Nowa piramida żywienia 2016 – czy dotychczas jedliśmy źle?

piramida żywienia 2009 vs 2016

Nowa piramida żywienia 2016, a dokładniej Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej jest odświeżoną wersją grafiki dobrze znanej już od 2009 roku.

Nowa piramida żywienia – zmiany

  • pieczywo, makarony i produkty zbożowe ustąpiły miejsca warzywom i owocom (nowa Piramida Żywienia jest opatrzona komentarzem, w którym wyraźnie zaznacza się stosunek zalecanego spożycia owoców i warzyw jako 1:3)

Ostatnie badania wskazują ponad wszelką wątpliwość, że warzywa i owoce powinny być podstawą naszego żywienia. Dostarczają bowiem wielu bezcennych składników (mineralnych, witamin, polifenoli) i w istotny sposób zmniejszają zachorowalność oraz umieralność na choroby układu krążenia, cukrzycę czy nowotwory. Warzywa i owoce spożywajmy więc  jak najczęściej i w jak największej ilości. Powinny stanowić co najmniej połowę, tego co jemy. Pamiętajmy jednak o właściwych proporcjach: 3/4 powinny stanowić warzywa, a 1/4  owoce” mówi prof. Mirosław Jarosz.

Czytaj więcej: Czy od owoców się tyje? Analiza ogromnego badania, dającego jednoznaczną odpowiedź na to czy i które owoce można jeść bez obaw o zwiększone ryzyko tycia.

  • zmieniła się nazwa piramidy – teraz wyraźnie podkreśla rolę aktywności fizycznej w zdrowym stylu życia
  • pojawiły się naturalne zioła, jako alternatywa dla soli (czy w praktyce: rekompensata jej braku)
  • tłuszcze, to już nie tylko symboliczny olej z wierzchołka piramidy z 2009 r., ale też orzechy, co cieszy niesamowicie, bo to świetne źródło tłuszczu, witamin i minerałów w diecie
  • wyraźnie podkreślono konieczność rezygnacji z dosładzania (przekreślona kostka cukru przy kawie i herbacie)
piramida żywienia 2016 zalecenia

Tak wyglądają zalecenia przygotowane jako uzupełnienie nowej piramidy żywienia. Analizując nową piramidę trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jest ona dedykowana osobom zdrowym i jest najprostszą formą przekazu zasad zdrowego żywienia. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia, ale piramida może (i powinna) stanowić punkt wyjścia do dalszych modyfikacji.

nowa piramida żywienia 2016

Co nie podoba mi się w nowej piramidzie żywienia? Nie jestem profesorem, ani żadnym górnolotnie brzmiącym ekspertem, więc umówmy się, że nie próbuję podważyć zaleceń ujętych w nowej Piramidzie Zdrowego Żywienia, a po prostu je komentuję.

Nabiał. Pół litra mleka dziennie lub jego przetwory jako zamienniki. Moje wątpliwości co do tego podpunktu wynikają ze stale pogarszającej się jakości mleka i jego przetworów, które możemy znaleźć na sklepowych półkach. Mleko pasteryzowane, mleko UHT, mleko od krów, które PRODUKUJĄ (bo zdecydowanie nie dają) go zdecydowanie więcej, niż mogłyby to robić bez odpowiednio wzbogacanych pasz, to już dawno nie to, co można było dostać w srebrnej kance od rolnika. Pokażcie mi wieś, na której jest wystarczająco dużo krów, by zaopatrzyć w mleko wszystkich mieszkańców tej okolicy. W moim regionie krowy można ze świecą szukać ;). Sprawy mleczno-nabiałowe to kwestia do omówienia w osobnym wpisie, a dziś podkreślę tylko, że warto pamiętać o szukaniu alternatywnych dla nabiału źródeł witaminy D i wapnia. Nie bez znaczenia jest też fakt, że 30 % populacji polskiej ma nietolerancję laktozy. Przyznajcie, że to liczna grupa.

Znacznie bardziej cieszyłby mnie widok nabiału w towarzystwie jarmużu, mleka roślinnego, rzepy, ziaren i fasoli (przykładowe produkty roślinne charakteryzujące się wysoką zawartością wapnia), jako sygnał, że można szukać go również w mniej oczywistych produktach.

Cieszy mnie fakt, że pojawiły się nowe źródła tłuszczu w diecie, uwzględnione zioła, podkreślona konieczność redukcji spożycia cukru i soli. Bardzo (!) popieram decyzję o zamienieniu dolnych pięter piramidy i zmniejszenie udziału chleba, makaronów i innych wyrobów zbożowych. Mam nadzieję, że będzie to sygnał dla Polaków wyznających Kult Diety Kanapkowej, pokazujący im, że warto wprowadzić do jadłospisu trochę urozmaiceń.

talerz zdrowego żywienia harvard

Ciekawą propozycją schematu zdrowego żywienia, jest „Zdrowy talerz” proponowany przez Harvard School of Public Health. Harvard podkreśla, że mleko nie jest jedynym słusznym źródłem wapnia. Dodaje również, że nie ma uzasadnienia dla spożywania więcej niż 1-2 porcje nabiału dziennie. Pod tym względem „Zdrowy talerz Harvardu” jest mi znacznie bliższy niż nowa piramida żywienia.

Podobają Wam się te zmiany? Coś byście dodali, zmodyfikowali? 

Polub Fanpage, by dostawać codzienną dawkę wiedzy i motywacji do zmiany stylu życia