Figa – kot rosyjski niebieski

Zła na siebie jestem, bo cały czas chodzi mi po głowie użycie słowa „recenzja” w tytule, a może nawet mogłabym je dodać, bo po przeczytaniu tego posta będziecie pewni, że nie traktuję tego zwierzaka przedmiotowo.

Jak wybraliśmy rosyjskiego niebieskiego, czyli zanim Figa została Figą

2014-11-13 23.06.32

Mam fioła na punkcie kotów. Obawiam się, że wszyscy zdążyli się już o tym przekonać. Kiedyś miałam Rudka – kochanego dachowca, który pewnego dnia po prostu poszedł w długą, a ja byłam głęboko przekonana, że ukradli go, by zaangażować w reklamie Whiskasa. Najwyraźniej już jako ośmiolatka miałam skłonność do knucia teorii spiskowych. Później był Ramzes, owczarek niemiecki niezwykłej urody i agresji, która nie pozwalała na zbudowanie normalnej relacji. Po nim przyszła kolej na Tequilę, która po rodzinnym podwórku biega merdając ogonem do dziś (z tej suczki całkiem stara już krowa, a mentalność szczeniaka zachowana!). Na kota miejsca nie było.

Aż tu nagle zjawia się książę na białym koniu (no dobra, w czarnym bmw z 98′) i wymyśla sobie, że będzie spełniał moje marzenia. A proszę bardzo, cwaniaczku! No i jak zaczął to jeszcze długo musiałam zbierać szczękę z podłogi :). W końcu niecodziennie ma się okazję tulić małą lwiczkę. Pan książę stwierdził, że ma kolejne marzenie do spełnienia. Ale po trzech latach związku nie mam pewności czy zrobił to dla mnie, czy może dla siebie – żebym w końcu przestała go zmuszać do oglądania filmików o kotach.

Przyszedł i powiedział: kupujemy kota! Czemu kupujemy, a nie adoptujemy już pisałam.

kot rosyjski niebieski po sterylizacji

Jak wybraliśmy rasę? Kot rosyjski niebieski to była miłość od pierwszego wejrzenia :). Choć pamiętam jak na początku myliłam rosyjskie z brytyjskimi, a już rozróżnienie samicy i samca wydawało mi się niemożliwe. Żeby wybrać rasę kota jak najbardziej świadomie zastanowiliśmy się, czego oczekujemy:

  • krótka, miła w dotyku sierść (względy praktyczne – zarówno utrzymywanie porządku, jak i pielęgnacja kota)
  • mały/średni rozmiar zwierzaka
  • to miał być kot, który będzie zabiegał o naszą uwagę, będzie domagał się pieszczot i ładował się nam do łóżka
  • gracji… 🙂 są koty klocki i koty modelki – nie chodzi tylko o wygląd, ale o sposób poruszania się (potłuczone wazony to nie były czymś, co chcieliśmy dostać w pakiecie z kociakiem)
  • długiego czasu życia (6 lat dogów niemieckich to dla mnie zdecydowanie za mało… choć chyba nie ma czasu, po którym strata przyjaciela byłaby jakkolwiek mniej bolesna)
  • rasy o czystej historii, powstałej naturalnie, a nie wskutek pomysłu szalonego wizjonera, który gotów jest krzyżować różne zwierzęta, byle osiagnąć pożądany efekt wizualny. Rasy naturalne (a taką jest kot rosyjski niebieski) charakteryzują się znacznie mniejszą ilością chorób typowych dla rasy – w zasadzie kot rosyjski niebieski nie ma żadnej charakterystycznej dla siebie choroby czy choćby uciążliwego efektu (np. dysplazja stawów biodrowych u owczarków niemieckich, które pod koniec życia wręcz nie mogą chodzić, bo ktoś stwierdził, że pies szorujący tyłkiem po ziemi jest bardziej idealny i w tę stronę powinna zmierzać rasa)

No i musiał być po prostu ładny czy może raczej: musiał nam się podobać, bo ładny czy brzydki to określenia względne. Chcieliśmy kota pieszczota, z którym będzie się można bawić, tulić. Jakoś tak ZBIEGIEM OKOLICZNOŚCI okazywało się, że najlepszym kandydatem jest kot rosyjski niebieski. Jednak, żeby się upewnić wybraliśmy się na wystawę kotów rasowych (relację i zdjęcia obejrzyjcie sobie tutaj), żeby zweryfikować to, co wyczytaliśmy w Internecie. No i zakochałam się :). Co prawda bardzo podobały nam się też koty bengalskie, ale totalnie nie spełniały naszych oczekiwań pod względem kociej osobowości. Decyzja zapadła – kot rosyjski niebieskie jest tym, którego chcemy u siebie mieć. No i samiczka, bo są drobniejsze przez co jeszcze bardziej nam się podobają (ponoć jesteśmy w tym odosobnieni, większości bardziej podobają się kocury. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że najważniejsze wybory dopiero przed nami – hodowla sama się nie wybierze. Wiedzieliśmy, że musi to być hodowla ze wszystkim uprawnieniami, a rodowód kociaka musiał być sygnowany FPL, ale to były wręcz drobiazgi.

figa kot rosyjski niebieski

Kiedy miałam wrażenie, że przeczytałam cały Internet w poszukiwaniu informacji o kotach doszłam do wniosku, że największe znaczenie w kształtowaniu osobowości kota mają pierwsze tygodnie jego życia. Idąc tym tropem odrzuciłam wszystkie hodowle masowe – jeśli hodowca wypuszcza miot co kilka tygodni to fizycznie niemożliwym jest, by kociaki przeszły proces socjalizacji tak, jak to powinno wyglądać. A trafiałam na wiele hodowli, w których zwierzaki mieszkały w oddzielnych budynkach, porozrzucane po pokojach zależnie od tego jak miały się krzyżować To nie wróżyło dobrze na przyszłość, więc postanowiliśmy kupić kota w hodowli domowej – takiej, w którym koty żyją z właścicielami, a maluszki od pierwszych chwil życia znają ludzki dotyk, spędzają czas z domownikami (często też dziećmi). Po kolejnych miesiącach poszukiwań znaleźliśmy odpowiednie miejsce i zostały już tylko długie tygodnie oczekiwania na odbiór (nawet dobrze się składa, że zakup kota z dobrej hodowli wymaga rezerwacji – to daje czas na świadome przygotowanie siebie i domu na przybycie nowego członka rodziny).

To jaka jest Figa, czyli nasz kot rosyjski niebieski?

kot rosyjski niebieski
IMG_3104
IMG_3116
kot rosyjski niebieski
russian blue
IMG_3134_1
IMG_3135_1
IMG_3137_1
IMG_3165_1
IMG_3167_1
IMG_3207_1
oko kota rosyjskiego
kot rosyjski niebieski
  • otwarta na nowe znajomości – Figa nie boi się obcych, chętnie ładuje im się na kolana i podstawia mordkę do miziania, pewnie dlatego, że…
  • jest maskotką. Mogłaby się tulić godzinami. To taka mała przylepa, dla której zawsze trzeba mieć czas na zapewnienie kolejnej porcji głasków. Nie wiem, czy każdy rosyjski niebieski tak ma – jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami dajcie znać!
  • jest grzeczna – nie drapie mebli, a jedynie swoją poduchę (od początku przeznaczyliśmy ją na jej potrzeby), nie zrzuca przedmiotów z półek. Jej jedyna słabość to papier toaletowy – nie umie oprzeć się żadnej rolce i jak tylko ją upoluje to biega ze zdobyczą po całym mieszkaniu 😉
kot rosyjski niebieski
  • uwielbia spędzać z nami czas – jeśli zmywam, Figa siedzi na blacie, jeśli idziemy spać, ona biegnie żeby zdążyć zając najlepszą część łóżka, jeśli oglądamy film – robi to z nami. Minus? Trochę smutno się robi kiedy postanawia chodzić za mopem i na panelach zawsze widać ślady jej łapek
  • mruczy jak najęta – kiedyś ją nagram, a płyta stanie się światowym bestselletem wśród fanów dźwięków natury
  • masuje jak tajska masażystka w luksusowym spa! ugniata aż miło:)
  • jest malutka – waży 2,5 kg i to może być jej waga docelowa, większa raczej nie będzie (jeśli zadbamy o stymulację do aktywnego trybu życia po kastracji, a zadbamy!)
  • nie jest wybredna – je w zasadzie tylko suchą karmę (wysokiej jakości), nie domaga się dodatkowych rarytasów w postaci karmy mokrej
2014-11-14 17.37.37
  • śpi z nami! i to jest super, bo od początku na to liczyliśmy
  • dobrze znosi zmiany otoczenia – przeprowadzaliśmy się z nią kilka razy (jej dom-> dom Łukasza -> mój dom -> stare mieszkanie -> nowe mieszkanie), a ona bardzo łatwo się asymilowała
  • nie przeszkadzają jej odwiedziny znajomych, głośna muzyka impreza (a ja już pogodziłam się z tym, ze znajomi przychodzę do niej, a nie do mnie)
  • wie, o której będziemy wracać, wie, kiedy zamierzamy wyjść z domu – jest najlepszym dozorcą
figa rosyjski niebieski
2014-11-14 22.16.36
  • jest bardzo skoczna i lubi gonitwy po całym mieszkaniu, ale nie sieje przy tym zniszczenia
  • lubi wodę 🙂 – czasem wskakuje do umywalki i miauczeniem nawołuje, żeby uruchomić dla niej wodopój (który najpierw atakuje łapką, a nie raz wychodziła ze zlewu cała mokra)
  • nie atakuje kwiatków! za to medal, za storczykiem bym płakała 🙂

Jest naszą małą misią, cóż więcej mogę powiedzieć… Niech zdjęcia bronią się same! (więcej fotek dodam do wpisu w poniedziałek – aktualnie jesteśmy w moim rodzinnym domu, a karta ze zdjęciami została w Łodzi, póki co muszą Wam wystarczyć te z telefonu 🙂