Jak pokonać trądzik nie płacąc za to ani złotówki?

Jeśli zsumowałabym wszystkie pieniądze wydane na walkę z trądzikiem, wypryskami i innymi niedoskonałościami cery, wyszłyby z tego takie miliony monet, o których nawet Mrozowi się nie śniło. Próbowałam kilkunastu metod (w tym wielu jednocześnie). Po drodze popełniałam wszystkie możliwe błędy, jedynie pogarszając stan cery. Suszyłam ją na wiór, zapychałam pory, a chcąc je oczyścić stosowałam silne peelingi, rozprowadzając problemy na całą twarz.

Zostawiłam sporo pieniędzy u dermatologów i kosmetologów, przeszłam serie zabiegów kwasami, oczyszczanie manualne i wędrówki różnych dziwnych urządzeń po mojej twarzy. I nic. Odnosiłam wrażenie, że prędzej polski rząd obniży podatki, niż ja zrobię sobie z twarzy pupcię niemowlęcia.

Trądzik a dieta – czy jedzenie ma znaczenie?

trądzik hormonalny trądzik a dieta

Kiedy pytałam specjalistów czy trądzik da się zredukować dietą, słyszałam, że to mity i można spróbować ale szału by się nie spodziewali, bo przecież Pani, Pani Moniko, ma trądzik hormonalny (co ze względu na PCOS od 13 r.ż. nie wydawało się diagnozą nietrafioną), a to nie są takie proste rzeczy, że odstawi Pani czekoladę i będzie wszystko dobrze.

No patrzcie, a jest :).

słuchawki do biegania bluetooth plantronics

Pół roku temu podjęłam decyzję o stosowaniu diety bez laktozy. Miałam ku temu klarowne przesłanki, a a już po pierwszych kilkunastu dniach okazało się, że dieta bezmleczna jest zbawienna dla mojego układu pokarmowego. Pozbyłam się większości dolegliwości, które dawniej występowały tak często, że nie wydawały mi się niczym szczególnie niepokojącym. Na początku wydawało mi się, że to zbieg okoliczności – lepsze okresy cery już dawniej się zdarzały, a złagodzenie objawów zauważyłam już po zwykłym uzdrowieniu jadłospisu. Jednak z każdym kolejnym tygodniem od wyeliminowania mleka z jadłospisu, stan cery się poprawiał. Byłam bardzo ciekawa czy dieta bez laktozy pomoże zwalczyć trądzik. Okazało się, że nie pomogła. Ona go po prostu zmiotła z powierzchni skóry.

-> Przeczytaj: Jakie korzyści dała mi eliminacja laktozy oraz co skłoniło mnie do decyzji o wyrzucenia mleka i jego przetworów z jadłospisu

nietolerancja laktozy skutki

Zdjęcia, którymi obrazuję zły stan mojej cery wykonałam po weekendzie w trakcie którego 3 razy jadłam dania zawierające niewielkie ilości przetworów mlecznych (jedzenie poprzedziłam przyjęciem enzymu wspomagającego trawienie laktozy). Taka reakcja skórna powtarza się za każdym razem, gdy do mojej diety wpadną dania zawierające mleko. Zastanówmy się, dlaczego (i czy faktycznie) mleko negatywnie wpływa na stan skóry.

Mleko a trądzik – czy mleko ma wpływ na trądzik? Spójrzmy na liczby i szybkie fakty

  • 77 NIE / 56 TAK – gdy zapytałam członków mojej grupy na Facebooku o to czy zauważają wpływ nabiału na pogorszenie stanu cery, 77 osób odpowiedziało nie, a 56 potwierdziło związek picia mleka i jego przetworów na pogorszenie stanu cery
  • zwiększone spożywanie nabiału (równe bądź większe dwóm szklankom mleka i jego przetworów) w okresie dojrzewania, nasila objawy trądziku (w tym badaniu nie wykazano różnego wpływu nabiału półtłustego i pełnotłustego na stan skóry)  [1];
  • mleko może powodować (czy częściej: nasilać) trądzik ze względu na[2,6]:
    • zawarty w nim czynnik IGF-1 – nasilający łojotok, który sprzyja rozwojowi zmian skórnych
    • wysoki indeks glikemiczny, wywołujący wyrzut insuliny, który z kolei stymuluje wyrzut androgenów (w tym testosteronu), które sprzyjają rozwojowi problemów skórnych – boleśnie przekonują się o tym m.in. dziewczyny chorujące na PCOS
    • zwiększeniu poziomu DHT (dihydrotestosteronu – aktywnej formy testosteronu) sprzyja nie tylko wysoki IG, ale też zawarte w mleku prekursory testosteronu (substancje wyjściowe, z których później dany związek powstaje)
  • jeśli nie chcesz rezygnować ze spożywania mleka i jego przetworów, wybieraj bezpieczniejsze dla skóry (i znacznie korzystniejsze dla przewodu pokarmowego) produkty niepasteryzowane (fermentowane, tzw. świeży nabiał); bakterie zawarte w takich produktach wykorzystują część IGF-1 (czynnika, który jest podejrzewany jako główny winowajca nasilenia trądziku po spożywaniu mleka), dzięki czemu produkt końcowy (np. świeże mleko, niepasteryzowany kefir czy maślanka) ma go mniej i nie wywołuje silnych reakcji skórnych [3]
  • mleko pełnotłuste może być bezpieczniejsze, niż mleko o obniżonej zawartości tłuszczu[4] – prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że w procesie odtłuszczania mleka pozbawia się go również części estrogenów i progesteronu, które pozytywnie wpływają na stan cery i mogą działać łagodząco na objawy trądziku

Czy czekolada powoduje trądzik?

  • rezygnacja z czekolady jest często proponowana przez dermatologów jako wsparcie leczenia trądziku, nie dziwi więc fakt, że aż 66% spośród 316 greckich nastolatków [5] twierdziło, że jedzenie czekolady wpływa negatywnie na stan cery
  • jednakże inne badania [2] wykazują związek jedzenia czekolady ze zwiększonym wydzielaniem sebum i pogorszenie stanu skóry u około 1/3 badanych
  • co istotne, większość hipotez mówi o potencjalnej szkodliwości czekolady ze względu na zawarte w niej mleko i środki konserwujące, a nie na bezpośredni związek jedzenia czekolady i powstawania wyprysków, co znaczy mniej więcej tyle, że u osób, u których czekolada powoduje nasilenie trądziku, taką samą reakcją skutkowałoby spożycie ilości mleka zawartego w czekoladzie
  • trudno ocenić wpływ czekolady na trądzik ze względu na różnorodny skład poszczególnych czekolad

Laktoza a trądzik

Powyższe fakty pokazują, że to nie laktoza powoduje trądzik. Mogą za to powodować go (subtelne) zmiany w wydzielaniu hormonów  (m.in. insuliny i w mniejszym stopniu DHT). spowodowane przez spożywanie mleka. U osób ze zdiagnozowaną nietolerancją laktozy, po wyeliminowaniu jej źródła (czyli mleka i przetworów mlecznych) stan skóry poprawia się za sprawą ograniczenia spożycia mleka, a nie samej laktozy. Efekt poprawy stanu skóry raczej nie wystąpi przy spożywaniu mleka i nabiału bezlaktozowego (bo to nie laktoza jest przyczyną potencjalnych problemów).

Czy mleko powoduje trądzik?

Mimo powyższych informacji nie postawiłabym wyroku: mleko powoduje trądzik. Powyższe fakty i wyniki badań to tylko przesłanki i hipotezy, ale do dziś nie znamy niepodważalnego wyjaśnienia, które postawiłoby kropkę nad i w dyskusji na temat związku spożywania mleka i występowania trądziku[7].

Jednak jeśli od długiego czasu borykasz się z problemami skórnymi, rozważ eliminację mleka i jego przetworów na 8 tygodni. Pamiętaj, że poza oczywistymi produktami (mleko, jogurty, kefiry, sery itp.) mleko znajduje się również w pieczywie (tostowym i większości głęboko mrożonych wyrobów chlebopodobnych), a w ogromnych ilościach – w słodyczach.

Pamiętaj, by w okresie eliminacji mleka nie zmieniać kosmetyków pielęgnacyjnych, nie stosować nowych zabiegów, maseczek, suplementów. Nie zmieniaj nic, oprócz usunięciu z jadłospisu mleka i jego przetworów. Tylko wtedy będziesz mógł obiektywnie ocenić wpływ (nie)spożywania mleka na stan skóry.

Jeśli próbowałeś sprawdzić na sobie wpływ mleka na trądzik, podziel się swoimi obserwacjami w komentarzu. Czy w Twoim przypadku coś się zmieniło? A może zauważyłeś nasilanie się objawów trądziku po spożywaniu przetworów mleka?

Bibliografia:

  1. Acne and dairy products in adolescence: results from a Norwegian longitudinal study, 2016
  2. Significance of diet in treated and untreated acne vulgaris, 2016 – bardziej zainteresowanym tematem korelacji spożywania mleka z trądzikiem, polecam lekturę tego artykułu przeglądowego
  3. Role of insulin, insulin-like growth factor-1, hyperglycaemic food and milk consumption in the pathogenesis of acne vulgaris, 2009
  4. Adilson C, Thais Abdalla M. Acne and diet: truth or myth?, 2010
  5. Diet and acne: a review of the evidence, 2009
  6. Milk and Milk Products in Human Nutrition, 2010
  7. Acne and Nutrition: A Systematic Review., 2016

Zostaw komentarz

  1. Natalia | Zielonym Okiem

    To pewnie dużo zależy od rodzaju trądziku i tego, co się za nim kryje. Mi się przydarzyło coś innego niż Tobie, ale muszę się tą niesamowitą historią podzielić:

    W lipcu ubiegłego roku moja skóra dostała napadu trądziku hormonalnego skoncentrowanego głównie na brodzie i czole. Okropne, podskórne gule, których nie dało się usunąć żadną dietą i żadną pielęgnacją. Wcześniej w życiu też miewałam okresowo syfy na brodzie, ale nigdy w takim nasileniu. Chwytałam się wszystkiego – zainteresowałam się dietą wegańską i wyeliminowałam z diety cały nabiał – miesiące mijały, poprawy nie było żadnej… Mało tego, zdiagnozowano u mnie PCOS (od zawsze miałam nieregularny, ponad 60-dniowy okres). W tym samym okresie koleżanka powiedziała mi o stronie lekarki Lary Briden – to kobieta, według której większość diagnoz PCOS jest źle postawiona, z holistycznym podejściem do człowieka. Dzięki jej artykułom wykonałam szereg badań, eliminując po kolei trzy z czterech typów PCOS (opisuje je na swojej stronie) i zdecydowałam się na codzienną suplementację cynkiem, magnezem i jodem. Wszystkie te suplementy kosztują mnie może 20zł miesięcznie. Zaczęły dziać się cuda! Trądzik zaczął zanikać, stany zapalne wyparowały. Dostałam okres po 38 dniach (gdzie zawsze miałam po ok. 60). Teraz mam kolejny po 35, jak nigdy! Skóra coraz lepsza, tak samo samopoczucie. Za jakiś czas zrobię ponownie USG – prawdopodobnie wcale nie mam PCOS, choć niektórzy lekarze chcieli mnie już karmić metforminą i antybiotykami.

    Czy to nie zabawne, że mój trwający całe dorosłe życie brak równowagi hormonalnej powodował brak składników odżywczych? Bo jak to wytłumaczyć, że już po kilku dniach suplementacji cynkiem, magnezem i jodem moje ciało dostało supermocy? Niestety żaden polski lekarz mi nigdy takiej metody nie zalecił, takie informacje są tylko w anglojęzycznym internecie.
    Rozpisuję się tu, bo może komuś to pomoże 🙂 Jednemu odstawienie laktozy, innemu cynk – trądzik to wskazówka, że nie gra nam coś w środku i u każdego rozwiązanie może być trochę inne. Warto próbować!

      1. Natalia | Zielonym Okiem

        15mg cynku, 150 jodu, 60 magnezu. Przy czym głównym cudotwórcą jest u mnie chyba cynk, bo od niego zaczęłam (później dołączyłam magnez i jod, biorę też tran z wit. A i E) i już od niego samego zaczęły się duże zmiany, pozostałe suplementy to ugruntowują. Są ciekawe artykuły o tym, jak ważne są cynk i jod dla pracy jajników. Jeszcze nigdy nie miałam tak przewidywalnego, podręcznikowego cyklu 🙂

        1. Magda

          Jod już przyjmuję, cynk chyba kiedyś łykałam ale wtedy miałam ogólnie lepsza cerę więc może nie powiązałam 🙂 a jakiś suplement bierzesz co ma wszystko czy każdy osobno kupujesz?

          1. Magda

            Po prawie dwóch tygodniach brania tabletek i ograniczeniu nabiału widzę różnicę 🙂 skóra jest jasniejsza, state ślady powoli znikają, jedyny minus to taki ze chyba to co miałam niedoleczone teraz wychodzi do wierzchu ale za to leczy się już do końca. Znikają podskórne grudki 🙂

    1. Monika Gabas

      W 100% zgadzam się z kulejącą umiejętnością diagnostyki PCOS – u mnie dopiero niedawno udało się wytypować główne źródło problemu, z którym trzeba walczyć. Na wcześniejszych etapach (przez blisko 10 lat) nikt nie wiedział dlaczego terapia nie przynosi pożądanych rezultatów. Dobry specjalista to po prostu skarb.

      Suplementy, które wspominasz bardzo często były wzmiankowane w artykułach, które podlinkowałam w bibliografii. Nie dziwię się, że przyniosły tak dobre rezultaty!

      Zwrócę uwagę na jeszcze jedną, potencjalną korelację: być może niedobory wynikały nie z ubogiej diety, a właśnie z zaburzonego wchłaniania przez upośledzoną mikroflorę bakteryjną jelit. Może winna jest antybiotykoterapia w dzieciństwie (czy nawet w wieku dorosłym), może niezdiagnozowana nietolerancja laktozy i jedzenie nabiału przez całe życie, może to inna nietolerancja upośledzająca wchłanianie? Opcji jest naprawdę dużo i jak sama słusznie zauważyłaś, dopiero holistyczne podejście rozjaśnia wiele zagadnień.

  2. ja_tylko_przechodze

    O, ciekawa właśnie byłam jak tam ostateczne efekty. Cieszę się, że się udało! 🙂

    Mam tylko małą uwagę: z całą sympatią do autorki strony (bo lubię Cię czytać i znalazłam tu sporo wartościowej wiedzy) – tytuł dość clickbaitowy. Super, że trafiłaś na sposób dla siebie. Ale nadal pozostaje 42234 innych przyczyn, w zależności od człowieka, i takie robienie fałszywej nadziei większości osób, która tu trafi (a nabiał niekoniecznie im szkodzi), wydaje mi się trochę słabe. No, ale możliwie, że jestem ciut przewrażliwiona, po xx ludziach na ulicy, ekspedientkach w sklepie etc., którzy przeczytali gdzieś o GENIALNYM SPOSOBIE KTÓRY LECZY TRĄDZIK 100 % SKUTECZNOŚCI i poczuli potrzebę dzielenia się nim ze mną, kompletnie niepytani.

    Tak czy inaczej, na razie pomagają mi np. zabiegi dość ostrymi kwasami (zeszło 80% po połowie serii, a borykałam się z problemem od ponad 12 lat i przetestowałam już różne podejścia). 🙂

    Powodzenia dla wszystkich, którzy zmagają się z tym cholerstwem – oby każdy znalazł swój sposób! 🙂

    1. ja_tylko_przechodze

      o, a z takich metod wewnętrznych: unikać przeziębień, chorób. BARDZO dbać o odporność. każde przeziębienie to mega-wysyp. ktoś też tak ma? 🙂

    2. Monika Gabas

      Biorę to na klatę – mam świadomość efektu, jaki może wywołać tytuł i zdjęcie, ale mam też nadzieję, że osoby zainteresowane doczytają artykuł do końca, by zobaczyć, że mleko nie jest winowajcą trądziku zawsze i wszędzie. Ale efekt ekspertów z ulicy znam i nie dziwię się, że Cię drażni ;). Zgadzam się z kwestią obniżenia odporności rzutującego na stan skóry – to ma nawet sens w etiologii trądziku, jeśli spojrzeć na niedobory, które go nasilają. Np. cynk bardzo często przewija się w artykułach, a niedobór cynku jest też związany z obniżoną odpornością. Podczas chorób np. przy antybiotykoterapii (często nawet mimo stosowania leków ochronnych) flora bakteryjna jelit jest osłabiona, co też rzutuje na efektywność wchłaniania witamin. Pewnie znalazłoby się wiele innych wyjaśnień tej tezy, ale obserwacja słuszna 🙂

  3. Kasia Gdańsk

    U mnie trądzik nasila się od stresu i wtedy gdy kilka dni z rzędu posilam się słodyczami… zauważyłam też że mam nasilony po spożyciu ketchupu (chyba z każdej firmy) oraz po chrupkach orzechowych 🙂
    Nie spożywam laktozy bo jej nie trawię, ale nie zauważyłam “wow” po jej odstawieniu. Natomiast zauważyłam też że przeterminowane kremy nasilają oraz nieużywanie toniku antybakteryjnego:)
    Obecnie używam linii DrMedica TRĄDZIK (stara seria- BielendaPharm) i te kosmetyki zrobiły WOW na mojej twarzy gdy zaczęłam je używać jakieś 3 lata temu 🙂

  4. Ania Kalemba

    Ja na szczęście nigdy jakiś większych problemów z cerą nie miałam. Czasem pojawia się jakaś niespodzianka, związana głównie z moim cyklem miesiączkowym 😀 Ale mój brat miał duże problemy i lekarz zalecił mu rezygnację z czekolady 🙂

  5. Anastazja

    Pkt o DHT. Możesz go rozwinąć?? Skąd masz takie info? Jeśli masz jakieś arty albo sprawdzone informacje to proszę bardzo o namiary. Pozdrawiam ciepło!

    1. Monika Gabas

      Mechanizm w skrócie i ogromnym uproszczeniu (żeby ułatwić zrozumienie sedna mechanizmu)
      DHT (aktywna forma testosteronu) naturalnie występuje w mleku (choć to jeszcze nie jest brane za największą “zbrodnię” na rzecz w trądziku, gdyż są to na tyle małe ilości, że konwersja w wątrobie wystarcza, by poziom tego hormonu w organizmie nie zmieniał się – https://escholarship.org/uc/item/77b9s0z8) ale ponadto jest w nim zawarta 5-alfa-reduktaza, dzięki której może zajść synteza DHT. Zwiększone ilości DHT w organizmie powodują zwiększone wydzielanie łoju (w gruczołach łojowych znajdują się receptory androgenne), a zwiększone wydzielanie łoju sprzyja namnażaniu bakterii,a tym samym rozwojowi trądziku.

      Mechanizm cytując PGT (w przypadku mleka znaczenie ma właśnie 5 alfa reduktaza – prekursor DHT zawarty w mleku)
      W etiopatogenezie trądziku główną rolę odgrywa pochodna
      testosteronu, 5-α-dihydrotestosteron (DHT), który powstaje
      z testosteronu pod wpływem enzymu – 5-α-reduktazy.
      DHT zwiększa m.in. wydzielanie cytokin prozapalnych
      (IL-1, IL-6, TNF-α) przez sebocyty [8]. Wyróżnia się dwa
      typy 5-α-reduktazy: typ I (OUN, wykazuje aktywność
      w gruczołach łojowych i wątrobie) i typ II (wątroba, narządy
      płciowe, działa w obrębie mieszków włosowych
      skóry owłosionej głowy, brody i klatki piersiowej) [9, 10].
      U kobiet głównym prekursorem DHT jest androstendion,
      który może być przekształcany za pomocą 5-α-reduktazy
      w 5-α-androstendion, stanowiący prekursor DHT, lub za
      pomocą dehydrogenazy 17-β-hydroksysteroidowej w testosteron,
      z którego może powstać DHT (pod wpływem
      5-α-reduktazy).

      Wiarygodne artykuły:
      http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1600-0625.2009.00924.x/full https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4884775/

      Wiele o korelacji DHT i trądziku można przeczytać również w artykułach dotyczących PCOS.
      Źródłem polskojęzycznym, który mówi o bezpośrednim związku podwyższonego poziomu androgenów u kobiet z trądzikiem mówią Rekomendacje Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Kompleksowa terapia hormonalna u kobiet z trądzikiem (skopiuj to w Google, bo nie da się załączyć PDFa w komentarz)

      Najbardziej obrazowym przykładem na faktyczny związek poziomu testosteronu z trądzikiem są chyba zdjęcia insta karków, których sylwetki i rezultaty (niewspółmierne do czasu i włożonej pracy) mogą wskazywać na stosowanie środków zakazanych. Bardzo często u takich facetów (niestety można to też często zauważyć na niecertyfikowanych zawodach kulturystycznych) widać wysyp na plecach, karku i twarzy. Oczywiście nie sugeruję, że picie krowiego mleka wywraca do góry nogami gospodarkę hormonalną tak jak środki zakazane mające się przyczynić rozrostowi tkanki mięśniowej!

      To tylko dość wyraźny przykład na potwierdzenie działania mechanizmu.

  6. Justyna Z

    Bardzo ciekawy artykuł. W moim wypadku podejrzewam wszelkiej maści słodycze… i może fast foody… Miałam kilka dłuższych okresów niejedzenia słodyczy i generalnie stan cery diametralnie się poprawiał. Przy czym pozwalałam sobie na kilka kostek gorzkiej czekolady (prawie) codziennie. Dlatego w moim wypadku teoria o czekoladzie nie działa. Jako głównego winowajcę wskazuję CUKIER ;/

  7. Magda

    Czyli mleko i jogurt bez laktozy o tak powinny pójść w odstawkę? U mnie to plus raz na ruski rok plasterek sera żółtego i twaróg to właściwie jedyny nabiał jak spożywam. Czyli całkiem wyeliminować czy coś jest dozwolone? 😉 bo u mnie ostatnio wraz ze zdiagnozowaniem Hashimoto nastąpił mega wysyp. Czuję się jakbym znowu miała 17 lat 🙁

    1. Monika Gabas

      Artykuły, które czytałam, nie pozostawiają wątpliwości – to nie laktoza jest winowajcą problemów skórnych w mleku, a jego inne składniki.

      A może ten wysyp został nasilony przez stres związany z diagnozą?

      1. Magda

        Po diagnozie plus minus doświadczalne sprawdziłam że mój brzuch lepiej funkcjonuje gdy laktozę omijam ale produkty bez laktozy tolerował dobrze. Na początku podejrzewałam, że to po prostu hormony szaleją, bo jednak jako tako mój organizm funkcjonował a tu nagle dostał kopa w postaci syntetycznych hormonów. I generalnie dużo różnych rewelacji na początku odczuwałam 😉 no ale ostatnie wyniki pokazują już ft3 i Ft4 idealne a tsh 2,7 więc powinno się chyba uspokajać a tu nie bardzo. Przez lata też nie specjalnie zauważyłam u siebie związku ze spożycie czekolady a trądzikiem więc tak myślę gdzie jeszcze szukać 😉 a stresu związanego z chorobą nie odczuwam już że 2 mce i w pracy też sobie odpuściłam bo to wiem że mi nie wolno się denerwować 🙂

  8. Asia Majewska

    Hmm, niestety też się borykam z PCOS i faktycznie po słodyczach jest źle. Bo mleko już odstawiłam dawno, tzn myślałam ze odstawiłam a tu psikus ze słodyczami. Ale ciekawi mnie inna rzecz, bo słyszałam że PCOS można wyleczyć dietą? możesz coś podpowiedzieć czy to w ogóle możliwe? bo 10lat hormonów już mnie zmęczyło 🙂

    1. Monika Gabas

      Wyleczyć to może za dużo powiedziane – wszystko zależy od tego, jak daleko PCOS zabrnęło, jakie zmiany zaszły na jajnikach. Ale z pewnością można ograniczyć objawy odpowiednio manipulując dietą. Można np. zapobiec rozwojowi insulinooporności (a w dalszej konsekwencji cukrzycy typu II). Dietą można zadziałać objawowo, ale przyczyny niestety nie usuniemy.

  9. Magdalena

    Nazywam się Magda i mam trądzik :). Tzn miałam i miewam czasem. Co jest dla mnie osobistym sukcesem, że nie wyglądam jakbym miała ospę permanentną. Czy to cud? Pewnie niejeden z moich dermatologów tak by to nazwał. Może któraś z Was trafiła na kompetentnego lekarza, moi co pół roku zmieniali mi antybiotyk na inny (bo wcześniejszy przestawał działać) i czasem dodawali retinoidy. Efekt: skóra sucha jak wiór, zaczerwieniona jak pomidor i autentycznie mnie bolała. Coś mi mówiło: nie idź tą drogą Magdaleno. A kiedy usłyszałam od lekarza, że wg niego całe życie mam spędzić na smarowaniu się lekami, powiedziałam sobie dość. Uważam, że każdy, kogo dotyczy problem trądziku, powinien bacznie siebie obserwować i nie spodziewać się, że otrzyma odpowiedź po tygodniu. Ja najpierw zmieniłam pielęgnacje. Moja biedna cera dostała masę nawilżenia, to była taka ulga!. Wszystko co wysuszało poszło do kosza (albo do mycia pędzli). Do tego delikatne złuszczanie raz na jakiś czas.O mojej pielęgnacji mogłabym pisać i opowiadać naprawdę długo (bo jest to dla mnie tak niesamowite, jak pierwszy krok człowieka na księżycu), więc tu się zatrzymam, bo nie wypada być taką gadułą :). Co do diety… Ma znaczenie. Przekonałam się o tym po świątecznych szaleństwach kulinarnych, gdy na mojej twarzy zrobiła się jesień średniowiecza. Jeszcze nie wiem co konkretnie na mnie tak działa. Może rzeczywiście przetwory mleczne? Zamieniam się w detektywa i wyśledzę gagatka. A na razie powrót do mojej codziennej diety pomaga i buzia dochodzi do siebie. Reasumując walka z trądzikiem to nie jest łatwy kawałek chleba (bez glutenu oczywiście;) ), ale można ta walkę wygrać (albo chociaż większość bitew). Życzmy sobie powodzenia.

    1. Monika Gabas

      Moja pielęgnacja też bazuje teraz na nawilżaniu i złuszczaniu – skóra jest fajnie odżywiona :).

      Rozbawił mnie fragment o chlebie! 🙂

  10. agrafka

    Monika, super wyglądasz! 🙂

    U mnie też pomogło odstawienie mleka + przede wszystkim słodyczy. To nie jest tak, że teraz w ogóle nie mam problemów z cerą i wyglądam jak miss polonia, ale widzę zdecydowaną poprawę. Ogółem w przypadku pielęgnacji cery sprawdza się, moim zdaniem, zasada “less is more”, czyli im mniej jemy szkodliwego jedzenia, im mniej stosujemy kosmetyków i im prostsze je wybieramy, tym lepiej. U mnie np. super sprawdza się prosty krem rokitnikowy zamiast wymyślnych kremów z górnej półki oraz domowej roboty tonik do twarzy: woda + ocet jabłkowy.

    Swoją drogą jeśli ktoś ma problem z pryszaczami i nieregularne miesiączki, to polecam odstawić cukier. To było zalecenie mojej dermatolog (a jednak tacy się zdarzają!) – po 4 miesiącach takiej diety cykl miesiączkowy chodzi jak w zegarku, a cera wygląda o niebo lepiej.

  11. Malwina

    Z tymi milionami to zgadzam się w 100%. Próbowałam już też wielu sposobów dermatolog, wszelkie maści, żele, peelingi, zabiegi na twarz złuszczające na skórek, niestety pomagało to tylko chwilowo a trądzik jak był tak znikał częściowo i powracał, nawet ze zwiększoną siłą ;( Niestety u mnie wyeliminowanie mleka nie dało zauważalnych rezultatów. Wyeliminowałam również pieczywo (nawet nie pamiętam kiedy jadłam ostatni raz), słodycze również odstawiłam, wszelkie kefiry, jogurty tak samo i problem dalej istnieje. Badania testosteronu i wszelkie inne wykonane z krwi wyszły dobrze, także nie wiem co jest u mnie przyczyną i jak dalej z tym walczyć… Ale super, że są osoby, którym ta eliminacja pomogła 🙂 🙂 Warto próbować i szukać własnego sposobu 🙂 🙂

    1. Monika Gabas

      Mój endokrynolog bada aktualnie trop wrażliwości receptorów na androgeny – bo poziom androgenów udało się zbić, a objawy niestety nie idą z tym w parze. Podejrzewa sytuację, w której androgeny są w normie, ale receptory są hiperwrażliwe i na mniejsze dawki hormonów reagują w “przesadzony” sposób

  12. Klara|JestKlarownie

    Hej 🙂 Mam pytanie odnośnie produktów tak jak mleko, serek, czy inny nabiał “bez laktozy”. Czy dopuszczasz je w swojej diecie, czy osoba z nietolerancją powinna ich raczej unikać? Z góry dziękuję za Twoja odpowiedź 🙂

    1. Monika Gabas

      Jeszcze ich nie wyelminowałam, ale ograniczam – nie ze względu na nietolerancję laktozy (bo w trakcie procesów przetwórczych jest ona usuwana niemal w całości), ale ze względu na inne niekorzystne aspekty (np. ten przytoczony we wpisie) spożywania mleka. Zamierzam ograniczyć do minimum a za minimum biorę na przykład sytuacje, w których babcia zrobi sernik specjalnie dla mnie i wtedy w nosie mam cerę czy inne dziwne reakcje, bo po prostu są dla mnie mniejszym priorytetem 🙂

      1. Klara|JestKlarownie

        Jasne 🙂 Czasami są ważniejsze rzeczy 🙂 A nie wiesz może, czy ten proces pozbywania laktozy jest szkodliwy dla wartości odżywczych np. twarogu. Czy oni poprostu dodają tam laktazę?

  13. Magda13

    Ja nie zauważyłam jakiegokolwiek wpływu mleka, glutenu, słodyczy ani niczego innego na moją cerę 🙂 To, co istotnie na nią wpływa (negatywnie) to przegrzanie i nadmierne dotykanie skóry. Mam trądzik, większy lub mniejszy od lat, wysuszone policzki i skórę wokół oczu, czoło i nos robią się tłuste w ciągu godziny od ich umycia, są całe pokryte zaskórnikami 🙁 Co ciekawe, jedyną poprawę (z wyjątkiem leków) zauważyłam, gdy przez miesiąc piłam codziennie drożdże. Chciałam w ten sposób uzdrowić włosy, ale to moja skóra zrobiła się gładka, czysta, po prostu piękna! Ale nie wróciłam nigdy potem do tej kuracji, bo po każdym łyku drożdzy musiałam walczyć z odruchem wymiotnym… Są obrzydliwe w smaku.

    1. Monika Gabas

      Rozważam “drożdżoterapie” ale też chyba musiałabym wymyślić jakiś koktajl, do którego dodawałabym drożdże, bo nie daję rady podobnie jak Ty ;). A co do dotykania skóry, to ja mam jeszcze jeden punkt, na który jestem rpzeczulona – kontakt telefonu ze skórą. Po zajęciach a laboratorium, gdzie oznaczaliśmy różne próbki pod kątem zestawu występujących na nich bakterii, okazało się, ze ich największe zagęszczenie jest nie w łazience, nie na korytarzu, nie w damskiej torebce, a na komórce właśnie. Od tamtego czasu niechętnie tulę telefon do policzka :D.

  14. Jola (Yolsh)

    Ja u siebie nie zauważyłam związku z trądzikiem, za bardzo. Owszem w niektórych strefach, ale nie na brodzie. Jestem uczona na gluten, więc jego nawet minimalne spożycie powoduje nasilenie problemu, ale zupełne odstawienie brody nie wyleczyło. Kiedy coś wyskakuje mi na czole, to na 100% jedzenie. Nie wiem tylko jakie, bo za rzadko coś mam. Obstawiam, że to, co jest na policzkach od czasu do czasu, to też jedzenie. Znowu za rzadko, aby wiedzieć jakie. Tylko z brody niczym trądziku wyleczyć nie mogę.

      1. Jola (Yolsh)

        Nie czytałam. Od kiedy mam zakaz jego spożywania nie bardzo interesuje się książkami na jego temat.

  15. Aga

    Ja, z tych samych względów też unikam od jakiegoś czasu wszystkiego co ma w swoim składzie mleko, nauczyłam się nawet pić czarną kawę bez cukru, a kiedyś była dla mnie obrzydliwa 🙂 Trudno było mi się z tym pogodzić i przez kilka lat ignorowałam informację, że mleko może w jakiś sposób przyczyniać się do pojawiania się niespodzianek na twarzy 🙂 Najtrudniej oczywiście odstawić słodycze – głównie z czekoladą mleczną w składzie. Na mojej twarzy jest kilka niespodzianek po ostatnich świątecznych słabościach (kulki ferrero rocher – jak bez tego żyć? ;)), ale postanowiłam, że ważniejsza jest dla mnie obecnie ładna twarz (zdrowie też, ale motywacja co do twarzy silniejsza). Mam jedno pytanie – co z masłem? Wiem, że to głównie tłuszcz, ale mleczny. Używam masła klarowanego do smażenia i zwykłego masła 82% tłuszczu do smarowania pieczywa, czasem do warzyw, żeby lepiej smakowały i w końcu witaminy rozpuszczają się w tłuszczach (i oliwa to dla mnie nie te same doznania smakowe) 🙂 Czy mogę uznać, że masło aż tak bardzo mi nie zaszkodzi, bo to głównie tłuszcz? Pozdrawiam

    1. Monika Gabas

      Masło ekstra (czyli wspomniane w Twoim komentrzu 82%) jest najlepszym wyborem, bo zawiera najmniej laktozy (około 0,6%) a najwięcej mają jej masła śmietankowe (około 3%). Masło klarowane ma bardzo mało laktozy :).

  16. Oszczędnica

    Ja też się ostatnio zastanawiam czy te przetwory mleczne przypadkiem mi nie szkodzą – na brzuch na pewno, twarz być może też. Mam pytanie co dodać do swojej diety jeśli wyeliminuję z niej mleko, twaróg, jogurt? Nie chciałabym pozbawić się potrzebnych składników odżywczych.

  17. sewilka

    Właśnie ostatnio brałam dużo antybiotyków, po wyrwaniu 8… Więc poszły w ruch jogurty itd. Bo probiotyki i nie trzeba gryźć…i właśnie zauważyłam na dekolcie całe wojsko krost itd. Teraz wiem gdzie szukać winnego

    1. Małgorzata Miziur

      w zwykłym jogurcie jest za mało bakterii , żeby zapobiec jelitowym powikłaniom antybiotykoterapii 😉 lepiej po prostu brać probiotyk 🙂

        1. sewilka

          Brałam synbiotyk, jestem już zahartowanym pacjentem;) jogurty miały być tylko dodatkiem… ale zamiast pomóc, jak widać po mojej skórze, tylko zaszkodziły. A zaczęło się od kaszki na ramionach, której o dziwo nie zauważyłam jeszcze jak karmiłam małego i byłam na eliminacyjnej.

          1. Monika Gabas

            Najlepszym probiotykiem z nabiału byłby nabiał świeży – prosto od krowy, albo po prostu taki, który nie przeszedł pasteryzacji. Wtedy byłby dostawcą dobroczynnych, zdrowych, naturalnie występujących w mleku krowim bakterii, które pomagają nie tylko odbudować florę bakteryjną ale m.in. również trawić laktozę! 🙂

  18. Reni

    Witam, włączę się do dyskusji jako “nowa” i czy przypadkiem wszystkie Panie nie jesteście uczulone na białko mleka krowiego? bo czym innym jest nietolerancja laktozy, która wpływa na sprawy – upraszczając jelitowe, a zupełnie inaczej reaguje skóra, kiedy mamy alergię na mleko…skóra wówczas jest sucha, wiecznie podrażniona, czerwona od drapania, w krostkach, swędzi, piecze, łuszczy się – tragedia, wiem bo mam jest to tzw. AZS – od 4 lat nie mam problemu, ale dieta jest restrykcyjna i pielęgnacja!! Myję się tylko i wyłącznie preparatami emolientowymi (nie podam nazwy, żeby nie uznano mnie za ukrytą kryptoreklamę) i non stop smaruję również takowym kremem i funkcjonuje 🙂 Pozdrawiam

    1. Monika Gabas

      Ja z pełną odpowiedzialnością mogę napisać, że mam zdiagnozowaną nietolerancję laktozy (wraz z oznaczeniem mutacji sprzyjającej temu zjawisku) i jednocześnie testy alergiczne nie wykazały alergii na białko mleka krowiego :).

      1. Reni

        Ale u mnie testy też nie wykazały alergii ani skórne ani z krwi! Dopiero dieta eliminacyjna odpowiedziała o co chodzi 🙁

  19. Kosmetolog Marta

    Ja jako kosmetolog potwierdzam fakt że jeśli połączymy dietę+ pielęgnację skóry+ ćwiczenia wtedy nasza cera będzie wyglądać po prostu dobrze.
    Trądzik to nic innego jak nieustabilizowane hormony i wcale nie zaczyna się w momencie jak mamy wysyp pryszczy na skórze.
    Trądzik zaczyna się o wiele wcześniej, jak jeszcze nasza skóra wygląda świetnie.
    Dlatego polecam wszystkim nastolatkom które czytają Monika bloga przejrzenie nie tylko swoich jadłospisów ale także kosmetyków 🙂

      1. Kosmetolog Marta

        Blog nie był do końca tym miejscem gdzie się spełniałam, dlatego nie chciałam robić nic na siłę i po prostu odpuściłam 🙂 Wrócę tam ze zdwojoną siłą ale jeszcze nie teraz 🙂

  20. Marta

    Od wielu lat zmagam się z hormonalnym trądzikiem i nie przypuszczałabym, że spożywanie nabiału może mieć na na niego jakis wpływ. Postaram się spróbować odstawić nabiał na jakiś czas, żeby zobaczyć czy zauwazę u siebie jakies efekty, ale łatwo nie będzie gdyż obecnie nabiał jem prawie codziennie.

    1. Monika Gabas

      Marta, jeśli się zdecydujesz, pamiętaj o “skanowaniu” etykiet różnych produktów pod kątem poszukiwania w nich mleka (np. wędliny, kiełbasy, pieczywo głęboko mrożone). Tylko wtedy będziesz mogła ocenić realny wpływ mleka na Twoją skórę.

  21. Agata

    Dziękuję Ci za ten artykuł! Bardzo poważnie zastanawiam się nad eksperymentalnym odstawieniem mleka na kilka tygodni. Jedna rzecz mnie przed tym powstrzymuje – czy nie okaże się, że przez to nie dostarczam sobie jakichś innych cennych składników (wapnia? białka?) biorąc też pod uwagę fakt, że nie jem mięsa. Dziewczyny, co o tym sądzicie?

    1. Monika Gabas

      Może być Ci trudniej pokryć zapotrzebowanie na białko i wapń, bo Twoja dieta stanie się w zasadzie wegańska. I własnie z diety wegańskiej czerpałabym inspiracji do bilansowania posiłków i alternatywnych źródeł potrzebnych makroskładników (białko, tłuszcz), składników mineralnych (np. Ca_ i witamin (np. z grupy B). DIeta wegańska jest bezpieczna i można nią pokryć zapotrzebowanie na wszystkie składniki. Tutaj pisałam o kilku przykładach źródeł białka roślinnego: https://www.drlifestyle.pl/odzywianie/roslinne-zrodla-bialka-dobrego/

      1. Agata

        Faktycznie! Nie najmądrzejsze pytanie, ale super profesjonalna odpowiedź 🙂 Dzięki!

        1. Monika Gabas

          Nie ma głupich pytań, a Ty (ani nikt, kto nie zajmuje się tym profesjonalnie!) nie musisz wiedzieć wszystkiego o żywieniu. Niestety w szkole nas o tym nie uczą, w Internecie mnóstwo bzdur i ciężko jest przedrzeć się przez stos książek, by poznać na tyle dużo różnych stanowisk, by móc wypracować własne. Póki co – służę radą 🙂

  22. Świeczek

    Domyślam się, że nie taki był Twój cel (zresztą to po części widać w tekście i w komentarzach) – ale trochę to brzmi, jakby dieta miała być uniwersalną, złotą receptą na leczenie czegokolwiek. A jak nie jest przecież. Nie umniejszam wartości dobrego odżywiania – jest szalenie ważne w każdej chorobie, często może pomóc w sposób znaczący. A czasami nie. Trądzik to też choroba i jako taki może wymagać zwyczajnego leczenia. Mój trądzik wieku dorosłego nie był zaawansowany, ale za to strasznie upierdliwy. Czy dieta pomogła? Na wiele rzeczy, ale akurat na stan cery nie. Pomogła dobrze dobrana pielęgnacja: w dużej mierze naturalna, ale jednak z precyzyjnie wycyrklowanymi dermokosmetykami. Czy to znaczy że naturalna pielęgnacja jest dla każdego i rozwiąże każdy problem? Oczywiście, że nie, nie ma złotego środka. Warto próbować wszystkiego, dobra dieta zawsze pomoże. Może jednak równie dobrze nie pomóc, niezależnie, czy leczymy skórę, tarczycę czy cokolwiek innego.

    Abstrahuję tu od trudności znalezienia dobrego specjalisty – bo to nieraz problem przy dowolnej przypadłości.

  23. Karolina P.

    Robiłam testy na nietolerancję pokarmową, podejrzewając właśnie, że wyjdzie mi laktoza. Okazało się, że nie mam na nią nietolerancji. Czy mimo wszystko może mieć wpływ na to, co wysypuje mi się na twarzy? 😉 Mam wrażenie, że od dwóch lat mam większy trądzik niż gdy byłam nastolatką (a zaraz stuknie mi 30-stka!).

    1. Monika Gabas

      Tak, mleko może nasilać trądzik nawet u osób tolerujących laktozę, bo to inne składniki mleka wpływają na zwiększoną produkcję łoju -> zwiększają ryzyko wystąpienia trądziku / nasilenia objawów.

      PS. Jakie testy robiłaś? 🙂

      1. Karolina P.

        Kupowałam tu: http://sklep.fooddetective.pl/inkontrahent.php?t=408

        W sumie coś w tym musi być, bo i tak teraz piję kawę bez mleka i staram się w ogóle ograniczyć jego spożywanie. I faktycznie te moje “wysypiska” nie są już takie zaognione i szybciej znikają. Inna sprawa, że miałam jakiś antybiotyk, a i pielęgnację zmodyfikowałam 😉

        1. Monika Gabas

          Ten test mógł nie wykryć nietolerancji laktozy nawet, jeśli faktycznie występuje. Najlepszym testem diagnostycznym tej nietolerancji jest Wodorowy Test Oddechowy – wtedy nie ma wątpliwości.

  24. Martyna Zeglara

    Jeśli odstawiam mleko, to powinnam też odstawić przetwory mleczne, ale jakie? Z tego co wiem, to np. masło można jeść, a co z resztą? Sery, twarogi, jogurty, itd…

      1. Martyna Zeglara

        Super 🙂 Noszę się z zamiarem odstawienia mleka, bo za każdym razem gdy je piję (najczęściej w kawie, ale leję pół kubka mleka :D) boli mnie brzuch 🙁 próbowałam mleka bez laktozy i nadal to samo 🙁 gdy jem przetwory mleczne to jest ok, ale jeśli ich odstawienie ma pomóc cerze to z chęcią to zrobię 😉

        A tak nawiasem – co lać do kawy zamiast mleka? Myślałam o roślinnym, ale mleko kokosowe kosztuje majątek, studencki budżet nie pozwala na takie wybryki.

  25. Justyna Sekuła

    Od zawsze miałam problemową cerę a trądzik, mniej lub bardziej, męczył mnie do wieku nastoletniego. Cudownie “uleczyły” mnie tabsy anty, które wyregulowały hormony, ale po ich odstawieniu przeżywam jakiś armagedon i temat, o którym piszesz interesuje mnie dość mocno. Fakt faktem, uwielbiam nabiał i choć mleka nie znoszę, nie wyobrażam sobie życia bez serów i jogurtów (zwłaszcza serów) i myśl o tym, żeby z nich zrezygnować budzi mój ogromny smuteczek 🙁 Stopniowo wdrażam w swój codzienny jadłospis zdrowe jedzenie i eliminuję syf, na razie błądzę trochę po omacku, dlatego nie chcę rzucać się na wszystko na raz. Natomiast zastanawiam się jak żyć bez tych serów, bo na pewno sprawdzę eliminację mleka i jego przetworów. Białko białkiem, ale ja kocham jeść i nie wiem, czy cokolwiek będzie mi w stanie zastąpić sery 🙁 HALP

    1. Agata *Skylar* Bro

      jestem uzależniona od latte i serów, a jednak od lutego 2016 nie jem nabiału i … polecam! odstaw jak radzi autorka, zobaczysz różnice. przyzwyczaić się można, uwierz 🙂 ja mam 36 lat i po 20 latach walki wreszcie zobaczyłam efekty, które były warte wyrzeczeń 😉

  26. mamuciadieta

    Ja jestem trądzikowcem od kiedy pamiętam. I fakt, w gimnazjum i liceum najpierw płatki na mleku, a potem musli to było moje podstawowe śniadanie. Ale… do tej pory jem nabiał, od niedawna ten bez laktozy, bo i mnie dosięgły już macki nietolerancji – i nie zauważam znaczących różnic na twarzy. Trądziku pozbyłam się dopiero kilka miesięcy temu (mam prawie 24 lata!) po tabletkach antykoncepcyjnych i mam nadzieję, że więcej nie wróci. Ale myślę, że to była jednak suma różnych czynników – tabletek, regularnych ćwiczeń (dzięki temu pocę się też mniej, myślę, że ma to związek), picia czystka i zielonej herbaty zamiast czarnej i napojów, kolorowej diety ze sporą ilością warzyw, odstawienia czekolady (akurat po zjedzeniu czekolady zwykle znajduje nowy pryszcz, biały cukier działa tak samo), suplementacji Capivitem albo Vitapilem oraz utworzenia rutyny pielęgnacyjnej z porządnymi kosmetykami. Dziś już tabletek nie biorę, ale reszta pozostała. I kiedy tylko robię jakieś odstępstwo, to zawsze przyjdzie nowy pryszcz, który nie chce zejść przez tydzień i pozostawia po sobie pamiątkę na wiele miesięcy 😉 Trądzik jest na tyle indywidualną chorobą, że nie na każdego podziała tylko dieta. Masz prawdziwe szczęście, że wystarczy Ci odstawienie nabiału i nie musisz się babrać z tymi wszystkimi kremami, lekami, antybiotykami i innymi pożeraczami pieniędzy i czasu 🙂

    1. Agata *Skylar* Bro

      z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że po odstawieniu pigułek problem wraca. pigułki nie leczą trądziku tylko niestety “usypiają go”, w moim przypadku również po ponad 20 latach walki wszelkimi możliwymi środkami pomogła dieta, przede wszystkim zdrowe nieprzetworzone jedzenie i brak nabiału. kosmetyki, higiena, suplementacja, sport na dalszym planie.

      1. mamuciadieta

        Mnie po pierwszej kuracji antykoncepcyjnej też wrócił, z najbliższym okresem. Teraz od końca drugiej minęły 3 miesiące i mam spokój. Dlatego liczę na to, że dbając o cerę jak nigdy, eliminując z diety cukier, a jedząc więcej warzyw to paskudztwo nie wróci.

  27. Marta

    Staram się wyeliminować nabiał, bo mam podejrzenie, że mi szkodzi, ale to dla mnie bardzo trudne. Bardzo bardzo bardzo bym chciała, żebyś wrzuciła jakąś dietę bez nabiału, najlepiej z biedronki 😉 😀 <3

  28. Lena Wadera

    Muszę Ci gorąco podziękować za ten artykuł 🙂 Z trądzikiem borykam się od wczesnej podstawówki. Dopiero kilka lat temu zauważyłam, że stan mojej cery zmienia się w zależności od tego, co jem, ale nigdy nie byłam w stanie wyłapać tego głównego winowajcy. A mleko, niestety, uwielbiam 🙂 Wydawało mi się, że próbowałam już wszystkiego, ale dwa tygodnie temu po przeczytaniu Twojego wpisu, postanowiłam raz jeszcze spróbować i sprawdzić, czy eliminacja mleka poprawi stan mojej cery chociaż minimalnie. Zaczęłam bez większej ekscytacji (zwłaszcza, że byłam bardzo przywiązana do nabiału i przetworów mlecznych), ale po kilku dniach ekscytacja niewątpliwie się pojawiła. I to jaka! 🙂 Od ponad 10 lat nie miałam cery tak ładnej, jak dzisiaj. Oczywiście nadal nie jest idealna, ale jakież to niesamowite uczucie budzić się rano i wchodzić do łazienki bez strachu, czy znajdę na twarzy nową niespodziankę, czy nie. Ciągle trochę się obawiam, czy przypadkiem mój organizm nie jest teraz w bezmlekowym szoku i jak się otrząśnie, znowu nie obsypie mnie czerwonymi podarkami, ale mam ogromną nadzieję, że będzie już tylko lepiej 😛 Chwilo, trwaj! Jeszcze raz dziękuję!

  29. Ania

    Witam, zrezygnowałam z mleka/ nabiału 3 tygodnie temu. Niestety nie zauważyłam żadnej poprawy stanu skóry. Czy kontynuować taką dietę do 8 tygodni?

  30. Agn

    Nigdy nie miałam dużych problemów z trądzikiem, ale do ładnej cery też mi było daleko. Kiedyś zauważyłam, że dziwnie czuję się po kawie, którą właśnie piłam z mlekiem, więc na jakiś czas przerzuciłam się na herbatę i jakież było moje zdziwienie, że po miesiącu moja cera znacznie się poprawiła! Wtedy zaczęłam podejrzewać, że coś jest nie tak z mlekiem i faktycznie, gdy tylko skusiłam się na mleczną kawę, to po jakimś czasie od razu pojawiał mi się nieprzyjemny wyprysk. Przez dłuższy czas odstawiłam cały nabiał poza serkami do smarowania i było całkiem ok, piłam przy tym napój sojowy. Jednak mam obawy czy to aby na pewno jest takie zdrowe, więc po około roku zaczęłam się przestawiać na mleko bez laktozy i wydaje mi się, że jest całkiem nieźle, chociaż nadal mam problem z sebum. Będę jeszcze kombinować z dietą, ale zdecydowanie coś jest w tym mleku niedobrego.

  31. Musicalna

    Też myślałam, że to mleko nasila u mnie trądzik. Ostawiłam na dwa miesiące wszystkie produkty mleczne. Żadnych efektów. Co ciekawe, ostatnio cera mi się uspokoiła, mimo że mleko wcinam jak wcześniej. To chyba zależy od konkretnej osoby. Planuję teraz zabiegi z kwasami, bo w diecie już nie mam pomysłu, co zrobić, test na nietolerancję pokarmową nic nie wykazał.

  32. Nika

    Za sprawą tego postu postanowiłam wykluczyć ze swojej diety nabiał. Zaczęłam dwa tygodnie temu. Jeśli chodzi o cerę, to jeszcze nie wiem czy mi to pomogło. Swój test rozpoczęłam tydzień przed miesiączką, a w tym czasie zazwyczaj moja cera wariuje, więc nie jestem pewna czy jej lepszy wygląd to kwestia nabiału czy dnia cyklu.
    Zauważyłam jednak inne pozytywne efekty: nie bolą mnie stawy i bez problemu mogę zrobić przysiad, nic mi przy tym nie strzyka; przez te dwa tygodnie nie ćwicząc straciłam 3 cm w pasie. Aktualnie mogę powiedzieć, że czuję się całkiem nieźle, chociaż pierwsze dni były bardzo trudne. Czułam się słabo, a mój mocz miał bardzo dziwny zapach, żołądek trochę wariował, ale przeczekałam te kilka dni i jest już ok.

    1. Monika Gabas

      Nika cieszę się, że tak szybko zaczęłaś zauważać pozytywne skutki tej zmiany :). Niestety jeśli chodzi o wpływ diety bezmlecznej na cerę, duże znaczenie ma tutaj precyzja – znaczenie mają nawet małe ilości mleka ukrywające się w różnych niepozornych produktach. Więcej o praktycznym podejściu do diety bezmlecznej pisałam tutaj: https://www.drlifestyle.pl/odzywianie/dieta-bez-laktozy-w-praktyce/

      Ja nadal widzę zbawienny wpływ diety bezmlecznej na cerę, ale aktualnie po eliminacji nawet maleńkie ilości powodują wysyp na twarzy. Nawet tak małe, jak te występujące w niektórych lekach. Niestety lekarze bagatelizują problem i nie są chętni do wyszukiwania bezmlecznych alternatyw. Jestem ciekawa jak radzą z tym sobie weganie, bo z mojej perspektywy to naprawdę ogormny problem.

      1. Nika

        Przyglądam się uważnie wszystkiemu co kupuję i czytam etykiety. Bardzo trudno jest znaleźć produkty bez dopisku “może zawierać…”. Dlatego przez ostatnie dwa tygodnie raczej samodzielnie przygotowywałam wszystkie posiłki, jak również piekłam pieczywo. Alternatyw żywieniowych w sklepach jest niewiele albo są bardzo drogie 🙁
        Testuje aktualnie robienie domowego mleka roślinnego w różnych kombinacjach smakowych. Dziś jest migdałowo-kokosowe 🙂
        Na szczęście nie muszę zażywać codziennie żadnych leków i rzadko choruję, więc walka z lekarzami raczej nie powinna mi się przytrafić 😉

  33. Marzena

    Hej Monika. Powyżej piszesz, że masz PCOS, mam pytanie czy stosujesz ku temu jakieś leczenie? Jak Twoje wyniki? Czy obserwowałaś u siebie jajeczkowanie?

    Ja też mam PCOS, po odstawieniu tabletek anty miała 2 cykle prawidłowe, w tej chwili mam 4 cykl i problem powrócił. Czy dieta pomogła Ci w leczeniu?

  34. Kasia

    Kiedy pierwszy raz zrobiłam oczyszczający post dr Dąbrowskiej moja skóra doznała dosłownego oczyszczenia. Zniknął trądzik z twarzy, dekoltu i pleców, zaskórniki jakby znikały.Wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że szkodzą mi jakieś pokarmy. Po powtórnym włączeniu do diety glutenu i nabiału problem pojawił się znowu. Metodą prób i błędów doszłam do wniosku, że muszę wyeliminować te dwa rodzaje pokarmów, aby cieszyć się czystą skórą. Jeżeli komuś nie pomaga odstawienie nabiału, polecam spróbować (przez co najmniej dwa tygodnie) odstawić gluten. Być może to poprawi stan skóry. Pozdrawiam!

  35. Malwina

    Mogę zamienić mleko krowie na sojowe, lub zrezygnować z niego całkowicie. Mogę usunąć kompletnie z diety serki wiejskie, twarogi, jogurty i kefiry… ale rozstanie z serem pleśniowym chyba złamałoby mi serce!!! 🙁

  36. Karola

    Moniko, bardzo proszę o pomoc… Mam 31 l. i odkąd sięgam pamięcią, zawsze miałam cerę naczynkową, suchą, wrażliwą i jednocześnie bez wyprysków. Nawilżałam więc ją wszelkimi tłuściochami, bo jedynie kremy z parafiną dawały radę ją ukoić jednocześnie używając kosmetyków do pielęgnacji cery naczynkowej. Od kilku miesięcy zauważyłam u siebie wypryski – diagnoza u dermatologa – trądzik różowaty! Jestem w totalnym szoku i nie wiem, co robić, chce mi się płakać. Czy trądzik różowaty ma również podłoże hormonalne? Czy również powinnam spróbować z dietą czy to nie ma sensu i powinnam szukać dalej? Serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję za tak wartościowe treści.

  37. Natalia

    Nie wiem jak wpływa mleko na moją twarz, ponieważ jeszcze nie zaczęłam go eliminować. Na razie piję mleko bez laktozy, ale dlatego, że nie czuję po nim wzdęć tylko lekkość, a nie, iż panuje teraz taka moda (gluten-free, lactose-free, wszystko-free). Trądzik mam lekki, trochę podskórnych bolesnych dziadostw, więc można powiedzieć, że natura była dla mnie w miarę łaskawa. Bardzo często dostawałam wysypki na całej twarzy, szyi i dekolcie w okresie wakacyjnym. Zaczęłam więc sprawdzać co może to powodować i eliminować w diecie to, co akurat spożywam w tamtym okresie (ale i nie tylko, wakacje to nie jedyny czas, kiedy wyglądam jak dalmatyńczyk). I wnioski wyniosłam następujące: poprawie mojej cery pomogło wyeliminowanie ukochanych truskawek (do dzisiaj ubolewam nad tym smutnym faktem, bo je uwielbiam!) oraz miodu. Wyeliminowałam też całkowicie orzechy, ale nie wiem na ile ich brak w mojej diecie miał wpływ na poprawienie się wyglądu mojej cery, ponieważ i tak nigdy nie byłam ich wielką fanką.
    Co do leczenia: becnie stosuję leki: antybiotyki tetralysal oraz żel do twarzy metronidazol. Jedyne co robię z pielęgnacji, to stosowanie pianki Shiseido do mycia twarzy. Nie stosuję żadnych dodatkowych kremów (żel (metronidazol) rano i wieczorem), toników, maseczek, peelingów… zupełnie nic. Czy robię błąd?

  38. Anna

    A jak z mlekiem kozim/owczym? Można stosować, czy efekt nasilenia trądziku będzie także?

    1. Nika

      Prawda, w końcu jesteśmy tym co jemy 🙂 Cieszę się że dostrzegłaś poprawę, te wskazówki żywieniowe naprawdę pomagają! 🙂

  39. MonikaER

    Walka z trądzikiem to żmudny proces, czasami trzeba zmienić częśc swoich nawyków, w tym również żywieniowych…ale odpowiednia dieta na trądzik z całą pewnością nam się opłaci! 🙂
    http://tradzik.xx24.pl/artykuly/wplyw-diety-na-tradzik-dieta-na-tradzik-jakich-produktow-warto-unikac-zeby-zachowac-zdrowa-i-piekna-cere/ wdrożyłam te porady do swojego życia i powoli zaczynam widzieć efekty, dzieki temu wiem że jestem na dobrej drodze w walce z trądzikiem! 🙂

  40. Aga

    Witam, od około pół roku, czyli od czasu gdy zaczęłam zastanawiać się dlaczego mam jeszcze trądzik, tak w wieku 36 lat moja cera może najgorsza nie była ale były momenty, że ciężko było czymś zakryć pojedyncze krosty, a i pod skórą pełno było wszelkich wynalazków. Wróciłam z wczasów z Grecji i wtedy nastąpił istny armagedon:), odstawiłam jogurty, sereczki, mleczka i inne cuda, jedynie kupuje litr mleka bez laktozy które dolewam do kawy, moja cera jest lepsza, skóra wygładziła się, nic praktycznie nie wyskakuje, poznikały grudki pod skóra. Pół roku zaczęłam od lektury tego bloga. Dziękuję.

  41. Olka

    U mnie problem z laktozą zaczął się jakieś niecałe dwa lata temu. Oczywiście byłam tego nieświadoma, trądzik i bóle brzucha zwalałam na stres związany ze zbliżająca się maturą. Codziennie piłam 3 kawy z mlekiem, na śniadanie owsianka na mleku, w ciągu dnia jakiś jogurt, a na kolacje chleb z białym serkiem. Po paru miesiącach po maturze, zaczęłam się zastanawiać dlaczego cały czas ten trądzik jest na mojej cerze i nadal odczuwam bóle brzucha. Wcześniej nigdy nie miałam, żadnego problemu z trądzikiem, pojawiały się jedynie pojedyncze pryszcze. A wtedy moje poliki były wypełnione krostami podskórnymi tzw.kaszka. Na początku sama walczyłam z tym, kupowałam jakieś specjalne płyny, maści, ale nic nie pomagało. Po niecałym roku mojej męki udałam się do dermatologa, usłyszałam, że jest to nic innego jak trądzik młodzieńczy i trzeba zacząć go leczyć ‘porządnymi’ maściami. Mam bardzo suchą skórę, a jak wiadomo maści na trądzik są baaaaardzo wysuszające. Moją walkę zaczęłam jakoś w okresie wakacyjnym, a lekarstwa jakie otrzymałam od dermatologa wykluczały obecności na słońcu. Była to dla mnie okropna męczarnia. A moja skóra doznawała szoku, była ekstremalnie wysuszona, czerwona i strasznie mnie wszystko piekło. Wydałam kupę kasy na to leczenie, efekt żaden. Dopiero jakieś 4 miesiące temu usłyszałam od znajomej, że własnie miała problem z cerą od mleka i stwierdziłam, że może faktycznie mam to samo. Odstawiłam cały nabiał, najgorzej było z kawą, bo niestety tylko piłam białą, ale dzisiaj jest już ok, daje radę. Oczywiście od czasu do czasu zjem chleb z serem, czy np. pizze z mozzarellą, ale staram się ograniczać. Widzę efekty, krosty faktycznie znikają i czekam z niecierpliwością na dzień kiedy już moja cera a w szczególności poliki będą gładkie. 🙂

  42. mec

    u mnie na przykład okazało się, że siłownia powoduje u mnie trądzik, a konkretnie kardio. Po bieganiu stan skóry znacznie się pogarsza. próbowałam już myć twarz, przed, po, nie dotykać itp. i NIC. żeby nie mieć pryszczy muszę przestać ćwiczyć.

  43. Kaja Dubiel

    Mam 28 lat i cerę bardzo tłustą i trądzikową. W zeszłym roku w ramach “detoksu” zdrowotnego odstawiłam nabiał na 2 miesiące i byłam zaskoczona tym co się stało – moja skóra i włosy dużo mniej się przetłuszczały (zamiast co drugi dzień mogłam je myć co trzeci), na twarzy było mniej krost. To był w zasadzie efekt uboczny, bo nie wiązałam wtedy jedzenia nabiału ze stanem mojej skóry więc nie liczyłam na takie efekty. Dodam, że nabiał (głównie sery żółte i jogurty) jadłam wcześniej w ogromnych ilościach. Potem do nabiału wróciłam i objawy pojawiły się znowu. Już 2 razy robiłam taki “test” żeby sprawdzić, czy to na pewno nabiał powoduje u mnie te objawy. Chciałam poszukać w internecie potwierdzenia, że u innych osób odstawienie nabiału również pomogło, i tak trafiłam na ten blog. Będę tu zaglądać. 🙂 Pozdrawiam

  44. ulazgadula

    Ja trafiłam na dobrą dermatolog, która na pierwszej wizycie powiedziała, że lekarstwa i zabiegi będziemy rozważać później, a w pierwszym kroku zastosujemy dietę. Kazała mi wyeliminować mleko w płynnej postaci (twarde, żółte sery mogłam jeść), czekoladę i ostre produkty. Jako że uwielbiam czekoladę i potrawy z chilii, zaczęłam od eliminacji mleka i okazało się to strzałem w dziesiątkę! Trądzik zniknął. Sery jem nadal od czasu do czasu i nie powodują wysypu – a przynajmniej nie takiego, jaki się zdaża choćby po kawie z dodatkiem mlek.

  45. Alicja Mróz

    Czy jajka to też nabiał? Wiem, że pytanie niemądre, ale wolę je zadać, niż się potem dowiedzieć, że jem coś, czego nie powinnam 🙂

  46. Joanna

    Dwa pytania do specjalisty. 🙂 1) A jak to jest z jogurtem naturalnym bez mleka w proszku, jeśli chodzi o trądzik? Skoro nie chodzi o laktozę, to rozkład laktozy do kwasu mlekowego nic nie zmieni, tak? Czy fermentacja jednak w jakiś sposób może wływać na ten aspekt? 2) Prostą alternatywą wydają się produkty sojowe, zwłaszcza fortyfikowane wapniem, ale ponoć fitoestrogeny w soi również nasilają trądzik? (Przekonałam się o tym na własnej skórze po piciu 1-2 szklanek mleka sojowego po złamaniu – ale nie wiem, czy to reguła).

  47. Małgorzata M.

    Dziękuję za ten wpis, wiele mi wyjaśnił. Jestem kosmetyczką i obserwuję to zjawisko “na fotelu” od kilku lat, a teraz mam poparcie dla swoich spostrzeżeń. Chętnie wymienię doświadczenia.

  48. Fallka

    Zgadzam się z artykułem i się nie zgadzam. Mnóstwo ludzi ma nabyte i nie uświadomione nietolerancje pokarmowe. Badania nad białkami IGG są na tyle kontrowersyjne, że nie wszyscy lekarze je uznają (spotkałam się z reakcjami, że to bzdury i wyciąganie kasy od ludzi – serio). Ja jednak widzę po własnym przypadku, że to jednak działa (nawet jeśli muszę to brać na wiarę). W testach (robiłam 2 lata temu) wyszła mi nietolerancja na białka mleka, jajka, drożdże i kukurydzę. Objawy mam mocno niespecyficzne – od nabiału mam po 2-3 dniach ZNACZĄCE OBNIŻENIE NASTROJU (utrzymujące się nawet do tygodnia), zaś jajka powodują u mnie wysyp trądzikowy, głównie na twarzy i ramionach, w postaci drobnych grudek i małych pryszczy. Eksperymentowałam wielokrotnie z włączaniem jednego produktu do diety i efekt za każdym razem identyczny (co jest wręcz nieprawdopodobne). Polecam wszystkim testy na nietolerancje pokarmowe (IGG)! Dodatkowo część gastrologów uznaje odstawienie produktów których nie tolerujemy jako profilaktykę raka jelita grubego i innych nowotworów przewodu pokarmowego!

  49. Michał

    U mnie po 8 latach błądzenia po dermatologach najlepiej zadziałało odstawienie mleka i wszelkiego nabiału, astronomiczna różnica.

  50. Ola

    Witajcie 🙂
    trądzik dopadł mnie z dnia na dzień w wieku 30lat. Były to ogromne, ropne, bolące gule i mnóstwo zaskórników. W moim przypadku nie pomogła zmiana diety, dwutygodniowy post dr Dąbrowskiej też nie przyniósł oczekiwanego rezultatu (podobno potrzeba min miesiąca żeby skóra się oczyściła ale ja ze wzgl na ostry spadek wagi nie mogłam przeciągać postu mimo że bardzo chciałam). Dopiero wdrożenie kuracji z bratka (w tabsach ale może być też napar chociaż podobno tabsy są skuteczniejsze) + olej z wiesiołka + biotyna z cynkiem i selenem przyniosło efekty (widoczne dokładnie po 3 miesiącach bardzo regularnego stosowania). Oczywiście nie jem syfu, śniadania głównie bt, piję napary z ziół i ogólnie odżywiam się w miarę zdrowo 😉 aczkolwiek przynajmniej kostka czekolady gorzkiej dziennie obowiązkowo 😀 za nabiałem nie przepadam więc jem go sporadycznie. Ogólnie z problemem bujałam się dokładnie rok.

  51. Gosia

    Choruje na tradzik różowa ty od około 3 lat, żadne leki nie pomagały, wzięłam już wszystkie możliwe antybiotyki,maście, wyprobowalam kosmetyki dostępne na rynku i stan mojej cery się nie poprawiał, wręcz przeciwnie, twarz piekła i swedziala. Moja dermatolog zaproponowała mi kuracje, która byłaby bardzo szkodliwa dla mojej wątroby, wtedy stwierdziłam że przecież nie może być tak że ciągle będę przyjmować antybiotyki i używac masci i z metronidazolem. Przeczytałam wiele artykułów i zdecydowałam że spróbuję wyeliminować z diety produkty mleczne i nabiał i po tygodniu moja cera jest nie do poznania, bez wypryskow, swędzeniai pieczenia. Takiej cery nie miałam od 3 lat.

  52. Sophie

    Wow. Trafiłam do Pani przez post o grejpfrucie. Dzięki temu go nie wyrzuciłam tylko zjadłam z miodem i siemieniem lnianym – pychota i nie gorzka jak on sam.
    Mam pytanie co do samego mleka i przetworów – zmieniłam dość drastycznie dietę – jem mniej chleba, brak cukrów, słodyczy i mocno przetworzonych rzeczy. Które przetwory mleczne warto jeść na diecie a które nie? Które są dobre dla lekkiej nietolerancji laktozy a które nie? (bo w sumie nie wiem czy mam, ostatnio mój układ żywieniowy ma focha i mam wzdęcia i gazy po wszystkim, pewnie jakbym nic nie jadła było by tak samo!)
    Z góry dziękuję za odpowiedź!