Zakwasy – czym są, jak uniknąć, jak zwalczyć

zakwasy mem

Ałć! Każdy zna to uczucie, kiedy pokonanie kolejnego stopnia jest jak walka o przetrwanie a śmiech potrafi sprawić ból. Za te przestępstwa odpowiada wszystkim znana nam banda – ZAKWASY!

Czym tak naprawdę są zakwasy i jak powstają

zakwasy ból mięśni

Zakwasy, czyli tak naprawdę opóźniona bolesność mięśni to reakcja organizmu na intensywny trening, bądź trening po długiej przerwie. Jak powstają te wstręciuchy utrudniające nam wytrwanie w treningowych postanowieniach? Istnieje na ten temat kilka teorii. Można spośród nich wyszczególnić dwie – pierwsza zakłada, że za ból odpowiada kwas mlekowy powstający przez niedobór tlenu, natomiast druga mówi, że zakwasy to nic innego jak skumulowane mikrourazy mięśni.

Podstawowa wiedza z zakresu biochemii sugeruje mi odrzucenie pierwszej tezę ze względu na to, że kwas mlekowy zbyt szybko zostanie wciągnięty do procesu glukoneogenezy (i najzwyczajniej w świecie zużyty), by mógł wywołać bolesność. Fakt, że zakwaszenie środowiska może hamować uwalnianie wapnia, co (w dużym skrócie) utrudni wytwarzanie energii, ale – znowu – jest to efekt krótkotrwały.

Z kolei teoria o mikrourazach przemawia do mnie bardziej, bo zdaję sobie sprawę z możliwości występowania lokalnych stanów zapalnych. W trakcie regeneracji organizmu podnosi się poziom m.in. cytokin prozapalnych, które stymulują produkcję prostaglandyn – a te są powszechnie uważane za przyczyny powstawania bólu. Tak w dużym skrócie ma się sprawa z zakwasami i mechanizmem ich powstawania.

Faktem jest, że w tym zakresie stale są prowadzone badania i żadne ze znanych mi nie dały jednoznacznych wyników, których nie można by podważyć.

Czy zakwasów można uniknąć?

zakwasy

Jak najbardziej 🙂 Jeśli jeszcze nie jest za późno zastosuj się do kilku prostych rad:

  • minimum 5-cio minutowa rozgrzewka, ćwiczenia aerobowe, bez dodatkowego obciążenia (np. rozgrzewka z Mel B lub rozgrzewka kardio)
  • w dzień treningu spożyć cytrynę – nieważne czy w czystej postaci, czy z wodą
  • dobrać intensywność treningu do swoich możliwości – nie forsfować mięśni po długiej przerwie, ani nie przesadzać z obciążeniem – w treningu nie można robić niczego na skróty
  • rozciąganie po treningu – punkt obowiązkowy! Ryzyko powstania zakwasów będzie wówczas zminimalizowane
  • trenuj regularnie! ustal plan treningowy z podziałem na partie mięśni, na których będziesz skupiać się danego dnia – powtarzaj cyklicznie tak, by mięśnie miały czas na regenerację

A co jeśli już mam zakwasy?

Jest kilka sposobów na to, żeby zakwasy stały się mniej bolesne i uciążliwe:

  • długa, gorąca kąpiel z solą apteczną
  • na zakwasy pomoże też sauna
  • prysznic z użyciem naprzemiennie gorącej i chłodnej wody
  • na szczególnie obolałe miejsce można stosować maści przeciwzapalne (niesteroidowych)
  • nasmarowanie obolałych miejsc… octem – metoda babcina, nieprzyjemna, ale skutecznie znosi ból, który wywołują zakwasy

Czy ćwiczyć z zakwasami?

Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Niektórzy twierdzą, że zakwasy świadczą o tym, że trening był na tyle intensywny, że będzie widać jego efekty. Oczywiście nie zostało to w żaden sposób potwierdzone, a jest wręcz obalane – zakwasy sprawiają, że mięśnie stają się mniej elastyczne przez co są jeszcze bardziej podatne na kontuzje. W mojej opinii można ćwiczyć z zakwasami, ale ze zmniejszoną intensywnością treningu i angażowaniem innych grup mięśni niż angażowane w poprzednim treningu! Jestem też przekonana, że jeśli zakwasy są bardzo intensywne to ćwiczenia nie mają sensu z tej prostej przyczyny, że przestaną być przyjemne, mogą być bolesne i najzwyczajniej w świecie zdemotywować do dalszego treningu. Więc wszystko z umiarem 🙂

Dzisiejszy post sponsorują dwa intensywne treningi z Mel B w dniu wczorajszym,
Pozdrawiam