Dieta bez laktozy w praktyce – czy powinieneś ją stosować?

dieta bez laktozy

Dieta bez laktozy zaczęła być modna. A przecież ja nie lubię trendów, które każą wywracać życie do góry nogami! No nie lubię. Ale w przypadku nietolerancji laktozy nie można mówić o modzie czy trendach. Bardziej pasuje tu słowo powszechność.

Niedobór laktazy (tak – laktAzy) jest najpowszechniejszym niedoborem enzymatycznym wśród dorosłych, dotyczy około 70% światowej populacji.  W Polsce hipolaktazja dotyczy 20-37 % osób dorosłych. Wbrew temu czym straszą nas szukające sensacji portale, nie można postawić znaku równości między hipolaktazją a nietolerancją laktozy. Nie każda z tych nawet 37% osób, która ma za mało laktazy, będzie miała problemy z tolerancją laktozy – o czym przekonasz się w kolejnym akapicie.

Czym jest nietolerancja laktozy?

Nietolerancja laktozy to zespół objawów (kryteria kliniczne mówią o objawach ze strony pokarmowego takich jak: nudności, wzdęcia, biegunki, bóle brzucha, gazy). Prowadzą do niej dwa zjawiska (występujące jednocześnie lub z osobna) [1]

  • niedobór laktazy/hipolaktazja – zbyt mała ilość laktAzy (enzymu, który trawi laktOzę) lub jej obniżona aktywność w jelicie cienkim
  • zespół złego wchłaniania laktozy – upośledzenie wchłaniania laktozy przez jelito cienkie

Niedobór laktazy postępuje wraz z wiekiem. Nawet jeśli diagnozowałeś się w kierunku nietolerancji laktozy kilka lat temu i badania nie wykazały problemów z trawieniem tego cukru (laktoza jest disacharydem), być może przy ponowieniu badania, zobaczyłbyś już inny wynik.

Zespół złego wchłaniania laktozy stopniowo narasta wskutek zaburzeń wydzielania enzymów trawiennych, alergii pokarmowych, infekcji wirusowych/bakteryjnych/grzybiczych, celiakii, chorób pasożytniczych, chorób zapalnych jelit (w tym przypadku mamy do czynienia z dylematem kury i jajka – bo choroby zapalne jelit mogą utrudniać wchłanianie laktozy, a jedzenie laktozy mimo nietolerancji, może powodować stany zapalne jelit). Nie bez znaczenia są też częste antybiotykoterapie i cała reszta, która szkodzi naturalnej mikroflorze jelita cienkiego (choć mieszka w nim znacznie mniej bakterii, niż w jelicie grubym, to nie pozostają one bez znaczenia!).

Jak widzisz jest to złożony problem, który dotyczy coraz większej liczby osób.

Czego nie jeść przy nietolerancji laktozy?

dieta bez laktozy

Gdybym chciała Cię spławić, odpowiedziałabym: przy nietolerancji laktozy nie można pić mleka, jeść jego przetworów i tego, co ma je w składzie. Okej. Pewnie odrzuciłbyś mleko, jogurty, śmietanę i inne oczywiste produkty nabiałowe. Może nawet ciasta, bo w końcu nie raz się piekło i mleko trzeba było dolać?

Niestety, dieta eliminacyjna w nietolerancji laktozy obejmuje znacznie więcej produktów, w których  mleko bywa ukryte. Jeśli naprawdę chcesz stosować dietę bezlaktozową, musisz być czujny, bo przemysł spożywczy bywa bezczelny. Nie umiem inaczej określić dodawania mleka do produktu z natury wegańskiego, jakim jest hummus.

Dieta bez laktozy – dieta w nietolerancji laktozy [2]

Czego nie można jeść przy nietolerancji laktozy (jeśli chcesz jej uniknąć w 100%)

  • mleko krowie, mleko kozie, mleko owcze
  • mleko odtłuszczone
  • mleko w proszku (bardzo popularny składnik przetworzonej żywności!)
  • jogurt, kefir, maślanka, śmietana i inne przetwory mleczne pasteryzowane – gdybyśmy mieli dostęp do wysokiej jakości nabiału z naturalnie występującymi żywymi kulturami bakterii, nietolerancja laktozy występowałaby znacznie rzadziej, bo bakterie np. lactobacillus obniżają zawartość laktozy w produkcie i wspomagają jej trawienie w jelitach; najważniejsze, by te produkty nie zawierały w składzie mleka w proszku! Ze względu na to, ze jogurt/kefir/maślanka w procesie produkcji podlegają procesowi fermentacji, to występująca w nich naturalnie laktoza jest rozkładana do kwasu mlekowego. Może się okazać, że po produktach fermentowanych nie będziesz odczuwać dyskomfortu nawet przy nietolerancji laktozy – kluczem jest jakość tych produktów
  • serwatka
  • sery żółte i sery pleśniowe (zawierają małe ilości laktozy – około 0,1 g laktozy na 100 g produktu, więc jeśli brakuje Ci serów żołtych w diecie, to po kilku tygodniach diety eliminacyjnej możesz spróbować włączyć ser żółty. Pamiętaj, by nie rozszerzać diety o różne produkty jednocześnie, byś wiedział, który produkt odpowiada za potencjalne negatywne efekty)
  • mozarella
  • sery białe (twaróg, feta, serek homogenizowany, serek wiejski, fromage, ziarnisty itp.)
  • śmietana, śmietanka do kawy

nietolerancja laktozy dieta

To, które produkty wywołają u Ciebie niepożądane reakcje ze strony układu pokarmowego i nasilą objawy nietolerancji zależy od stopnia nietolerancji laktozy w Twoim konkretnym przypadku. Może masz niedobór tego enzymu, który sprawia, że czujesz się niekomfortowo po spożyciu szklanki mleka, ale już plasterek żółtego sera nie przyniesie złych skutków? Dieta bez laktozy powinna być zindywidualizowana i dobrana pod kątem aktualnego problemu. Problemy z trawieniem laktozy mogą się nasilać wraz z upływem czasu, ale mogą też ustępować (zależnie od tego, co było ich przyczyną).

Ja nie mogę spożywać nawet leków zawierających laktozę.

Mniej oczywiste produkty, które zawierają* laktozę

  • masło
  • serek topiony
  • lody (laktozy nie powinny zawierać sorbety owocowe lub lody wodne, ale tych ostatnich nie polecam ze względu na wysoką zawartość syropu glukozowo-fruktozowego)
  • bita śmietana
  • gotowe sosy np. majonezowy, sos cezar, sos czosnkowy (mleko w proszku w składzie)
  • pieczywo – najczęściej pieczywo głęboko mrożone, tostowe, bułeczki maślane
  • dania gotowe – sosy, zupy, kremy, warzywa na patelnię (!), sałatki, naleśniki, pasty rybne, pasty jajeczne
  • czekolada mleczna
  • słodycze, budyń, czekoladki, cukierki, ciastka
  • ciasta
  • mięsa: parówki, pasztety, paprykarz, kiełbasy, kabanosy
  • hummus
  • niektóre leki
  • niektóre słodziki

*te produkty zawierają lub mogą zawierać laktozę – zależy to od producenta

Jeśli zależy Ci na tym, by Twoja dieta bez laktozy naprawdę jej nie zawierała, wnikliwie czytaj etykiety i sprawdź czy w produkcie nie występuje:

  • mleko
  • mleko w proszku
  • serwatka
  • tłuszcz mleczny
  • śmietanka

Jednak najtrudniejszym elementem diety bezlaktozowej są ludzie. Ten kelner, który nie wie czy pesto zawiera parmezan, ale zamiast powiedzieć, że nie wie, powie że nie ma. Pani w sklepie, która zapewnia, że ich pieczywo nie jest z głębokiego mrożenia, a jest. Ciocia na rodzinnej imprezie, która chce dla Ciebie jak najlepiej, a przecież łyżka jogurtu naturalnego nikomu jeszcze nie zaszkodziła, więc powie, że to majonez.

Enzym na trawienie laktozy

Jeśli wiesz, że czeka Cię wizyta na rodzinnej imprezie, wyjazd na wakacje, albo inna sytuacja, w której nie na rękę byłoby Ci często odwiedzać toaletę, mieć ból brzucha i inne nieprzyjemności, skorzystaj z enzymu trawiącego laktozę, czyli laktazy.

Suplement można kupić bez recepty w większości aptek, ale jeśli zależy Ci na 100% pewności, że suplement działa na Ciebie odpowiednio, przetestuj go przed ważnym wyjściem.

Większość suplementów dedykowanych osobom z nietolerancją laktozy, zawiera również składniki działające przeciwbiegunkowo. Częste stosowanie suplementu może prowadzić do zaparć.

Dieta bez laktozy – czy warto ją stosować?

Dieta bez laktozy jest znacznie bardziej wymagająca, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Na szczęście coraz łatwiej dostępne są produkty bezlaktozowe, którym poświęcę oddzielny wpis. Eliminacja mleka to trudne zadanie, bo dotyczy nie tylko wyłączenia z jadłospisu oczywistych produktów mlecznych, przetworów mleka i słodyczy, tylko wszystkich produktów, w których mleko (pod różnymi postaciami) się ukrywa. Stosując dietę bez laktozy, należy pamiętać o uzupełnieniu brakujących składników odżywczych wraz z innym pożywieniem. Nieodpowiedzialnie wprowadzona dieta bez laktozy może skutkować niedoborem wapnia, witamin B2 i B12, cynku, magnezu i białka.

Co może dać Ci dieta bez laktozy?

Po wyeliminowaniu mleka (i mleka ukrywającego się w nieoczywistych produktach) możesz zauważyć zmniejszenie wzdęć, gazów, rzadsze występowanie biegunek, poprawę stanu cery (z wpisu o związku mleka i trądziku dowiesz się, że nie chodzi o samą laktozę, a inne składniki mleka, słodyczy i przetworzonej żywności, które należy wyłączyć z jadłospisu przy diecie bez laktozy), redukcję migrenowych bólów głowy (cały czas czekam na wiarygodne badania potwierdzające moje obserwacje i liczne internetowe artykuły czy pojedyncze doniesienia naukowe – nie bierz więc tego za pewnik).

Warunek jest tylko jeden. Musisz mieć nietolerancję laktozy ;). Stosowanie diety bez laktozy “prewencyjnie” to w większości przypadków działanie na wyrost.

Bibliografia do wpisu “Dieta bez laktozy w praktyce”

  1. Hipolaktazja, zespół złego wchłaniania laktozy, nietolerancja laktozy, 2011
  2. Nadolna I., Kunachowicz H., Przygoda B. i wsp.: Mleko a zdrowie. Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa 2001.

Zostaw komentarz

42 komentarze w “Dieta bez laktozy w praktyce – czy powinieneś ją stosować?

  1. Oszczędnica

    W moim przypadku picie kawy z mlekiem bez laktozy wyeliminowało bóle brzucha. Musiałabym zrobić sobie jeszcze tydzień bez nabiału i sprawdzić czy wszystkie przykre objawy ustąpią.

  2. Monika

    U mnie jest o tyle ciekawie, że od momenty gdy zaszłam w ciążę nie toleruję mleka. Ale tylko mleka. Inne produkty takie jak wszelkiego rodzaju kefiry, jogurty, maślanki, sery itp. nie wywołują żadnych sensacji żołądkowych. Wystarczy jednak szklanka samego mleka żeby wywołać nieprzyjemne dolegliwości 🙁 A jeszcze pięć miesięcy temu było ok. Mam nadzieję, że po porodzie wszystko wróci do normy.

  3. December

    Myślałam, że dużo wiem o laktozie, ale kilka rzeczy z tego postu mnie zaskoczyło. Laktozę raczej toleruję i nie mam generalnie problemów trawiennych, ale podejrzewam, że przetwory mleczne mogą mieć wpływ na moją cerę – ostatnio wjechało u mnie trochę więcej twarogu i serków i pojawiło się kilka brzydkich kropek. Może mieć to jednak związek z moim cyklem, dlatego będę to skrupulatnie sprawdzać, bo wywalić nabiału z diety bym nie chciała.

    Mam jednak inny problem – nie toleruję ciepłego/gorącego mleka. Pamiętam pite w dzieciństwie kilkakrotnie kakao na ciepłym mleku i zwijanie się z bólu. Kilka lat później przetestowałam owsiankę gotowaną z mlekiem i też miałam straszne bóle, natomiast miliony zjedzonych misek płatków z zimnym mlekiem nie robiły mi nic złego. O co chodzi?

    1. Monika Gabas

      Przyszło mi do głowy takie wyjaśnienie (ale to tylko hipoteza) – bifidobakterie, lactobacillus (mające zdolność zamieniania laktozy w kwas mlekowy) są wrażliwe na temperaturę, więc podczas procesu gotowania giną. Ale to dość kulawa hipoteza, bo przecież w mleku UHT i tak nie ma już bakterii, bo zostały wybite podczas działania wysokiej temperatury na etapie produkcji. Gdybyśmy mówiły o mleku prosto od krowy, to mogłoby mieć więcej sensu. Ale nadal nie chcę oddać ręki do ucięcia! 😀 To sprawa dla jakiegoś technologa żywności, jak będę miała okazję to zapytam, bo bardzo mnie to zaciekawiło :).

  4. Patrycja

    A ja mam właśnie pytanie odnośnie zastępowania mleka, tzn. uzupełniania składników odżywczych. Czym najlepiej uzupełniać wapń i resztę? Mam na myśli osobę z Crohnem, więc strączkowe, bobowate itp. odpadają…

    Btw. ogromnie się cieszę, że trafiłam (dopiero!) dziś tutaj. Pół dnia spędziłam na czytaniu 😉

    1. Monika Gabas

      Patrycja, przygotuję o tym osobny wpis :). Ale nie ma się co czarować – przy Crohnie będzie niewielkie pole do popisu bo a) wiele dobrych, roślinnych źródeł odpada ze względu na specyfikę choroby b) wchłanianie przy Crohnie jest znacznie ograniczone, więc żeby uniknąć niedoborów najlepiej byłoby spożywać nieco większe ilości witamin i składników mineralnych, niż te wynikające z zapotrzebowania. Może się okazać, że bez suplementacji będzie ciężko.

  5. Karina

    Ostatnio bardzo popularne stało się bycie na diecie bez mlecznej. Nie pasuje mi to!   Kiedyś byłam chodzącym dziwadłem (zawsze to odbierałam w pozytywnym sensie) bo co to za osoba, która w życiu nie jadła pizzy i tak bardzo wybrzydza!   W moim przypadku taka dieta została wprowadzona już na samym początku przedszkola, więc już prawie 20 lat tak się odżywiam. Już teraz lepiej znoszę jak dodam łyżeczkę mleka do kawy.
    Na szczęście w związku z tym, że dorastałam z taką dietą w ogóle nie tęsknie za pizzą, serkami i innymi tego typu produktami.

    1. Monika Gabas

      Ja uważam, ze trochę na tej popularności diety bezmlecznej zyskujemy, bo w sklepach coraz więcej alternatyw – słodycze bez mleka (najczęściej też bez glutenu i cukru), wegańskie knajpy. Ale przyznam, że od zdiagnozowania nietolerancji do pełnej eliminacji laktozy minęło kilka dobrych miesięcy.

  6. Kasia Gdańsk

    Zastanawiam się nad powiązaniem niedoczynności tarczycy z nietolerancją laktozy? Mam i to i to, moja ciocia podobnie.
    Co do samej nietolerancji to najsilniejsza jest na mleko i jogurty pitne i śmietankę, jedząc ciastka, lody czy sery sporadycznie nie mam objawów.

  7. Mariola

    Moniko, kiedys dawałas link do swego rodzaju planu zywieniowego, ktory , po kolei eliminujac produkty, tak, by sprawdzic jak konkretne z nich dzialaja na np Stan cery czy problemy jelitowe,

  8. Karen

    A co powiesz o mleku bawolim i wytwarzanym z niego serku mozzarella? też będzie szkodził?

    Pozdrawiam

  9. Joanna Wąsik

    Ja już 2 tydzień jestem na diecie bezlaktozowej i dostrzegam ogromną różnicę na cerze.Od czasu do czasu pozwalam sobie na żółty ser, bo nie mam po nim problemów. Dodatkowo stosuję mieszanki ziołowe od lekarza medycyny tybetańskiej, które oczyszczają mój organizm. Czuję się lepiej, choć nie ukrywam, że bardzo mocno trzeba pilnować wszystkiego dookoła. Wyjścia do restauracji to duże wyzwanie 😉

    1. Monika Gabas

      Akurat w kwestii cery znaczenie ma nie tyle laktoza, co inne składniki mleka (https://www.drlifestyle.pl/odzywianie/mleko-a-tradzik-pokonac-tradzik-dieta/) ale to normalne, ze na diecie bezlaktozowej zaczyna się zauważać poprawę, bo po prostu spożycie produktów mlecznych jest znacznie niższe, niż normalnie. Nie wiem od jak dawna jesteś w trakcie oczyszczania, ale uprzedzam, ze w razie gdyby stan cery się pogorszał, to niekoniecznie świadczy to o tym, że “to jednak nie mleko było przyczyną”, a o tym, że np. metale ciężkie wyłażące z tkanek, w których się kumulują, lubią dawać o sobie znać poprzez wypryski 🙂

  10. Piegowata Pisze

    Kiedyś pochłaniałam mleko namiętne, do kawy, do płatków rożnego rodzaju. Od jakiegoś czasu miałam problem z bólami brzucha, wzdęciami, gazami, biegunkami….Był to czas kiedy to postanowiłam nie jeść pieczywa, a że nie miałam pomysłu na śniadania, jadłam codziennie płatki owsiane na mleku. Po takim śniadanku (konkretna miseczka) codziennie przezywałam “rewolucję”. Od odstawienia mleka czuję się o wiele lepiej. Nigdy bym nie przypuszczała, że mleko może mi tak szkodzić. A jednak.

  11. Sandra

    Jak można sprawdzić czy ma się nietolerancję laktozy? Mam na myśli jakieś testy u lekarza czy coś takiego 🙂

  12. Ania

    U mnie nietolerancję stwierdzono w lipcu i od razu ograniczyłam produkty z laktozą. Próbowałam jeść produkty “bez laktozy”, ale nawet mała ilość laktozy w nich zawarta powodowała rewolucje jelitowe. Od października postanowiłam przejść na półroczną dietę w 100% bez laktozy (w kwietniu kupie laktazę i już nie mogę się doczekać aż zjem jakiś dobry ser czy mleczną czekoladę <3) Początek nie był łatwy, ale już trochę się przyzwyczaiłam. Robienie posiłków w domu nie sprawia mi już problemów, lecz tak jak piszesz – najgorsze są restauracje. Pytasz się czy danie ma laktozę, prosisz żeby było bez np. sera, a nikt ci nie powie, że coś było smażone na maśle czy do wypieku bułki dodali mleko. Dlatego nieczęsto bywam w takich miejscach.
    Od kilku lat przyczepiła się do mnie łuszczyca, a z tego co wiem te dwie kwestie są ze sobą powiązane. Niestety w jej zaleczaniu nie idzie mi najlepiej, ale ciągle mam nadzieje, że w końcu się uda!
    PS. Super wpis, czekam na kolejne o tej tematyce 🙂

  13. Ania Kalemba

    Powiem Ci, że nie wyobrażam sobie życia bez przetworów mlecznych! ALE! Kiedyś piłam dużo mleka i nagle po prostu, bez powodu przestałam. I teraz, jak znowu zaczynam pić to mi gorzej. Widocznie wtedy przyzwyczaiłam organizm 🙂 bo nic się nie działo 🙂

  14. Monika Borysiak

    Bardzo mnie zaciekawił wątek redukcji migreny. Raczej nie mam problemów z laktozą, nie wyobrażam sobie życia bez mleka i przetworów mlecznych. Jednak po zjedzeniu sera w większej ilości (np. więcej niż dwie kanapki z serem) kolejny dzień mam z głowy bo nie jestem w stanie się z łózka podnieść. Neurolog powiedziała mi że owszem ser tak jak czekolada może wywoływać migreny, ale nie była w stanie powiedzieć mi dlaczego. Czy to wina laktozy? Mleko i jogurty spożywam prawie codziennie i nic mi niej jest 😉

    1. Monika Gabas

      Monika, ja cierpiałam na koszmarne migreny (troszkę więcej napisałam w tym tekście: https://www.drlifestyle.pl/lifestyle/jaki-lajf-taki-stajl-51/ ). Przeszłam naprawdę szczegółową diagnostykę, byłam leczona przez specjalistkę od migren i… Nic nie pomogło tak, jak eliminacja z jadłospisu laktozy. Powiem więcej – ostatnio lekarz zignorował moją prosbę o przepisanie bezlaktozowego leku. Nie sprawdziłam składu, ufałam tej Pani doktor. W ciągu powiedzmy 10 dni od wzięcia leku głowa bolała mnie trzy razy. Sprawdzam skład a tam laktoza na samym początku listy. Dodam, że nie były to leki hormonalne a w skutkach ubocznych nie były uwzględnione bóle głowy.

      Nie umiem tego wyjaśnić, literatura ma lukę w tej materii, artykułów naukowych niewiele, hipotez też, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że migreny minęły. Aż samej ciężko mi w to uwierzyć.

  15. juliaszc

    Cześć! Mam nietolerancję (taką, w której spokojnie zjem sobie ser żółty i nic mi się nie dzieje, ale mleko krowie czy biały ser odpadają zupełnie), więc bardzo się cieszę że o tym napisalas. Dotychczas się już obczytalam w temacie, ale jest jeden który zazwyczaj jest nieporuszany na stronach czy w np. Food Forum. Mianowicie- kefir/maślanka. Wreszcie o tym ktoś napisal!
    Nie jestem pewna czy rozumiem- jeżeli mamy załóżmy dostęp do ‘wiejskiego’ niepasteryzowanego kefiru czy maślanki, to zawartość bakterii która pojawia się przy fermentacjipomaga w trawieniu laktozy? Działa niejako jak laktaza i rozkłada ten dwucukier? Czy możesz rozwinąć ten temat? Kiedy mogę być w miarę pewna, że po wypiciu kefiru lub maślanki nie będę miała dolegliwości? Będę Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź! Pozdrawiam

  16. Magda

    Po ok. 3 tygodniach eksperymentu stwierdzam, że jakąś nietolerancję na pewno mam, ale taką z którą na szczęście da się funkcjonować 🙂 przez ten czas zdarzyło mi się kilka razy zjeść produkty, które zawierały laktozę i bacznie obserwowałam reakcje swojego organizmu. W ten sposób odkryłam, że jogurt naturalny w niedużej ilości jest dość dobrze tolerowany (choć wolę jednak ten bez laktozy), że mogę zjeść kawałek sera pleśniowego ale z żółtym bywa już różnie, ale najgorzej mój organizm reaguje na wszelkie słodycze i pieczywo, którego składu nie mogłam prześledzić. Dlatego odkąd nie jem całkowicie słodyczy (z wyjątkiem na imprezę rodzinną, bo ciocia mogłaby się obrazić ;), kupnych wędlin i tylko dobre pieczywo, mój brzuch jest mi bardzo wdzięczny. Nawet gdy mąż doda łyżkę masła (100% tłuszczów zwierzęcych) do ziemniaczków na które miał ochotę, no dawno nie jadł 😉

  17. Natalia Barabola

    Nie znalazłam takiego tematu na blogu, więc piszę tutaj: Moniko, czy mogłabyś popełnić jakiś wpis odnoście zaburzeń trawienia, a zwłaszcza wzdęć? Mam z tym duży problem: mój brzuch wygląda jak balonik 24 godziny na dobę, nawet rano i po wypróżnieniu nie jest płaski… Skoro jest wzdęty non stop, ciężko powiedzieć które pokarmy mi szkodzą, ale mam wrażenie ze problem nasila się po surowych owocach i warzywach, pumperniklu, mleka unikam na wszelki wypadek, choć nie wydaje mi się żeby było po nim gorzej niż po innych produktach… Trochę lepiej jest w dni kiedy z rezygnuję z surowizny i jem biały chleb z masłem, chudą wędliną albo dobrej jakości parówkę… Czy jestem skazana na gotowana marchewkę? Dodam ze miewam zaparcia, nie wiem czy gotowanie wszystkiego i białe pieczywo ich nie nasili…Dodatkowo borykam się z niepełnoobjawowym PCOS wiec zalezy mi na w miare niskim indeksie glikemiczym… Zioła, espumisan, xifaxan, kreon, probiotyki, krople – probowałajm wszystkiego…brzuch mam płaski tylko po naprawde porzadnej biegunce przed jakims bardzo stresującym wydarzeniem, ale to nieczesta sytuacja;) jestem ogólnie szczupła, wygladam jakbym była w ciązy;)

  18. Marta

    Moja historia jest taka: wychowywałam się na wsi, gdzie miałam dostęp do świeżego mleka, sera, śmietany. 3,5 roku temu wyprowadziłam się do dużego miasta i po jakimś czasie zauważyłam, że po spożyciu produktów mlecznych mam straszne wzdęcia i gazy. Domyślałam się że to pewnie nietolerancja, ale nie potrafiłam sobie odmówić nabiału i kawy z mlekiem. Miewałam silne bóle głowy, trwające po kilka godzin dziennie średnio raz w tygodniu. Myślałam, że to od ósemek więc je usunęłam, z nadzieją, że bóle głowy miną. Od ekstrakcji minął rok a bóle pozostały. Z Twojego bloga dowiedziałam się, że to może być spowodowane laktozą. Postanowiłam, że zrobię doświadczenie, czy bóle miną po wyeliminowaniu laktozy z diety. Póki co mija tydzień więc nie jestem w stanie powiedzieć czy bóle minęły. Jeżeli nastąpi zmiana na pewno podzielę się z wami informacją 🙂

    1. Monika Gabas

      Ja podtrzymuję swoje obserwacje – migreny pojawiają się u mnie tylko wtedy, gdy zjem coś, co zawierało laktozę (niestety dotyczy to również niektórych leków). Ale nadal nie znalazłam wytłumaczenia dla tego mechanizmu i nie wiem na ile to wyjątkowy związek, a na ile może sprawdzić się u innych. Życzę, żeby zadziałało u Ciebie! Czekam na wieści 🙂

  19. Katarzyna Dziuba

    Ja mam stwierdzoną nietolerancję na białka mleka, czyli nie mogę jeść żadnych produktów pochodnych mleka, myślę (może się mylę), że niektóre osoby źle czujące się po nabiale, a nie mające badań też mogą mieć nietolerancję na białka mleka a niekoniecznie na laktozę 🙂

    1. Ania

      są alergie pokarmowe na białka na cukry, są nietolerancje pokarmowe na białka na cukry
      można też mieć wszystko jednocześnie oraz jak ja mam alergie na mleko i nabiał oraz nietolerancję znowu na mleko i nabiał wtedy nie ważne co szkodzi – nie wolno jadać niczego nawet gotowego bo paprane mlekiem i nabiałem albo na przemiennie – trzeba gary przeprosić
      i gotować wszystko w domu – chuba ześ bogaty to ci ugotują na zlecenie na zamówienie,,,,,

  20. Joanna Rogulska

    Mój lekarz przepisał mi prochy 😉 stwierdził, że po co mam wydawać na badania, skoro jak wezmę tabletki z laktazą i mi pomogą to będę wiedzieć, że to co mi jest to problemy z laktozą. I pomogły….

    Mój problem ciągnął się od porzucenia diety w Naturhouse, całą dietę miałam na bazie jogurtu naturalnego, było go mnóstwo. Po odstawieniu ich supli mój żółądek zwiariował. Szczerze? Nie pamiętam co nie powodowało jakichkolwiek dolegliwości. Ból brzucha był na co dzień. Z czasem to zelżało, ale nie było idealnie. Konfitura z cebuli, mocno mleczna kawa nie działała najlepiej. I tak prawie rok.
    Któregoś dnia “poskarżyłam” się na dolegliwości Karo i to Ona opowiedziała mi, o swoich identycznych dolegliwościach. Zasugerowałam się jej odstawieniem laktozy i ożyłam. Teraz mam nowe hobby, poszukuję po sklepach produktów bez laktozy, a Karol daje wskazówki, gdzie mogę szukać. Czuję się lepiej, o niebo lepiej po mocnym ograniczeniu laktozy praktycznie do zera.

    Warto podkreślić sklepy Auchan! Ich polityka jest świetna, sposób odszukania produktów bez laktozy jest mega łatwe. Poukładali wszystko w lodówkach w raz z innym nabiałem, ale oznaczyli je zielonymi metkami pod produktem. Sama chodzę i czuję się jak dziecko w poszukiwaniu zielonych karteczek 🙂
    Coś tam można znaleźć w Biedronkach, ale tam z dostępnością słabo.

    Bardzo ważny post Monika, mi samej dał sporo nowej wiedzy. 🙂

  21. meg.art

    Całe życie męczyłam się, miałam wyszytkie wymienione na początku wpisu problemy i wiele innych. Zaczełam anallizować problem i w sumie sama zaczęłam podejrzewać tą przypadłość u siebie. Wizyta u lekarza potwierdziła moje przypuszczenia. Od trzech miesięcy przyzwyczajam się do wszytkiego na nowo, co prawda mój organizm jeszcze się nie ustatkował ale samopoczucie jest o wiele wiele lepsze. Uczę się funkcjonowwać i jeść na nowo. Dobrze że w kuchni jestem kreatywna więc jest ok. 🙂

  22. MagdaQ

    Moniko, widziałam, że w innym poście napisałaś, że z badań genetycznych wyszły Ci mutacje w genie MTHFR, orientujesz się, jak powinna wyglądać dieta przy tych mutacjach? Słyszałam, że warto stosować wtedy właśnie dietę bezmleczną i bezglutenową, wiesz coś więcej na ten temat?

  23. Karo (pinchofsalt)

    Moda modą, ale ja i mąż po odstawieniu nabiału w 95% (coś tam czasem zjemy ale sporadycznie) widzimy dramatyczną poprawę. Jak nie jem rzeczy “zakazanych” mój brzuch jest 2x mniejszy i nie boli, wystarczy. Znajomi się pukają w głowę, ale co tam;)

    1. Andzia

      Są zdrowi w ukł.pokarmowym – ja zrobiłam testy płacone nawet jak zleci lekarz, bo zarabiają na biednych chorych. Alergia na mleko, nabiał, owoce morza do tego nietolerancje pokarmowe – znowu mleko, nabiał, pszenica, grzyby, drożdże, migdały, orzechy nerkowca, jajka, surowa cebula bo gotowana np. w zupie już nie szkodzi.

  24. Marta

    Od pół roku interesuję się dietą opracowaną przez dr E. Bednarczyk-Witoszek. Nosi ona nazwę Diety Dobrych Produktów. Jest interesująca z uwagi na bardzo logiczne objaśnienie promowanych w niej zaleceń żywieniowych. W skrócie: Opiera się na jedzeniu pokarmów z listy tzw. Dobrych Produktów, wyłączeniu zbóż i nabiału (dlatego tutaj napisałam ten komentarz), nie jedzeniu więcej niż jednego rodzaju białka w jednym dniu. Ponadto nakazuje rotowanie produktów, tj. nie jedzenie codziennie tego samego, a robieniu odpoczynku od danego produktu min. 3 dni. Uważam, że warto zapoznać się z założeniami tego sposobu odżywiania, ponieważ osobiście doświadczyłam pozytywnych efektów DDP. Dodam, że mam stwierdzoną insulinooporność, PCOS i jestem na etapie normalizowania cyklu – są efekty. Po przeczytaniu Waszych komentarzy myślę też o włączeniu suplementacji cynkiem.

  25. Weronika

    Ja za to mam tradzik na twarzy plecach wgl w drugiej polowie cyklu nasila sie…endokrynolog podejrzewa nietolerancje mleka krowiego,ktora mialam juz za malucha. Moja mama mieszala mleko modyfikowane z krowim(od sasiadow prosto d krowki) i po pol roku takiej diety dostalam silnej biegunki z krwia…lekarze mysleli ze to salmonella a okazalo sie ze lrowie mleko. Byl czas ze pijac mleko czy jedzac lody bolal mnie brzuch, potem przeszlo a teraz juz od dluzszego czasu walcze z tym nedznym tradzikiem majac dwojke dzieci.

  26. Milena

    poczytaj w internecie co to alergia krzyżowa jak masz wziewną to także koliduje z jedzeniem albo lekami,,,,,,za dużo drogich badań, które mogą też nic nie wykazać,,,,,obowiązuje dieta eliminacyjna