Czy na diecie można pić wino?

?Dziś na podwieczorek sałatka owocowa. Głównie winogronowa. Ok, to są same winogrona. Sfermentowane winogrona. Piję wino na podwieczorek.

Czy wino jest zdrowe?

wino na diecie

  • czerwone wino spożywane w trakcie posiłku daje większe korzyści dla układu krążenia, niż piwo lub cięższy alkohol. Międzynarodowe badania pokazują mniejszą częstotliwość zachorowań na choroby układu krążenia w krajach, w których popularniejsze jest spożywanie wina, niż tych, w których rządzi piwo i mocniejsze alkohole [2,3]
  • czerwone wino zawiera więcej różnorodnych składników, niż inne alkohole; składniki te mogą pozytywnie wpływać na krzepliwość krwi m.in. poprzez zmniejszenie stopnia oksydacji cholesterolu LDL – jednego z kluczowych etapów formowania płytki miażdżycowej
  • wiele źródeł chwali wino za to, że zawiera resweratrol. Słusznie, bo to złoty składnik! Wszystko ładnie wygląda w teorii jak to jest w praktyce? Zależnie od gatunku, wino zawiera zaledwie 1,47-4,39 mg resweratrolu/litr. Jeśli nie zamierzasz wypić 505 litrów czerwonego wina (challenge accepted!), to nie napalaj się na przyjęcie skutecznej dawki resweratrolu (1g). Jednak przyjemnie jest testować wnioski naukowców na sobie ;).  [1]
  • niestety, dobroczynny wpływ zdrowych substancji zawartych w winie jest minimalizowany przez obecność alkoholu etylowego – co z tego, że dostarczymy sobie antyoksydantów, skoro obecność alkoholu w diecie nasila produkcję wolnych rodników i wzrost stresu oskydacyjnego?
  • wszystkie raporty mówiące o prozdrowotnym wpływie wina zakładają spożywanie go w umiarkowanych ilościach (według większości badaczy umiarkowane ilości to 150-200 ml dziennie), a badania dotyczące diety śródziemnmorskiej podkreślają, że istotniejszy wpływ na zdrowie mają pozostałe cechy diety śródziemnomorskiej (wysokie spożycie ryb, oliwy z oliwek i innych źródeł nienasyconych kwasów tłuszczowych o pozytywnym wpływie na układ krążenia)

Jak to w końcu jest z prozdrowotnym działaniem wina? Trochę tak, jakby jeść chipsy z dodatkiem chilli, łudząc się, że w ten sposób poprawimy sobie metabolizm ;).

Spożywanie wina dla poprawy zdrowia, to dość naiwna praktyka. Mimo wszystko czerwone wino jest najzdrowszym alkoholem, a już z pewnością jest jednym z najmniej niezdrowych. Wpływ prozdrowotny spożywania wina wykazano w przypadku osób pijących umiarkowane ilości (150-200 ml dziennie) czerwonego wina około 5 razy w tygodniu. 

Wino a odchudzanie

Ile kalorii ma wino?

Czerwone wino kalorie – około 300 kcal/ pół butelki

Kaloryczność czerwonego wina zależy od kompozycji danego rodzaju – np. Syrah ma 293 kcal/pół butelki, a czerwony Zinfandel 310 kcal/pół butelki. Można przyjąć, że pół butelki czerwonego wina ma 300 kcal.

Białe wino kalorie – około 290 kcal/pół butelki

Białe wino ma nieco mniej kalorii, niż czerwone. Na przykład pół butelki Pinot ma 289 kcal, a Riesling 284 kcal.

Ile kalorii ma butelka wina? – około 600 kalorii (kilokalorii)

Jak widać, kaloryczność wina nie jest dramatyczna – można tak zaplanować posiłki w ciągu dnia, by uniknąć nadwyżki kalorii. Największym minusem picia wina, gdy chce się schudnąć jest fakt, że wino zwiększa apetyt. Ponadto nawet małe dawki alkoholu obniżają samokontrolę, więc łatwiej skusić się na zjedzenie czegoś, czego na co dzień się unika. I tu leży sedno problemu: wino będzie bardzo tuczące, jeśli zjesz dużo do wina ;). Warto zaplanować zdrowe, niskokaloryczne przekąski i zadbać o to, aby nie wychodzić na imprezę z pustym żołądkiem. W ten sposób zapobiegniesz wygenerowania dodatniego bilansu energetycznego.

Kaloryczność wina zależy od kompozycji składników, która je tworzy. Standardowa butelka wina ma pojemność 0,75 litra. Aby ułatwić sobie obliczenia można przyjąć, że butelka wina dostarcza 600 kalorii (technicznie kilokalorii – kcal). Możesz trafić na butelkę, która będzie miała 550 kalorii i na taką z 650 również.

Who cares?!

Skoro już pijesz wino, to delektuj się nim! Zachwycaj smakiem, aromatem i atmosferą panującą dookoła. Nie rób ze swojego odchudzania drogi przez mękę, nie rezygnuj ze wszystkich przyjemności, które praktykowałeś “przed dietą”. Tak naprawdę nie istnieje żadne przed dietą, ani po diecie – albo zmienisz styl życia, albo nic się nie zmieni. Wolę tą pierwszą opcję z małymi niedociągnięciami, niż trwanie przy dotychczasowych nawykach w obawie, że zdrowy styl życia jest zbyt trudny.

Nie jest, jeśli sam go sobie nie utrudnisz i nie dasz sobie wmówić, że Twoja dieta musi być perfekcyjna, by była skuteczna i dobra dla Ciebie.

Czytaj więcej: Dieta a impreza – jak połączyć odchudzanie z imprezą?

 

Bibliografia:

1. Resveratrol: How Much Wine Do You Have to Drink to Stay Healthy? Weiskirchen, 2016
2. Beer, liquor, and wine consumption and serum uric acid level: the Third National Health and Nutrition Examination Survey., 2003
3. Moderate red wine consumption and cardiovascular disease risk: beyond the “French paradox”., 2010

Zostaw komentarz

  1. BogusiaM

    We wszystkim ważny jest umiar. Gdy odchudzałam się w ubiegłym roku piłam albo 1 piwo w tygodniu albo pół butelki ulubionego wina, ja wolę akurat różowe od czerwonego i sprawia mi to większą przyjemność. Staram się to dalej kontynuować. Nigdy nie piłam jakoś kosmicznie dużo, nie upijałam się, ale bywały tygodnie w których piłam 2-3 razy w tyg. po 2-3 piwa lub butelkę wina na raz 😛 Teraz myślę, że to w sumie było i tak i tak sporo kcal a do tego po alkoholu zawsze wzmaga mi się apetyt na przekąski typu chipsy czy słone paluszki.

  2. Dagmara Szkudlarek

    Fajnie wiedzieć o nowej restauracji na Piotrkowskiej 🙂 Świetny artykuł! W końcu ktoś pisze,że nie ma przed i po diecie… Ciężko wytłumaczyć to mojej mamie 🙁

  3. Ewa

    Smiesznie ze slowo nieudolnie napisalas z literowka 😀 nieudolnie tak 😀 knajpa wyglada fajnie, az poszukam odpowiednika w swoim miescie 🙂

  4. Agnieszka

    Kurczaki Monika, trzeba bedzie w jakis urlop w Polsce wpasc norrrrrmalnie do Lodzi 😉

  5. Joanna Rogulska

    Byłam na Wigilii firmowej właśnie w Klubie Wino. Dla mnie to był wieczór mega smaków dań i win. Miejsce obowiązkowo należy odwiedzić – to jest po prostu rewelacja. 🙂

  6. Four TheSameFingers

    nie lubie wina, za to, dobrej jakosci piwo pszeniczne. niestety z powodu hipoglikemii nie moge spozywac duzej ilosci alkoholu wiec wypijam 1 piwo pszeniczne wlasciwie raz na jakis czas… teraz przyszlo lat wiec pewnie wypije jedno na tydzien. czy bedac na diecie odchudzajacej + treningi moge sobie na to pozwolic czy musze wciskac w siebie wino 😀