Odchudzanie małymi krokami II – nie wyrzucaj jedzenia, ale…

Ale te ciastka dla gości muszą zniknąć. Cukier na wypadek odwiedzin babci, pralinki dla wujka i kinderki dla chrześnicy. Aha, już to widzę.

Przy pierwszym nieprzyjemnym mailu, PMS-ie (nieważne czy jesteś facetem czy kobietą – jeśli facetem. to i tak PMS Twojej kobiety jest prawie jak Twój PMS ;)), nudzie czy ochocie na coś, ale nawet nie wiem na co, rzucisz się na szafkę dla gości i splądrujesz ją tak, że nawet najbardziej chytry rabuś nie powstydziłby się takiej zbrodni.

Nie ma dla gości. Nie ma na czarną godzinę. Nie ma dla dziecka/wujka/dziadka/pradziadka. Jeśli przyjdą, to skoczysz do sklepu na dół i kupisz, co trzeba. Albo jeszcze lepiej – w trosce o ich formę i zdrowie zaserwujesz zdrowszą alternatywę (po którejś wizycie gości przestają dziwić słupki marchewki, chipsy z jarmużu czy noga brokuła krojona w talarki).

Chcesz krótkiego podsumowania, które zastąpi dalszą lekturę tekstu? Nie możesz mieć w domu rzeczy, których nie chcesz* jeść.  Choć w sumie możesz. Wszystko możesz. Tylko później nie marudź, że Twoje odchudzanie nie przynosi efektów.

*(nie chcesz, to celowa alternatywa dla nie możesz, bo przecież zgodnie z etapem I odchudzania małymi krokami podjąłeś świadomą decyzję zerwania z dotychczasowymi nawykami żywieniowymi w trosce o swoje zdrowie, siłę, dobre samopoczucie i atrakcyjną sylwetką)

Uzależnienie od jedzenia

odchudzanie małymi krokami etap 2

Uzależnienie to duże słowo, prawda? Abstrahując od medycznej definicji, weźmy to na chłopski rozum. Uzależnieniem można nazwać wszystko, co w jakiś sposób kontroluje nasz dobry, bądź zły nastrój, będąc narażeni na brak tego CZEGOŚ czujemy się gorzej, niż wtedy, gdy mamy TO na wyciągnięcie ręki. Gdy od CZEGOŚ warunkujemy udany, bądź nieudany wieczór. Gdy bez CZEGOŚ nie wyobrażamy sobie normalnego, codziennego funkcjonowania.

Bardzo często zdarza się, że tym CZYMŚ jest właśnie jedzenie. Co ciekawe, uzależnienie od jedzenia nie dotyczy wyłącznie osób z nadwagą czy otyłych.

Można być uzależnionym od szybkich dań typu chińskie zupki, sosy ze słoika, gotowe dania do odgrzania w mikrofali, bo czasu za mało. Od soli, bo bez to już nie ten smak. Od lodów czekoladowych Grycana, bo w pracy stres, do tego okres, a co gorsza jutro egzamin. Od podjadania. Od picia słodkich napojów. Od kanapek (serio, to nadal jest podstawa diety mnóstwa osób). Od mnóstwa innych rzeczy, które wpływają niekorzystnie na zdrowie i samopoczucie.

Zapewne zbierałeś się do zmiany nawyków żywieniowych kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt razy w całym swoim życiu. Dlatego teraz, w ramach cyklu Odchudzanie małymi krokami (czytaj więcej: Etap I), nie będziemy się nigdzie spieszyć. Kolejnym krokiem jest pozbycie się z domu wszystkich produktów spożywczych, których nie chcesz jeść.

Detoks lodówki i spiżarni – jak pozbyć się niezdrowego jedzenia?

odchudzanie małymi krokami etap II

Wyrzucanie jedzenia jest wysoce nieodpowiedzialne (podejrzewam, że nikomu ten pomysł nie przyszedł nawet do głowy), ale musisz pozbyć się niezdrowego jedzenia ze swojego domu. Co możesz zrobić?

  • oddać potrzebującym (zanieść do parafii, lokalnego oddziału Czerwonego Krzyża, domu dziecka czy samotnej matki – niezależnie jakie miejsce wybierzesz, zadzwoń przed wizytą, bo może się okazać, że placówka nie potrzebuje aktualnie jedzenie)
  • oddać sąsiadom, rodzinie – jeśli aktualnie nie są na diecie 😉
  • oddzielić niezdrowe jedzenie od zdrowego, przełożyć je do jednej szafki/pudełka/jakiegokolwiek odseparowanego od reszty jedzenia miejsca do przechowywania i  w pełni świadomie jak najszybciej zużyć dane produkty (w ilościach, które wystarczą do osiągnięcia uczucia sytości, ale nie przejedzenia)

Już samo przyrządzanie posiłków z produktów spoza poniższej listy może znacząco poprawić sylwetkę większości z Was. To w jakim stopniu się do tego przyczyni zależy w dużej mierze od przyczyny nadwagi (czy jest związana z chorobą, wywołana lekami czy po prostu wystarczająco długo pracowaliście na nią złymi nawykami żywieniowymi), ale jeśli dotychczas jedliście co popadnie w dowolnych ilościach, to daję sobie rękę uciąć, że zobaczycie efekty takich zmian. A przyznajcie, ciężko byłoby być blogerem bez ręki, prawda?:)

Lista produktów spożywczych, które w nadmiarze utrudnią odchudzanie

Bardzo się starałam, by ten tytuł nie zabrzmiał zbyt radykalnie. Jak doskonale wiecie w żywieniu cenię sobie przede wszystkim umiar. Nie chodzi o to, by do końca życia w każdej sytuacji odmawiać sobie poniższych produktów, ale w początkowej fazie zmiany nawyków jest to szczególnie ważne.

  • biały cukier
  • sosy w słoiku
  • gotowe sosy/posiłki typu instant
  • sery żółte, topione, serki „naturalne” (różnie zwą – kanapkowe, do smarowania)
  • wędliny niskiej jakości (większość paczkowanych i sklepowych)
  • gotowe musli czy inne płatki śniadaniowe
  • jogurty owocowe
  • dosładzane dżemy
  • słone przekąski
  • słodycze
  • pszenne pieczywo
  • białe makarony
  • pasztety
  • piwo i mocne alohole
  • produkty typu light
  • śmietana
  • majonez
  • napoje (gazowane, wody smakowe, ale również sklepowe soki owocowe z kartonu)

A jeśli miałbyś wybrać tylko jeden podpunkt ze wszystkich sugerowanych, zacznij od białego cukru. Czytaj więcej: dlaczego warto odstawić cukier? Umówmy się, że odstawienie cukru jest teraz Twoim głównym dietetycznym celem. Jak to zrobić? Odpowiedź znajdziecie w tekście: Jak skutecznie przestać jeść słodycze i fast foody?

Odchudzanie małymi krokami – etap II

Pozbycie się niezdrowych produktów z domu jest konieczne w początkowej fazie zmiany nawyków żywieniowych. Tylko osoby o najsilniejszej woli będą w stanie oprzeć się pokusie – niekoniecznie zjedzenia czekolady w gorszy dzień, ale np. sięgnięcia po fast food w zabiegany dzień. Pomyślcie tylko. Czy alkoholik, próbujący zerwać z nałogiem powinien mieć w domu butelkę szampana?

Jeśli czujesz, że porównanie Twojej relacji z jedzeniem do alkoholika i butelki wina jest Ci niebezpiecznie bliskie, możesz rozważyć skorzystanie z profesjonalnej pomocy. Nie ma żadnej ujmy w korzystaniu z pomocy psychoterapeuty, szczerej rozmowy z kimś bliskim czy (co wydaje się najlepszą opcją dla osób totalnie nieśmiałych i skrytych) w uczestnictwie w spotkaniach Anonimowych Żarłoków. Spotkania odbywają się w bardzo wielu miastach, udział w mityngach jest bezpłatny.

Dość mojej pisaniny – pochwalcie się lepiej jak idzie realizacja noworocznych postanowień!