Jaki lajf, taki stajl #44

To całkiem przyjemne móc do Was pisać w doskonałym humorze. Piję ciepłą herbatę, a na moich kolanach Figa reprezentuje Kocie Origami. Co prawda w dotychczasowym miejscu mojego mózgu, są aktualnie szyfonu, jedwabiu, koronki i innych welonów, ale postaram się wykrzesać z siebie kilka wartych uwagi myśli. Dzisiejsza wizyta na basenie na pewno mi w tym pomoże – już zapomniałam jakie pływanie (czy raczej dryfowanie połączone z nieskoordynowanymi ruchami rąk i nóg) może być relaksujące!

Warte uwagi

wishroung
  • ukraiński start-up szturmem zdobywający polski rynek, czyli Wishround – kiedy przeczytałam maila od Alexa, wiedziałam, że podrzucę Wam link do ich strony, bo idea bardzo, bardzo mi się podoba! Wishround pomgaga ludziom spełniać ich i/lub czyjeś marzenia. Jak działa Wishround? Bardzo prosto: Tworzysz swoje życzenie na Wishround.pl lub wybierasz wymarzony produkt w sklepie internetowym, klikając „chcę to na prezent!”. Personalizujesz stronę kampanii zbiórki, a ciąg dalszy zależy już tylko od Ciebie. Możesz podesłać link „mózgowi operacji”, który przekaże wieści znajomym, a możesz też informować każdego z osobna o prowadzonej zbiórce. Zdaję sobie sprawę z tego, że przez niektórych (bardziej konserwatywnych) ludzi, taka sugestia zostałaby odebrana jako coś niegrzecznego, ale każdy zna swoich znajomych i rodzinę, więc wie na co może sobie wobec nich pozwolić.
  • artykuł Marty uzasadniający dlaczego nie powinno robić się manicure hybrydowego w domu (podrzucam, by przedstawić alternatywny do mojego punkt widzenia)
  • kampania społeczna Zaszczep się wiedzą – jako (ach, jakie szczęście, że mogę to napisać) absolwentka Uniwersytetu Medycznego nie mogę nie polecić Wam tej kampanii społecznej. Ruchy antyszczepionkowe przyprawiają mnie o gęsią skórkę, a w sezonie jesienno – zimowym stają się znacznie bardziej aktywne niż przez resztę roku.
  • tekst Ani, który jest niejako uzupełnieniem mojego coming outu – pokazuje, że nikt nie posiada tak idealnego życia, jak nam się wydaje. A jako wisienkę na torcie, proponuję Wam tekst mojej miłości Baśki. Czytałam i ryczałam, bo wiem, że mogłabym byc materiałem na historię szóstą. Podejrzewam, że więcej z Was pomyśli podobnie.
źródło: www.wyrwanezkontekstu.pl

źródło: www.wyrwanezkontekstu.pl

W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć o książce, która każdą kolejną kartką uderza w twarz. Najgorszy człowiek na świecie Małgorzaty Halber. To książka, która powinna znaleźć się w kanonie lektur.

Ponieważ w środku jesteś spiętym, wystraszonym ciałkiem, które wolałoby porozumiewać się z otoczeniem za pomocą dziwnych dźwięków, a nie zdań wielokrotnie złożonych z orzeczeniem, bo przecież słowa nie oddają stanów emocjonalnych i nie są zdolne wyrazić tego, co najważniejsze, oraz ponieważ nie za bardzo masz z kim podzielić się tą refleksją.

tumblr_nqobd2yZqT1rchl2so1_540

Do bólu szczera książka o uzależnieniach. O walce, potknięciach, fazie wyparcia, tymczasowych sukcesach i kolejnych przegranych. Wiecie jak wiele razy moja podświadomość zastępowała słowo wódka czekoladą?

To nie jest jedna z książek do poczytania w autobusie. No chyba, że nie wstydzicie się wzruszać przy ludziach. Ta pozycja obnaża nasze najstraszniejsze lęki, najgorsze wady, wizualizuje obawy. Jest doskonała i polecam ją bardzo, każdemu.

W tym tygodniu na blogu

W końcu mogę wstawić tu coś więcej niż tylko zeszłotygodniowy Jaki lajf… :)!

  • Tekst, który nigdy nie powinien zostać opublikowany – to, jak zareagowaliście na ten tekst przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jeszcze raz wszystkim bardzo, bardzo dziękuję <3. Dostałam tyle motywacji, że teraz nie pozostaje mi nic, jak po prostu dzielić się nią z innymi.
  • Jadłospis do pobrania – odnoszę wrażenie, że ten jadłospis sprawdzi się u większej liczby osób jako gotowiec. Występuje w nim rotacja kaloriami – w dni treningowe około 1900 a w dni beztreningowe około 1600 kcal. Mam nadzieję, że moje propozycje posiłków przypadły Wam do gustu? Dajcie znać, wszelkie wskazówki mile widziane
  • Dietetyk na diecie – cieszę się, że tak liczne grono postanowiło się do mnie przyłączyć. Zostały nam 2 miesiące na realizację noworocznych postanowień, to naprawdę dobry moment ;). Wasze komentarze pokazały mi, że fitmotywator jest zbędny. Zamiast publikować go na blogu, będę co jakiś czas udostępniała coś podobnego na Fanpage DrLifestyle
  • Życzenia, które już się spełniły –  urodzinowy tekst, w którym oficjalnie wyrażam wdzięczność za wszystko, co mnie spotyka. Dla równowagi po pesymistycznych informacjach z poprzednich tekstów ;). Dziękuję Wam wszystkim za kolejne życzenia – obiecuję pomóc im się spełnić!

Przy okazji pochwalę Wam się, jak bardzo racjonalnym konsumentem jestem: postanowiłam wstrzymać się z zakupem Timberlandów, łudząc się, że zima nie będzie w tym roku taka ostra. A teraz się pożalę: wyobrażacie sobie, że za wymianę fleków i podklejenie w jednym miejscu zapłaciłam 80 zł?! A może jestem paskudną ignorantką i faktycznie takie są stawki? Dodam, że naprawiając zamek w zimowej kurtce również nie spodziewałam się opłaty w wysokości 50 zł (czyli ponad połowa kwoty, za którą mogłabym kupić nowy płaszcz zimowy)… Jestem ciekawa czy ceny są wszędzie tak wysokie? A może są uzasadnione, a mi, jako osobie która kompletnie się na tym nie zna, tylko wydaje się, że jest inaczej?

Idę gotować, trzymajcie się, pa!