Jaki lajf, taki stajl #29

Jeśli masz przesrane, nie chcesz słyszeć, że „będzie dobrze„. Pokrzepiające teksty działają jak płachta na byka, a pocieszanie i przytulanie kończy się potokami łez. I tak sobie tkwisz, zawieszony między teraz jest do dupy, ale przecież będzie lepiej, a życie ssie, niech potrąci mnie samochód. 

Nie kuście losu i nie wymuszajcie pierwszeństwa na pasach. Będzie dobrze. A nawet jeśli nie, to jako ludzie mamy magiczne zdolności adaptacyjne. Fakt – znacznie łatwiej przyzwyczajamy się do lepszych warunków, ale okazuje się, że jeśli nie możemy z czegoś wyjść to możemy po prostu przez to przejść.

Bierzemy się w garść, spinamy pośladki jak Jen Selter na treningu i działamy. Walczymy, rwiemy włosy z głowy, płaczemy, jesteśmy w euforii, a często to wszystko dzieje się jednocześnie.

Czas ma to do siebie, że jakkolwiek nie byłby ciężki, kłopotliwy i dobijający – upływa. Pamięć ma to do siebie, że nie koduje traumatycznych doświadczeń (w innym wypadku większość z nas byłaby jedynakami ;)). Życie ma to do siebie, że jest wielopłaszczyznowe.

Jakie to ma znaczenie?

W przyrodzie wszystko dąży do równowagi, w biologii określanej mianem homeostazy. Nawet jeśli przez długi czas, w którejś sferze wszystko się wali, to (jakkolwiek nieprawdopodobne się to wydaje) w innych aspektach zacznie dziać się coś dobrego.

Dostaniesz pracę, zaliczysz kolejne egzaminy, spotkasz miłość życia, zrealizujesz noworoczne postanowienie i [wstaw dowolne satysfakcjonujące zdarzenie]. Będziesz czuć się trochę lepiej i bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość.

A dobre myśli mają to do siebie, że przyciągają dobre zdarzenia. Problem, który tak bardzo utrudniał Ci życie rozwiązuje się, albo przestaje wydawać się tak bardzo przerażający.

I dzieje się to, w co tak bardzo nie umiałeś uwierzyć. Jest dobrze.

20150531-IMG_9311

I nagle na Twojej drodze pojawia się 30 – kilogramowy ser. Życie staje się piękniejsze.

20150531-IMG_9318

Piotrkowska taka pełna, taka odnowiona, taka kusząca.

20150531-IMG_9477
20150531-IMG_9472
20150531-IMG_9481
20150531-IMG_9562

Pasaż Róży taki fotogeniczny, taki turystyczny, taki błyszczący, glamour, o glamour!

20150604-IMG_9578

Nie jestem samolubem, Was też zabiorę! A w sumie to zaprasza Was Łukasz, jako Brand 360.

Pogoda taka piękna, lemoniada taka cytrynowa, piknik piknikowy. Truskawki słodsze niż najsłodsze truskawkowe lody i ten kocykowaty kocyk, na którym można leżeć i grzać się w najsłoneczniejszym słońcu.

Jest dobrze. Okazuje się, że problemy mogą być nawet skuteczniejsze niż przysiady – jeśli chodzi o stopień twardości tyłka. Coraz mniej Cię denerwuje, byle co nie robi na Tobie wrażenia. Umiesz machnąć ręką na rzeczy, które dawniej spędzały sen z powiek. Nauczyłeś się, że nie wszystko zależy od Ciebie – od Twojej woli czy starań.

Jakoś tak łatwiej się żyje.

ace

Wracam silniejsza, weselsza i jeszcze bardziej zmotywowana. Obdzielę motywacją Was wszystkich! Biorę się za siebie, biorę się i za Was ;). Zanim ruszymy z kopyta, nadróbcie te teksty:

Mój stale poprawiający się humor możecie obserwować na Instagramie, Facebooku.

W przyszłym tygodniu spodziewajcie się listy wakacyjnych planów, wyznań lajfstajla, który się roztył, relacji z krótkiego wypadu do Sopotu i kameralnego blogerskiego spotkania w Warszawie (ktoś chce dołączyć do mnie, AgnieszkiKasi?), a może jeszcze przepisu na jakąś pyszną, zdecydowanie niedietetyczna włoską potrawę, bo od jutra w Lidlu startuje włoski tydzień <3 (tutaj gazetka i pełna oferta).

Wakacje zapowiadają się rewelacyjnie. Zostało mi kilka egzaminów, obrona, a później już tylko (stara i nowa) praca, nauka angielskiego, dużo wyjazdów, treningi, może Wakacyjna Akcja Motywacyjna (co sądzicie o reaktywacji?). Jest ogromna szansa na to, że od października będę studiować wyłącznie dziennie, a weekendy będę mogła poświęcić na kursy, konferencje, imprezy i życie, tak po prostu.

Nawet, jeśli po drodze coś się zamota, poplącze, nie wypali – dam radę.

Uff, całe szczęście, że jednak nie potrącił mnie samochód.