Jaki lajf, taki stajl #41

Jeśli nie miałabym przy sobie kalendarza, a w ostatni piątek nie byłabym na pierwszych zajęciach na magisterce (póki co warunkowo, choć mam nadzieję, że dyplomem będę mogła pochwalić się już niedługo) nie uwierzyłabym, że tyle może się wydarzyć w tydzień!

Wróćmy na moment do poprzedniego weekendu i Blog Forum Gdańsk. To wydarzenie ma w sobie supermagiczne moce. Po scenie nie biega szalony coach, motywujący Cię do wprowadzenia zmian w Twoim życiu, a w kuluarach nie spotkasz nawiedzonych biznesmenów chcących sprzedać Ci pomysł na idealny biznes.

A jednak jest cholernie motywujące. Gdy w jednym miejscu spotyka się tyle otwartych, sympatycznych osób, tyle interesujących osobowości – po prostu nie może być inaczej. O ile spotkania blogerów od dłuższego czasu wydawały mi się niezbyt kuszące przez wtórną tematykę, mieloną do bólu podczas tego typu imprez, tak #BFG dało radę. Zainspirowało, zmotywowało i dało możliwość poznania wielu osób, które znałam wcześniej z internetów. Dobra wiadomość jest taka, że po wyjściu z komputera wszyscy są jeszcze fajniejsi :). Blog Forum Gdańsk to też świetna okazja do przyjrzenia się swojemu blogowania i zauważenia postępów, jakie dokonały się od ostatniej edycji.

20150929-_MG_5005

Dobra, dobra – zamiast pisać o tym jak jestem zmotywowana i pełna inspiracji do tworzenia nowych tekstów, przejdę do właściwej treści tego tekstu. Choć BFG będzie się przewijało na kolejnych zdjęciach, bo prosto z Gdańska polecieliśmy do Barcelony, gdzie BlogowoForumowoGdańskowa Torba towarzyszyła mi dumnie w pieszych wycieczkach. Barcelona okazała się na tyle interesująca, że szkoda było nam jeździć metrem – pod ziemią tracilibyśmy zdecydowanie za dużo dobrego!

20150928-_MG_4643
20150928-_MG_4633-HDR

Nie będę się porywać na przygotowanie przewodnika i planu zwiedzania, bo podczas tego wyjazdu zobaczyliśmy zdecydowanie zbyt mało, by cokolwiek, komukolwiek doradzać. Obiecuję, że po kolejna wizyta (która bez wątpienia będzie miała miejsce) zaowocuje takim tekstem. W przyszłym tygodniu możecie się spodziewać zdjęciowego podsumowania wyjazdu, żebyście nie mieli wątpliwości, że powinniście bacznie przyglądać się fly4free, by nie przeoczyć okazji na tanie bilety do Barcelony. Oprócz tego będziecie mogli przeczytać o moim podejściu do finansów i najskuteczniejszym sposobie oszczędzania na zakupach, jak zrobić stolik nocny za kilkanaście złotych i (oczywiście!) post dietetyczny, którego tematykę możecie wybrać, wpisując numerek w komentarzu:

  1. Jak zakończyć dietę, by uniknąć efektu jojo?
  2. Ortoreksja – czy odchudzanie stało się obsesją?
  3. 50 pomysłów na przekąski do 200 kcal

Linki tygodnia

PS.

Najbliższa rodzina już wie, a znajomi zdążyli to nawet opić, więc mogę oficjalnie się pochwalić, że…

20150929-_MG_5111 (1)
20150929-_MG_5109 (1)
20150929-_MG_5113 (1)
20150929-_MG_5117

Zostałam narzeczoną!

Moment, w którym patrzyłam na nocną panoramę Barcelony, słuchając tych wszystkich cudownych słów i podziwiając piękny symbol jeszcze piękniejszej miłości założony przez Łukasza na mój palec, zapamiętam do końca życia. Na pytanie „Czy zostaniesz moją żoną” odpowiedziałam: „bardzo”, a cieszę się z tego faktu znacznie mocniej, niż mogłabym to wyrazić jakimikolwiek słowami.

To trochę śmieszne. Niby ten krążek nie zmienia nic, a jednak zmienił wszystko.

Jestem bardzo wzruszona i szczęśliwa, a teraz idę gotować obiad (rozpływam się za każdym razem, gdy to słowo przechodzi przez moje usta) narzeczonemu i planować przeprowadzkę do Barcelony ;).