Kosmetyczka idealna – kopiemy fundamenty

kosmetyczka idealna

Planuję coś zmalować. Będzie mi potrzebna wysoce wykwalifikowana ekipa remontowa. Proszę o pomoc, dziewczyny!

Kosmetyczka idealna

577366_402904499812355_193690366_n

Jak wiecie, nie jestem do końca zadowolona z aktualnego stanu mojej kosmetyczki. Większość produktów wybrana jest dość przypadkowo, część lubię, część toleruję, część leży odłogiem. Tej ostatniej części właśnie się pozbyłam. Planuję całkowite przemeblowanie! Robiłam spory research w Internecie i zalała mnie masa informacji, recenzji, porównań? Jest tego mnóstwo! Dlatego postanowiłam ułatwić sprawię sobie i Wam – tej części czytelniczek, która ma podobny problem albo po prostu lubi tematy okołokosmetyczne.

13611087635645

Planuję zbudować kosmetyczkę idealną. Taką, której produkty będą dobrane idealnie do potrzeb mojej cery, odcienie skompletowane w pełni świadomie a skład produktów – dobry, albo przynajmniej nieszkodliwy dla skóry. Planuję zdawać Wam relację z moich postępów. Wybrałam grupy produkty, które uważam za absolutną podstawę każdej kosmetyczki. Takie, który wystarczą do wykonania dziennego i wieczorowego makijażu. Przy okazji takie, które ceną nie będą równały się z ładną skórzaną torebką. Zestaw małego, acz ślicznego skauta widzę mniej więcej tak:

  • Bronzer
  • Podkład
  • Róż
  • Brwi
  • Mascara
  • Cienie
  • Eyeliner
  • Puder
  • Usta

9 elementów. 10 – powstanie kosmetyczki idealnej. Tak właśnie widzę ten cykl na blogu. Jaka miałaby być Wasza rola? Wyobrażam to sobie tak: na każdy post oprócz wyników mojego buszowania po Internecie składać miałyby się… Wasze propozycje! Chcę zaangażować Was, drogie czytelniczki i Was, kochane czytające mnie blogerki. Jeśli pojawił się w głowie którejś z Was produkt godny polecenia z proponowanych przeze mnie kategorii, to po prostu dajcie znać. No i musicie chcieć wystąpić gościnnie na moim blogu – publikowałabym stworzony przez Was krótki opis ulubionego kosmetyku + zdjęcie, Wasze lub po prostu prezentujące kosmetyk 🙂 Wystarczy słowo „chcę” w komentarzu lub wysłanie maila. Akcja rekrutacja rozpoczęta! 🙂

Wyrażam cichutką nadzieję, że temat okaże się interesujący dla kogoś jeszcze, niż tylko dla mnie samej! Korzystając z okazji, że znów nadaję do Was z mojej ciepłej-herbaciasto-podkocowej-bazy chcę uprzedzić, że najbliższe dwa tygodnie to dla mnie okres dzikiego szału egzaminacyjnego, w związku z czym posty na blogu mogą pojawiać się z mniejszą częstotliwością. Za to codziennie jestem na blogowym Facebook’u – do zobaczenia 🙂