Chcę być minimalistką, więc muszę iść na zakupy!

minimalizm

Skoro mój stan posiadania musi zostać ograniczony do stu przedmiotów nie ma innego wyjścia. Muszę zaopatrzyć się w wielofunkcyjnego robota kuchennego, rozdać wszystkie książki i kupić ich e-bookowe odpowiedniki. Ubrania będę pożyczać od Łukasza, a notatki sporządzać na komputerze (ile to długopisów, cienkopisów i zeszytów mniej!).

Modny minimalizm

minimalizm w wykonaniu Joanny Glogazy
www.styledigger.com

Do napisania dzisiejszego posta skłaniałam się od dłuższego czasu, a stały wysyp wpisów na blogach dotyczący tego zjawiska tylko umacniał mnie w przekonaniu, że post powinien się pojawić. Odnoszę wrażenie, że pierwszym orędownikiem minimalizmu w polskim Internecie jest Joanna Glogaza. Asia z właściwym dla siebie rozsądkiem wybiera z minimalistycznych dogmatów tylko to, co sama uważa za zasadne. Stawia na produkty najlepszej jakości, podejmuje rozsądne, przemyślane decyzje zakupowe – a to, co wybiera jest konsekwentnym przedłużeniem jej stylu.

Biedak z nadgryzionym jabłkiem

bezdomny czy hipster

Zainspirowana jej postami szukałam w sieci innych przedstawicieli tej filozofii (tak, uważam, że można już mówić o tym w tych kategoriach). Większość z nich próbowała mi wmówić, że powinnam pozbyć się wszystkich zgromadzonych dotychczas rzeczy, wybrać się na strych w domu babci, wybrać najbardziej zużyte przedmioty, shopping zrobić w SH i nosić się z dumą w stylówce kloszarda. Im biedniej, tym lepiej (ale rzecz jasna nic nie stoi na przeszkodzie w korzystaniu z iPhone’a, iMaca, iPada i iPoda)! Dziękuję, postoję. Nie dogadamy się.

Im dalej w Google, tym ciemniej!

dziwny minimalizm

Kolejne wyniki zaskakiwały mnie jeszcze bardziej. Pojawiały się wpisy osób, którym zdecydowanie coś się wydaje. Słowo minimalizm stało się synonimem słowa modny. I tym sposobem słowo to opisuje sztuczną biżuterię, jeansy z cyrkoniami, lakierowane platformy z plastiku. Powszechnym jest stosowanie tego określenia w odniesieniu do stylizacji czarno-białej. A sztuczne perełki to najczęstsza ozdoba.

Minimalizm skrojony na miarę potrzeb

minimalizm cytaty
http://fishingbuddha.com/

Z przedstawionych stanowisk zdecydowanie najbliżej mi do postawy Asi. Kolejne, bardzo trafne spostrzeżenia przedstawiła w swoim wpisie Ruda. Od dłuższego czasu wszelkie zakupy ubraniowe czy kosmetyczne skrupulatnie planuję, rozważam a z każdą decyzją staram się “przespać”. W moim przekonaniu minimalizm to nie biały czy czarny kolor, to nie krzesło Louis Ghost w pokoju z białymi ścianami, białą podłogą i (uwaga: zaskoczenie) białymi meblami. Uważam, że to po prostu pewna umiejętność wyboru. Zdolność do podążania za własnym stylem czy oczekiwaniami co do jakości. Projekt Kosmetyczka Idealna jest wypadkową moich przemyśleń na ten temat.

Kolejnym etapem będzie odświeżenie szafy – z racji, że od kilku lat mój rozmiar utrzymuje się na względnie stałym poziomie, moja szafa jest hmmm bardzo zróżnicowana. Doskonale wiem, które ubrania należą do moich ulubionych, które noszę najczęściej, a które po prostu przekładam z miejsca na miejsce. Przedstawiciele tej ostatniej grupy zyskają nowe życie już niedługo, zamierzam bez skrupułów wystawić na Allegro ubrania, których nie miałam na sobie przez ostatnie 3 miesiące (z wyjątkami dla ubrań sezonowych czy na szczególne okazje).

minimalizm w przechowywaniu ubrań
http://ezpong.com/

Paradoksalnie zrobię czystki w szafie głównie po to, żeby… zagospodarować w niej przestrzeń na nowo! 🙂 I tutaj pole do popisu dla Was: znacie godne polecenia sklepy, które sprzedają ubrania wysokiej jakości? Chodzi mi głównie o proste rzeczy typu biały t-shirt, sweterek, który się nie zmechaci czy skórzane buty. Może któreś sieciówki mogą się czymś pochwalić? Online też mnie interesują 🙂

No i jeszcze jedno, chyba głównie do kobiet 😉 – kiedy ostatnio pomyślałyście “NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ” ?

Zostaw komentarz

  1. Łukasz Ciesielski

    “Paradoksalnie zrobię czystki w szafie głównie po to, żeby… zagospodarować w niej przestrzeń na nowo!” Czy to oznacza, że wreszcie będę miał swoją półkę:)?

  2. setterka

    Ja również staram się wprowadzać mainimalizm do każdej z dziedzin. I zgadzam się z Tobą. Trzeba stawiać na rzeczy dobre i te które są niezbędne.

    Często miałam tak że nie wyrzucałam czegoś bo ”może się przyda” i tak robiła się graciarnia. Teraz staram się wyrzucać/oddawać/ bez skrupułów to co nie jest mi bardzo potrzebne.Prostota i umiarkowanie:)

  3. sewilka

    odkryłam ostatnio lek na “nie mam się w co ubrać”… na wieszakach w szafie układam podczas porządków zestawy gotowe do ubrania… wyciągam wieszak i już…

  4. Jagoda

    polecam markę COS, wiele młodych polskich projektantów stawia na jakościowo dobre rzeczy, proste, ale i ponadczasowe fasony. Warto przewrócić swoją garderobę do góry nogami i inwestować w proste, ale dobrze skrojone, odpowiednie rzeczy 🙂

  5. minimalnat

    odkąd wprowadziłam do swojego życia “capsule wardrobe” nie pomyślałam tak ani razu. Wybieram 12 elementów na nadchodzący miesiąc i skrupulatnie sie ich trzymam. Pierwszy miesiąc był ciężki, ale teraz udało mi sie zejść do zaledwie 10 rzeczy na miesiąc. Hitem był maj- 8 elementów 🙂 Nieźle 🙂

  6. Anna Dobrut

    Samych książek mam ponad 100, ale nie zamieniłabym je na e-booki. Oczy mnie bolą od ślęczenia przy kompie. Co do ciuchów, to właśnie to wprowadzam. Pozbywam się rzeczy, które nie są eleganckie i ponadczasowe. Staram się przy zakupach wybierać coś prostego, co przyda się zawsze. Np. ostatnio kupiłam dwie pary lnianych spodni na lato, bo sukienki mam, prostą tunikę, tunikę w jednolity wzór i kurtkę bez ozdobników. Kilka ćwieków i fajny buraczkowy kolor 🙂 Ostatnio żeby oszczędzić kupuje w outletach albo second handach. Jeśli się dobrze poszuka,to znajdzie się perełki za grosze 😀 Mam nadzieję zwalczyć moje zbieractwo na dobre 😀