Jaki lajf, taki stajl #16

Bardzo zgrabny smok, który zamieszkał w naszym domu, kolejne zdjęcia z wakacji – z kilku metrów pod powierzchnią i kilkudziesięciu nad nią, moje aktualne wymiary, waga i zdjęcia i jeden zbulwersowany, szary kot, zaskoczony, że ktoś może wstawać o 7:00 w niedzielę. Co zrobić, taki lajf!

Urlopowe migawki z Sharm el Sheikh

2015-02-16_foto918_14-40

Wróćmy na chwilę do początków zeszłego tygodnia i przenieśmy się do ciepełka, krainy palm na głowach i w ogrodach.

2015-02-16_foto851_14-22
2015-02-16_foto853_14-22
2015-02-16_foto892_14-28
2015-02-16_foto878_14-27

A efekty fotki, którą robiliśmy na górze są takie:

2015-02-16_foto1219_14-26
2015-02-16_foto866_14-27
2015-02-16_foto859_14-23

Chcieliście więcej rybek, to macie. Wielorybek w pakiecie.

2015-02-16_foto1191_11-35
2015-02-16_foto1171_11-22
2015-02-16_foto1168_11-21
2015-02-16_foto1165_11-19
2015-02-15_foto1145_12-30
2015-02-15_foto1124_12-20
2015-02-16_foto785_10-07
2015-02-16_foto801_10-12

Nie spodziewałam się, że 3000 kilometrów od domu spotkam zaginione siostry (i to w takiej ilości!)

2015-02-16_foto813_10-18

Łukasz jest na mnie trochę obrażony za to, że uparłam się na dodanie nieostrego zdjęcia. Tak mi się podoba, że nie umiałam sobie odmówić!

2015-02-16_foto808_10-17
2015-02-16_foto805_10-14
2015-02-16_foto803_10-13

O, dowód na to, że nie byłam na tym wyjeździe sama.

2015-02-16_foto816_11-48


2015-02-16_foto820_11-50

Zrobiłam to! Ten punkt z mojej listy rzeczy do zrealizowania wykonałam z największą przyjemnością. Paradoksalnie, mając świadomość, że pode mną kilkanaście metrów wody, w której na pewno nie uderzę o nic co czyha na dnie pozwoliły mi na totalny relaks i pierwszy raz w życiu skoczyłam na bombę :D. 

2015-02-16_foto823_11-50

Ot, zachmurzenie w Egipcie.

2015-02-16_foto843_14-03

W ciągu najbliższych dwóch tygodni opublikujemy kompletny przewodnik po Egipskich kurortach. Ugryziemy temat bardzo szczegółowo, a treść urozmaicimy wyjątkową (jak na nas) oprawą wizualną. Będzie jeszcze więcej zdjęć, film (również podwodny) i bardzo wyjątkowe zdjęcia, w których od niedawna specjalizuje się Łukasz. Będzie pięknie, mówię Wam! Jeśli macie jakieś pytania co do wyjazdu do Egiptu, albo sugestie co do samego poradnika to z chęcią poczytam. My zastanawiamy się czy opublikować jeden ogromny materiał czy podzielić go na części – jak wolicie?

Nowy współlokator – Flabelos

Podczas naszej nieobecności kurier przywiózł dość dużą paczkę. Skrywała sobie to cudo – urządzenie do terapii dynamicznej Flabelos (możecie sobie podpatrzeć na ich oficjalnej stronie, a w przyszłości sama dodam fotki i napiszę coś więcej na jego temat). Przez najbliższe tygodnie będę go dla Was (i z własnej ciekawości) testować. Tym, co rozwiało moje wszelkie wątpliwości co do podjęcia współpracy z firmą jest fakt, że to smoczysko to wyrób medyczny. Aż za dobrze wiem, jakie warunki musi spełnić sprzęt, by móc pochwalić się takim tytułem. Zobaczymy czy obietnice producenta zostaną spełnione z przyjemnością podzielę się z Wami wrażeniami, ale potrzebuję co najmniej miesiąca na sprawdzenie działania sprzętu na sobie. Żebyśmy mogli obiektywnie ocenić efekty, podrzucam swoje aktualne fotki, wymiary i wagę. Przez cały okres testów będę się odżywiać i ćwiczyć dokładnie tak, jak do tej pory.

DSC_1624

A co do nowości – przytuptał do mnie nowy model moich ulubionych Nike Roshe Run! Tym razem (trochę eksperymentalnie) kupiłam na AliExpress (mój rozmiar w tym modelu był niedostępny w pl). Było trochę obaw, bo nie wiedziałam co za cudo przyślą – w końcu nie jest to tak oczywiste jak w przypadku zamówienia ze sprawdzonego sklepu internetowego. Po wnikliwym porównaniu modeli stwierdzam, że chyba za pierwszym razem przepłaciłam. Jeśli chcecie wpis o tym jak kupować i płacić na AliExpress, i czy jest szansa nie nacięcia się na podróbki to mogę go przygotować :).

Aktualne zdjęcia i wymiary

2015-02-22_foto964_21-36

Wczoraj ważyłam się na potrzeby obliczeń ppm, było to 67 kg. Przed chwilą stanęłam na wadze – 66,4 kg. Nie znaczy to, że odkryłam rewolucyjną dietę, która pozwala schudnąć 600 gramów dziennie – to normalne dzienne wahania wagi, równie dobrze mogłaby się odchylić w drugą stronę.

Pomiarów dokonywałam na maksymalnie wypuszczonym powietrzu, a biust zmierzyłam lekko pochylona do przodu. To bardzo ważne, by podczas pomiarów przyjmować taki pozycje, które będziemy mogli powtórzyć przy kolejnym mierzeniu. Dzięki temu realnie określimy postępy.

  • Waga: 66,4
  • Biust: 91,5
  • Talia: 75
  • Pępek: 83
  • Biodra (w najszerszym miejscu): 98
  • Wzrost: 172 cm – tutaj nie spodziewam się rewolucji

Blogowy rozkład jazdy

IMG_20150222_074236
Jak to?! Już 11?!
DSC_1642
Miałam zajęcia na 8:00…
  • Wczoraj popełniłam tekst o drastycznych skutkach diet o zbyt niskiej kaloryczności, uważam że to bardzo ważny temat i chciałabym, żeby wszyscy go nadrobili. Bardzo entuzjastycznie go przyjęliście, cieszę się bardzo!
  • Do wtorku spróbuję wywiercić dziurę w brzuchu Łukasza, żeby przygotował tekst o tym, jak zrobić ładne zdjęcia z wakacji. Jeśli będziecie się zachwycać nad naszymi fotkami tak, jak ostatnio, będę miała ułatwione zadanie ;)!
  • W czwartek pojawi się tekst o walce z prokrastynacją i szukaniu motywacji do ćwiczeń (chętnie dowiem się co Was motywuje, możecie pisać w komentarzach). Zacznę od kont na Instagramie, które warto obserwować, a później wytoczę większe działa – konkretne narzędzia i sposoby na zmotywowanie się do ćwiczeń.
  • W niedzielę standardowo Jaki lajf, taki stajl
DSC_1622
Jechać do mojego ukochanego Wrocławia tylko po to, żeby przez 15 minut spacerować po rynku? Takie rzeczy tylko z moim przyjacielem! Dobrze się mam, no nie :)?

Postaram się wcisnąć w harmonogram coś gratis, ale najbliższe dwa tygodnie to dla mnie bardzo trudny okres na uczelni, który może być opłakany w skutkach, jeśli nie poświęcę mu się z należytą uwagą. Proszę Was o wyrozumiałość, jeszcze tylko trochę :). Z największą przyjemnością zostałabym tu dłużej i poopowiadała o tym, jak Figa śmieszy mnie co rano, że cieszę się, bo wiosna nadchodzi, że przygotowałam sobie dopieszczony plan treningowy, ale chyba na tym polega dorosłość, by umieć czasem robić rzeczy, na które nie ma się najmniejszej ochoty, jeśli po prostu trzeba je zrobić.

W tej sytuacji definitywnie trzeba, więc uciekam!