Jaki lajf, taki stajl #10

Z jakichś przyczyn okazało się, że interesują Was popychane przeze mnie pierdoły. Może to i dobrze, bo mnie samej też sprawia to przyjemność – tak na co dzień w rozmowie z koleżanką, jak na blogu. Na wasze życzenie i bez własnego sprzeciwu wracam do publikowania postów „Jaki lajf, taki stajl”. Spodziewajcie się ich w każdy niedzielny wieczór.

2015-01-10 02.35.28

Od przyszłego tygodnia będą wzbogacone o relacje z moich treningów i propozycje szybkich, dietetycznych posiłków, a to wszystko w związku z moim planami na najbliższe miesiące. A w szczególności z planami na najbliższe 30 dni! W tym czasie na Instagramie będę publikować swoje fotki związane z wyzwaniem #30DNIFIT – ma na celu pomóc nam wytrwać w noworocznych postanowieniach :). Będę wrzucać fotki z treningów, jedzonka i wszystkiego, co przyczyni mnie do realizacji celu. Zachęcam Was do zrobienia tego samego. Pamiętajcie, że spośród osób biorących udział wybiorę jedną, która dostanie ode mnie w prezencie obie części „Zamień chemię na jedzenie” i najfajniejszy bidon świata (zestaw widoczny na zdjęciu powyżej) 😉

Plakat od Łukasza idealnie pasuje do mojego kącika i celów na 2015 :)
Plakat od Łukasza idealnie pasuje do mojego kącika i celów na 2015 🙂

W minionym tygodniu postanowiłam iść w ślady w Kasi z Simplicite i zrobić przegląd szafy. Pozbyłam się 3/4 ubrań i zostałam z kilkoma t-shirtami, sukienkami i dżinsami. Chciałam zrobić sobie dużo miejsca na nowe ciuchy rodem z tumblra ;). I tak odbijałam się od jednej sklepowej półki do drugiej, by stwierdzić, że nic mi się nie podoba, a jeśli już to jest wykonane z materiału, który nie spełnia moich wymagań. Na szczęście miałam okazję wyżalić się Kasi z moich niepowodzeń podczas małego blogerskiego spotkania, które urządziłyśmy sobie w Warszawie. Były jeszcze Aga, Agata Marta . Wszystkie okazały się równie beznadziejnymi blogerkami jak ja, bo ze spotkania nie przywiozłam ani jednego zdjęcia. Tak dobrze się gadało, że musicie nam to wybaczyć, obiecujemy nadrobić następnym razem 😉

2015-01-08-13.23

W drugim tygodniu stycznia postanowiłam też wielokrotnie złamać moje noworoczne postanowienie dotyczące stałej pory snu. Spałam na raty, przy każdej możliwej okazji… Co widzicie na załączonym obrazku ;).

2015-01-08-23

To wszystko dlatego, że miałam wielkie plany co do nauki do egzaminu. Co z tego, skoro patrząc na pytania podczas testu zastanawiałam się czy na pewno przygotowywałam się z odpowiednich materiałów. Postanowienie na sesję? Pierdziu w trąbkę, będę się wysypiać! Skoro zamiast uczyć się po nocach mogłabym leżeć i pachnieć w spa, a przyniosłoby to podobne efekty to zdecydowanie nie zamierzam powielać swoich błędów. Dobrze, że chociaż maseczkę udało się zrobić.

Zacznij ćwiczyć z ciężarkami, będziesz się otaczać mężczyznami!
Zacznij ćwiczyć z ciężarkami, będziesz się otaczać mężczyznami!

Na siłowni są teraz standardowe, ponoworoczne tłumy. Za wszystkich trzymam kciuki, ale jednocześnie marzę, by znaleźli inną siłownię niż moje Fit Fabric :D. Nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia, energia mnie rozpiera, #30DNIFIT dodatkowo motywuje. A w przyszłym tygodniu będę miała taki fajny konkurs w wyniku kolejnej współpracy z Boschem, że aż będziecie mieć pretekst do chodzenia na siłownię czy basen, o! Powiem tylko w tajemnicy, że będę dla Was miała 10 zestawów po 3 super rzeczy każdy… 🙂

Jestem w trakcie czytania „Zamień chemię na jedzenie” – świetna książka dla początkujących fanów zdrowego odżywiania. Może pokuszę się o recenzję w najbliższych dniach, choć nie wiem czy jest potrzebna. Odnoszę wrażenie, że jestem ostatnią blogerką, która ją czyta :).

wosk
2015-01-05-13.08

Po dodaniu tej pierwszej fotki na Facebooka, musiałam wysłać koleżance zdjęcie potwierdzające, że nie wstrzyknęłam sobie botoksu. Okazało się, że Wy też wolicie mnie w spoconej, czerwonej wersji niż jako figurę woskową od Masame Tussauds 😀

2015-01-11 16.47.38

Sobota i niedziela to dni spędzone na uczelni. Porównując laby na dietetyce i biotechnologii odczuwam poważny dysonans, a może nawet powrót w czasie ;). Mimo, że narzekam na ogrom nauki na biotechu, a świadomość, że za chwilkę kończę edukację na tym kierunku wcale nie mobilizuje mnie do pracy to cieszę się, że ukończę te studia. Dały mi coś, czego nie nauczyłabym się podczas wyłącznie dietetyki – coś w rodzaju naukowego zacięcia. Nie biorę każdego przeczytanego artykułu za pewnik, drążę, sprawdzam opinie w różnych źródłach, analizuję, zastanawiam się, porównuję i próbuję dojść do wniosku, który jest wypadkową wszystkiego, co przeczytałam i mojej wiedzy/intuicji. Dzięki podstawom fizjologii człowieka i biochemii bez problemu radzę sobie z interpretacją tekstów naukowych w dziedzinie dietetyki, rozumiem pewne zależności, potrafię tworzyć własne opinie. Choćby z tego powodu, nie będę żałować trzech lat spędzonych na tym kierunku. Choć było mnóstwo chwil, w których miałam ochotę rzucić to wszystko w cholerę. Obawiam się, że tegoroczna sesja zimowa (9 stycznia – 12 lutego) zasłuży na miano króla tych chwil. Złe emocje rozładowywać będę na treningach ;).

akropo;

A to chyba najmilszy moment zeszłego tygodnia <3! Kupiłam bilety do Aten. Lecimy na Wielkanoc z dziewczynami Żanetami ;). Jeśli macie dla nas jakieś rady, miejsca warte polecenia, fajne punkty widokowe – piszcie w komentarzach. W przypadku Londynu okazaliście się lepsi niż najlepsze przewodniki!

2015-01-08 14.27.00

Cieszę się przeogromnie z niespodzianki, która czekała na mnie w statystykach <3. W czwartek liczba osób, które odwiedziły bloga w ciągu ostatnich 30 dni przekroczyła 40 tysięcy. Kiedy przełożę to na trzykrotność gminy, z której pochodzę czy równowartość nakładu magazynu Shape, jestem nieco zakłopotana :). Obecność nowych osób na blogu niesamowicie motywuje mnie do dalszej pracy. Najbardziej cieszę się z Waszych komentarzy – to jest lepsze potwierdzenie, że ktoś jest po drugiej stronie niż jakiekolwiek liczby w statystykach. Nie wstydźcie się i piszcie! Domyślam się, że znaleźliście bloga, szukając pomocy w odchudzaniu. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcecie zostać na dłużej!

30dnifit

Tymczasem dołączajcie do wyzwania, a my widzimy się już we wtorek w nowym wpisie :).