Jak zmienić nawyki żywieniowe?

hamburger, frytki

Odjutroznim – moja zmora.

zdrowe nawyki żywieniowe

Mimo, że to pierwszy wpis, nie spodziewajcie się powitań. To dzień pożegnań. Postanowiłam zgromadzić w jednym miejscu wszystkich moich kusicieli, wystawić na publiczny lincz, byśmy koniec końców mogli rozstać się z klasą.

Nie jest to moja pierwsza próba powrotu do formy sprzed dwóch lat. Diety cud, głodówki, godziny spędzone na siłowni – to wszystko na nic, gdyż z reguły były to jednorazowe zrywy, które kończyły się szybciej niż mogły przynieść jakiekolwiek efekty.

Skoro nie umiałam znaleźć motywacji w sobie, zdjęciach sprzed dwóch lat, Facebookowej tablicy zalewającej mnie wysportowanymi ciałami, postanowiłam spróbować motywacji przymusowej, bo związanej z publiczną deklaracją. O postępach będę informować na bieżąco. Bo tym razem naprawdę się ich spodziewam!:)

Jak zmienić nawyki żywieniowe?

nawyki żywieniowe i dieta

Nawyki żywieniowe to coś na co pracujemy latami, więc nie spodziewam się, że w ciągu kilku tygodni uda mi się je zmienić. Stawiam na metodę małych kroczków. Na pierwszy ogień pójdzie wyeliminowanie moich przeciwników ze zdjęć. Aby sobie nie pobłażać dodam aktywność fizyczną minimum cztery razy w tygodniu.

Jutro na blogu pojawi się post z moim aktualnym zdjęciem i wymiarami. Trzymajcie kciuki, żebym nie stchórzyła!

po zaledwie jednym dniu przerwy już pełna tęsknoty,
Monika Gabas

Zostaw komentarz

  1. Paulina

    Zajechałam aż tutaj, żeby zobaczyć Twoje początki 🙂 Sama właśnie walczę z uwielbieniem do odwiedzania KFC…

  2. MagdalenaS

    Próbowałam już dwa razy. Teraz chcę żeby to był trzeci raz ale ostatni. Z zadowalającym efektem. Dlatego właśnie trafiłam na twojego bloga. Zaczynam go jednak czytać od końca. Od pierwszego do ostatniego wpisu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.:)

    1. Magdalena M

      Hej Magdalena, mam tak samo jak Ty (próby udane, ale później powrót do starych nawyków i efekt jojo ) i też zaczynam przygodę z blogiem Moniki od końca, a właściwie od początku .
      Powodzenia i wytrwałości życzę Tobie i sobie .

  3. Elsewhere

    Od jakiegoś czasu podczytywałam niektóre wpisy, w szczególności te, które dotyczyły diety i jedzenia. Poszukiwałam inspiracji na ciekawe dania. W końcu stwierdziłam, że chciałabym zacząć u źródła i zobaczyć cała Twoją drogę od początku 🙂

  4. Elsewhere

    Od jakiegoś czasu podczytywałam niektóre wpisy, w szczególności te, które dotyczyły diety i jedzenia. Poszukiwałam inspiracji na ciekawe dania. W końcu stwierdziłam, że chciałabym zacząć u źródła i zobaczyć cała Twoją drogę od początku 🙂

  5. MagdalenaS

    Próbowałam już dwa razy. Teraz chcę żeby to był trzeci raz ale ostatni. Z zadowalającym efektem. Dlatego właśnie trafiłam na twojego bloga. Zaczynam go jednak czytać od końca. Od pierwszego do ostatniego wpisu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.:)

    1. Magdalena M

      Hej Magdalena, mam tak samo jak Ty (próby udane, ale później powrót do starych nawyków i efekt jojo ) i też zaczynam przygodę z blogiem Moniki od końca, a właściwie od początku .
      Powodzenia i wytrwałości życzę Tobie i sobie .

  6. Paulina

    Zajechałam aż tutaj, żeby zobaczyć Twoje początki 🙂 Sama właśnie walczę z uwielbieniem do odwiedzania KFC…