Co zjadam, jak spalam #9 – bieganie zimą, wspólne treningi kettlebells, rozciąganie dla sztywniaków

Zaciągnęłam faceta na spinning. Taka byłam z siebie dumna! A po chwili zauważyłam jego minę. Odniosłam wrażenie, że zamierza odjechać z treningu na rowerku stacjonarnym, byle tylko nie musieć spędzić w sali kolejnych kilkudziesięciu minut. Próbowaliśmy też razem biegać – nie, bo kolana bolą. Chodziliśmy na basen (a okazało się, że więcej czasu spędzamy w jacuzzi). Napisałam cały wpis o tym, jak zmotywować chłopaka do ćwiczeń.

A teraz mój już-nie-chłopak tak się zmotywował, że aż sam coś dla Was napisał. Uwaga, przygotujcie się na wychwalanie pod niebiosa treningu z kettlebells.

Trening kettlebells z perspektywy początkującego

Nie wiem jakie masz wyobrażenie na temat treningu z kettlebells, ale pewnie jakieś masz – ja też miałem. Problem w tym, że okazało się ono całkowicie błędne, bo oceniłem tę aktywność zanim tak naprawdę się z nią zetknąłem.

Zaczęło się od tego, że zrezygnowałem z pracy na etacie i straciłem kartę Multisport, czyli wejściówkę na wszystkie siłownie, baseny itp. Pomyśleliśmy, że może dobrze by było chociaż na początku ćwiczyć w domu. Siostry dały mi w prezencie na gwiazdkę pierwszego kettla z jakim miałem styczność – odważnik o wadze 12 kg. Jeszcze wtedy nazywałem go „ruskim hantlem” i na jego widok pomyślałem tylko, że ten może będzie trochę wygodniejszy przy ćwiczeniach na triceps za głową.

Zapytałem mojego kumpla z czasów treningów Karate, Radka Bandziaka, czy znalazłby dla mnie chwilę i pokazał kilka ćwiczeń z tym tajemniczym przyrządem. Bez wahania się zgodził i zaprosił mnie na indywidualny trening, bo tak się składa, że prowadzi tego typu zajęcia w Lubsku (niedaleko mojego rodzinnego domu), a już wkrótce będzie certyfikowanym instruktorem. Nastawiałem się na grzanie ławy i teorię, a ten dał mi taki wycisk, że kolejnego dnia nie byłem w stanie podnieść się z łóżka.

Podczas tego krótkiego szkolenia uświadomiłem sobie 2 istotne sprawy:

  • trening z kettlebel’s pod okiem wykwalifikowanego trenera CKB to zupełnie inna bajka niż grupowe zajęcia, które widywałem na każdej łódzkiej siłowni
  • te pozornie proste ruchy tj. wymachy odważnikami są rzeczywistości dużo bardziej złożone niż się wydaje i wiem, że gdybym chciał ogarnąć temat samodzielnie, wpoiłbym sobie złe nawyki i pewnie szybko skończył z jakąś kontuzją.

Zapytałem też Radka co go skłoniło do akurat tej aktywności i czy może wymienić jakieś zalety tego typu treningu, bo nie bardzo rozumiem skąd wzięła się „moda” na kettlebells (wtedy było to dla mnie to samo co crossfit). Wytłumaczył mi, że w jego przypadku przyczyniło się to do poprawy wyników w sportach walki. Twierdzi, że od kiedy ćwiczy z odważnikami znacznie poprawiła się siła, zaczął przebijać się do wyższych kategorii, a z tym przyszły też zwycięstwa w międzynarodowych turniejach. Ostatecznie przekonał mnie stwierdzeniem, że dzięki treningowi z odważnikami, zapomniał co to znaczy ból pleców. Od dłuższego czasu mam problemy ze stawami, a z racji wykonywanego zawodu narzekam też na bóle pleców – bałem się, że tego typu sport może pogłębić problem. Okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie, ale o tym za chwilę.

Postanowiliśmy z Moniką pójść za ciosem i zacząć treningi z kettlami w Łodzi. Obawialiśmy się tylko, że trudno nam będzie znaleźć instruktora, który z taką pasją i zaangażowaniem by o tym opowiadał, zwracał jednocześnie uwagę na prawidłową technikę, odpowiednio motywował i stawiał sensowne wyzwania. Po prostu baliśmy się, że po tym co zaprezentował Radek już nikt nie stanie na wysokości zadania. Ale posłuchaliśmy jego rady: znajdźcie licencjonowanego instruktora CKB… I tak trafiliśmy na szkolenie Intro w Skills Training Center w Łodzi, które prowadził Maciej Borucz. Nie rozczarowaliśmy się, już po pierwszej godzinie wiedzieliśmy, że treningi pod jego okiem spełnią nasze oczekiwania.

Było to 6 godzinne szkolenie wprowadzające, ze wszystkich podstawowych technik. Jak wrażenia? Owszem, taki maraton dla początkującej osoby może być wyzwaniem, ale bardzo do tego zachęcam! Powiem wprost: to są po prostu genialne zajęcia!

Minął miesiąc od kiedy ćwiczymy – bóle pleców praktycznie minęły, wzrost siły jest ogromny, podczas treningu spala się sporo tłuszczu, ale najfajniejszy jest ten zastrzyk endorfin po treningu. Nigdy nie byłem zwolennikiem zajęć grupowych na siłowniach – ale to jest coś zupełnie innego. Polecam każdemu – nieważne czy jesteś początkujący czy zaawansowany, młody czy stary – spróbuj, zapewniam że trening z kettlami pod okiem licencjonowanego instruktora przyniesie Ci korzyści w wielu sferach. W najgorszym wypadku poznasz super ludzi i spalisz trochę kalorii :).

W przyszły weekend odbędzie się kolejne szkolenie INTRO w Łodzi, aż głupio by było nie skorzystać! Zostawiam link do wydarzenia i mam nadzieję, że po szkoleniu wstępnym zobaczymy się z kimś z Was podczas zajęć (na razie uczęszczamy do grupy dla początkujących, gdzie szlifujemy technikę i stopniowo zwiększamy obciążenie).

stc kettlebells opinie

Bieganie zimą – kiedy warto spróbować, a kiedy odpuścić

Najpierw Was zniechęcę:

  • bieganie zimą nie jest dobre dla osób początkujących
    • przy aktualnych (mocno ujemnych) temperaturach bieganie jest niemal równoznaczne z wysłaniem imiennego zaproszenia do przeziębienia
    • bieganie po oblodzonych chodnikach czy zaśnieżonych ścieżkach wymaga włożenia w trening więcej energii, niż bieg w łagodniejszych warunkach – żeby zachować pion, trzeba włożyć w to dużo więcej energii i zaangażować dodatkowe mięśnie podczas treningu
  • bieganie zimą zazwyczaj wymaga zakupu specjalistycznych butów do biegania – piszę zazwyczaj, bo sama nie będąc przekonana czy uda mi się regularnie trenować zimą, postanowiłam spróbować biegać w moich całorocznych butach do biegania. Okazało się, że przy zachowaniu ostrożności, udało mi się dotychczas nie złamać nogi ;). Mam dwie edycje tego samego modelu Nike: piątki (które już są bardzo ciężko dostępne) i siódemki (nadal można je kupić, dużo taniej niż najnowsze edycje lunarglide). Spisują się bardzo dobrze od kilku sezonów.
  • w okresie grzewczym zanieczyszczenie powietrza jest zdecydowanie największe, dlatego warto rozważyć zakup maski antysmogowej. A maski nie dość, że drogie, to jeszcze niewygodne – przy ujemnych temperaturach para szybko się skrapla, ma się wrażenie wiecznie mokrej twarzy, a połączenie wilgoci z mroźnym wiatrem nie brzmi jak wymarzone warunki do biegania
    • maskę antysmogową do biegania kupiłam w polskim sklepie, to chyba najtańsza opcja z filtrem, który faktycznie chroni przed zanieczyszczeniami o małych cząsteczkach. Dokładny model zobaczysz tutaj, a inne (niestety droższe) modele tutaj

A teraz zachęcę do biegania zimą:

  • przebiegana zima zaowocuje wiosną – już nie mogę się doczekać biegania przy nieco wyższej temperaturze, bez śniegu lub kałuży pod butami i bez maski na twarzy
  • zimowa aura nie sprzyja spędzaniu czasu na dworze, więc trening to dobra okazja do wyjścia z domu
  • regularne treningi zimą zmniejszą skalę rozpaczy za kilka tygodni, gdy będziemy chciały założyć wiosenne sukienki, a okaże się, że tyłek zdecydowanie nadal zimowy

Rozciąganie i zapobieganie zakwasom

Mój plan treningowy jest dość intensywny – zakłada 5 treningów w ciągu tygodnia (2x trening z kettlebells, 2x bieganie, 1x trening nóg i pośladków z obciążeniem). Jestem aktywna od kilku lat, więc nie jest to dla mnie szczególnie obciążający rozkład treningów, ale mięśnie potrzebują regeneracji. Dla mnie (osoby z zabetonowanymi stawami) rozciąganie to droga przez mękę, więc bardzo doceniam rollowanie. Najczęściej polecane dla początkujących są rollery gładkie, bez wypustek z tej firmy. Ja swój (z adidasa) dostałam pod choinkę i też sprawdza się świetnie. Rolluję się codziennie, dzięki czemu minimalizuję dyskomfort mięśniowy odczuwany po treningach.

drlifestyle rozciąganie

Ale jeśli chodzi o gibkość, to jak widać na załączonym obrazku – jest fatalnie. To zdjęcie nie zostało zrobione w trakcie wykonywania skłonu. Na dzień dzisiejszy to mój maksymalny zakres skłonu na wyprostowanych nogach. Mam nadzieję, że dzięki porządnemu rozciąganiu przed i po treningu z kettlebells i dwóm sesjom czegoś na wzór jogi zgodnie z programem Adriene, moja gibkość nieco się poprawi.

Dieta

sklep exy

Jedynym urozmaiceniem diety była paczuszka od sklepu Exy. Całkiem fajnie móc wejść do sklepu (nawet internetowego), w którym więcej produktów możesz jeść, niż nie możesz :D. Słodycze wegańskie dotychczas jawiły mi się jako pseudosłodycze, które nie umywają się do pełnocukrowych, mlecznych, tradycyjnych wyrobów. Nie będę kłamać – te słodycze nie smakują tak samo. Smakują inaczej, ale nie powiedziałabym, że gorzej. Jedyny minus? Cena. Przyszłe zakupy tłumaczę sobie tak, że dzięki nietolerancji laktozy wydaję dużo mniej na gotowe przekąski na co dzień.

Korepetycje z odchudzania

kurs online drlifestyle

Sprzedaż kursu kończy się 16 lutego. Data i cena kolejnej edycji nie są znane.

Kurs w skrócie:

  • 5 tygodni (dostęp dożywotni, wszystkie materiały dostępne dla Ciebie kiedy chcesz w każdym miejscu z dostępem do internetu),
  • 3 tygodniowe jadłospisy (w 3 różnych kalorycznościach i 3 wariantach do wyboru)
  • 4-tygodniowy plan treningu siłowego w domu (z możliwością progresji)
  • 25 lekcji (wideo i/lub tekst) w 5 modułach tematycznych:
    • psychodietetyka – przygotowanie do zmiany, jak zerwać z zero-jedynkowym podejściem do diety, jak zaakceptować swoje ciało, jak pokonać negatywne skojarzenia z odchudzaniem, co robić, by wreszcie schudnąć, a nie wiecznie zaczynać od nowa
    • planowanie jadłospisu -nauczysz się dobierać idealną ilość kalorii na dzień, by chudnąć, a później jak sprawić, by liczenie kalorii nie było już potrzebne
    • planowanie treningów – jak dobrać trening do swoich możliwości i oczekiwań, by czas spędzony na ćwiczeniach dawał jak najlepsze rezultaty (głównie trening domowy, zarówno siłowy, jak i fitness – każdy rodzaj omówią specjalistki, trenerki personalne)
    • logistyka zdrowego stylu życia – sprawne czytanie etykiet, oszczędzanie na zakupach, oszczędzanie czasu na gotowanie
    • budowanie nawyku – jak pokonać wyrzuty sumienia i zerwać z postrzeganiem jedzenia jako nagrody lub kary, radzić sobie z potknięciami w trakcie procesu zmiany sylwetki, jak zakończyć dietę, by uniknąć efektu jojo, jak uniknąć zastoju w spadku masy ciała
  • materiały do druku
  • quizy
  • w pakiecie premium: grupa wsparcia z moimi codziennymi dyżurami i odpowiadaniem na pytania + 2 zamknięte transmisje na żywo na temat wybrany przez kursantki

A gdyby skrót miał być telegraficzny, musiałabym napisać: BĘDĄ PANIE ZADOWOLONE :). Zainteresowanie kursem przerosło moje najśmielsze oczekiwania, dziękuję za zaufanie <3.