Jak często się ważyć i jak się ważyć?

jak czesto się ważyć

Nie ważyć się wcale, ważyć się codziennie (a według niektórych nawet kilka razy dziennie), wagę wyrzucić czy wręcz nosić przy sobie? Krótko zwięźle i na temat: jak często się ważyć i jak się ważyć, by pomiary nie były przekłamane?

Wahania wagi w ciągu doby

  • wahania wagi w ciągu dnia są normalnym, fizjologicznym zjawiskiem; w ciągu doby masa ciała może się zmienić nawet o 2 kg (a u kobiet przed miesiączką nawet o 3 kg, co nadal nie będzie powodem do niepokoju chyba, że w trakcie PMS zjadłaś blachę ciasta i popiłaś dużą colą – wówczas: sorry mała, to nie wina hormonów ;))
  • aktualna masa ciała zależy od poziomu hormonów płciowych (szczególnie zauważalne u kobiet przed miesiączką), stopnia wypełnienia jelit jedzeniem, wody, która nie została jeszcze wykorzystana w procesach metabolicznych czy stopnia wypełnienia pęcherza

Co ile się ważyć?

  • na początku odchudzania co 2 tygodnie
  • po dwóch miesiącach od rozpoczęcia odchudzania co miesiąc

Aktualizacja 17.02.2016 – trafiłam na ciekawy artykuł naukowy (pracę przeglądową), która wykazuje, że regularne cotygododniowe ważenie sprzyja realizacji celów sylwetkowych! Być może moje subiektywne odczucia związane z częstotliwością były błędne – to sugeruje statystyka, a z nią nie chciałabym się kłócić ;).

Kiedy się ważyć?

 

  • kobiety powinny ważyć się stałego dnia cyklu, w pierwszej połowie cyklu, a najlepiej między zakończeniem miesiączki, a przed owulacją; umówmy się – PMS + odnotowanie dodatkowych kilogramów = mała wielka tragedia. Dlaczego kobiety powinny ważyć się w pierwszej fazie cyklu? Bo za sławetne zatrzymywanie wody w organizmie odpowiada między innymi wysoki poziom progesteronu (hormon oznaczony na powyższym wykresie czarną linią). Zatrzymywanie wody bardzo często równa się zwiększonej wadze, niezależnie od faktycznych postępów sylwetkowych, na które zapracowało się odpowiednią dietą i ćwiczeniami.
  • na czczo
  • po wizycie w toalecie
  • nago lub w lekkich ubraniach (zawsze tych samych)

Jak się ważyć?

9e1b4545-416b-4dea-9c0a-544a74fcbdc7

  • stań dokładnie na środku wagi
  • stopy ułóż równolegle, muszą całe znaleźć się na wadze
  • wyprostuj się
  • wykonaj pomiar co najmniej dwukrotnie – jeśli różnice będą minimalne, to uśrednij wynik;  jeśli różnice między pomiarami będą znaczne (powyżej 500 g) wykonaj trzeci pomiar i wówczas uśrednij

 Jak się ważyć: podsumowanie

Zawsze o tej samej porze dnia, w tych samych ubraniach i w ten sam sposób. Powtarzalność jest kluczowa dla otrzymania rzetelnych pomiarów.

Alternatywą dla ważenia jest mierzenie się za pomocą centymetra krawieckiego. O ile jest to bardziej obiektywny sposób oceny postępów w odchudzaniu, to niekoniecznie jest sposobem bardziej obiektywnym. Nawet przy zachowaniu wszystkich zasad, o których piszę powyżej istnieje ryzyko błędu pomiaru. Wystarczy wzięcie głębszego (niż poprzednim razem) oddechu, zbyt luźne (lub zbyt ciasne) złapanie centymetra i zafałszowany wynik gotowy. Jeśli zależy Wam na maksymalnym obiektywizmie możecie analizować oba parametry: zarówno masę ciała, jak i obwody. Dodatkowym parametrem może być również zawartość tkanki tłuszczowej. Czytaj więcej: Jak zmierzyć zawartość tłuszczu w organizmie bez specjalistycznych przyrządów?

Kilka miesięcy temu narzeczony sprezentował mi  najlepszą na rynku nieprofesjonalną wagę z analizatorem składu ciała, którą chciałabym Wam polecić. Ma 8 elektrod (nie tylko pod stopami, ale też na dłonie), więc przy pomiaru dokonuje na podstawie przepływu prądu po całym ciele, co pozwala na dość dokładne oszacowanie zawartości tkanki tłuszczowej, mięśniowej i zawartości wody w organizmie. Kosztuje 300-400 zł, co jest kwotą wielokrotnie niższą, niż w przypadku profesjonalnego sprzętu (a z kolei tańszych nie opłaca się kupować, bo pomiary z 4 elektrod będą obarczone dużym ryzykiem błędu). Jest to dobry wybór dla osób ceniących sobie wygodę i szybkość dokonywania obserwacji postępów w odchudzaniu.

To teraz porzućmy teorię, a zabierzmy się za praktykę: jak często się ważycie? A może waga poszła w odstawkę na rzecz centymetra krawieckiego?

Zostaw komentarz

  1. Ania

    Bardzo przydatny tekst, bo to zawsze mnie nurtowało…. niestety 😛
    Ale rzeczywiście tak jest … U mnie objawia się to jeszcze tym,że przed okresem dwa tygodnie dokładnie przed włącza mi się syndrom słodkiego …. strasznie . i co wcale nie jest łatwe do pobicia …
    Napisałam do Ciebie na Twój prywatny profil wiadomość,mogłabyś zerknąć? 🙂
    Byłabym wdzięczna 🙂

    1. purin

      Na PMSy polecam krem czekoladowy mojego autorstwa 😉 Potrzebujesz:

      – jeden banan
      – 2 czubate lyzeczki kakao (mniej wiecej)
      – 1 lyzeczke miodu badz stewii (mniej wiecej)

      Wszystko blendujesz i powstaje pyszna, zdrowa, czekoladowa masa – nutella 😀 Jest pyszny, serio, zadna pseudo-smaczna “fit” sciema. Wartosc odzywcza w wersji z miodem: 200kcal w 150 gramach skladnikow czyli jak latwo policzyc ok. 140kcal w 100 gramach (dla porownania nutella ma 530kcal w 100 gramach). Nadaje sie spokojnie na kanapki, dobrze wychodzi z sante chrupki razowym (takie lekko dmuchane), starcza na wiele porcji. Nawet jesli zjesz wszystko na raz – to jest tylko 140 kcal. Ja osobiscie dosc czesto dodaje mleko migdalowe i blenduje to na koktajl (jeden z 4 moich posilkow), wychodzi jakies 250-300kcal.

  2. sewilka

    Właśnie stwierdziłam ze ten centymetr i waga wiecznie pokazują coś innego, dlatego zdecydowałam, że wyznacznikiem mojej batalii będą ubrania… kupiłam zbyt dopasowaną kurtkę, do marca ma być dobra:)

    1. BogusiaM

      A co jeśli masz taką a nie inną budowę ciała, że np. nie schudniesz w biuście i w kurtkę i tak się nie dopniesz? Za to z brzucha i talii zniknie sporo centymetrów?

      Mierz się zawsze rano, w tych samych miejscach na ciele, najlepiej w samych majtkach. Mi w tych pomiarach pomagają pieprzyki na ciele bo są praktycznie w każdym miejscu które mnie interesuje: na udach, na biodrach, bicepsie 😛 A pępek też raczej nie będzie Ci migrował więc to stały punkt pomiaru;) Pod biustem, biust na wysokości sutków itd.

      1. Sewilka

        Akurat w biuście jest dobra;) to brzuch i biodra po ciąży zajmują stanowczo za dużo przestrzeni 😉 a brzuch ma tendencję do nadymania się jak balon ;/ więc nawet w ciągu dnia jest parę cm różnicy… Grunt by było widać efekty bez i wagi;)
        Dzięki za radę;)

  3. Gaja

    Ja i ważę się i mierzę. Rzeczywiście wieczorem zawsze cieżej wypadam. Bardzo praktyczne porady. Dziekuję 🙂

  4. Justyna Rolka

    To ja się zupełnie nie dziwę, że moje pomiary są zawsze przekłamane…Albo staje na wadze, która ustawiona jest na dywaniku, albo z wieczora, najczęściej w mokrych włosach po kąpieli:)

  5. Magda

    Jak zwykle idealne zgranie – kilka dni temu się ważyłam, oczywiście w drugiej fazie cyklu. Ale waga i tak wskazała 1,5 mniej niż ok 3 tyg wcześniej. Tzn. że tak naprawdę to może być 2kg? 😉

  6. BogusiaM

    U mnie centymetr krawiecki, kontrolnie, kiedyś na początku przygody z ćwiczeniami czy po wprowadzeniu nowej diety co tydzień, bez żadnego wciągania brzucha itd. nie ma co się oszukiwać. Teraz? Hm jak wydaje mi się, że mogłam coś przybrać lub gdzieś zdaje mi się, że wysmuklałam i najczęściej mam rację. Ale na szczęście trzymam się tych samych wymiarów od kilku miesięcy z czego jestem bardzo zadowolona;)
    Ważenie zaraz po miesiączce to zawsze największa przyjemność, tak jak napisałaś może być nawet mnie 3 kg mniej;P

  7. Mamy do pogadania

    eee ja bym nie wytrzymała dwa tygodnie bez ważenia 😀 najchętniej jak jestem na diecie to i codziennei bym na wage włazila chociaz wiadomo, ze to malo motywujace jest bo sa spadki i …. waga tez w druga strone sie rusza neistey

  8. Jammin Gal

    Ja pierwszy raz zważyłam się po 3 tyg. Myślę, że 2 tygodnie to idealny odstęp czasu na ważenie. Zawsze ważę się rano, na czczo, w lekkich piżamkach. Dzięki temu mam pewność, że eliminuję jak najwięcej błędów w pomiarze. Kiedyś, kiedy ważyłam się w ciągu dnia, wmawiałam sobie że kilogram muszę odjąć na zawartość jelit, wody, kolejne pół na ubrania. Przez to oszukiwałam samą siebie i spoczywałam na laurach. Teraz, kiedy warunki pomiarów są możliwie zbliżone nie mam już wymówki. Cyfry nie kłamią i muszę mierzyć się z tym faktem. Inną kwestią jest to, że moim zdaniem sama waga nie gra tak istotnej roli co pomiary cm. Należy pamiętać, że rozbudowywane mięśnie ważą 3 razy tyle co taka sama objętość tkanki tłuszczowej. Zauważyłam jeszcze jeden trik na docenienie swoich postępów. Kiedy weszłam na wagę i zobaczyłam, że moja waga spadła o 4 kg w pierwszym momencie była radość. Niestety po chwili zaczęłam kalkulować, że to nie wiele w perspektywie tego, co jest jeszcze do zgubienia. Bliska osoba uświadomiła mi jaka to ilość, stawiając przede mną 4 kilogramowe opakowania cukru. Dopiero wtedy zrozumiałam, że każdy kilogram znaczy więcej niż nam się wydaje.JamminGal

  9. Olga Płaza

    Za pierwszym razem, kiedy się odchudzałam, ważyłam się po 3 razy dziennie. Aż kiedyś byłam u rodziców i lecę do łazienki zważyć się kolejny raz, a z tyłu słyszę głos mojego taty: dziecko, nie schudłaś przez 2 godziny… Miał ze mnie ubaw przez cały dzień 😀 teraz już ważę się dużo rzadziej

  10. mila

    Szczerze mówiąc, w ogóle mnie nie przekonuje ważenie się co 2 tygodnie. Może to jest dobre, dla tych, którzy łatwo się zniechęcają. Ja ważę się codziennie i mierzę obwód talii codziennie. To mi pozwala trzymać rękę na pulsie. Jak mam odchył w górę i w kg, i w cm, to widzę, że źle jadłam ostatnie dni i mam impuls, żeby się pilnować. Poza tym, jak widzę, że schudłam te 0,5 kg w ciągu tygodnia to wiem, że to co robię przynosi efekty i jestem spokojniejsza, bardziej wytrwała.
    Spotkałam się z obydwiema metodami, ważenia codziennego i ważenia nieczęstego, obie mają zwolenników.

  11. Karolina Jachimowicz

    Ja się ważę co 2-3 miesiące, ponieważ nie redukuję wagi, a buduję mięśnie, dlatego częściej sięgam po centymetr lub po prostu… po lustro 😀
    Idealna infografika z hormonami przed egzaminem z fizjologii i anatomii człowieka!

  12. Świnka

    Ja z czystej ciekawości bym się ważyła często ale na szczęście mam okazję tylko jak jestem w rodzinnym domu bo na studiach nie mam wagi 🙂

  13. Joanna Zawada

    Mam pytanie – interesuje mnie waga, o której pisałaś, Beuer BF 100, jeśli dobrze pamiętam. Czy nadal ją polecasz? Pytam, bo bez analizy składu ciała faktycznie trudno ocenić, czy zmierza się w dobrym kierunku. Lustro pokazuje tak naprawdę to, co chcemy / obawiamy się zobaczyć, z centymetrem dokładnie tak, jak napisałaś – troszkę ściśniemy, troszkę poluzujemy…. Chciałabym mieć rzetelną ocenę tego, jak zmienia się moje ciało. Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂