Magiczne urządzenie medyczne – Flabelos recenzja i opinia

Poszaleli?! Widzą, że skaczę, widzą, że biegam, widzą, że ciężary dźwigam, a i tak proponują mi jakieś abdżimniki?! Poszaleli, poszaleli! Ale zaraz, zaraz…

Kiedy jeszcze byłam w Egipcie (mam wrażenie, że minęło od tego czasu już wiele, wiele miesięcy) Ania przysłała mi fotkę, na której widniało to cudo. A na tym cudzie Figa (która siedzi na nim też teraz, gdy piszę dla Was ten tekst). W ramach współpracy, podjętej głównie z ciekawości, dostałam Flabelos do testów. Stwierdziłam, że to super okazja, bo w ciemno nie kupiłabym drogiego sprzętu (jak drogiego, możecie sprawdzić tutaj, na dole strony: Flabelos cena). Testowałam sprzęt przez miesiąc (zresztą ten sam miesiąc, który był dla mnie bardzo ciężki). Moim założeniem było robić wszystko tak, jak do tej pory i dodać 10-minutowy trening na Flabelos do standardowego treningu.

Ostatnie tygodnie spowodowały przewrócenie dotychczasowej codziennej rutyny do góry nogami i czasu na trening w tym okresie nie było. Zostało mi więc liczyć na to, że Flabelos faktycznie działa i powstrzyma moje ciało od nieuchronnego rozrostu… ;).

Flabelos, czyli…co?

To platforma wibracyjna, uznana za wyrób medyczny (na taki tytuł z rąk instytutu MedCert w Hamburgu zasługują tylko urządzenia o sprawdzonej skuteczności). Co tak w ogóle robi z naszym ciałem? Wprawiona w ruch platforma wibrycjna sprawia, że ciężko nam zaburzyć równowagę. Niby nie kręci się w głowie, niby nie grozi upadek, ale jednak zaczynamy się spinać i napinać, by pozostać w niezmienionej pozycji. Układ nerwowy reaguje na bodziec, a do mięśni szkieletowych pędzi ekipa, krzycząca „zrób coś, zrób coś”. Co robią mięśnie? Przeciwstawiają się wychyleniom podestu tak, by utrzymać pionową postawę. Przy wibracjach dochodzących do 20Hz, może dojść do 30-60 skurczów mięśni w ciągu sekundy. Jak bardzo wibruje platforma, a wraz z nią ciało możecie zobaczyć na filmiku, klikając przycisk play na filmiku na samym początku posta.

Spoko!

Czy Flabelos naprawdę działa?

flabelos dr lifestyle i kot

Tak. Pod warunkiem, że nie oczekujesz zrzucenia 20 kg w miesiąc od wyłącznie używania platformy wibracyjnej przez 10 minut dziennie. Flabelos nie rozwiąże za Ciebie problemów z motywacją do treningu i pilnowania diety, ale z pewnością wspomoże te działania i przyczyni się do poprawy wyglądu ciała.

Czy mam jakieś dowody na działanie Flabelosa? Przedstawiam wyniki pomiarów oraz zdjęcia po 30 dniach testów i przed ich rozpoczęciem

  • Waga: 66,4 | 64,5
  • Biust: 91,5 | 91
  • Talia: 75 | 74
  • Pępek: 83 | 81
  • Biodra (w najszerszym miejscu): 98 | 96
  • Wzrost: 172 cm – bez zmian, kto by pomyślał!
  • Żałuję, że „przed” nie zmierzyłam uda, bo widzę różnicę nawet po spodniach

Przed

flabelos - przed

Po

flabelos - po 30 dniach

Przerwa w ćwiczeniach i totalne pogorszenie jakości spożywanych posiłków nie zaprocentowały natychmiastowym powrotem do dawnej wagi, bo moja metamorfoza trwała bardzo długo, a deficyt kaloryczny zapewniałam sobie podejmowaną aktywnością fizyczną, nie tylko dietą. Mam znacznie więcej mięśni, niż przed zmianą stylu życia, a nie myślcie sobie – takie mięcho potrzebuje znaczniej więcej energii, niż przykrywająca je tłuszczykowa pierzynka ;). Flabelos swoje zrobił i co do tego jestem przekonana. 30 dni testów nie pozwola na pokazanie spektakularnych efektów (producent mówi, że wyraźne efekty są odczuwalne po 3-4 miesiącach regularnego treningu). Ale, ale…

  • po zejściu z Flabelosa każdorazowo czułam się, jak po wyjściu z basenu na grunt – na pewno znacie to uczucie
  • kiedy któregoś razu pokusiłam się o wydłużenie treningu do 20 minut, miałam zakwasy na drugi dzień
  • po treningu rzucam się na butelkę wody
  • odczuwałam zmęczenie nóg
  • trening pobudzał persytaltykę jelit

Moja mama miała zakwasy już po 10 minutach :).

Skuteczność Flabelosa zapewnia pobudzenie krążenia krwi. Komórki są lepiej odżywione, ich metabolizm przyspiesza (korzysta też na tym tkanka łączna), a nawet limfa lepiej rozprowadza się po całym ciele. Do tego aktywacja układu nerwowego, o której pisałam już wcześniej. Skutki? Redukcja cellulitu, przyspieszenie perystaltyki jelit i przemiany materii, bardziej napięta skóra, następuje przebudowa tkanki kostnej, bo drgania pobudzają komórki kościotwórcze, a wyciszają komórki kościogubne, zwiększa się produkcja mazi stawowej (przestało mi chrupać kolano!;)).

Ważne, że producent nie próbuje wciskać kitu: to nie jest urządzenie, które zastąpi prowadzenia zdrowego stylu życia.Takie urządzenie nie istnieje. Flabelos stanowi świetne wsparcie aktywności fizycznej i zdrowej diety, ma przede wszystkim działanie prozdrowotne. Może się okazać zbawienny dla osób, które nie mogą uprawiać sportu: kobiety po ciąży, osoby starsze czy osoby z dużą nadwagą (sprzęt nie dość, że nie obciąża stawów, to jeszcze je wspomaga). Nie oszukujmy się – przyda się też osobom zajętym, które żadne rady o walce z prokrastynacją i zarządzaniu czasem nie pomogą. Sama przekonałam się niedawno o tym, że taki etap istnieje.

Polecam bez zająknięcia!

PS. Filmik montował oczywiście Łukasz, stąd 30 sekund zbliżenia na pośladki, musicie mu to wybaczyć :D.