Jaki lajf, taki stajl #52 + plakaty na Dzień Babci i Dziadka do druku

2 egzaminy, 3 migreny, kilometry kwadratowe chusteczek higienicznych, 1 popsuty samochód, dużo pracy w pracy, 2 zarwane noce. Mimo to nastrój szampański, 3 (!) posty na blogu w tym tygodniu, codzienna dieta poprawna aż miło. Jedynie nad treningami muszę popracować i wymyślić coś, czym wstrzelę się w niższe zakresy tętna maksymalnego (po raz kolejny po treningu przyszedł atak, więc czas skorzystać z rady Czytelniczki).

kot rosyjski niebieski figa drlifestyle

To żaden zbieg okoliczności, moc sprawcza układu gwiazd czy ziszczony horoskop. To wyniki ciężkiej pracy u podstaw (mojej i Łukasza), wdrożenia swoistego BHP dla duszy. Zabrzmiałam jak nawiedzony pustelnik, prawda?

Od dłuższego czasu czułam, że jadę na oparach. Za dużo zbyt angażujących zobowiązań połączone z chęcią robienia wszystkiego na 100% to prosty przepis na wypalenie zawodowe w wieku 23 lat, narastającą frustrację i siwe włosy przed trzydziechą.

STOP, cholera, basta, nie zgadzam się! Proces dążenia do wymarzonego życia nie może stale uprzykrzać codzienności.

dzień babci i dziadka

Uczę się odpoczywać, relaksować i spać. Ze spaniem jest najśmieszniej ;). Dopiero Łukasz uświadomił mi, że nawet przed snem nie potrafię wyłączyć myślenia na pełnych obrotach. Od kilku tygodni próbuję różnych metod, które mogłyby odciążyć głowę przed zaśnięciem. Kiedy miałam liczyć barany, musiałam wyobrażać sobie również owce, dzielić je na grupy czarnych i białych i nadawać każdemu kolorowi specyficzny rodzaj podskoku i liczyć w dół od 1000, żeby nie myśleć o niczym innym. Kiedy miałam wyobrażać sobie spokojne plaże na Bali zaczynałam zastanawiać się czy nie lepiej byłoby lecieć najpierw do Dubaju, bo z Warszawy tanio, a z Budapesztu to już w ogóle, a przecież już dawno temu chciałam polecieć na Węgry. Początki były bardzo trudne. Teraz widzę efekty odstawienia komputera i telefonu na ostatnią godzinę przed planowanym pójściem spać, gaszenia świateł (większość żarówek w mieszkaniu świeci bardzo jasnym, zimnym światłem – zostawiam tylko świece i lampki), czytania przyjemnych książek. Ćwiczenie, które okazało się najlepiej wspomagać proces zasypiania to coś, co roboczo nazwałam szkoleniem z wdzięczności.

20160109-_MG_2469

Nie jestem dla siebie dobra. Jestem surowa, wymagająca, niemal ciągle porównuję się z innymi (w sposób, który z góry stawia mnie na przegranej pozycji). A przecież wiem, doskonale wiem, że mam bardzo dobre życie, w którym nie brakuje mi nic z zakresu elementarnych potrzeb. Więc przed snem myślę o wszystkich dobrych rzeczach, które przytrafiły mi się w ciągu dnia. To znacznie lepsze, niż zadręczanie się czymś, co można było zrobić inaczej, lepiej.

Paradoksalnie, odpuszczając sobie kilka pomniejszych spraw, przez które świat się nie zawalił, całą resztą ważniejszych rzeczy zajmowałam się z większym zaangażowaniem, co dało lepsze niż dotąd rezultaty. Jestem na dobrej drodze do odnalezienia upragnionego spokoju ducha, a jednocześnie żadna strefa życia na tym nie ucierpiała. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, czego pośrednie efekty na pewno zauważycie na blogu.

Dzień Babci i Dziadka – plakaty do druku

W tym roku nie uda mi się dotrzeć do rodzinnej miejscowości na Dzień Babci i Dziadka, postanowiłam przygotować prezent dla moich kochanych, ukochanych, najwspanialszych w galaktyce staruszków. SAMA. S A M A! Wiecie jaka jestem z siebie dumna, że udało mi się zrobić coś takiego bez pomocy Łukasza? 🙂 Żadne cudo, proste plakaty do druku, ale wiem, że oprawione w ramkę i dostarczone przez listonosza (oby na czas) wywołają uśmiech, czyli spełnią swoje zadanie. Podrzucam Wam pdfy do druku (format A4), może akurat ktoś skorzysta z pomysłu na prezent last minute dla Babci czy Dziadka. W końcu każda Babcia jest najlepsza w galaktyce, a każdy Dziadek ukochany.

Dzień Babci i Dziadka | Prezenty dla Babci i Dziadka | Dyplom Dziadka | Certyfikat Babci

dzień babci Certyfikat Babci

-> Kliknij, żeby pobrać Certyfikat Babci Certyfikat Babci <-

dzień babci i dziadka dyplom dziadka

-> Kliknij, żeby pobrać Dyplom Dziadka” <-

Do nadrobienia

  • Najlepsza służba zdrowia, najzdrowsza kuchnia, najszczęśliwsi mieszkańcy, najbezpieczniejsze kraje. Jak myślicie czy Polska znalazła się w którymkolwiek z przytoczonych zestawień „naj”? Będzie zaskoczeni! Tutaj możecie sprawdzić na której z map (lub czy w ogóle) pojawia się Polska. Przy okazji dowiecie się co zrobić (a czego nie robić)ze swoim życiem, jeśli w końcu traficie te grube miliony w Lotto ;). Co byście zrobili, gdybyście dziś wieczorem dowiedzieli się, że właśnie wygraliście 100 milionów złotych? Nowa Birkin od Hermes, podróż dookoła świata, prywatny samolot, akcje charytatywne, może zabezpieczenie przyszłości swojej i najbliższych… Ach, rozmarzyłam się 🙂
  • Odchudzanie małymi krokami – krok drugi (jutro zapraszam na kolejny etap)
  • Badania genetyczne – nietolerancje pokarmowe, predyspozycje do nowotworów – niestety, jeden z wyników okazał się być pozytywny; czeka mnie niemała jedzeniowa rewolucja
  • Odpowiedzi na Wasze pytania – wesele, studia, praca, łódzkie restauracje i wrodzony optymizm
  • Project Life, czyli kolejne inspiracje płynące od Aliny. Zastanawiam się nad założeniem własnego albumu z okresu narzeczeństwa, myślę, że to byłaby rewelacyjna pamiątka.

Kosmetyczni ulubieńcy
20160109-_MG_2480

Szepnę Wam jeszcze słówko o moim aktualnym, codziennym makijażu.

  • Cienie -> Moja ulubiona Urban Decay Basics 2 znalazła pod choinką godną konkurencję. Na zdjęciu jest paletka The Balm Voyage 2 to zestaw  zawierający nie tylko cienie do powiek, ale też rewelacyjny bronzer (Bahama Mama) i rozświetlacz (Mary Lou Manizer). Oba produkty posiadam w wersjach pełnowymiarowych i (to samo opakowanie od momentu zakupu) służą mi świetnie od około 2,5 roku. Do tego super róże w dwóch odcieniach, a pod dolną klapką są ukryte jeszcze dwie pomadki – neutralna i jasno czerwona.
  • Eyeliner -> taniocha z Eveline, mój ulubiony! bardzo precyzyjny pędzelek, kreska jest wyrazista, czarna czernią najczarniejszą i nie kruszy się w ciągu dnia
  • Masacara -> również Eveline, wdzięczna nazwa Celebrity; bardzo dobrze rozdziela, wydłuża i podkręca rzęsy
  • Podkład ulubiony od lat -> Bourjois healthy mix, lekki o średnim kryciu i bardzo naturalnym wykończeniu
  • Puder -> Rimmel Stay Matte w kolorze transparentnym; zapewnia mat na długo, ale jednocześnie nie czyni twarzą płaskim ciastkiem 😉 mimo, że nie zawiera żadnych drobinek to cera wygląda zdrowo, jest matowa, ale nadal widać jej naturalny blask
  • Pomadka i kredka -> piękny naturalny odcień jasnego różu, czyli Please Me z MAC

Dzisiejszy post zakończę miłym akcentem.

SCHUDŁAM! 🙂

Miło mi oświadczyć, że po raz kolejny z powodzeniem przetestowałam własne metody na sobie, co zaowocowało uszczupleniem sylwetki o połowę z planowanych do zrzucenia kilogramów. Czuję się świetnie, wyrzeczeń nie odczuwam, a z wyniku cieszę się tym bardziej, że migreny skutecznie utrudniały mi regularne treningi. Jeśli chcecie więcej szczegółów i konkretów na temat tego, co dokładnie zmieniłam w swoim żywieniu, ile i w jakim czasie schudłam, dajcie znać, a ja przygotuję tekst :).  Choć ostrzegam, nie będą to żadne szokujące informacje, a jedynie potwierdzenie skuteczności tego, o czym piszę na blogu od dwóch lat.

Miłej niedzieli!