Tlenek wodoru – czai się wszędzie!

Sama chemia, to już nie jedzenie, patrzysz w etykietę, a tam tylko E!

Metionina, kwas askorbinowy, tlenek wodoru.
Aminokwas, witamina, woda.

Druga wersja przestaje brzmieć groźnie? To dobrze, bo mówimy o tych samych substancjach, rezygnując z naukowego nazewnictwa.

Pozwoliłam sobie na tabloidowy ton we wstępie, by skupić Waszą uwagę na bardzo istotnym temacie. Pogadamy dziś o czymś, co nie ma smaku, a może nie smakować. O czymś, co powinno towarzyszyć nam kilka razy dziennie, każdego dnia, a większość z nas o tym nie pamięta. O czymś, co bardzo mało kosztuje, a co jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i powodzenia w diecie redukcyjnej.

Bo tlenek wodoru to po prostu…

…Woda

20150624-IMG_0125

Jak nauczyć się regularnego picia wody?

Moja praktyka pokazuje, że regularne picie odpowiednich ilości wody to nie lada wyzwanie – większość osób sięga po wodę dopiero wtedy, gdy odczuwa pragnienie. Pozornie wszystko jest w porządku – chce mi się pić, więc piję. Odczuwanie pragnienia to jednak sygnał od organizmu, że nastąpiło odwodnienie na poziomie 1-2%. A odwodnienie wywołuje stres, podwyższa ciepłotę ciała, zwiększa spalanie glikogenu w mięśniach, obniża koncentrację i wprowadza w fatalne samopoczucie.

Ma to szczególne znaczenie przy temperaturach, które panują teraz za oknem. 35 stopni + trening to stan wysokiego ryzyka odwodnienia, bo pocimy się ze wzmożoną intensywnością. Wraz z litrem potu pozbywamy się elektrolitów: 800 mg sodu, 200 mg potasu, 20 mg wapnia, 10 mg magnezu.

woda

Dotychczas polecałam znajomym i pacjentom opcję chałupniczą – przy użyciu markera należało nanieść odpowiednie linie na butelkę – każdy kolejny etap oznaczał deadline do wypicia określonej porcji wody. Najlepiej pić małe porcje, a z większą czestotliwością.

Teraz chcę Wam zaproponować wersję pro! 😉

Appki ułatwiające regularne picie wody np. Muszynianka – pij wodę. Dostępna za darmo w Google play oraz App Store.

Na czym polega jej fenomen? Pamięta o piciu wody za nas. Przyjazny interfejs i zabawne informacje wyświetlane w nagrodę za wypicie kolejnych porcji wody motywują do tego, by używać aplikacji, a co za tym idzie – zwiększać ilość spożywanych płynów. Jak działa? Pobieramy (jak już pisałam, całkowicie bezpłatnie) aplikację, ustawiamy m.in. wiek, płeć, wagę, aktywność fizyczną, godziny wstawania i zasypiania, ilość wypijanej kawy, czy aktywność fizyczną użytkownika. Dodatkowo przelicza dawkę magnezu, która jest odpowiednia do utrzymania właściwego poziomu tego cennego pierwiastka. Aplikacja jest intuicyjna i bardzo łatwa w obsłudze. Daje możliwość logowania się przez osobiste konto na FB. Sprawnie i wiarygodnie (wiem, bo sprawdziłam ;)) przelicza, ile płynów powinniśmy spożyć w ciągu dnia. Ustawiamy powiadomienia i gdy zbliża się godzina picia wody – aplikacje nawołuje do działania. Jest też opcja wyciszania powiadomień o określonych porach.

Działa sprawnie i szybko – jest jedną z tych aplikacji, których używanie faktycznie ma sens, nie potrzeba dorabiać do niej sztucznej ideologii. Pobierzcie i przetestujcie na własnej skórze – z moich obserwacji wynika, że tydzień funkcjonowania z powiadomieniami wystarczy, by pamiętać o piciu wody bez konieczności regularnych przypomnień.

Domowe wody smakowe

20150624-IMG_0137
20150624-IMG_0132

Sprawa komplikuje się wtedy, gdy ktoś po prostu nie lubi wody. Zastąpienie jej napojami czy sokami nie jest najlepszym pomysłem – litr soku w kartonie ma około 400 kilkokalorii, a źródłem większości z nich są cukry proste. Można te kalorie zagospodarować w lepszy sposób ;).

Alternatywą dla gotowych soków, napojów czy (to zło największe, bo przykryte płaszczykiem zdrowego stylu życia) wód smakowych są domowe wody smakowe. Najbardziej intensywny smak domowej wody smakowej uzyskamy delikatnie rozgniatając owoce/zioła przed umieszczenim ich w naczyniu i używając wody lekko gazowanej, bądź gazowanej. Dla cierpliwych świetnie sprawdza się najbardziej banalna opcja odstawienia mieszanki wody, owoców i ziół na noc do lodówki.

Na szczęście domowe wody smakowe nie wymagają poświęcenia dużej ilości czasu, ani uwagi – mam nadzieję, że ten fakt zachęci Was do wypróbowania ich i zastąpienia gotowych soków, napojów czy wód smakowych właśnie nimi.

20150624-IMG_0137
20150624-IMG_0155

Jakich połączeń smakowych warto spróbować?

  1. arbuz, bazylia
  2. cytryna, limonka, mięta (no prawie Mohito! ;))
  3. cytryna, truskawki, mięta, szałwia, opcjonalnie łyżka miodu/stewia
  4. brzoskwinia, cytryna, gałązka mięty
  5. pomarańcza, grejfrut (w stosunku 2:1)
  6. imbir (obrany, pokrojony na cienkie plasterki), łyżka miodu
  7. ogórek, pomarańcza, kostki lodu (lepiej smakuje)
  8. zielone jabłko
  9. malina, cytryna
  10. ogórek, kostki lodu (lepiej smakuje)
  11. truskawki, limonka, mięta
  12. anans, mięta
  13. gruszka, limonka, mięta
  14. arbuz, borówki amerykańskie, cytryna, mięta (opcjonanie łyżka miodu/stewia)
  15. jeżyny, szałwia
  16. cytryna, rozmaryn
  17. … W zasadzie każde połączenie warto wypróbować, bo na słowo nikomu bym nie uwierzyła, że połączenie arbuza i bazylii może być tak pyszne. Jeśli macie swoje ulubione połączenia koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach, chętnie przetestuję.
20150624-IMG_0156
20150624-IMG_0172

Jeśli macie ochotę na zdobycie tytułu Bohatera w Swoim Domu, przygotujcie kostki lodu z zamrożonymi owocami i ziołami. Efektowne urozmaicenie dla podania wody na wszelkich spotkaniach.

W której grupie osób jesteście – tych, którzy potrzebują przypomnień i urozmaiceń dla zwykłej wody czy może nie macie z regularnym spożywaniem płynów najmniejszego problemu?