Jaki lajf, taki stajl 7

Właśnie się dowiedziałam, że nie zdałam ważnego egzaminu. W ten sposób został na mnie wylany kubeł zimnej wody po tym absolutnie perfekcyjnym weekendzie. Nie mam najmniejszej ochoty pisać tego posta, ale nieco przekonuje mnie fakt, że przynajmniej kilka osób na niego czeka, a jest szansa, że przy wybieraniu zdjęć trochę się pouśmiecham. Żeby skoncentrować się na najprzyjemniejszym, tym razem zostawię Was ze zdjęciami.

IMG_0895
IMG_0914
IMG_0967
IMG_1024
IMG_1066
IMG_1101

 Oglądanie tych zdjęć od razu wprawiło mnie w lepszy nastrój. To był dobry tydzień 🙂

Do nadrobienia macie tylko dwa posty:

  • ten, w którym śmieję się ze świata, do którego sama należę – świata blogerek. Poczytajcie komentarze, niektóre są lepsze niż sam tekst 🙂
  • drugi, w którym spowiadam się ze swoich dietetycznych grzeszków i treningowych potyczek

Niestety w minionym tygodniu nie miałam czasu na czytanie innych blogów. Od piątku nie miałam nawet włączonego telefonu :). Wrócę do Was za tydzień z wartościowymi linkami!

Przez najbliższe trzy tygodnie będę w szponach sesji – postaram się wyrywać z nich co jakiś czas i pokazywać się na blogu. Za dużo frajdy mi to sprawia, żeby sobie odpuścić :). Pamiętajcie, że jutro jest ostatni dzień konkursu z Vision Express, w którym można wygrać dwa bony o wartości 250 złotych każdy. Wasze „szczęśliwe” zgłoszenia na pewno poprawiłyby mi ten kiepski humor!