Jaki lajf, taki stajl#2

W ciągu minionego tygodnia przytyłam 147 kilogramów. Wypiłam dziesiątki litrów płynów, a wiele z nich nigdy nie powinno pojawić się w moim żołądku w takich konfiguracjach. Gdybym starała się o bierzmowanie musiałabym iść do spowiedzi i błagać o rozgrzeszenie z nieopanowania w jedzeniu i piciu. A nie zaczęło się źle! Kurczak curry z ulubioną sałatką brokułowo-jajeczno-pomidorkowokokjtalową. Mniami!

IMG_9839

…Ale skłamałabym, gdybym powiedziała, że ten shake nie był mniami. Przecież musiałam czymś zainteresować młodszą siostrę, kiedy rodzice załatwiali pewne Bardzo Ważne Sprawy Dorosłych…

IMG_9853

… Które doprowadziły mnie w to miejsce. Jeszcze nigdy gołe ściany i szczątki parkietu na 36 metrach kwadratowych nie zrobiły na mnie takiego wrażenia. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła zająć się tym tematem na poważnie.

IMG_9876

Łukasz nie tylko wie jak wybrać aparat dla blogerki, ale ogarnia też rynek lusterek! Co więcej, ostatnio sprawił mi takie jedno, które nadaje kosmetyczno-blogerskiego błysku w oczku. W końcu nie muszę włączać softobxa, żeby zrobić makijaż.

lusterko

A te czerwone cuda kupiłam od Pani na skrzyżowaniu ulic, które mijam codziennie. Nie mogłam się oprzeć, a w zasadzie nie próbowałam – tylko 6 zł za kilogram. Kupiłam za 10 zł, żeby wspierać polskich przedsiębiorców (tu: Pani ze stoiska) i nie zostawić Łukaszowi ani jednej. A próbowałam nakładać do małej miseczki… 🙂

IMG_9882

UWAGA, UWAGA! Zapisujcie to zdjęcie na twardych dyskach – kiedy już będę sławną blogerką i posiadaczką sieci gabinetów dietetycznych będziecie mnie nim szantażować. Nie, nie jestem pijanym dzieckiem kwiatem. Piję Somersby, a chustka na głowie to jedna z metod zwalczania migren. Niestety, tylko trochę bardziej skuteczna niż tabletki przeciwbólowe. Jeśli macie swoje sprawdzone sposoby dajcie mi znać – obawiam się, że będę miała okazję sprawdzić nawet jutro, bo w ciągu minionego tygodnia głowa bolała 5 razy.

IMG_9931

Pierwszy dzień oficjalnej majówki spędziliśmy w Dobrej, gdzie było… Najlepiej na świecie. Dawno nie spotkaliśmy tak fotogenicznego kociaka jak Pan Ryś!

IMG_9948

To tego dnia – a przypomnijmy, że mówię o środzie – zaczęłam grzeszyć ilościami spożywanego jedzenia. Ale to wszystko było taaaakie pyszne! No i trzeba było uczcić to, że nasze spotkania już nie ograniczają się do wypicia piwa w parku i zagryzienia go słonecznikiem. Było prawie jak u Cioci Jadzi!

IMG_9952

Tym razem już Wrocław. Mili Państwo – przyjechałam o 21, ale mieliśmy dla siebie sporo czasu, bo przecież skończyliśmy o 5. Tak to jest, kiedy po powrocie z klubu spotyka się tak daaaaawno niewidzianych znajomych, że aż trzeba wrócić do etapu domówki i spędzić z nimi kolejne godziny.

IMG_0051

Żebyście sobie nie myśleli – Żani też mnie nakarmiła!

IMG_0049

Zdjęć z sobotniego wieczoru nie mogę pokazać, bo (gdyby istniały) nadawałyby się raczej na Make Life Harder… 😉 A dziś w drodze powrotnej zatrzymałam się przy kiosku i dokonałam hazardowego zwyczaju – 2 razy do roku trzeba wysłać kupon! I wiecie co się stało? Nie wiecie, ale Wam powiem (w tajemnicy oczywiście). Zamówiłam opcję wyłącznie „trafił”, nie wzięłam „plusa” – niech ktoś się nacieszy, mi wystarczy te 6 milionów. Jak wygram to wszyscy moi wierni czytelnicy dostają buty sportowe i karnet na siłownię.

PS. Chodzi mi po głowie rozszerzenie podsumowań tygodnia o warte przeczytania posty, artykuły lub ciekawe filmiki, które wywołały uśmiech lub refleksje w danym tygodniu. Przydałoby się Wam to?:)