Dziś dobry dzień na…

Mogłoby się wydawać, że na temat kobiecych piersi powiedziano wszystko. Możemy na przykład dowiedzieć się czy, kiedy i ile razy jakaś celebrytka powiększyła biust. Czy później go zmniejszyła, bo jednak się rozmyśliła. Możemy dowiedzieć się, jak ów powiększony (lub pomniejszony) biust wygląda. Nie trzeba już nawet iść w tym celu do kiosku, wystarczy odwiedzić profile popularnych dziewczyn z Instagrama. W formacie JPG może zobaczyć je każdy, w dowolnym momencie z dowolnego miejsca na świecie. Można też po prostu przejechać się dowolną drogą krajową i rzucić okiem na banner reklamowy producenta akcesoriów samochodowych, narzędzi czy blacho-dachówki.

Cycki. Obiekt westchnień facetów. Karmiciele dzieci. Źródło kobiecych kompleksów.

Obwisłe. W złym kształcie. Za małe. Za duże. Nie takie. Nigdy nie są takie, jakie powinny być. Zawsze mogłyby być bardziej jakieś. Ile z tych rzeczy obchodziłoby Cię, gdyby w Twojej piersi pojawiła się zmiana? Niby nic, a jednak coś. Coś, czego nie powinno w niej być. A teraz powiedz mi: kiedy ostatnio sprawdzałaś czy wszystko jest okej? Pewnie obiło Ci się o uszy, że rak piersi, jest najpowszechniejszym kobiecym nowotworem [1]. Jest diagnozowany co 19 sekund [2]. Jest jeszcze jedna liczba, która na mnie robi większe wrażenie. 75%, 3/4 wszystkich kobiet, które zachorowało na raka piersi nie było w grupie ryzyka [3].

Samobadanie piersi

Kiedy wykonywałaś badanie USG? Kiedy Twój lekarz wykonał Ci podstawowe, dokładne badanie piersi? A teraz szach-mat. Kiedy Ty to robiłaś? Czy ktokolwiek pokazał Ci, jak wykonać samobadanie piersi poprawnie? Po czym stwierdzić czy jakaś zmiana to ta zmiana, która powinna wzbudzić Twoje podejrzenia?

Mnie nie uczył tego nikt. Nie znalazło się na to miejsce w podstawie programowej, nie było mowy na zajęciach przygotowania do życia w rodzinie, nie znalazł na to czasu ginekolog podczas pierwszej wizyty. A szkoda. Może wtedy wiedziałabym, że nawet mała zmiana, może być , zmianą, która powinna wzbudzić moje podejrzenia. Moje, mojej mamy, cioci lub babci. Nie będę wtajemniczać Cię w szczegóły zawartości naszych staników. Musisz uwierzyć mi na słowo – mam osobiste powody, by zachęcić Cię do przeczytania tego tekstu i promować polski produkt (jedyny tego typu na całym świecie!) do samobadania piersi. Braster – polski startup – 8 lat pracował nad tym, by wykorzystać ciekłe kryształy do stworzenia urządzenia, które pozwoli na samodzielne wykrywanie zmian w piersiach. Grupą badawczą kierował dr inż. Henryk Jaremek – wybitny chemik, pracownik (i adiunkt) Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

Cieszę się, że po raz kolejny Polscy naukowcy dają czadu na arenie międzynarodowej! Spółka jest pionierem urządzeń do samobadania piersi. Jak wygląda tajemnicze urządzenie? Trochę jak lampka, trochę jak reflektor, a trochę jak nic, co do tej pory widziałam (kliknij tu po fotkę).

 

Urządzenie do badania piersi (BRASTER) jest już dostępne w sprzedaży. Można korzystać z niego między innymi na zasadzie abonamentu z opłatą w wysokości od 29 zł/miesiąc (zależnie od czasu trwania abonamentu). Złotówka dziennie to dobra cena za możliwość wczesnego wykrycia ciężkiej choroby, na którą zapada co 14 Polka.

Efekt wieloletniej pracy zespołu polskich badaczy to urządzenie będące uzupełnieniem badania USG czy mammografii. Rejestruje ewentualnie niepokojące zmiany w piersiach. Badanie trwa około 15 minut, jest całkowicie bezbolesne (o czym przekonam się podczas testów). Opublikuję jeszcze jeden tekst z podsumowaniem okresu testów, pokażę jak wygląda (nie ma innej opcji, niż dobry!) wynik badania i jak korzystać z urządzenia.

Co ma badanie piersi do zdrowego stylu życia?

Zdecydowałam się na promowanie urządzenia BRASTER z kilku powodów. Po pierwsze ze względu na osobiste doświadczenia. Po drugie dlatego, że jestem naprawdę dumna z tego, że polscy naukowcy dają się poznać w kolejnej dziedzinie jako innowacyjni eksperci. Po trzecie dlatego, że profilaktyka jest według mnie integralnym elementem zdrowego stylu życia. Tak samo, jak zdrowy styl życia jest profilaktyką. Wylewamy siódme poty na siłowni, zmieniamy nawyki żywieniowe, wydajemy niemałe pieniądze na karnet do klubu fitness, kremy i inne specyfiki, które mogą ułatwić starania o piękne ciało, a miałybyśmy nie dbać o to, co dzieje się w tym super ciele? To trochę tak, jakby kupić ferrari i przerobić je na gaz.

Zadanie domowe? Poczytaj trochę o samobadaniu piersi. Poszukaj filmów, które pokazują, jak to robić. Albo po prostu zajrzyj do zakładki profilaktyka na stronie brastera – zostały tam zebrane najważniejsze informacje.Odezwę się za parę tygodni z opisem moich wrażeń po wykonaniu badania.

Mam do Ciebie małą prośbę. Jeśli Ty również masz powody, by docenić istnienie takiego urządzenia i rolę samobadania piersi, zostaw komentarz. Nie musisz wchodzić w szczegóły swojej historii, ale im więcej osób się wypowie, tym większe prawdopodobieństwo, że zwrócimy czyjąś uwagę na to, że warto badać się regularnie.

 Więcej o produkcie i profilaktyce przeczytasz na www.braster.eu/pl

Źródła:

[1] – American Cancer Society, Global Cancer Facts & Figures 2nd edition
[2] – Światowa Organizacja Zdrowia, Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem Piersi, raport
[3] – GLOBOCAN 2012 http://globocan.iarc.fr/Pages/fact_sheets_cancer.aspx
*** Susan Greenstein Orel, http://www.breastcancer.org/symptoms/testing/types