Moje plany na wakacje

Nie potrafię się zdecydować. Że Polinezja Francuska wiem na pewno, ale Thaiti czy Bora Bora? Szkoda, że tylko na 3 tygodnie, ale może jakoś odpocznę.

Ups. Zapomniałam, że miałam opisać plany na najbliższe wakacje, a nie wypracowanie „Gdzie widzisz siebie za 10 lat”. Schodzę na ziemię, ale nie jest to bolesny szok – moje plany w zupełności mnie satysfakcjonują. Co prawda formalnie nie mam jeszcze wakacji, bo czekam na wyniki, sesję na dietetyce zamykam 11 lipca, a w najbliższy piątek czeka mnie poprawka z biochemii, ale nie przeszkadza mi to w snuciu wakacyjnych planów. Pewnie to efekt szokującej dawki snu, którą sprawiłam swojemu organizmowi dziś w nocy – 14 godzin za jednym razem to w sumie nie wiele więcej niż łącznie od niedzieli do wczoraj. Długo zastanawiałam się czy nie pójść do pracy na czas wakacji, ale zdecydowałam, że te trzy miesiące mogę zainwestować zdecydowanie lepiej.

Plany zawodowe

Ale to dumnie brzmi :). Uznajmy jednak, że skoro dietetyk nie jest na liście zawodów zamkniętych mogę sobie pozwolić na takie dopowiedzenie. W lipcu i sierpniu będę zaglądać do szpitala, gdzie udało się załatwić prawdziwe praktyki z prawdziwym dietetykiem. Zależało mi na tym, żeby takie praktyki odbyć, bo już dawno chciałam zobaczyć jaką rolę odgrywa dietetyk w szpitalu, kiedy nie mówimy o specjalizujących się w tej tematyce placówkach.

Zamierzam też nadrobić kilka specjalistycznych książek i wejść na kolejny stopień zaawansowania. Jestem ciekawa czy interesowałyby Was bardziej specjalistyczne teksty niż porady godne Pani Domu? 😀

Przygotuję się do pisania pracy licencjackiej – zgromadzę materiały i zapoznam się z najnowszymi publikacjami. Bardzo się cieszę z tematu, który udało mi się wywalczyć – znaczenie diety ketogennej w leczeniu glejaka wielopostaciowego. Myślałam, że na biotechnologii nie uda mi się aż tak dobrze trafić 🙂

Do zrobienia!

  • pojechać na wczasy! Mogę je spędzić bojętnie gdzie, pod warunkiem, że nie będzie to Bułgaria. Kierunek podyktują aktualne ceny, ale marzy mi się Grecja :). Kos, Rodos czy Zakynthos?
  • wywołać zaległe zdjęcia
  • przygotować mieszkanie na nadejście Figi <3
  • wybrać motyw przewodni, którym będę się kierować przy urządzaniu mieszkania
  • BLOGOWAĆ, BLOGOWAĆ, BLOGOWAĆ! Postaram się o to, żeby na blogu pojawiało się 5 publikacji tygodniowo 🙂
  • nadrobić towarzyskie zaległości
  • przeczytać 5 anglojęzycznych książek
  • codziennie poświęcić 45 minut na naukę angielskiego – aktualnie jestem w trakcie fajnego programu Professor Henry, serdecznie Wam polecam
  • przynajmniej 5 razy w tygodniu podejmować JAKĄKOLWIEK aktywność fizyczną
  • gotować ciekawiej!
  • spędzić więcej czasu z tymi, których kocham

Dołączacie do któregoś z moich planów? 🙂