Jaki lajf, taki stajl #70 – spodenki DIY, piękne miejsce w Polsce, postępy sylwetkowe

drlifestyle osadnik

Za moją nieobecnością (niestety) nie stoi lenistwo, ani widzimisię. To nie był ani łatwy, ani przyjemny, ani dobry weekend i właśnie dlatego widzimy się dopiero dziś. Nie pozostaje mi nic innego, jak definitywnie wziąć się w garść i spróbować wrócić do naturalnego, blogowego rytmu.

Dieta i treningi

drlifestyle

Na szczęście wspomniany we wstępie trudny okres zbiegł się w czasie z domową dietą pudełkową, którą stosuję. Polega na tym, że dostaje się szczegółową rozpiskę z uwzględnieniem kaloryczności dań i przepisów, a także suche produkty i przyprawy potrzebne do ich wykonywania. To spore ułatwienie codziennego życia. Jest to pozycja warta uwagi osób dbających o linię, więc postaram się jutro opublikować wpis na temat tego rozwiązania.

Niestety – z treningami stoję nie najlepiej. Motywacja nie spadła, chęć wykonywania ćwiczeń tym bardziej. Pojawiła się kontuzja. Mówi się, że paluszek i główka, to szkolna wymówka, prawda?

Wierzcie na słowo, że mały palec to duży problem. A szczególnie kontuzja małego palca spowodowana drzwiami, które trafiły między niego, a jego sąsiada ;). Pominę BARWNY opis aktualnego stanu mojego palca i zapewnię Was, że mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie ćwiczyć. Aż mnie nosi!

Cała reszta

drlifestyle bergamo

drlifestyle osadnik

Łukasz postanowił odwrócić moją uwagę od smutnych wydarzeń (czy raczej pozwolić myśleć o nich w spokojniejszym i ładniejszym miejscu) i zabrał mnie w miejsce, które posądzam o stosowanie Photoshopa na żywo. Takiego odcienia turkusu nie widziałam nigdzie indziej. Polska zaskoczyła mnie po raz kolejny, a to miejsce w centralnej Polsce (70 km od Łodzi) zostało dopisane do listy ulubionych. Chcecie szybki wpis z większą ilością zdjęć i ze szczegółami dojazdu?

drlifestyle szorty DIY

Proces odwracania uwagi trwał w najlepsze i kolejnym pomysłem Łukasza, było przerobienie starych jeansów na moje nowe szorty. W niczym nie przypominało to szalonego procesu twórczego, a raczej misterny, inżynierski plan działań, w którym nawet strzępienia powinny być symetryczne. Wyszło o tak:

drlifestyle

Oczywiście na zdjęciu wiję się jak serpentyna, żeby uzyskać jakiekolwiek wcięcie w talii przy jednoczesnym spłaszczeniu brzucha, wypięciu tyłka i napięciu ud. Cieszę się, że powolutku zaczynają być widoczne efekty moich treningów i sposobu odżywiania. Żeby było jasne: to nie jest zdjęcie z serii patrzcie jak super wyglądam, a raczej patrzcie, zmierzamy ku lepszemu. Zresztą, pokazywałam Wam się w dużo gorszym stanie :).

drlifestyle kot

Spacery z kotem nadal służą nam, nie kotu. Figa chyba nie przepada za podróżowaniem, a za swoje terytorium uznaje ukochane 35 metrów kwadratowych. Jej królestwo i my, podwładni do usług.

bo ja kocham psy lodz

Znacznie wdzięczniejszym towarzyszem życia byłby Gizmo – nieduży psiak z fundacji, w której życie dość intensywnie angażujemy się z Łukaszem. Gizmo dużo przeszedł, był zalękniony, bardzo smutny i niechętny do kontaktu z obcymi. Wolontariusze fundacji i profesjonalny behawiorysta zmieniły tego psa nie do poznania. Dziś jest łagodny nawet wobec małych dzieci, czego potwierdzeniem jest jego relacja z naszą najmłodszą wolontariuszką. Mam nadzieję, że ten poczciwy psiak znajdzie dobry dom, na który zasługuje!

20160612-_MG_9661

20160612-_MG_9663

Zapiekane, małe kanapeczki, czyli nasza ulubiona przekąska, która najszybciej znika z imprezowych stołów. Tutaj przyrządzona na styl włoski w czterech różnych wersjach: z bazyliowym pesto, oliwą czosnkową, mozarellą i mieszanką wszystkich trzech składników. Całość piekłam 12 minut w 180 stopniach. Po wyciągnięciu z piekarnika na każdej kanapce wylądowała porcja pomidorów (pomidory malinowe pokroiłam w kostkę, skropiłam octem balsamicznym, oliwą i sowicie przyprawiłam).

20160605-_MG_9478-Edit

Spędziliśmy bardzo dużo czasu w rozjazdach. Uwielbiam połączenie drogi szybkiego ruchu, zachodzącego słońca i Lane’a na głośnikach. Ten (genialny!) DJ towarzyszył nam w zwiedzaniu Madery, a teraz przywołuje piękne wspomnienia.

Idę popracować nad nowymi.