Wyzwanie 30 dni ZE słodyczami

Brałaś kiedyś w fit wyzwaniu, któremu nie sprostałaś? 

Ja tak. 

Nawet w takich, które sama dla siebie wymyślałam 🤷🏼.

Później odkryłam prawdę niewygodną niczym rurki z Bershki w rozmiarze 38, które zatrzymały się ostatnio gdzieś w 1/3 mojej łydki. 

JA NIENAWIDZĘ ZAKAZÓW.

Jak tylko powiem sobie BASTA, NIGDY, NIE MOŻESZ, to od razu zakazany owoc dumnie krąży mi nad głową!

Lecz tym razem szansa nie przejdzie znowu obok. 

Bo jeśli wiemy, że coś nie działa, to nie ma sensu powtarzać tego w kółko: trzeba spróbować innej metody

Zasady wyzwania #30dniZEsłodyczami

Nie ma odgórnie ustalonego zakazu na słodycze, nie ma nawet limitu ich spożycia. Nie musisz ograniczać się do 1 dnia w tygodniu, nie musisz czekać ze słodyczami do niedzieli. 

Jesteś dorosła i nie będzie Ci jakaś dietetyczka z internetu dyktować, co można, a co nie ;).

Szczególnie, że sama nieszczególnie wierzy w moc zakazów.

U kogo się sprawdzają – ten niech korzysta! Reszta może radzić sobie inaczej.

Wyżej wymieniona dietetyczka pozwoli sobie jednak zasugerować 4 nawyki, które warto praktykować w marcu, żeby JEŚĆ SŁODYCZE LEPIEJ!

Jeśli chcesz pobrać plansze do wyzwania podaj imię i adres email formularzu zapisów na wyzwanie.

Od razu po zapisie otrzymasz plansze wyzwania w dwóch wersjach kolorystycznych. Zwróć uwagę, że za wyzwaniowym tortem jest druga strona z tabelką do samoobserwacji. To bardzo ważny element wyzwania – jeśli faktycznie masz się dowiedzieć czegoś o sobie, musisz notować przemyślenia na bieżąco. Może notatka w telefonie sprawdzi się u Ciebie lepiej niż kartka? 

Jeśli nie przemawiają do Ciebie jednorożcowe klimaty (ja chciałam, żeby było turbosłodko), pobierz “Kalendarz” i uzupełnij samodzielnie nawykownik. 

1. Codziennie jedz co najmniej dwa owoce

Zdefiniuj porcję tak jak chcesz, jak czujesz. Chodzi o wyrobienie sobie nawyku sięgania po owoce w ciągu dnia i odczarowanie mitu, że “owoce tuczą”. Owoce są wspaniałym elementem zdrowej diety, jak najbardziej nawet dla osób chcących schudnąć. Jedzenie owoców pomaga ograniczyć słodyczowe zachcianki.

2. Zadbaj o solidne podstawy diety 

Nawet 1 zdrowy posiłek dziennie może zrobić różnicę, dlatego na planszy wyzwania widnieje taki zapis. Minimum jeden. Jeśli dasz radę więcej – to super, tym lepiej dla Ciebie. Czasami słodyczowe zachcianki są wynikiem głodu albo źle zbilansowanej diety (np. większość produktów o wysokich ładunkach glikemicznych). Jeśli masz ochotę zadbać o solidne podstawy diety i nauczyć się jeść zdrowiej w prosty sposób, to daję cynk, że na początku przyszłego tygodnia będzie kilkudniowa promka na Diety z marketów.

3. Jedz słodycze świadomie, bez obżerania się 

Możesz jeść słodycze zawsze wtedy, kiedy uznasz, że są tego warte. Ulubione, zjedzone w super atmosferze. Nie dla zabicia głodu (do tego lepiej sprawdza się prawdziwe jedzenie), nie z nudów. Dla najczystszej formy przyjemności! Jest jedna zasada: szukasz najmniejszej satysfakcjonującej porcji, unikasz przejadania. Spokojnie, nie chodzi mi o to, żebyś próbowała znaleźć satysfakcję w jedzeniu tabliczki czekolady przez miesiąc ;). Niech to będzie nawet cała tabliczka! Ale najlepsza, ulubiona, zjedzona świadomie i – co najważniejsze – nieuruchamiająca lawiny kolejnych porcji słodyczy.

Pamiętaj: w tym wyzwaniu nikt (nawet Ty!) nie zakazuje Ci jedzenia słodyczy. Nie musisz się martwić, że ich zabraknie, że już nigdy, że nie wolno. Nic z tych rzeczy. Pozwól sobie jeść słodycze bez wyrzutów sumienia i obserwuj swoje reakcje na spełnione zachcianki, ale także na te, które odpuścisz.

Potraktuj to wyzwanie jako okazję do nauczenia się czegoś o Twoim podejściu do słodyczy, dzięki czemu zwiększysz szanse na racjonalne podejście do tego tematu.

Ile słodyczy będzie okej?

Jeśli jadłaś słodycze kilka razy dziennie, to raz dziennie będzie super progresem.

Jeśli raz dziennie, ale dużo na raz, to ograniczenie do jednego opakowania będzie super progresem.

Jeśli jeden słodycz codziennie, to odpuszczenie co drugiego będzie ogromnym progresem!

Jeśli jadasz słodycze kilka razy w miesiącu, bez przejadania się i masz spoko podstawy diety, to według mnie nie potrzebujesz tego wyzwania ;). Ale to Ty decydujesz! Jeśli chcesz przejść do etapu “wcale nie jem słodyczy”, to możesz postawić przed sobą właśnie taki cel w tym wyzwaniu.

To nie jest wyzwanie “od do”. Chodzi o to, żeby jeść słodycze lepiej, niż dotychczas – i to już będzie super! Mam nadzieję, że moje marcowe treści będą dla Ciebie fajnym wsparciem w procesie zmiany podejścia do słodyczy.

4. Obserwuj swoje podejście do słodyczy 

Kiedy, po co, dlaczego. Po co, po co, po co? Zadawaj sobie te pytania do znudzenia. Co stoi za zachcianką? Jaka jest jej prawdziwa przyczyna? Czy słodycze są jedyną opcją na wybrnięcie z sytuacji? Jeśli tak, to na jaki kompromis ilościowy możesz iść? A może pod przykrywką słodyczy pojawia się potrzeba relaksu, odcięcia się, odpuszczenia kontroli? Możesz dać to sobie bez słodyczy. Obserwuj swoje relacje ze słodyczami. 

5. Jeśli jest to dla Ciebie motywujące – ustal nagrodę za realizację w 80% procentach. 80% zaznaczonych pól = nagroda. Dlaczego nie 100%? Bo naprawdę nie musi być idealnie, żeby było wystarczająco dobrze! Możesz zapisać swoją nagrodę w chmurce przy jednorożcu na naszej planszy.

Możesz zacząć w każdej chwili, nie czekaj na początek miesiąca!