Blisko 30 kg w niecały rok – efekty kursantki KzO

kurs odchudzania efekty

Zdjęcia “przed i po” ponoć najbardziej przemawiają do wyobraźni, ale chciałabym, żebyście poświęcili 3 minuty na przeczytanie całości historii Agnieszki. Wiele osób może utożsamić się z jej punktem wyjścia, w końcu solidna, meryotryczna wiedza odnośnie dietetyki jest już coraz bardziej powszechna.

Być może wiesz co to deficyt kaloryczny, że dobiałczanie jest ważne, warto jeść owoce i warzywa oraz słuchać ośrodków głodu i sytości.

A waga stoi jak zaklęta.

Agnieszka opowiada, co okazało się u niej punktem przełomowym i pomogło NA SPOKOJNIE zredukować blisko 30 kilogramów w niecały rok.

Jeśli chcesz poczytać więcej inspirujących historii kursantek, zajrzyj tutaj:

Oddaję głos Agnieszce, kursantce KzO

Monikę wspieram i popieram od bardzo dawna, mam praktycznie wszystkie jej produkty. Dlatego czekałam z niecierpliwością, żeby zapisać się na kolejną edycję kursu Korepetycje z Odchudzania z grupą wsparcia. Wcześniej byłam nastawiona sceptycznie – znam wszystkie zasady zdrowego odżywiania, wiem jak wyliczyć swój bilans, mam jadłospisy od dr Lifestyle, poza tym ukończyłam Uniwersytet Medyczny. Co nowego mógł dać mi kurs? No właśnie, ja to wszystko wiedziałam, ale otyłość mimo całej wiedzy była ze mną zaprzyjaźniona i nie chciała odejść…

Może od początku. Od zawsze mówiono mi, że jestem dużym dzieckiem. Fakt, wyróżniałam się od rówieśników, ale to głównie za sprawą wzrostu (obecnie mam 182 cm). Wtedy jako dziecko już uważałam, że jestem gruba. W domu dostawałam sprzeczne sygnały: obiad trzeba było zjeść do końca, często był deser, a potem mi mówiono, że mam duży apetyt i za dużo jem. Od mamy, siostry i ich znajomych dowiedziałam się, że to normalne być ze swojego wyglądu niezadowolonym i tylko drakońskie diety przyniosą efekt.

Dodam, że zawsze dość dużo się ruszałam, regularnie chodziłam na basen.

Odchudzanie zaczęłam koło 15-16 roku życia. Diety: kopenhaska, same warzywa, 1000 kcal. Produkty zdrowe i zakazane bezwzględnie! Uważałam, że tylko dieta na 100% ze zdrowych, rozpisanych na kartce produktów może dać mi ładną sylwetkę.

Ciągłe efekty jojo i napady objadania

I tak zaczęłam chudnąć i tyć. Po 20kg. Wtedy chudłam w bardzo szybkim tempie i jeszcze szybciej kg wracały z nadwyżką.

Miałam ogromne napady przejadania, zwykle wynikały one z tygodni głodzenia. Potem stały się regulacją emocji. Nienawidziłam siebie – dosłownie. Jak można mieć tak negatywne uczucia do samego siebie, osoby z którą spędzamy 24h/7?

Wstydziłam się wychodzić z domu, pokazywać ludziom. Jedyne okresy, kiedy byłam aktywna społecznie, to te kiedy schudłam wystarczająco kg i wszyscy mnie chwalili. Wtedy czułam, że jestem coś warta. Ćwiczenia zaczęłam wykonywać ponad siły, było to tylko narzędzie do palenia kcal, nie przyjemność. Cały ten czas czytałam wszystkie nowinki na temat diet, tego ile powinniśmy jeść i ćwiczyć.

Byłam u kilku dietetyków, trenerów personalnych, chodziłam na crossfit 5 razy w tygodniu. Niestety przy moich zaburzeniach odżywania diety rozpisane na kartce przynosiły jeszcze gorszy efekt, bo chciałam robić wszystko na 100% i znowu reszta produktów była zakazana. 

Na KzO nie dowiedziałam się nic nowego na temat odżywiania…

W końcu zachęcona opiniami innych dziewczyn zapisałam się na kurs online Korepetycje z Odchudzania. Czy na kursie dowiedziałam się czegoś nowego na temat odżywiania? Nie 😀.

Przez ponad 10 lat odchudzania na własną rękę zgromadziłam wszystkie podstawy.

Natomiast bardzo dokładnie przerobiłam część z psychodietetyki. To było dla mnie coś nowego. Dotychczas objadanie się było dla mnie i wyłącznie oznaką słabości. Teraz zaczęłam wiązać jedzenie z emocjami i zasobami:

  • Zaczęłam zastanawiać się co mogę zmienić tak, aby dieta i treningi były dla mnie, a nie odwrotnie.
  • Przestałam traktować jedzenie 0-1.
  • Zaakceptowałam fakt, że jeśli chcę stałych efektów to musze coś zmienić na stałe i nie może być to dla mnie męczące (ani dieta, ani plan treningowy).
  • Przestałam karać się treningami, tylko zaczęłam ćwiczyć to co sprawia mi frajdę – muay thai 😀
  • Jem 2-3 posiłki dziennie, ponieważ przy moim stylu życia jest to dla mnie najwygodniejsze.
  • Codziennie jem słodycze – zwykłe, najzwyklejsze batony i czekolady.
  • Bardziej od tego ile razy ćwiczę w tygodniu, zwracam uwagę na aktywność spontaniczną – spacery, sprzątanie itd.
  • Już nie przejmuję się, jak przez nawał pracy zrobię tylko jeden trening w tygodniu, a nie założone 3. Przestał to być powód do objadania się.
  • Zapisałam się do psychologa na terapię.

A jednak KzO pomogły mi schudnąć ponad 25 kg w 10 miesięcy

Wszyscy zauważyli moja zmianę fizyczną i pytają – jak to zrobiłaś? Co to za dieta? Ja nie wiem co odpowiedzieć, bo to po prostu już mój nowy styl życia, moja codzienność. Nie robię nic nadzwyczajnego 😉 

Wreszcie czuję się ze sobą świetnie i wiem, że efekt jojo nie nadejdzie.

Nie boję się wyjść z domu, chętnie chodzę na imprezy i pozwalam sobie zjeść chipsa czy pizzę. Jedyny minus to całkowita wymiana szafy, ale jestem w stanie to zaakceptować 😀

Obecnie ważę około 93-94 kg, a zaczynałam z wagą około 120 kg! 

Kiedyś było dla mnie wszystko czarne lub białe, produkty dozwolone i zakazane, a dieta miała określony czas np. 2 tyg., po których wracałam do starych nawyków, albo odpuszczałam jeszcze bardziej. Teraz “dieta” i ćwiczenia to mój styl życia i planuję je tak, aby były dopasowane do mnie i nie były dla mnie nadmiernie męczące – szczególnie psychicznie! Jak potrzebuję – odpuszczam. W końcu są to nawyki na całe życie, mam czas 😉

Komu polecam ten kurs online?

Kurs Korepetycje z Odchudzania polecam zarówno osobom początkującym (ja uniknęłabym wielu błędów i problemów zdrowotnych, gdybym startowała z taką wiedzą), jak i osobom z wiedzą na temat zdrowego odżywiania, ale nieumiejących wprowadzić tego w życie. Bardzo pomoże osobom, które mają moje stare podejście: 100% albo nic.

Zdecydowanie odradzam osobom, które oczekują gotowego programu działania i szybkich efektów. Ja na swoje czekałam ponad pół roku, a wiem, że to nie koniec 😊