Przecież nikt nie lubi reklam!

Zygmunt Hajzer wpadający do naszych mieszkań na małe pranko czy zachrypnięty głos w radio, który nagle przemienia się w słowiczy śpiew pod wpływem syropku, który trafia bezpośrednio do płuc. Ale już takie wielopoziomowe akcje marketingowe, ciekawe kampanie viralowe, wartościowe kampanie społeczne to trochę inna bajka.

Reklamy jako takie istnieją od 1612 roku, kiedy to po raz pierwszy wydrukowano jedną we francuskiej gazecie. W dniu dzisiejszym bombardują nas zewsząd – krzykliwe billboardy, ponad 70% powierzchni w gazetach, 20 minut w trakcie najpopularniejszych programów telewizyjnych. Reklamy na blogach, stronach www – wyskakujące, tańczące po ekranie i grające (zdecydowanie moje ulubione!).

Są też takie, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Wtedy, kiedy blogerka udaje, że założenie danej części garderoby wcale nie jest elementem współpracy. Z resztą te same zagrywki stosują celebrytki. Są też przeurocze próby wmówienia nam, że bohaterowie serialu zawsze nalewając sok robią to (zupełnie przypadkiem) tak, aby widz dokładnie mógł zobaczyć jaki napój pije jego idol.

wygraj płatny staż w Nestle

Ale ja nie o tym… Zamierzałam Wam zadać szybkie pytanie, a wyszło jak zwykle 🙂 Nadal pracuję nad projektem akcji promującej aktywny styl życia i racjonalne odżywianie – bo właśnie to jest konkursowe zadanie, które postawiło Nestle przed chętnymi na zgarnięcie wakacyjnego stażu. Widzę w tym dla siebie ogromną szansę, ale w związku z tym muszę Was ponownie poprosić o pomoc. Ankietę wypełniło aż 135 osób – ten wynik zwalił mnie z nóg! Jest mi bardzo miło (tym bardziej, że grupa docelowa była mocno ograniczona).

Mam do Was jeszcze jedną prośbę, przedostatnią w tej sprawie (bo ostatnią będzie zbiorowe trzymanie kciuków). Powiedzcie mi – co Was motywuje? Jakie formy przekazu trafiają do Was najlepiej? Czy blogi o tematyce FIT, fanpage, jakiś element rywalizacji jak możliwość porównywania wyników na Endomondo? Cokolwiek! Nawet jeśli wydaje Wam się to bzdurne to piszcie proszę – chcę maksymalnie podkręcić mój aktualny koncept. Zostało niewiele czasu, a chcę być przekonana, że zrobiłam to najlepiej, jak potrafiłam i wykorzystałam wszystkie możliwe sposoby 🙂

Nie zamierzam być tą co dużo mówi, a mało robi. Pomóżcie mi zdobyć szansę wykazania się :). Jeśli nie lubicie pisać komentarzy czekam na Was w wiadomościach prywatnych na Facebooku i poczcie.