Jaki lajf, taki stajl #64 – kosmetyki, treningi, dieta

madera - powód do uśmiechu

Po weekendzie spędzonym w rodzinnym domu wracam z nową energią i nowymi zaległościami ;). Z tego powodu nie przedłużam wstępu i zapraszam Was na dzisiejszy jaki lajf, taki stajl!

Treningi i dieta

20160417-_MG_8623

Jeszcze nigdy nie było tak dobrze. Każdy trening daje mi ogrom satysfakcji, jestem z siebie dumna i udowadniam sobie, że mogę więcej, niż bym się spodziewała. Niezależnie od nawału pracy, obowiązków na uczelni czy jakichkolwiek czynników zewnętrznych realizuję zaplanowane treningi.

ciciaczkamisiaczka

Czas na trening to czas dla mnie. Godzina, w trakcie której mogę całkowicie się zrelaksować, zapomnieć o problemach i skupić się tylko na tym, co aktualnie robię. W wysiłku fizycznym odnalazłam sposób na odpoczynek psychiczny. Jestem spokojniejsza, bardziej zrelaksowana i cierpliwa. Jest po prostu świetnie! Polecam każdemu.

IMG_4147

W moim przypadku najskuteczniejszym motywatorem było zrobienie sztywnych założeń treningowych. Dwa razy w tygodniu trenuję z trenerem personalnym, co wymaga planowania tego z wyprzedzeniem. W każdą niedzielę dopisuję dzień treningów biegowych (również dwa razy w tygodniu). Teraz nie potrzebuję już bata w postaci sztywnego harmonogramu, ale wolę zastanowić się na początku tygodnia, które dni będą optymalne pod kątem regeneracyjnym. Moje treningi siłowe są coraz cięższe, więc nie chcę nadwyrężać nóg, biegając bezpośrednio po lub przed treningiem nóg i pośladków.

deser kokosowy

Jeśli chodzi o dietę, nadal kierujemy się jedynie zasadą czystej michy. Stosuję się do wszystkich zaleceń, które proponuję Wam w moich blogowych postach. Przed nami wersja diety z liczeniem kalorii (planujemy 4 tygodnie z konkretnym jadłospisem) – aktualnie nie mam na to czasu, bo kluczowym czynnikiem jest możliwość szybkiego przyrządzenia dania. Gotuję dużo na zapas w ogromnych ilościach – na przykład leczo warzywne, a w trakcie tygodnia zmieniam jedynie dodatki. Leczo + kasza/makaron/ryż to nasz najczęstszy pomysł na posiłek w pracy.

Za dwa tygodnie konferencja!

20160109-_MG_2469

Część z Was wyczytała już pewnie między wierszami, że pracuję w firmie organizującej duży, międzynarodowy event dla branży life science. Wydarzenie odbędzie się za dwa tygodnie w Łodzi, a pracujemy nad nim od czerwca ubiegłego roku, więc posty mogą pojawiać się z mniejszą częstotliwością. Wspominam o BioForum również dlatego, że część z Was może być zainteresowana ofertą dla studentów i doktorantów. Pakiet Student zawiera w sobie dwie prelekcje (o poszukiwaniu pracy w branży), warsztat (różne rodzaje chromatografii), wykłady i co według mnie najważniejsze – uczestnictwo w Job Hunting. Rekrutują Selvita i Mabion, a podczas BioForum można ubiegać się o pracę w tych firmach. Koszt uczestnictwa do 25 euro, ale większość dziekanów chętnie pokrywa koszty uczestnictwa, polecam zorientować się jak to jest na Waszej uczelni.

20160424-_MG_8745

No i oczywiście piątka ode mnie gratis! 😉
Szczegóły na www.cebioforum.com. Wydarzenia dla studentów będą realizowane w języku polskim.

Kremy – pielęgnacja twarzy

20160424-_MG_8759

Kilka tygodni temu dostałam od marki Fridge dwa kremy. O ile krem do twarzy (1.1 ?Face the cream?) uznałam po prostu za bardzo dobry, silnie nawilżający krem, który szybko się wchłania, tak nad kremem pod oczy (4.1 ?Coffe eye?) chciałabym się chwilę porozpływać. Obietnice producenta brzmią następująco:

?Mocno nawilżający i redukujący obrzęki krem pod oczy. Silnie skoncentrowany preparat kawowy jest dedykowany delikatnej skórze wokół oczu. Szczególnie polecany, gdy skóra jest szorstka i wysuszona.?

20160424-_MG_8758

Pod każdym słowem mogłabym się podpisać własnym nazwiskiem. Krem bardzo szybko się wchłania, ale jego ochronne działanie czuć jeszcze długo po nałożeniu. Skóra jest napięta (nie mylić ze: ściągnięta) i jakby zagęszczona. Okolice moich oczu wymagają silnej i skutecznej pielęgnacji z dwóch powodów: za mało śpię i mam z natury podkrążone, opuchnięte oczy. Krem redukuje opuchliznę bardzo skutecznie. Nie poradził sobie z redukcją cieni pod oczami, ale w moim przypadku nawet mezoterapia nie dała w 100% zadowalających efektów (cienie zostały zredukowane, ale nie usunięte).

20160424-_MG_8760

Kremy Fridge by yde mają jedną cechę, która bez wątpienia czyni je (wszystkie!) bardzo skutecznymi. Są wykonane z naturalnych składników w 100 %! Większość marek chwali się obecnością naturalnych składników w produkcie, pomijając jednocześnie fakt, że obok nich występują składniki sztuczne. A Fridge nawet hoduje własne róże, by później tłoczyć z nich olej najwyższej jakości. Kosmetyki produkowane ręcznie (na porządnych, szklanych słoiczkach jest nawet imię i nazwisko osoby, która stworzyła ten konkretny egzemplarz) bez używania konserwantów, co powoduje konieczność zużycia ich w ciągu 2,5 miesiąca od daty produkcji. Ten fakt wymusza regularność stosowania, co czyni produkt jeszcze bardziej skutecznym. Kosmetyki (ze względu na naturalny skład) należy przechowywać w lodówce.

Fridge stworzyło sobie we mnie wierną klientkę ? wrócę nie tylko po krem pod oczy, ale też po podkład. Dostałam maleńką próbkę Fabulous face (ff.1), który jest kremo-podkładem. Celowo nie używam określenia krem BB, bo ten produkt nie ma nic wspólnego ze znanymi mi wcześniej kosmetykami tego typu. Jest bardzo lekki, błyskawicznie się wchłania, nie powoduje szybszego przetłuszczania się skóry. Byłam bardzo zaskoczona, gdy na twarzy zmienił kolor na biały, a po paru sekundach idealnie dostosował się do koloru mojej cery. Wyrównuje koloryt i nadaje zdrowego blasku (nie mylić z dyskotekowym błyskiem). Będzie idealny na wakacje.

Nie pomyślałabym, że umiem tak się rozpisać na temat kremów ;).

W Internecie

  • Zdrowe i pseudozdrowe słodycze z Biedronki – moja analiza biedronkowych słodyczy, które są zdrowe, bądź próbują je udawać
  • Przegląd niskokalorycznych słodyczy – propozycja sklepowych słodyczy, która może Was uratować, gdy apetytu na słodkie nie uda się zabić koktajlem owocowym czy zdrowymi alternatywami słodyczy; najlepiej unikać tego typu
  • Ania o maruderach, narzekaczach i malkontentach, którym wiecznie coś się należy – podpisuję się pod tym tekstem całą sobą. Nie znoszę osób narzekających na los, na innych ludzi, na sytuację polityczną czy cokolwiek innego. Nie cierpię, gdy ktoś upatruje się źródła swoich niepowodzeń wszędzie indziej, niż w samym sobie. Ania świetnie to opisała i zgromadziła pod tekstem dziesiątki wartościowych komentarzy, które również warto przeczytać.

Kolejny ciekawy film opublikowany na jednym z moich ulubionych kanałów na YouTube (Prosta Ekonomia).

Pomysł na wartościowe spędzenie sześciu minut.

Trzy pytania do Was

Mam do Was prośbę. Wypełnijcie ankietę, która zawiera tylko 3 pytania dotyczące tematyki bloga.

Pracujemy nad metamorfozą tego miejsca i chcę poznać Wasze opinie. Na pewno uwzględnię je, planując dalsze etapy rozwoju tego miejsca. Już za kilka tygodni blog znacząco awansuje na mojej liście priorytetów. Nie mogę się doczekać!