Wasze metamorfozy – 8 kg w miesiąc!

metamorfoza mateusza

Cudze sukcesy cieszą nawet bardziej niż własne. Nie czytajcie jeśli jesteście paskudnymi zazdrośnikami, bo gwarantuję Wam spadek poziomu endorfin – Mateuszowi jest czego zazdrościć.

Metamorfoza Mateusza

metamorfoza jak to zrobić

Pierwszego maila od Mateusza dostałam nieco ponad miesiąc temu, bo trzeciego listopada. Okazało się, że jesteśmy w podobnej sytuacji – oboje chcemy wrócić do formy sprzed lat 🙂 Przytoczę fragmenty jego wiadomości:

 Popraw mnie jeżeli się mylę, ale też starasz się wrócić do formy sprzed lat. Ja też, ale nie wychodzi mi. Właściwie nie wiem czemu, ale stawiam na żywienie, bo jestem osobą aktywną – 5-6 razy w tygodniu koszykówka/siłownia/basen. Uczę się w Wielkiej Brytanii, mieszkam sam, więc odpowiadam za to co jem. Bardzo tu łatwo o gotowe, tanie żarcie, które robi się w chwilę na patelni czy w mikrofalówce. Niestety ciężko po całym dniu na uniwerku sięgnąć po składniki by je przygotować. Po prostu chodzi o to, że dotarłem do punktu, w którym ciężko patrzeć na siebie w lustrze i postanowiłem napisać do Ciebie. Pokazałaś mi się znikąd, napisałem, może mając podobne doświadczenia wskazałbyś drogę?

Mateusz tak naprawdę jest klasycznym przykładem studenta: nie zwraca uwagi na to, co je, a jedyne co się liczy to czas przygotowania potrawy i jako takie uczucie sytości. Po przeczytaniu jego maila było dla mnie jasne, że chłopak potrzebuje pomocy a ja świetnie odnajduję się w roli menadżera cudzych żyć i kreatora sylwetek :D, więc dostał ode mnie taką odpowiedź:

Naprawdę cieszę się, że do mnie napisałeś – faktycznie, Nasze historie wydają się mieć wiele wspólnego. Z racji na późną porę bardzo się streszczę – będę pisać konkretnie, ale jeśli pojawią się jakiekolwiek pytania – wal śmiało 🙂

  • Twój problem, jak zauważyłeś leży w kuchni – nieważne ile trenujemy, jeśli z jedzeniem coś jest nie tak na dłuższą metę – nie będzie widać efektów ćwiczeń, a to dlatego, że bilans kaloryczny i tak jest dodatni *mimo spalania podczas sportu, dostarczamy więcej kalorii z jedzeniem
  • rozwiązanie przyszłoby w momencie odstawienia gotowców. Wiem, że to nie jest łatwe, ale są takie dania, które przyrządza się łatwo i tyle minut ile trwa usmażenie kurczaka. Fajną studencką opcją są dania jednogarnkowe, brudzimy mało naczyń a można uzyskać naprawdę odżywcze posiłki (najlepiej zaopatrz się w głęboką patelnię, w niej smaż kurczaka (na oleju kokosowym albo ewnetualnie oliwie z oliwek, dorzucaj ulubione warzywa, a w międzyczasie gotuj brązowy makaron i ryż)
  • MEGA MEGA ważne jest to, żebyś jadł konkretne śniadania https://www.drlifestyle.pl/dietetyczne-sniadanie-5-pomyslow/ i delikatne kolacje – najlepiej białkowe (twaróg, serek wiejski, biały ser, kurczak, tuńczyk)
  • jedz 5 posiłków – to nie jest przereklamowany frazes, mniejsze porcje a częściej – przyspieszysz metabolizm
  • ZREZYGNUJ NA ZAWSZE z gazowanych napojów, czy niegazowanych „soków”, które tylko udają te naturalne. 2 l napoju to nawet 800 dodatkowych kcal i 80 g węglowodanów 😉
  • majonez zamień na gęsty jogurt naturlany, cukier jeśli trzeba na słodzik, chleb tostowy czy inny biały na pieczywo razowe, albo jeśli masz utrudniony dostęp to wafle ryżowe, albo chleb typu WASA
  • zaprzyjaźnij się z tym postem https://www.drlifestyle.pl/10-nawykow-ktore-pomoga-schudnac/ i weź sobie do serca każdą z porad 🙂 to naprawdę nieduży wysiłek, a fajne efekty
  • trenuj tak, jak do tej pory, nie waż się ani nie mierz przez miesiąc, na początku grudnia zobaczysz różnicę po wiszących spodniach 🙂

Przez cały miesiąc utrzymywaliśmy ze sobą kontakt, wymieniliśmy kilkanaście maili – Mateusz zdawał mi relację nawet ze swoich obiadów i wzajemnie się wspieraliśmy. Ja pochwaliłam się swoimi efektami w grudniowym poście: metamorfoza. Od maila, do maila i okazało się, że Mateusz też ma się czym pochwalić…

8 kilogramów w miesiąc

metamorfoza mateusza

Mateusz zrzucił 8 kg w miesiąc! 🙂 Stosując się do powyższych zaleceń, a nawet nieco je naginając… Jak się okazało nawet zakrapiane imprezy wchodziły w grę – ustaliliśmy, że równie kaloryczne jak alkohol są wszelkie formy popitki! Mateusz jak na męskiego mężczyznę przystało nauczył się… Popijać wodę ognistą, wodą źródlaną 😀 Doceniam poświęcenie!

Fakt, poszło szybko, ale nie powiem, że nie było poświęceń i cięższych chwil – szczególnie jeśli chodzi o cukier i związane z nim produkty. Ale dzięki Tobie się zaparłem i idę do celu :). Dziękuję Ci bardzo za to i owszem, chętnie stanę się dla kogoś inspiracją, bo cała ta ciężka praca, zmiana złych nawyków daje mega satysfakcję. Będę kontynuował te nawyki i nadal uprawiał sport – zobaczymy co dalej.

Z tego miejsca gratuluję Mattowi i dziękuję za pozwolenie na udostępnienie tej historii. Co sądzicie o jego zmianie? 🙂 Jeśli chcecie osiągnąć podobne wyniki to ułatwię Wam sprawę i załączam lekturę obowiązkową, klikajcie i czytajcie: