • czosnek – główka
  • cebula – 2 szt
  • pieczarki – 200g
  • kukurydza – 2 kolby lub 1 puszka
  • fasola czerwona – 1 puszka
  • passata pomidorowa – 500 ml
  • filet z kurczaka 600 g
  • 1 porcja wędzonego fileta z łososia (np. Marinero, Biedronka)
  • ser mozarella – 1 kulka
  • płatki owsiane
  • kasza
  • ryż
  • pestki słonecznika/dyni
  • orzechy włoskie (tu tylko 20 g, ale będą przydatne w kolejnych tygodniach no i się nie psują)
  • chleb pełnoziarnisty – 350 g

Dieta dla zajętych 1600 | 1900 kcal do pobrania

Pobierz darmową dietę w formie PDF

pdf-pobieranie

Hasło do otwarcia pliku PDF: www.drlifestyle.pl

Wcześniejsze 5-dniowe diety do pobrania #dietetyk na diecie:

Tygodniowa dieta 1500 kalorii do pobrania:

Jak podoba Wam się kolejny jadłospis w ramach cyklu Dietetyk na diecie?  A może ktoś z Was zauważył już u siebie efekty stosowania diet? Dajcie znać! Wasze uwagi owocują ulepszeniami kolejnych jadłospisów, a skoro plan jest taki, by dojść do perfekcji, to komentarze są tu niezbędne :).

Zostaw komentarz

  1. December

    Jakby były zdjęcia posiłków, to bym była wniebowzięta 😀 ale wiadomo, bez przesady – ważne, że coś takiego przygotowujesz sama z siebie przy deficycie czasu 🙂 Moja sugestia nie dotyczy może samego menu, ale też z żywieniem jest związana – według mnie fajna by była seria wpisów o poszczególnych składnikach, jakie spożywamy. Np. dlaczego glutaminian jest zły i czy ma tylko ciemne oblicze, zalety kurkumy (bo jest ich peeeeełno! :), które środki konserwujące są ok, a które nie – info dla trochę bardziej zaawansowanych w kwestii żywienia, ale jednak wciąż laików 🙂

    1. Monika Gabas

      Mam pewien pomysł jak to rozegrać, może kiedyś się uda :). Musiałabym przygotować jeden jadłospis na zapas i żyć wg niego przez 5 dni, a dopiero później opublikować na blogu – całkiem realne :).

      Twój pomysł jest bardzo dobry :). Podoba mi się, bo to taki rodzaj tekstów niewymagających weny i kreatywności, a po prostu rzeczowego przekazania wiedzy. Mam nadzieję, że uda mi się przygotowywać coś podobnego w przyszłości. Choć nie chcę nic obiecywać, bo ostatnio ze względu na mój popsuty komputer i nieregularne godziny pracy ciężko mi zaplanować cokolwiek.

      1. Marta Szatańska

        Nie wiem czy wypada podawać tu nazwę, ale jest jedna blogerka dietetyczka, której posty są bardzo rzetelne i służą głównie przekazaniu wiedzy żywieniowej. Są napisane w sposób zrozumiały także dla laika, ale nawet ja (też studiowałam dietetykę) często się z nich dowiaduję czegoś nowego!
        Myślę, że na pewno jest jeszcze ogrom ludzi, którzy z ogólnymi zasadami zdrowego odżywiania mają pod górkę, czy to ich nie stosują, czy w ogóle nie znają. Jednak tego typu wiedza jest dość łatwo dostępna. Jest natomiast druga grupa, takich, którzy sięgają głębiej, którzy właśnie z wpisów bardziej naukowych, bardziej szczegółowych, konkretnych wyniosą dużo nowej wiedzy. Wiesz co mam na myśli?
        Internet pełen jest porad 5 posiłków dziennie itp., a informacje czemu tak jest, czemu coś jest zdrowe czy niezdrowe – tego nie ma. Bo to bardziej zaawansowane.

    1. Monika Gabas

      To w takim razie zadam Ci pytanie, bo interesuje mnie odpowiedź osoby zajętej :). Jak często mogłabyś jeść te same bądź podobne (np. potrawka z kurczakiem + ryż na jeden obiad, a +kasza na drugi) dania, żeby się nimi nie znudzić?

      Ja np. mogłabym ugotować gar leczo i jeść codziennie na II śniadanie przez 5 dni. Ale prowadząc bloga nauczyłam się, że moje przyzwyczajenia to nie przyzwyczajenia całej populacji :D. Stąd pytanie 🙂

      1. Agnieszka Werecha

        To zależy 😉 Głównie od tego, jakie to danie i jak bardzo je lubię. Np. zupy – kremy mogłabym jeść codziennie (zwłaszcza jesienią i zimą). Ogólnie podoba mi się koncepcja ugotowania czegoś na kilka dni – czas jest dla mnie bardzo cenny, więc wolę go spożytkować na inne ciekawsze rzeczy niż stanie przy garach 😉 Chociażby na trening! Często gotując obiad, gotuję go z myślą, że będzie na 2 dni. Mam nadzieję, że chociaż częściowo odpowiedziałam na Twoje pytanie 🙂

        1. Monika Gabas

          Tak, dziękuję bardzo!

          Ciągle mam dylemat – niby wiem, że łatwość i króki czas przygotowywania posiłków jest zaletą, bo więcej osób z niego skorzysta, ale jednak nie chciałabym, żeby można było zarzucać moim dietom nudę i monotonię. Ale z kolei większość osób zorientowałaby się, że na co dzień je te same rzeczy (kilka obiadów, śniadanie kanapki, podwieczorek coś słodkiego, II śniadanie owoce itp) dopiero wtedy, gdy zaczęłaby to notować.

          1. Agnieszka Werecha

            Zgadza się 🙂
            To jest dokładnie tak samo, jak z osobami które jadą na wakacje all inclusive i wracają niezadowolone, że jedzenie było monotonne (bo codziennie te same 100 rzeczy do wyboru 😉 ). A to, że codziennie na śniadanie jedzą tę samą jajecznicę, a na kolację tę samą kanapkę z serem i pomidorem… Na pewno wiesz do czego dążę 🙂
            Ja zdecydowanie mogłabym poświęcić różnorodność posiłków dla oszczędności czasu spędzonego w kuchni i na zakupach. Poza tym odpada ciągłe myślenie “co dziś na obiad?”.
            PS. Bardzo mi się podoba Twoje podejście – pytasz o nasze upodobania i dostosowujesz treści do czytelników – rewelacja 🙂

          2. Olka

            Jak ugotuję czegoś więcej na obiad i 3. dzień z rzędu mam jeść to samo to aż mi się odechciewa jeść w ogóle :p Dwa dni są jeszcze w porządku, przynajmniej oszczędność czasu 🙂

          3. Monika Gabas

            Mi pomaga zmienianie dodatków do obiadu. Czyli np. raz jem zupę meksykańską jako zupę, raz z chlebem, raz z kaszą, raz z ryżem i jakoś leci. Wczoraj ugotowałam… 8 litrów :D. Po prostu wiem, że czeka mnie bardzo zajęty tydzień i jeśli nie będę miała gotowca, to łatwiej będzie mi kupić albo gotową kanapkę w bufecie, albo drożdżówkę itp.

          4. Marta Szatańska

            Wiesz, ja myślę, że jadłospisy nieżyciowe się nie sprawdzą.

            A takie, w których je się np. przez 2 dni to samo – raz na obiad, raz na kolację, czy też na obiad ale z innymi dodatkami – SĄ bardziej życiowe, bo tak to zazwyczaj wygląda u ludzi (chyba?). I nikt nie mówi, że to nie może być wyszukane danie, prawda?

      2. Marta Szatańska

        ja tak robię z obiadem! gotuję jednego dnia, jemy z chłopakiem wieczorem (…), a drugiego dnia zabieram do pracy. jak mamy rosół, to jemy go przez 5 dni na obiad, kolację… 😀

      3. www.kasiaekiert.pl

        hahaha mam tak samo – mogłabym jeść leczo w kółko jak ugotuję, albo krupnik – mogę na 2 sniadanie, na kolacje i na obiad i ciągle 😉

  2. Cit

    Mam pytanie – mój dzień zaczyna się zwykle o 9.00 a kończy około 23. Obiad z przyczyn partnerskich (chłopak kończy pracę =) ) jem ok. godziny 17.00-18.00. Bardzo chciałabym wprowadzić te jadłospisy w życie, ale nie mam pojęcia jak rozplanować posiłki… Co zrobić jeśli jedzenie osobno z chłopakiem odpada? Bardzo się przyzwyczaiłam do celebrowania obiadu wspólnie. Brakuje mi posiłku po II śniadaniu a przed obiadem. Czy to zrobi wielką różnicę jeśli zjem “podwieczorek” przed obiadem, a po obiedzie, około godziny 20-21 już tylko kolację?

    1. Monika Gabas

      Przyszło mi na myśl dokładnie takie rozwiązanie, które sama zaproponowałaś. 1. Śniadanie, 2 II śniadanie, 3. podwieczorek 4. obiad, 5.kolacja 🙂 Kolacja spokojnie może być spożyta 2 h przed snem, nie potrzeba zachowywać większego odstępu.

      A chęć wspólnego jedzenia obiadu doskonale rozumiem, sama podchodzę do tego tak samo :). Zresztą, uważam, że to inwestycja w przyszłość ;)! Wspólne celebrowanie posiłków to naprawdę miła tradycja.

  3. Sylwia

    Super menu na nadchodzący tydzień – nie mogłam się doczekać, kiedy udostępnisz:). Byłoby super, gdybys do każdej listy zakupów wrzucała zdjęcie tych poczynionych przez Ciebie:).

    1. Monika Gabas

      Hmmmm jak się nad tym zastanowię to nawet jest możliwe :). Na blogu musiałby być jednotygodniowy przestój. Ułożyłabym dietę przez kolejne 5 dni bym ją stosowała, robiła zdjęcia posiłków i zakupów. To jeszcze więcej pracy, ale z kolei wtedy powstawałby naprawdę kompleksowy tekst z dietą do pobrania… :). Nie wykluczam takiego rozwiązania w przyszłości! Muszę spojrzeć w kalendarz i zorientować się czy mam jakiś luźniejszy tydzień :).

      Bardzo się cieszę, że menu Ci się podoba :)!

      1. Sylwia

        Jasne, to tylko mój pomysł na przyszłość, gdyby czas na to pozwolił:). To, co teraz dla nas robisz jest niesamowitym poświeceniem, sama nie potrafiłabym stworzyć takiej diety. Mam dietę od dietetyka, ale nie ufam jej, tak jak Twojej. Twoje propozycje są dostępne dla każdego, a co dla mnie kluczowe – nie wymagają całego dnia przy garach;)

  4. Karolina Jachimowicz

    Monika, gdzie obliczasz kaloryczność i makroskładniki posiłków? 🙂

  5. purin

    Monika, odwalasz kawal dobrej roboty ogolnie ale ostatnie co mozna powiedziec o twoim jadlospisie to, to ze jest prosty i dla zajetych (przynajmniej dla mnie).

    Dla mnie twoj jadlospis jest zbyt czasochlonny (mam o 7 rano krecic placuszki i robic sos z mrozonych truskawek, serio?) i skomplikowany i tu niestety sprawdza sie to, co powiedzialas – ze kazdy musi znalezc opcje dla siebie dostosowana do gustow zywieniowych. Wiele z twoich posilkow jest ciezkostrawnych (te wszystkie gruszki i pol awokado na jedno posiedzenie), koktajle (dla mnie) to nie posilek, ja sie nigdy nimi nie najadalam – ogolnie masa posilkow (nie tylko koktajle, bo tez np. salatki czy kolacje), ktore proponujesz ma duzo kalorii a sa malo tresciwe, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem, bo ja sie lubie najesc za malo kalorii i myslalam, ze wiekszosc na diecie tak ma. Do tego lubie jesc 3 razy dziennie, bo 5 malych dan sprawia, ze jestem ciagle glodna i dzien zamienia sie w wielkie odliczanie do kolejnego posilku. Moje tipy:

    – jajka na sniadanie tylko na miekko lub sadzone (latwo sie myje patelnie), omlety sa trudniejsze i zajmuja wiecej czasu a placki to juz w ogole

    – warzywa jako dodatek do posilku to po prostu pokrojony pomidor lub ogorek – wyjmujesz z lodowki, kroisz i juz, prosciej sie nie da

    – kanapki – wyjmujesz pelnoziarniste pieczywo, kladziesz stuff (twarozek, losos, jakis fajny ser, troche rukoli, ogorka badz pomidora) i masz – prosto, krotko i na temat, mi troche szkoda marnowac kalorie na ziarna i orzechy – sa zdrowe i smaczne ale to duzo kalorii w malej objetnosci, nie oplaca sie, wole sobie wiecej ryzu czy chleba dorzucic

    – obiad gotuje max 2x w tygodniu albo curry albo kurczak z czosnkiem ala chinol albo pseudo-leczo (tylko pomidory z puszki, zadne parzenie i inne dziwne czynnosci) – to sa takie jednogarnkowe dania, co odgrzewam przez kilka dni i tylko wegle dogotowuje. Dobra opcja to makaron z czyms np. ryba z puszki, pesto ze sloika (da sie znalezc z dobrym skladem), bo to sie szybko robi – tylko gotuje sie makaron, wrzuca na to stuff i juz. Albo losos z kuskusem, bo kuskus to kasza instant, jak zupa z papierka a losos sie krotko piecze i nie trzeba cudowac z przyprawami, tylko trzeba dobrze papierem wylozyc, by piekarnik sie nie ubrudzil.

    Ogolnie ja jestem za tym, by maksymalnie upraszczac i przyspieszac caly proces. Jak najmniej robic w kuchni, jak najmniej brudzic naczyn, jak najkrotszy czas przygotowania (bo jak w perspektywie masz 40min czekania na obiad to pojawiaja sie pokusy). Pomysl tak – jak znow pojawia sie problemy w zyciu, to ci sie bardzo szybko odechce krecenia placuszkow i blendowania koktajlow (bo ten blender, z tymi zabkami trzeba pozniej myc a to upierdliwe jest) a jajka wrzucic do wody, pokroic pomidor i polozyc cos na chleb zawsze mozna, wiec nie ma co sobie zycia utrudniac.

    1. Monika Gabas

      Poczytaj komentarze niżej – ludzie oczekują prostoty, ale nie prostactwa. Nie o to chodzi żeby ugotować jajko i przegryzc je pomidorem, ale żeby uzyskać atrakcyjny (i maksymalnie odżywczy) efekt przy małym nakładzie czasu. Poza tym wiele z dań wymienionych przez Ciebie w tym jadłospisie jest – np łosoś czy makaron z pesto, czy dania jednogarnkowe. Ale jak już obie zauważylysmy – wszystkim się nie dogodzi :). Myślę, że jeśli przetestowalabys jadłospis, zmienilabys zdanie co do jego tresciwosci.

      Dziękuję za wyczerpujący komentarz, na pewno ktoś się nim zainspiruje, wykorzystując Twoje propozycje.

      1. purin

        Wiem, ze moj jadlospis jest moze i nawet prostacki 😉 ale warto taki miec w zanadrzu. Zycie mi bardzo przeszkadza w odchudzaniu i mysle, ze wszyscy mamy takie momenty – cos niespodziewanego wypada albo zwyczajnie nic ci sie nie chce. Warto wtedy siegnac po makaron z pesto czy ryba z puszki (bodaj Graal robi rybe z puszki w sosie pomidorowym bez cukru, dostepne w Tesco) zamiast po pizze na telefon.

        W zadnym razie nie uwazam, ze twoj jadlospis jest zly ale np. testowalam i bialkowe kolacje nie sluza mi zupelnie, nie moge po nich spac i jest mi ciezko. Jesli jem posilki tylko bialkowo-tluszczowe to w srodku dnia, bo inaczej ciezko mi je strawic. Salatki, wiekszosc koktajlow czy gruszki odpadaja, bo mam po nich wzdecia i bole brzucha. A niestety masa dietetykow taka jest – ze wpycha w czlowieka kilogramy surowych warzyw a nie bierze pod uwage predyspozycji pacjenta. Nie wiem czy to dietetyczna herezja ale dla mnie najlepsza jest lekka kolacja typu banan i chleb chrupki z jakims dodatkiem.

        Niemniej bylabym wdzieczna za jakis jadlospis lekkostrawny, dostosowany do wrazliwych zoladkow, bo moze czyms sie bede mogla zainspirowac a i mysle, ze wielu twoich czytelnikow (nie tylko ja) zwyczajnie nie moze jesc pewnych rzeczy. 😉

        1. Monika Gabas

          Nie wykluczam, może w przyszłości pojawi się taki jadłospis, ale kolejnych 7 nie będzie się różniło założeniami od poprzednich trzech. Chcę mieć pakiet 10 jadłospisów ze spójnymi założeniami :).

    2. Olga Stęplowska

      Hmmm… Nie rozumiem… Udzielanie takich tipów dietetykowi to strzał w kolano. Jedzenie 3 razy dziennie? Za mala objętość koktajlu? Masz złe nawyki żywieniowe i prosisz żeby ułożyć pod te nawyki jadłospis. Mycie blendera jest upierdliwe? A ja myślałam, że jestem leniwa… 😉 Ja dzień zaczynam o 5.20. Śniadanie robię wieczorem. Ponieważ rano często jestem nieprzytomna jak jeż obudzony w środku zimy to nawet jajka na jajecznicę wybijam przed snem. Obiad jem w pracy wiec nie ma mocnych-robie go również poprzedniego dnia. Odżywiałam się do tej pory średnio. Jadłam trochę co popadnie. Doprowadzałam się do takiego głodu, ze bylo mi juz wszystko jedno co i w jakiej ilosci zjem. To wlasnie były czasy kiedy jadłam 3 razy dziennie. Nie wyszło mi to na zdrowie… Wiedziałam, że muszę coś zmienić. Bardzo chciałabym by te kilka tygodni z dietą Moniki zmieniło moje dietetyczne życie. Staram się jak mogę i mam z tego radość i satysfakcję. Uważam, że wszyscy wiedzą jak zrobić kanapkę i tego naprawdę niewiele osób oczekuje po jadłospisie.

  6. Ola

    Bardzo fajny jadłospis, na pewno skorzystam, chociaż mam swoją dietę rozpisaną przez dietetyka, ale czasami mam ochotę wprowadzić coś nowego. Podoba mi się strogonow i przepisy na koktajle. 🙂

  7. Agnieszka

    Poziom wysokiego kortyzolu mnie zabija 🙁 jej jak wróbelek Ćwirek, trzymam się Twoich zaleceń i….dupa zbita 🙁 nie zrobię nigdy zdjęć PRZED i PO przemianie:(:(:(:(:( masakra ;/

  8. stieg

    Hej, mam pytanie odnośnie strogonowa drobiowego 🙂 Po wpisaniu użytych do jego zrobienia produktów na myfitnesspal wychodzi mi o wiele więcej wartości odżywczych niż te podane przez Ciebie. Porcja na jeden dzień (bez kaszy) ma 31,5g białka, 15,5g tłuszczu i 41,5g węglowodanów. W Twoim jadłospisie, uwzględniającym dodatkowo 50g kaszy, jest to odpowiednio 33g białka, 3,7g tłuszczu i 48,66g węglowodanów. Różnica jest dość spora, w związku z tym mam pytanie o to czy wliczasz węglowodany z takich warzyw jak np. papryka, pomidor, pieczarki, marchew, cebula? 🙂
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź! Świetna robota z jadłospisami 🙂

    1. Monika Gabas

      Bardzo dobrze, że jesteś czujna, bo faktycznie coś namieszałam ze strogonowem. Najgorsze jest to, że nie mam wglądu do poszczególnych posiłków (wszytko liczę “z palca”) więc nie umiem teraz dojść co zostało pominięte. Tutaj wklejam to, co wyszło mi z dokładnego rozpisania strogonowa. Z uwagi na fakt, że ciężko byłoby teraz poprawić cały jadłospis adekwatnie do tego błędu i zmian w makro jakie za sobą poniesie, więc po prostu utnę kaszy – w pierwszym dniu strogonow będzie bez, a w drugim z 50-cioma wtedy kaloryczność będzie najbardziej zbliżona.

      Jeszcze raz dziękuję za komentarz i obiecuję być bardziej uważna w przyszłości :).

  9. Ola

    Hej:) Mam do Ciebie pytanie. Otóż u mojego męża (29lat) zdiagnozowano lekki stłuszczenie wątroby. Niestety nieregularny tryb życia, fast foody, w weekendy alkohol, stwierdzenie, że warzywa i ryba to nie obiad, i do tego zero sportu no i ma… lekarz zalecił stosowanie diety wątrobowej, i po dwoch miesiącach ponownie wykonać badania, czy stłuszczenie się cofa. I z tym się wiąże moje pytanie, wiesz może na czym polega ta dieta, bo w internecie jest tysiące artykułów na ten temat, ale się wzajemnie wykluczają. Np. na jednej stronie piszą ze stosować chleb biały, na innej , że razowy, pełnoziarnisty. Gdzieś ze masło jest zabronione, a za chwile, ze lepiej masłem niż margaryną. Ze owoce i warzywa można, z gdzie indziej, że tylko niektóre owoce i warzywa i to nie na surowo, a po ugotowaniu. I ejszcze więcej takich różnic…. I szczerze powiedziawszy to się w tym wszystkim pogubiłam…. A do tego, to w ogóle nie mam pojęcia co robić na te obiady!! co drugi dzień jest ryba pieczona w folii albo kurczak pieczony w rekawie, na zmianę z warzywami na parze, ziemniakami z wody lub jakąś surówką.. i szczerze mówiąc więcej pomysłów nie widzę… Może mi coś podpowiesz? Będe wdzięczna za każdą wskazówkę. mam nadzieję, że jak na 100% wdroży dietę i zacznie chodzić na basen to stłuszczenie się cofnie, ale on już kreci nosem, że cały czas to samo na te obiady… Pozdrawiam serdecznie i proszę o radę- wszystko na temat diety lekkostrawnej i wątrobowej)
    Ola

    1. Monika Gabas

      Lekarz sam nie doprecyzował, bo często lekarze traktują po macoszemu kwestie żywienia. Niestety, dopóki relacje dietetyk-NFZ nie zostaną uporządkowane, dobrze nie będzie. Druga sprawa: stoi przed Tobą potężne wyzwania. Zmienić dietę facetowi to prawie tak jak wyłączyć telewizor w połowie meczu ;). Podam Ci teraz kilka linków – to są bardzo wiarygodne źródła, którym możesz zaufać:

      http://dieta.mp.pl/diety/diety_w_chorobach/show.html?id=72098
      http://dieta.mp.pl/lista/show.html?id=80285
      http://dieta.mp.pl/lista/show.html?id=82486

      Odpowiadając na Twoje pytania, bazowałabym między innymi na wiedzy z tej strony, więc myslę, że lepiej będzie odesłać Cię do źródła :).

      1. Ola

        Niestety wiem, że łatwo nie będzie.. dopiero początek a już sie zaczynają pierwsze oznaki niezadowolenia. Ale wierze, że z każdym dniem będzie lepiej, w końcu do wszystkiego można się przyzwyczaić:) a żeby mu nie było przykro to na dietę przeszłam razem z nim, więc we dwójkę będzie łatwiej. Dziękuje bardzo za podpowiedzi, przynajmniej teraz wiem, że jednak chelb razowy nie był dobrym wyborem:)

  10. Olga

    Hmmm… Nie rozumiem… Udzielanie takich tipów dietetykowi to strzał w kolano. Jedzenie 3 razy dziennie? Za mala objętość koktajlu? Masz złe nawyki żywieniowe i prosisz żeby ułożyć pod te nawyki jadłospis. Mycie blendera jest upierdliwe? A ja myślałam, że jestem leniwa… 😉 Ja dzień zaczynam o 5.20. Śniadanie robię wieczorem. Ponieważ rano często jestem nieprzytomna jak jeż obudzony w środku zimy to nawet jajka na jajecznicę wybijam przed snem. Obiad jem w pracy wiec nie ma mocnych-robie go również poprzedniego dnia. Odżywiałam się do tej pory średnio. Jadłam trochę co popadnie. Doprowadzałam się do takiego głodu, ze bylo mi juz wszystko jedno co i w jakiej ilosci zjem. To wlasnie były czasy kiedy jadłam 3 razy dziennie. Nie wyszło mi to na zdrowie… Wiedziałam, że muszę coś zmienić. Bardzo chciałabym by te kilka tygodni z dietą Moniki zmieniło moje dietetyczne życie. Staram się jak mogę i mam z tego radość i satysfakcję. Uważam, że wszyscy wiedzą jak zrobić kanapkę i tego naprawdę niewiele osób oczekuje po jadłospisie.

  11. Karolina

    Zaczęłam w tym tygodniu dietę z tym przepisem, na plus to, że jedzenie jest dobre, relatywne proste, ale jak dla mnie, jest go strasznie dużo! Wcześniej miałam problem z częstotliwością i reglarnością posiłków, na szczęście udało mi się to jakoś ogarnąć,, ale np. pół opakowania miksu sałat z pomidorem na podwieczorek, to dla mnie całkiem sporo. A zupy meksykańskiej, robiąc zgodnie z przepisem, wyszły mi ok 3 litry – i po drugiej porcji widzę, że nie ma możliwości, żeby to były 3 porcje – jest baardzo sycąca, może będą 4, jak się ładnie postaram 😉 Niemniej nie mogę się doczekać przetestowania kolejnych jadłospisów!

    1. Monika Gabas

      To uczucie sytości może być spowodowane nagłym zwiększeniem błonnika w diecie. Jeśli do tej pory było go znacznie mniej, to naturalne, ze czujesz się bardziej “zapchana” nawet po posilkach małej objętości :). Po miesiącu powinno wrócić do normy. Możliwe również, że kaloryczność jest zbyt wysoka w stosunku do Twojej sylwetki i stylu życia – wtedy możesz zmniejszyć np. ilość kaszy/ryzu/ziemniaków do obiadu czy płatków na śniadanie. Węglowdanów jest tu na tyle dużo, że możesz bez żadnego ryzyka z nich własnie ucinać 🙂

  12. Justyna

    Widzę, że bardzo często w przepisach i dietach pojawiają się banany. Czy jest coś, czym można je zastąpić? Od kilku miesięcy zawsze po zjedzeniu banana bardzo boli mnie brzuch, więc z wielkim żalem, ale musiałam wyrzucić te wspaniałe owoce z diety 🙁 Będę bardzo wdzięczna za poradę!

    1. Monika Gabas

      Banany mają dość unikalną konsystencję i smak, więc ciężko znaleźć zamiennik 1:1, ALE 🙂 Możesz wypróbować mango. Też bardzo słodkie i “gęste”, więc nadaje się jako zamiennik banana w koktajlach. Mango ma mniej kcal i niższy IG, więc możesz dorzucać go o około 30% więcej, niż banana 🙂

  13. Al

    Monia kochana! Chcę schudnąć – mam 21 lat, 162cm wzrostu, 54kg wagi. Uprawiam sport. Nie jestem w stanie wytrzymać na tym 1500-1600, to 1800 musi być na pewno, a już najlepiej 2000. To wygląda na za dużo, albo niedostatecznie mało, bo albo tyję, albo waga stoi 🙁 jem podobnie do tego, co proponujesz. Co mogę zrobić, by poskromić apetyt?

  14. Małgorzata Borkowska

    Czy moge ilosc posilkow zmniejszyc np do 4? Nie mam mozliwosci zjedzenia 5…

      1. Małgorzata Borkowska

        Dziekuje za odpowiedz 🙂 Rezygnuje wtedy z powiedzmy podwieczorku? Czy polaczyc go z drugim sniadaniem?

  15. Liliana

    Bardzo doceniam Twoją pracę Moniko, jest fantastyczna! Stosuję się do jadłospisów, jestem jednak na studiach i ubolewam straszliwie, za powyższą listę zakupów w biedronce płacę około 150zł, a jest to jadłospis na 5 dni.. masz jakieś wskazówki, co robić, czy było trochę taniej?

    1. Monika Gabas

      Jesteś pewna, ze nie doliczasz do rachunku innych brakujacych rzeczy do domu? 🙂 Wiele osób chwaliło tę dietę właśnie za niską cenę (około 100 zł za całe zakupy). Najtańsza jest ta w której nazwie pada “dieta z biedronki”. Mix sałat mozesz zastąpić zwykłą sałatą, mango innym sezonowym owocem, łososia tańszą rybą (np. makrelą). Zamiast pestek dyni – słonecznik.

      Owoce mozesz zamieniać sugerując się tabelami kalorii, zrób sobie tabelkę owoców o podbnej kaloryczności i kupuj te, które są aktualnie w promocji :).

      1. DK

        Wszystko by było ok tylko że jak się chce nakarmić nie jedą a dwie mordki to już się robi przeszło 200 zł tygodniowo… gdzie dotychczas z mężem wydawaliśmy ok 120 zł. I pomimo wielkich starań i wielkich chęci to jednak prawdą jest że zwyczajnie nie każdego stać na dietę… Pozdrawiam

        1. gosc

          Teoretycznie tak, ale osobiście twierdzę, że wydając mniej na jedzenie wydaje więcej na leki. Przynajmniej w moim wypadku, kiedy kupuję produkty tańsze (mniej zdrowe, bardziej przetworzone) to osłabia moją odporność i energię, więc wcale na tym nie oszczędzam, jeśli potem muszę kupić coś na odporność lub przesiedzieć kilka dni w domu. 🙂

  16. Ola K

    Bardzo dziękuję za udostępnienie tej diety. Bardzo mi odpowiada! Polecam i dzielę się przemyśleniami 🙂
    Postanowienie przejścia na dietę zeszło się w czasie z miesiączką (cierpię okrutnie), więc w ogóle nie ćwiczyłam. Mimo to w tydzień schudłam 2 kg! Nie czułam jednak głodu, a przygotowywanie posiłków nie zajmowało mi dużo czasu.

    Zrobiłam kilka odstępstw i wariacji- omleta zrobiłam tradycyjnego bez mąki i ubijania białek, zamiast truskawek używałam zawsze borówek amerykańskich (jest akurat sezon i ta wit. C!! 🙂 ) zamiast octu balsamicznego używałam winnego (w większości octów balsamicznych znajdziecie karmel pod postacią jakiegoś “E”), pesto zrobiłam z bazylii, a nie pietruszki, awocado kupiłam niedojrzałe (smutek 🙁 ) więc zrobiłam sobie jajka na miękko z sałatą i pomidorem. Oprócz tego polecam podprażać pestki dyni lub słonecznika przed dodaniem do sałatki (mocniejszy zapach, smak i chrupkość).

    Z odstępstw: raz byłam zaproszona do mamy na kolację (spagetti bologneze), więc zrezygnowałam z podwieczorka i kolacji tego dnia. W weekend jadłam ogólnie ulubione potrawy z całego tygodnia, w tej samej częstotliwości. Na wagę nie wpłynęła zjedzona zapiekanka na mieście w ramach kolacji i grillowana pierś z kurczaka z pieczonymi ziemniakami na niedzielny obiad.

    Na liście zakupów brakuje pietruszki i wiórków kokosowych 😉

    Ogólnie to właśnie rozpoczęłam kolejny tydzień z tym samym jadłospisem ( i ćwiczeniami, w moim przypadku Mel B albo wieczorny jogging), z tym, że wszystkiego muszę robić podwójną porcję, bo mój szanowny małżonek pozazdrościł fajnego, zdrowego jedzenia 😛 Pewnie waga będzie teraz schodziła wolniej, ale mam nadzieję nie tracić motywacji 🙂 Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za fajną dietę. Polecam wszystkim :*

  17. Magdalena Jarosław Wróbel

    Witam, jak można porbrac dietę? Zwłaszcza ta dla zabieganych??