Jaki lajf, taki stajl #5

Czuję, że tylko minuty dzielą mnie od zmiany stanu skupienia. Mam nadzieję, że zanim z całkiem pokaźnego kawałka ciała stałego przejdę w ciecz albo może od razu zasublimuję zdążę napisać coś o kończącym się własnie tygodniu.

Przegląd tygodnia

Wszystkie dni były do siebie bardzo podobne. Nauka, ból głowy, trening, ból głowy, trening, nauka, nauka, nauka, nauka… A jak przyszło co do czego to i tak się okazało, że gdybym ograniczyła się do bólu głowy i treningu. Ale asekuracyjnie możecie trzymać kciuki za wyniki egzaminu z biochemii 🙂

10345926_442550175847787_2958365305697734733_n

Taak… Pogoda była zmienna, a między zajęciami uznaliśmy, że pora na romantyczną przebieżkę. To się przebiegliśmy. W stroju i stanie widocznym na obrazku powyżej odbyłam rozmowę z dziekanem mojego wydziału na temat spotkania w ramach Akademickiego Forum Biznesu. Swoją drogą, zakładając stowarzyszenie nawet nie marzyłam o takich gościach jak… nobliści. Tym razem rzeczywistość wyprzedziła marzenia i już w piątek odbędzie się spotkania z Adą Yonath.

10271595_442812422488229_6195133181934524844_n

Pozostając w temacie AFB w końcu udało nam się dopiąć formalności związanych z osobowością prawną, na którą się zdecydowaliśmy. Chwilę po złożeniu dokumentów okazało się, że w drodze jest nowelizacja ustawy o stowarzyszeniach, dzięki której będzie możliwość rejestracji stowarzyszeń przez Internet, a sąd będzie rozpatrywał wnioski w siedem dni. Spoko, szczególnie porównując z aktualnymi trzema miesiącami 😉

10352598_443443879091750_3855725429524402637_n

Jaka pogoda była – każdy widział. Lody wciągnęłam z największą przyjemnością, a bitą śmietanę wyskakałam w FitFabric, więc wszystko pod kontrolą.

Internety

Tym razem wyjątkowo skromnie – pogoda i egzamin z biochemii nie sprzyjały nadrabianiu blogowych zaległości. Te dwa wpisy na pewno umilą Wam niedzielny wieczór. Kto spędza go w ogrodzie lub na balkonie jest na cenzurowanym! Proszę się nie chwalić i ni wzbudzać we mnie zazdrości:)

Nieprofesjonalna całkiem profesjonalnie ugryzła temat przyjaźni. W ostatnich tygodniach (a może nawet już miesiącach) trafiło mi się właśnie takie zgniłe jajo. Koniecznie musicie zobaczyć o co chodzi!

Wittamina jak na witaminę przystało jest nieodłącznym elementem mojej literackiej diety. Tym razem zaplusowała postem o genezie popularnych skrótów – yolo, swag i te sprawy.

Osobą, która umili Wam dzisiejszy wieczór jest też Kasia Świątczak. To cholernie zdolna bestia – kiedy tydzień temu prosiłam Was o głosy dla niej czułam, że to nie będzie jedyna prośba w tej sprawie. Kasia przeszła do finału Must Be the Music, który rozegra się już dziś o 20:00. Możecie ją wspierać wysyłając sms o treści 10 pod numer 7370.

Co na waszym ulubionym blogu?

Bez-nazwy-2

Z właściwą sobie skromnością tym mianem określiłam właśnie dr Lifestyle (uprzejmie proszę o niewyprowadzanie mnie z błędu).

  • po raz kolejny obnażam się przed Wami i wystawiam na publiczny lincz idąc pod prąd schematom – tym razem pisząc o niecodziennych marzeniach. Jak się okazuje mam super czytelników, którzy zamiast linczować klepią po plecach i piszą „dziewczyno, też tak mam!” – czuję się świetnie wiedząc, że gromadzę wokół siebie takich ludzi 🙂
  • zabrałam Was na swój trening i pokazałam siebie taką, którą na blogu lifestylowy m powinnam raczej ukrywać
  • przedstawiłam 40 propozycji dietetycznych przekąsek – nie są to chipsy i zapiekanki, ale myślę, że całkiem spoko opcja na 100 kalorii między posiłkami. Swoją drogą – zwracacie uwagę na wpisy z serii#newsfit, które wyświetlają się jedynie w postaci kafelków na górze strony głównej?

Przyznam, że odkąd wprowadziłam posty podsumowujące tydzień mam mega motywację do częstszego pisania – aż mi głupio przed stałymi czytelnikami, bo wiem jak rozczarowujące może być wchodzenie na jedną z ulubionych stron, która po raz kolejny nie ma do zaoferowania nic nowego. Muszę też podkreślić, że jestem nieco zakłopotana (a to nie zdarza się często!) ilością osób, które czytają bloga. Ta liczba nieustannie rośnie, a ja mam nadzieję, że wraz z nią rośnie liczba osób, które inspirują się moją działalnością. To jest w tym wszystkim najfajniejsze, że za każdą z cyferek stoi człowiek.

Ktoś z Was. Fajnie, że jesteście! Czujcie się jak u siebie… 🙂 Obserwujcie bloga w przyszłym tygodniu – szykuje się naprawdę ekstra konkurs z bardzo konkretnymi nagrodami. Korzystając z okazji: jakie zadania konkursowe podobają Wam się najbardziej na innych blogach?