Blogerko, nie wciskaj mi kitu!

blogereczki kopiareczki

„Kupiłam torbę Korsa, bo stawiam na jakość. Nie opłaca się kupować 1 torebki w miesiącu, wolę raz a porządnie”. W miejscu nazwiska Kors można wstawić jeszcze LV, D&G, Marc by Marc Jacobs (bo przecież nie Marc Jacobs, skoro logo wygląda tak podobnie, a ta pierwsza linia jest zdecydowanie tańsza).

Blogerko, nie wciskaj mi kitu

No to dziewczyny. Która z Was kupuje torebkę raz w miesiącu? Która z Was wydała w roku 2013 1500 zł na torebkę? Albo nawet na torebki. Domyślam się, że osoby, które odpowiedziały na to pytanie pozytywnie stanowią zdecydowaną mniejszość. Spokojna głowa, nie mam absolutnie nic przeciwko wydawaniu jakichkolwiek kwot na cokolwiek. Więc co mi leży na wątrobie?

Kochana blogerko. Nie decydujesz się na Korsa czy Vuittona, bo stawiasz na jakość. A już na pewno nie uwierzę w to, że jest to jedyne kryterium, którym się kierujesz, więc nie próbuj mi tego wmawiać. Pod płaszczykiem jakości i modnego slow fashion próbujesz ukryć fakt, że wspomnianych projektantów uważasz za wyznacznik wyższego levelu blogowania i przynależności do pewnej wąskiej grupy społecznej, którą stać na dobra luksusowe. Nieważne, że zakup torebki był równoznaczny przejściem na (bynajmniej nie zbilansowaną) dietę do końca miesiąca. Nie ma znaczenia, że mówimy o takim samym luksusie, jakim byłby Bentley na gaz.

Żeby było jasne – nie przeszkadza mi wydawanie jakichkolwiek kwot na cokolwiek. Przeszkadza mi wciskanie kitu.

Często czytając blogi o modzie mam wrażenie, że istnieją dwa rodzaje torebek. Torebki-jednorazowe-szmatki z sieciówek i torebki wysokiej jakości z idealnym designem, sygnowane (w miażdżącej większości przypadków tym samym) logo projektanta. Bardzo często krzykliwym i wyraźnie eksponowanym na zdjęciach. A ja jestem głęboko przekonana, że istnieje też coś pomiędzy. Tym postem zamierzam Wam to udowodnić i tym samym stworzyć bazę miejsc, w których możemy kupić skórzaną torbę, nie tylko wysokiej jakości, ale po prostu ładną. Zakładając, że na wspomniane Korsy i inne Korsom podobne wydać trzeba co najmniej 1500 zł, postanowiłam przygotować zestawienie z trzema bardzo konkurencyjnymi przedziałami cenowymi.

Ładna skórzana torba do 200 zł

modna skórzana torba do 200 zł

| 1 – 140 zł | 2 – 189,99 zł | 3 – 129 zł |4 – 145 zł | 5 – 185 zł | 6 – 150 zł |

Jeśli szukasz ładnej, skórzanej torby do 200 zł – polecam Allegro. Jest kilka bestsellerowych modeli, które ma w swojej ofercie każdy większy sprzedawca, co automatycznie bardzo korzystnie wpływa na cenę. Warto dokładnie czytać opis – często torby znajdujące się w kategorii produktów wykonanych ze skóry naturalnej zawierają jedynie skórzane elementy. Sama mam klasyczną shopperkę z Allegro, którą dostałam 1,5 roku temu. Używana 5 dni w tygodniu, każdorazowo wypchana do granic możliwości nadal wygląda tak samo dobrze, jak w dniu zakupu.

Modna skórzana torebka do 300 zł

modna skórzana torebka do 300 zł

| 1 – 299 zł | 2 – 229 zł | | 3 – 289 zł | 4 – 219 zł |5 – 299 zł | |6 – 269 | |7 –  299 zł |

To zdecydowanie najbardziej wdzięczna granica cenowa. Porządnych, solidnie wykonanych i jednocześnie ładnych torebek jest naprawdę dużo, a zakup nie wzbudzi poważnych wyrzutów sumienia. W odróżnieniu od tańszych o 100 zł modeli wzornictwo jest zdecydowanie bardziej odważne, można przebierać w formach i kolorach.

Idealna skórzana torebka do 550 zł

modna skórzana torebka od polskiego projektanta

1 – 499 zł | 2 – około 400 zł | 3 – 549 zł | 4 – 349 zł | 5 – 399 zł | 6 – 520 zł | 7 – 395 zł | 8 – 377 zł |

Niech tytuł Was nie zmyli, tańsi poprzednicy również mogą być eksploatowani latami. Jednak torebkowy budżet w wysokości 500 zł pozwala nie tylko na zakup solidnej i ładnej torby firmy o ugruntowanej pozycji (patrz: Ochnik), ale też na zaznanie prawdziwego luksusu jakim jest bezpośredni kontakt z projektantem i personalizacja produktu. Wartość dodana to wspieranie polskich twórców i bardzo często młodych talentów. O sześciu zaletach płynących z robienia zakupów o projektantów pisała Kasia z Catherine the owner – jej post to świetne uzupełnienie tego akapitu. [EDIT] Po pół roku od stworzenia tego wpisu mam namacalne dowody na jakość torebek od polskich projektantów. Sabrina Pilewicz i jej Modena dają radę!

Waszym zdaniem

Temat jak zwykle pozostaje otwarty – jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na temat zjawiska, o którym pisałam we wstępie jak. Na pewno znacie jeszcze inne sklepy czy producentów, których nie uwzględniłam w tym zestawieniu, a ich torebki zasługują na uwagę!

PS. Post zawiera duże dozy przesady i ironii, ale jestem przekonana co do inteligencji czytelników bloga i w tym miejscu stawiam kropkę :).