Urządzenia wielofunkcyjne – robot czy blender wysokoobrotowy, a jeśli robot, to który?

Kiedyś wydawało mi się, że sprzęty wielofunkcyjne, to przerost formy nad treścią. Stoją w szafie i głównie się kurzą, zamiast cieszyć użytkownika mnogością funkcji. Zmieniłam zdanie, gdy zaczęłam sama gotować ;). Najpierw doceniłam Thermomix w rodzinnym domu, a ostatnio (po ponad 6 tygodniach testów) doceniłam jego tańszą alternatywę. Dziś podzielę się z Tobą moimi wrażeniami z testów. Sama chciałabym przeczytać taki tekst przed zakupem drogiego sprzętu, bo podjęłabym inną decyzję, niż kilka miesięcy temu (kupując blender wysokoobrotowy).

Blender wysokoobrotowy, Robot KOHERSEN Mycook 8001 czy Thermomix?

po-wyrabianiu-ciasta

  • KOHERSEN Mycook 8001 – testuję go od 6 tygodni i założyłam sobie, że sprawdzę czy:
    • można zblendować/rozdrobnić/zmielić w nim wszystko to, co można przetworzyć w blenderze wysokoobrotowym
    • mycie będzie uciążliwe
    • będzie mi się chciało w nim gotować czy może jednak będzie niepotrzebnym udziwnieniem, który w praktyce niczego nie przyspiesza
    • można w nim przygotować takie dania, jak w droższym od niego Thermomixie (szczególnie takie dania, których nie wykona się zwykłymi sprzętami w kuchni – np. lodowa pianka, nektary owocowe, idealnie gładkie smoothie, mleka roślinne, śmietany roślinne itp.)
    • Wynik testów jest jednoznaczny: urządzenie wielofunkcyjne Kohersen poradziło sobie z każdym wyzwaniem, które na co dzień stawiałam przed wysokoobrotowym blenderem. Mieli i uciera wszystko bardzo dokładnie, w równie krótkim czasie. Bardziej obiektywne będzie jednak porównanie robota Kohersen do Thermomixa, bo to urządzenia o podobnym przeznaczeniu. Będzie bez zaskoczeń: robot mycook Kohersen pozwolił na przygotowanie tych samych dań, co Thermomix. Jedyna różnica to szybkość gotowania. Mycook 8001 w przeciwieństwie do Thermomixa (nawet najnowszego modelu) ogrzewa misę za pomocą indukcji, dzięki czemu robi to szybciej. Oczywiście potrawy się nie przypalają, nic nie kipi i generalnie od momentu załadowania robota jedzeniem, przez cały proces gotowania, nie trzeba podchodzić do robota nawet na chwilkę. Robot Kohersena jest objęty 24 miesiącami gwarancji (tak samo, jak Thermomix). Robot KOHERSEN Mycook 8001 ma większe naczynie (2500 ml vs. 2200 ml w Thermomixie). Jego cena regularna to 3999 zł (możliwość zakupu na stronie producenta lub w dobrych sklepach z AGD)

Nadmienię, że na co dzień używałam blendera wysokoobrotowego, zakupionego po tym, jak spaliłam na na pesto i maśle orzechowym dwa silniki blenderów tradycyjnych. Wybraliśmy bardzo drogi, ale (ponoć) porządny blender wysokoobrotowy. Fakt, radził sobie z większością kulinarnych wyzwań, które przed nim stawiałam. Duża wada to trudne czyszczenie – ostrza ułożone są w taki sposób, że ciężko wydobyć spomiędzy nich potrawę (co w przypadku przyrządzania pesto czy masła orzechowego wiązało się ze stratą sporej części potrawy). Ale o największej wadzie miałam okazję się przekonać kilka dni temu. Nie wiem czy to ja miałam wyjątkowego pecha, ale fakt jest faktem: w trakcie przygotowywania koktajlu z malin z dzbanka blendera zaczął tryskać koktajl. Szybko wyłączyłam sprzęt, wypłukałam i zobaczyłam spore, kilkucentymetrowe pęknięcie w dolnej części dzbanka. Podkreślę, że dzbanek nie był myty w zmywarce, nie upadł, ani nie stało się nic innego, co mogłabym wziąć za przyczynę pęknięcia. Nawet, jeśli pęknięcie nie nastąpiło samoistne, to nastąpiło wskutek zdarzenia, którego nawet nie zauważyłam – a sprzęt za taką kasę (2400 zł), powinien być bardziej odporny i wytrzymały. Po tym wydarzeniu za kolejną zaletę robota Kohersen uznałam metalowe naczynie ;).

KOHERSEN Mycook 8001 – w czym wyręczy Cię ten robot?

kohersen recenzja

  • gotowanie na parze (bardzo cichy proces)
  • podsmażanie (również mięsa)
  • wyrabianie ciasta (każdego! ciasto jest dobrze napowietrzone, pulchne)
  • rozcieranie

kohersen mycook recenzja

  • szatkowanie (np. 0,5 kg kapusty, 1 marchew i odrobinę pora w niecałe 2 minuty zamienia w surówkę)
  • emulgowanie (świetnie radzi sobie przy wyrabianiu mlek, śmietan czy maseł roślinnych)
  • ubijanie (ta funkcja przyczynia się do powstawania boskich pianek owocowych czy ułatwia przygotowywanie kremów do ciast, deserów)
  • mielenie, proszkowanie – bez problemu zamienił każdy testowany surowiec w mąkę (przygotowałam mąkę owsianą, gryczaną i ryżową)
  • przygotowywanie wywarów
  • przyrządzanie napojów, koktajli, drinków, smoothie (nawet jarmuż z łodyżkami nie jest wyzwaniem)
  • ważenie – robot ma wbudowaną wagę, która wyświetla aktualną masę produktów w naczyniu (można tarować)
  • zmywanie – znałam tę funkcję z mojego blendera, więc nie spodziewałam się cudów. No patrzcie, a jednak się zdarzają:

kohersen mycook 8001

Robot Kohersen Mycook 8001 posiada funkcję mycia na ciepło i na zimno. Stwierdziłam, że ostrza oblepione ciastem na bułki to najlepsza okazja do przetestowania automatycznego mycia. Żeby było trudnej, ustawiłam opcję “na zimno”. Wypłukałam zawartość naczynia (pod strumieniem bieżącej wody) i na widok resztek ciasta na ściankach, dodałam kolejne 15 sekund mycia. Po wypłukaniu naczynia nie było ani śladu ciasta. Niestety nie udało mi się nauczyć mycooka zmywać pozostałych naczyń.

drlifestyle-20161003-7572

Sprawa z myciem ma się jeszcze lepiej, bo wszystkie akcesoria i części (oprócz zestawu noży) można myć w zmywarce.

KOHERSEN Mycook 8001 – efekty kilku tygodni testów

Kohersen Mycook – wyrabianie ciasta, czyli piekę bułki!

4

Dobrze widzisz. Upiekłam bułki. Sama! I to takie ze 100 g nasion, które zmieliłam na pył, żeby obniżyć Indeks Glikemiczny pieczywa.

kohersen mycook mielenie

Jedyne brudne naczynie po pieczeniu, to naczynie mycooka. Ani pół dodatkowej miseczki!

drlifestyle-20161002-7540

Szatkowanie, czyli kilka surówek, których nie chciałoby mi się robić bez robota Kohersen

drlifestyle-20161003-7577

Ten robot kroi sam. Serio! Przerobi kapustę, paprykę, pora, cebulę, rozgniecie drobniej czosnek, a pozostałe składniki pokroi na większe części. Nie pamiętam, kiedy ostatnio robiłam takie surówki – po prostu nie chce mi się kroić tak wielu składników. On kroi sam. Najfajniej jest przy robieniu surówki warzywnej z warzyw, na których gotowałam bulion (a w większości polskich domów mógłby to być np. niedzielny rosół). Po prostu wrzucasz warzywa, dodatki i masz. I już. I po bólu. I bez krojenia ;).

Gotowanie całego obiadu bez soli i tłuszczu, a nadal przepysznie

2

Do przygotowania tego obiadu (filet z kurczaka z warzywami po meksykańsku i ryżem) nie było potrzebne żadne dodatkowe naczynie. Cały proces gotowania obiadu trwał 35 minut (robot w tym trybie działa cicho). Nie musiałam solić ryżu, bo aromatyczne przyprawy z mięsa i warzyw samoistnie doprawiły i ryż (który był bardzo dobrze ugotowany – ani za miękki, ani za twardy). Mięso wyśmienite – kruche i miękkie jednocześnie. Całość była bardzo smaczna, mniej kaloryczna i zdrowsza, niż standardowa wersja tego dania przygotowywana w sposób tradycyjny.

drlifestyle-20161002-7568

Najbardziej doceniam fakt, że przez cały proces gotowania nie trzeba nawet zerkać w stronę robota. Dzięki materiałowi, kształtowi naczynia i technologii indukcji, nic się nie przypala, nie przywiera i generalnie nie sprawia problemów.

Musy owocowe, koktajle, smoothie

1

Jakie tylko sobie życzysz. Idealnie gładkie lub z kawałkami owoców. Z lodem lub bezpośrednio z zamrożonych owoców. Pianki, sorbety, lody na mleku. Nie mogę się powstrzymać od przytoczenia wyświechtanego powiedzenia: Jedyne co Cię ogranicza, to wyobraźnia. Nie do końca sprawdza się to w codziennym życiu, ale przy wyrobach z owoców w tym robocie z pewnością ;).

Na szczególną uwagę zasługuje ogólna łatwość użytkowania. Instrukcja jest krótka, przejrzysta (a nie cała książka w kilkunastu językach), obrazkowa. Ale nawet bez instrukcji łatwo się go używa, wg ogólnej zasady:

  1. Nastaw czas
  2. Ustaw temperaturę (jeśli chcesz przygotowywać potrawę na ciepło)
  3. Ustaw prędkość (tryb działania)

I już. Posiłek gotowy.

Podsumowanie

Mając do wyboru wszystkie trzy znane mi urządzenia (Blender wysokoobrotowy, KOHERSEN Mycook 8001, Thermomix) za najlepszą opcję uznaję robot marki Kohersen. Jest tańszy, niż Thermomix, można przygotować w nim te same dania, ale szybciej (dzięki technologii indukcji) i w większych porcjach (za sprawą większego naczynia). Szczerze żałuję, że nie znałam tego sprzętu wcześniej.

Komu według mnie najbardziej przyda się KOHERSEN Mycook 8001?

  • rodzicom małych dzieci
  • fanom koktajli, smoothie, przecierów
  • osobom, którym zależy na zdrowym odżywianiu
  • posiadaczom małych mieszkań

Na zakończenie dodam, że używam go niemal codziennie, nie gotowałam w nim wyłącznie na potrzeby testów. Mycook 8001 okazał się być bardzo dobrym, funkcjonalnym sprzętem, który szczerze polecam. Rozważam zakup robota, chciałabym mieć go na stałe!

Robot Kohersen Mycook 8001 do testów dostarczyła marka Kohersen.

Zostaw komentarz

  1. Renewarte

    Cóż, u mnie pewnie by stało jak wiele innych sprzętów. Ale sprzęt fajny nie powiem, że nie. 🙂

  2. Edyta Tarnowska

    Ja od prawie roku mam robota kuchennego z różnymi dodatkowymi końcówkami i urządzeniami, który mega ułatwił mi gotowanie 🙂 Do Thermomixu i tego typu urządzeń też jakoś nigdy nie byłam przekonana, ale chyba powoli zacznę zbierać pieniądze, bo z tego co piszesz to jakieś cudo 😀

  3. Gaba

    Mogłabyś wypróbować/powiedzieć jak radzi sobie z przygotowywaniem małych porcji, dla jednej osoby, np. ubijanie 1 lub 2 białek itp.? Moi rodzice mają Thermomixa, co prawda starszego, ale wiem, że w nim stwarza to jednak czasem problemy. W urządzeniu My Cook 8001 jest misa o większej pojemności i zastanawiam się czy to ma wpływ w takich przypadkach? Pozdrawiam:*

    1. Monika Gabas

      Radzi sobie świetnie :). Nawet mielenie dwóch łyżeczek cukru na cukier puder nie sprawia mu problemu. Podstawa nacyznia jest dość szeroka, noże dobrze ustawione – łatwo i przygotować mały posiłek i wydobyć go z naczynia.

  4. Świeczek

    Takich urządzeń jest ostatnio wysyp, choćby pojawiło się niedawno w Lidlu 🙂 Jest też polski SpeedCook. Wszystkie pewnie zasadzają się na tej samej zasadzie, a sądząc po czasie powstania, to raczej wszystkie pozostałe są kopiami TM 🙂 Indukcja brzmi jak ciekawa opcja, choć zastanawiam się, na ile w praktyce wychodzi to szybciej. Z mojej perspektywy nie ma to też takiego znaczenia, skoro gotuje się “samo”, nie muszę niczego pilnować.

    Nie zgodzę się jednak, że TM wymaga gotowania wg książki. Jasne, można, tak jak na zwykłej kuchence można korzystać z książki kucharskiej czy internetu. Jednak nic nie ogranicza stosowania dowolnych przepisów czy wymyślania ich. Wystarczy zapamiętać podstawowe zasady (np. wyrabianie rozczynu przed przystąpieniem do wyrabiania ciasta chlebowego), i możesz zrealizować dowolny przepis.

    Czy warto? Dla mnie TM był spełnieniem marzeń, a jakiś czas temu zamienniki innych firm nie był jeszcze tak popularne. Poza tym ma dla mnie znaczenie bezawaryjność, łatwość wymiany dodatków w razie potrzeby oraz ogrom gotowych przepisów w necie, dzięki którym absolutnie nie muszę myśleć, mogę tylko dopieszczać dania i bawić się smakami 🙂

  5. Agnieszka

    Dobraaaaaaa …..potrzebuje zmielić kasze jaglana z tahina (zmielony sezam na paste) w idealnie jednolitą puszysta masę bez wyczucia kaszy. Ja dam przepis Ty kochana zrobisz i pokażesz zdjęcie cuda 🙂 pasuje?

    1. Monika Gabas

      Sprzęt już spakowany, odsyłam do producenta – chciałam jedynie przygotować tekst porównawczy, bo brakowało mi czegoś takiego w Internecie, kiedy ja chciałam kupić swoje pierwsze urządzenie tego typu :).

  6. Ala

    Kiedyś (14 lat temu) byłam na pokazie thermomixa. Oczywiście jak usłyszałam cenę wyśmiałam ten sprzęt, że przecież są miksery blendery w niższej cenie i po co płacić tak duzo, że przecież poużywasz i się znudzi. Minęło 14 lat znajoma kupiła tm ze względu na gotowanie dzieciom, spróbowałam kilku dań, zaczęłam czytać opinie i oczywiście chciałam go mieć.
    Mieliśmy ślub rodzina pytała o prezenty, więc stwierdziliśmy ze może tm. Tak wiec dostaliśmy prezent, nie mieliśmy żadnej prezentacji, książka w zestawie fajnie, ale ja nie lubię gotować zgodnie z instrukcją i klikać następny. Zaczęłam eksperymentować, sama ustawiam, czas, temperaturę i moc. po kilku miesiącach użytkowania, nie wiem jak żyliśmy bez niego, rano robię koktajle do pracy (ręczny Zepter się chowa), gotuje na parze, mieli, wyrabiania ciasta, lody i wszystko na co mamy ochotę. Nie mieliśmy w domu też dużej ilości urządzeń typu parowar, wagi kuchenne, miksery, maszyny do chleba itd a dzięki tm mam je w jednym urządzeniu. Większość przepisów jestem w stanie dostosować do niego. Zaczęłam robić sama kostki bulionowe, bułki, pesto, risotto bez ciągłego mieszania, idealny beszamel itd. Może dzbanek nie jest bardzo duży, ostatnio przy zupie i dodaniu wszystkich składników musiałam przelać do garnka, ale w tym wypadku musiałby mieć z 6l żebym się zmieściła 🙂
    Jest jeden minus zaczęłam robić sama bułeczki, pizze, bezy i wszystkie inne rzeczy których nigdy nie chciało mi się robić.
    Wszystkie urządzenia takiego typu ułatwiają życie. Myje się sam, gotuje sam, czego chcieć więcej? Pewnie tylko tego, żeby jeść to wszystko i nie przytyć 🙂

  7. cytrynka

    Wygląda super, chociaż ja akurat bardzo lubię pichcić, kroić, mieszać, ugniatać ciasto – nie wiem czy chciałabym się pozbawiać tej całej przyjemności 😉 ale taki sprzęt może być przydatny kiedy nie mamy czasu na zabawę w kuchni.
    Jednak chyba wolałabym już dołożyć i kupić Thermomixa, różnica w cenie nie jest taka duża. Kohersen ma fatalne opinie w internecie, ma 2 lata gwarancji, po tym czasie lubi się popsuć, a naprawy kosztują majątek.

  8. krettko

    W zasadzie to w tym momencie Taki Sprzęt (mam na myśli dowolne wielofunkcyjne urządzenie typu Thermomix) mnie kusi głównie z jednego względu – ciasto na własne pieczywo 🙂 Pozostałe funkcje jakoś przerzucam na rzeczy które już mam, tym bardziej, że lubię pichcenie i siekanie 😉 Moja Siostra bardzo skutecznie używa TM, jak oznajmiła Szwagrowi, że zamierza kupić gościa za 4,5 tys. to on odpowiedział:
    “Kochanie, jeśli tylko spowoduje to, że będziesz spędzała choć pół godziny mniej w kuchni – oczywiście, że kupuj!”
    Kochany, prawda? 🙂 Mają dziecko alergiczne (i drugie “zwykłe” jak mawiamy :P), więc to dla nich napraaaaawdę duże ułatwienie…

    I pomarudzę na koniec – to tylko ja, czy nie ma na Twoim blogu przycisków “Starszy post” “Nowszy post”? Brakuje mi tego 🙁

    1. Monika Gabas

      Ja bym dorzuciła jeszcze robienie surówek – nigdy nie chce mi się kroić tylu produktów! 😀

      Fajny pomysł z przyciskami, zgłoszę Łukaszowi, niech działa ;)!

  9. Rossie

    W Lidlu podobno był zamiennik Thermomixa za 888 zł 🙂 Chyba tydzień temu, ale pewnie już nie ma. Może jeszcze kiedyś “rzucą”.

  10. Pipilotka

    Marzę o TM, ale widzę, że Kohersen w niczym mu nie ustępuje. Teraz będę miała duży dylemat, kiedy w końcu dojdzie do jego zakupu :).

  11. Paulina Karp

    jest genialny. wiem, bo kupiłam go teraz skuszona promocją. w końcu 3499 to nie 3999 😀 i od razu się w nim zakochałam. zrobi wszystko i to bez problemu. nie trzeba już stać i “pilnować garów” Dlaczego wcześniej go nie kupiłam? 😀

  12. Magda Trolińska

    kurcze super aptecznie gotujesz, tez mam tego kohersena i robie słodkie bułeczki ale Ty mnie zainspirowałas do paru fajnych rzeczy. Polecam tego robota na prezent!

  13. Agnieszka Stankiewicz

    potwierdzam, świetne urządzenie. nawet nie sądziłam że łatwosć gotowania z kohersenem może mego męża zachęcić do gotowania. a przyznam że lubi się nim bawić i eksperymentować. a jak sie cieszy gdy mu coś smacznego wyjdzie! bezcenne 😀 też nie rozumiem osób które wybierają termomiksa. nie dość ze kohersen jest tańszy i to sporo to jeszcze ma indukcję.

  14. Malwina Potocka

    Jestem zakohana w Kohersenie mycook – nie wiem jak wcześniej ogarniałam wszystko w kuchni sama, teraz on robi wszystko za mnie. W pierwszej chwili myślałam, ze będzie ciężko z obsługą ale jest banalnie łatwy:)

  15. Julia K

    Na tym robocie mój drogi małżonek nauczył się przygotowywać kolacje 😀 a tak na serio, to fajny sprzęt, cieszę się, że mamy kohersena 😉

  16. Iga Dałg

    mam porównanie obu robotów bo ja mam kohersena, a moja mama ma TM i jestem o wiele bardziej zadowolona ze swojego 🙂 kupiłyśmy go prawie w tym samym czasie i ja częściej korzystam, a u mnie robot sprawuje się o wiele lepiej

    1. PatkiK

      Kohersen jest rew2elacyjny, nie sądziłam, że taki robot może tak dużo pomóc w kuchni 🙂