Blogerko, nie wciskaj mi kitu!

blogereczki kopiareczki

“Kupiłam torbę Korsa, bo stawiam na jakość. Nie opłaca się kupować 1 torebki w miesiącu, wolę raz a porządnie”. W miejscu nazwiska Kors można wstawić jeszcze LV, D&G, Marc by Marc Jacobs (bo przecież nie Marc Jacobs, skoro logo wygląda tak podobnie, a ta pierwsza linia jest zdecydowanie tańsza).

Blogerko, nie wciskaj mi kitu

No to dziewczyny. Która z Was kupuje torebkę raz w miesiącu? Która z Was wydała w roku 2013 1500 zł na torebkę? Albo nawet na torebki. Domyślam się, że osoby, które odpowiedziały na to pytanie pozytywnie stanowią zdecydowaną mniejszość. Spokojna głowa, nie mam absolutnie nic przeciwko wydawaniu jakichkolwiek kwot na cokolwiek. Więc co mi leży na wątrobie?

Kochana blogerko. Nie decydujesz się na Korsa czy Vuittona, bo stawiasz na jakość. A już na pewno nie uwierzę w to, że jest to jedyne kryterium, którym się kierujesz, więc nie próbuj mi tego wmawiać. Pod płaszczykiem jakości i modnego slow fashion próbujesz ukryć fakt, że wspomnianych projektantów uważasz za wyznacznik wyższego levelu blogowania i przynależności do pewnej wąskiej grupy społecznej, którą stać na dobra luksusowe. Nieważne, że zakup torebki był równoznaczny przejściem na (bynajmniej nie zbilansowaną) dietę do końca miesiąca. Nie ma znaczenia, że mówimy o takim samym luksusie, jakim byłby Bentley na gaz.

Żeby było jasne – nie przeszkadza mi wydawanie jakichkolwiek kwot na cokolwiek. Przeszkadza mi wciskanie kitu.

Często czytając blogi o modzie mam wrażenie, że istnieją dwa rodzaje torebek. Torebki-jednorazowe-szmatki z sieciówek i torebki wysokiej jakości z idealnym designem, sygnowane (w miażdżącej większości przypadków tym samym) logo projektanta. Bardzo często krzykliwym i wyraźnie eksponowanym na zdjęciach. A ja jestem głęboko przekonana, że istnieje też coś pomiędzy. Tym postem zamierzam Wam to udowodnić i tym samym stworzyć bazę miejsc, w których możemy kupić skórzaną torbę, nie tylko wysokiej jakości, ale po prostu ładną. Zakładając, że na wspomniane Korsy i inne Korsom podobne wydać trzeba co najmniej 1500 zł, postanowiłam przygotować zestawienie z trzema bardzo konkurencyjnymi przedziałami cenowymi.

Ładna skórzana torba do 200 zł

modna skórzana torba do 200 zł

| 1 – 140 zł | 2 – 189,99 zł | 3 – 129 zł |4 – 145 zł | 5 – 185 zł | 6 – 150 zł |

Jeśli szukasz ładnej, skórzanej torby do 200 zł – polecam Allegro. Jest kilka bestsellerowych modeli, które ma w swojej ofercie każdy większy sprzedawca, co automatycznie bardzo korzystnie wpływa na cenę. Warto dokładnie czytać opis – często torby znajdujące się w kategorii produktów wykonanych ze skóry naturalnej zawierają jedynie skórzane elementy. Sama mam klasyczną shopperkę z Allegro, którą dostałam 1,5 roku temu. Używana 5 dni w tygodniu, każdorazowo wypchana do granic możliwości nadal wygląda tak samo dobrze, jak w dniu zakupu.

Modna skórzana torebka do 300 zł

modna skórzana torebka do 300 zł

| 1 – 299 zł | 2 – 229 zł | | 3 – 289 zł | 4 – 219 zł |5 – 299 zł | |6 – 269 | |7 –  299 zł |

To zdecydowanie najbardziej wdzięczna granica cenowa. Porządnych, solidnie wykonanych i jednocześnie ładnych torebek jest naprawdę dużo, a zakup nie wzbudzi poważnych wyrzutów sumienia. W odróżnieniu od tańszych o 100 zł modeli wzornictwo jest zdecydowanie bardziej odważne, można przebierać w formach i kolorach.

Idealna skórzana torebka do 550 zł

modna skórzana torebka od polskiego projektanta

1 – 499 zł | 2 – około 400 zł | 3 – 549 zł | 4 – 349 zł | 5 – 399 zł | 6 – 520 zł | 7 – 395 zł | 8 – 377 zł |

Niech tytuł Was nie zmyli, tańsi poprzednicy również mogą być eksploatowani latami. Jednak torebkowy budżet w wysokości 500 zł pozwala nie tylko na zakup solidnej i ładnej torby firmy o ugruntowanej pozycji (patrz: Ochnik), ale też na zaznanie prawdziwego luksusu jakim jest bezpośredni kontakt z projektantem i personalizacja produktu. Wartość dodana to wspieranie polskich twórców i bardzo często młodych talentów. O sześciu zaletach płynących z robienia zakupów o projektantów pisała Kasia z Catherine the owner – jej post to świetne uzupełnienie tego akapitu. [EDIT] Po pół roku od stworzenia tego wpisu mam namacalne dowody na jakość torebek od polskich projektantów. Sabrina Pilewicz i jej Modena dają radę!

Waszym zdaniem

Temat jak zwykle pozostaje otwarty – jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na temat zjawiska, o którym pisałam we wstępie jak. Na pewno znacie jeszcze inne sklepy czy producentów, których nie uwzględniłam w tym zestawieniu, a ich torebki zasługują na uwagę!

PS. Post zawiera duże dozy przesady i ironii, ale jestem przekonana co do inteligencji czytelników bloga i w tym miejscu stawiam kropkę :).

Zostaw komentarz

  1. niks

    Zastanowiłabym się nad wittchen z Allegro- średniej wielkości torba kosztuje u nich mniej więcej 700 zł- a ta jest duża i kosztuje 200?
    Ale co do samej idei wpisu się zgadzam w 100% – już pomijam, że większość Korsów prezentowanych tak dumnie na ramionach blogerek nie jest ze skóry naturalnej (pomijam tutaj kwestie etycznej, ale blogerki uznają w swych wywodach skórę za wyznacznik jakości i luksusu) – wtedy ich “stawiam na jakość!” trochę blednie 😀

    1. dr Lifestyle

      299* :). Tą Wittchen ma moja mama i jest w 100% oryginalna – porównywałyśmy z wersją z salonu 🙂 przy zakupie dostajemy paragon i przede wszyatkim gwarancję realizowaną w sklepach firmowych. Wszystko sprawdzone:)… “Nie wciakałabym kitu ;)”

  2. nata

    kors jako “najtańsy z najdroższych” to jest dupa a nie jakość, a i tak go noszą wszystkie. co druga pisze o odpadającym znaczku…

    1. dr Lifestyle

      Prawda, często spotykam się ze wzmiankami na temat ścierających się portfeli, urywających rączek czy innych popsutych zamków 🙂

      1. dr Lifestyle

        A teraz jeszcze mi się przypomina, że jest któryś model LV, który nie ma usztywnionego dna, a jest ogromny przez co konieczne jest wzmocnienie go gazetą, bądź szycie specjalnej wkładki u krawcowej 😀

  3. Emilka

    Zgadzam się z tym wpisem jak najbardziej. Czy wyznacznikiem jakości musi być rzucające się w oczy logo projektanta?

    A jeszcze zastanawia mnie i jednocześnie dziwi jedna kwestia. Jak przeglądam aukcje na allegro to niemal przy co drugiej rzeczy dopisany jest wyraz “blogerski” -> blogerskie spodnie, blogerska bluza, blogerska czapka,. I nagle wyraz “blogerski” powoduje, że aukcja jest bardziej oblegana. Bo wszyscy chcą mieć to co blogerki i poczuć się tak fajnie, stylowo. Dla mnie to śmieszne 😀

  4. M.

    Prosze, prosze jak się blogerki bogacą 😀
    Niegdyś wyznacznikiem ich luksusu była torebka z Zary…
    Według mnie gorszym wciskaniem kitu jest wypożyczenie torebki tylko do zdjęć na blogaska, albo robienie sobie zdjęć w ciuchach tak, żeby metki nie było widać i zwracanie ich potem do sklepu- to jest dopiero słabe!

    1. dr Lifestyle

      Z tym się jeszcze nie spotkałam, ale jeśli ktoś faktycznie tak robi to jest mi go najzwyczajniej w świecie szkoda. Musi być strasznie zakompleksionym człowiekiem.

  5. Judyta

    Dla mnie te torebki z wyższej półki są po prostu brzydkie. Sorry, ale tak uważam. Sama nie jestem fanką torebek i nie mam ich całej szafy. Na zimę jedną, na lato drugą i dwie małe na wyjście na piwo czy na jakaś elegancką imprezę. Moja zimowa torba jest z Quazi, jest ogromna i kosztowała 200zł. Szkoda tylko, że sklep już nie istnieje, bo mieli naprawdę dobre jakościowo torby w cenach nie powodujących opadu szczęki. 🙁 Ostatnio przeglądałam torebki Korsa i sporo z nich nie jest zamykana na zamek, ma tylko zatrzask pośrodku. Kolejna rzecz, która mnie odrzuca. Ważne jest dla mnie bezpieczeństwo mojego portfela i nie tylko, więc za taką cenę zamek powinien być w styandardzie…
    A co do blogerek to zauważyłam, że nie tylko torby muszą być z najwyższej półki. Buty też. Jakby kupno butów w Deichmannie czy Centro było obciachem… A może znów wychodzi moja dziwność, bo mam buty z tych sklepów i mimo, że kosztowały grosze to noszę je dobrych kilka sezonów i nic im się nie dzieje. I nie wyznaję zasady, że lepiej kupić jedne buty za 1000zł niż dziesięć par po 100zł, bo u mnie te tańsze sprawują się równie dobrze, o ile nie lepiej, niż te markowe z wyższej półki.

    1. dr Lifestyle

      Ja jestem zdania, że jest mnóstwo pięknych torebek od projektantów, podobnie jak butów, gadżetó czy super kosmetyków. I naprawdę nie przeszkadza mi to ile kosztuje czyjaś torebka czy inne akcesoria.

      Tak, jak próbowałam przekazać w notce – razi mnie wciskanie kitu na temat tego, że kupując “luksusową” torebkę stawia na jakość. To na pewno nie jest główne kryterium , bo jakość tych torebek pozostawia bardzo wiele do życzenia 🙂

  6. Twoja czytelniczka

    Monika, genialny post, bo nie cena jest napisana na torebce, a jej wygląd i stan techniczny 🙂
    ja jestem wzrokowcem i podstawowe kryterium kupna torebki to po prostu jej wygląd.
    mój proces wygląda następująco: patrzę na torbę – śliczna – patrzę na cenę – uuu sporo – ale zaraz zaraz, pozostaje sprawdzenie jakości – okazuje się, że bardzo dobra, więc wracam do pkt. nr 2 i kupuję torebkę 🙂

    pozdrówki!

  7. Joanna/ LotsOfSources

    Dokładnie tak, sama miałam o tym napisać, ale zrobiłaś to świetnie, z przykładami- chapeau bas! 🙂 poza tym niektóre dziewczyny kupują najtańsze wersje torebek od projektantów albo z outletów, tylko po to, żeby mieć ‘metkę”, nie cierpię metek- widocznego logo czy znaczka, dla mnie to szczyt obciachu 😉

  8. Carla

    Dla mnie ten kitowy tekst to paranoja ! Żeby coś było dobre jakościowo niekoniecznie musi kosztować tyle co miesięczna wypłata, w niektórych przypadkach zgodzę się, że torebki z sieciówek nie jest super hiper, ale z pół roku spokojnie dają radę, Gdzie najlepiej kupić dobrą jakościowo torbę za nie wygórowane ceny,wystarczy wyjść z galerii i przejść się po sowim mieście w poszukiwaniu małych galanteryjnych sklepików. W większości taki sklepików razem z torebką otrzymujemy próbkę skóry i gwarancje, a ceny nie przekraczają raczej 500 zł. 🙂

  9. Gocha

    Och, daj spokój, przecież każda SZANUJĄCA SIĘ blogerka MUSI mieć co najmniej 2 torebki z jakimś superznaczkiem! ;D
    A tak bardziej serio, smutne jest to że podobno wielkie polskie blogerki nie robią tego dla siebie, tylko dla innych, a przeciętnej Kowalskiej nie stać na torebkę za całą wypłatę.

  10. Kej.

    Dla mnie osobiście wydanie 155 zł na torebkę było czymś wielkim. Nie mam za dużo pieniędzy, ale raz na rok jakąś kupię, bo wiadomo pasek się urwie, czy coś się z nią stanie. Nie wiem co chcą osiągnąć modowe blogerki, ale to jest chęć wypromowania się, tego by o nich było głośno.
    Hah, nawet nie wiedziałam, że jest taka marka jak Kors. Tak bardzo jest mi to nieznane 😀

  11. Mari

    Ja z prostego powodu nie kupiłabym Korsa i podobnych. Nie można nosić luksusowej torebki i mniej luksusowych spodni/butów/płaszcza.

  12. Kasia Pszonicka

    Jest i Dziki Józef! Wszystkim tłumaczę cierpliwie, że chcę go dostać na zbliżające się urodziny – mam nadzieję, że do kogoś ta wiadomość dotrze 😀

    No, a co do Korsów to cóż – są dziko popularne w blogosferze, ale czy normalni ludzie je kupują? Nie i dobrze. Oglądałam na żywo ostatnio różne modele i na pewno nie są to torebki godne ich ceny. Wręcz mogłyby być przykładem towaru luksusowego, który z luksusem niewiele ma wspólnego 🙂

  13. AJKstyle

    jej, a myślałam, że jestem dziwna, bo nie kupuję tak często lub tak drogo torebek. Jak oglądałam vlog Fashionelki i powiedziała tam, że Korsa się opłaca kupić bo wydamy tyle samo co w ciągu roku, a służyć nam będzie zdecydowanie dłużej to zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Kupuję w H&M, albo innej sieciówce, tanie i ładne okazy. Używam ich codziennie z wakacyjną przerwą i 2 takie skarby służą mi 3 lata, a łącznie na nie wydałam 100 zł… Da się? Da!

  14. fasolowa_ola

    Ja mam tak z butami, kupuję w małych, lokalnych sklepach, w których sprzedawczyni zna mnie chociaż z widzenia i byłoby jej głupio sprzedać mi coś niezbyt dobrego. Buty, często nawet ręcznie robione można kupić w przyzwoitej cenie gdzie jakość i ich estetyka jest naprawdę zadziwiająca. Dodatkowo informacja, że właściciel zna osobiście mężczyznę, który te buty zrobił i z każdego modelu jest tylko kilka takich samych sztuk potęguje chęć zakupu:)

  15. han

    Na początek powiem, że bardzo lubię tu zaglądać, i odkąd odkryłam bloga sprawdzam go codziennie:) co do tematu, to mi jednak bliżej do myślenia opisanego tutaj: http://www.zombiesamurai.pl/2013/09/za-drogo/ jeżeli mi się coś podoba i mnie stać, to kupuję. Jeżeli mi się podoba baardzo, a mnie nie stać, to odkładam przez jakiś czas i kupuję. Druga sprawa, to niejedzenie przez miesiąc, żeby tylko móc kupić torebunię i się polansować na mieście – czyli podwyższanie statusu przez posiadanie rzeczy uznawanych za luksusowe. Ja jestem korsami zachwycona, przede wszystkim dlatego, że są proste, śliczne i pojemne. I wciąż odkładam na jet set’a z top zip’em, bo uważam, że jest najpiękniejszą torebką na świecie:D

    1. dr Lifestyle

      I bardzo dobrze 😉 Myślałam, że wyraziłam się jasno – nie oceniam wydawania nawet największych kwot na cokolwiek – peuntą wpisu to, że blogerki próbują tłumaczyć swoje decyzje zakupowe rzekomą jakością wzmiankowanych produktów, a jakość tych konkretnych jest nikła 🙂

  16. Sylwia

    Niech blogerki kupują sobie co chcą. Niestety większość torebek, które przedstawiłaś to torebki “wzorowane” na właśnie takich po kilka tysięcy. Przepraszam, ale ja nie toleruję podróbek. I nie uważam, że to dobra alternatywa.

    1. dr Lifestyle

      Pewnie, niech kupują aż miło do ostatniego wolnego centymetra kwadratowego w garderobie! 🙂 Cudownie, uwielbiam widzieć młode osoby, które stać na życie, które sobie wymarzyły. Tylko niech kupując bubel z metką nie próbują wmówić mi, że stawiają na jakość.

  17. Żelikowska

    Moja znajoma ma torbę skórzaną (nr 5 w pierwszym zestawieniu) kupioną na allegro i jakość jest świetna, a cena porównywalna, jak nie niższa, z sieciówkami. No i ta świetna jakość jest też lepsza niż ta sieciówkowa, zdecydowanie.
    Sama się przymierzam do zamówienia takiej.

    1. dr Lifestyle

      Właśnie o tej torbie piszę w tekście 🙂 Obawiam się, że czy chcę, czy nie będę na nią skazana do końca życia – jest niezniszczalna 😀

  18. Wioleta Kelly

    Ja najczęściej dostaję trorebki na urodziny/imieniny/Święta i tak sobie wyliczyłam, że sama kupuję sobie mniej więcej jedną torebkę na rok, ale bez szaleństw budżetowych. Ale przyznam, że marzy mi się jedna torebka trochę droższa od tych, które zazwyczaj kupuję… Pytanie tylko, czy się skuszę? 🙂 Fajny post!

  19. Kaśka

    Nie zgodzę się na pewno z kitem wciskanym w tym artykule dotyczącym tego, że torebka ze skóry naturalnej może kosztować 150zł, w życiu! To jest jedynie pomalowana i wyperfumowana atrapa skóropodobna! Nie wciskaj kitu!

    1. dr Lifestyle

      Jedną z zaprezentowanych posiadam (numer 5), a w przypadku pozostałych kierowałam się nie tylko stroną proucenta, ale i opiniami użytkowników, komentarzami klientów – a Ty czym uzasadniasz swoją tezę?

      W przypadku Allegro często spotykane są takie marketingowe zagrania jak wrzucanie konkretnego przedmiotu w cenie niemalże dumpingowej po to, żeby pojawić się wysoko w liście przedmiotów danej kategorii – co procentuje nie tylko zwiększoną sprzedażą konkretnego modelu, ale i zainteresowaniem pozostałymi wystawionymi przedmiotami. Warto umieć umiejętnie korzystać z takich promocji 🙂

  20. oxinspirationxo

    Korsy wcale nie są takie mega drogie. Wiadomo My Polacy zawsze przeliczamy na zł, jak ktoś zarabia w Euro czy Dolarach to hmm, nie jest to żaden wielki lusksus.

  21. leniwiecnadrzewie

    Jeżeli komuś spadają pieniądze z nieba, to pewnie będzie mu to obojętne. Tak samo jeżeli ktoś lubi marnować kasę (czyli swoją pracę), to również kupi bezmyślnie.
    Jeżeli jednak chcemy szanować swoje pieniądze (a przez to siebie samego, bo to przecież my je zarabiamy) i chcemy mieć przy tym fajne rzeczy, to twoja rada jest bardzo ok!
    Ja nie noszę torebek 😉 Ale artykuł bardzo fajny!

  22. tomek

    Drogie Panie wiekszosc z tych torebek nie jest ze skory, te ktore juz sa ze skory to napewno nie z roslinnym garbunkiem tylko sa to skory tanie ze stoku lub poliuretany. W branzy torebkowej jestem od 13 lat i znam ten przemysl od podszewki. W dodatku stwierdzenie o rodzimych krajowych producentach to fikcja. Choćby Ochnik, wierzycie ze ta torebka byla robiona w Polsce? Ja wiem ze z cala pewnoscia nie. Chcecie fajna torebke, szyta na miare? Wybieracie kolor, fason nawet wysylacie fotke, skore, dlugosc raczek, kolor okuc i dodatkow i placicie ok 300 zl za torebke jedyna w swoim rodzaju, oryginalna poniewaz drugiej takiej nikt nie ma. Wystarczy dogadac sie z jakas firma ktora oferuje takie usługi, w razie co służę pomoca.

  23. Sylwia

    No prosze was. Wiele osób pisze o torebkach marki Michael Kors, bo sa wręcz idealne i w moim mniemaniu warto na taka torebke wydac więcej, ale mieć klase i jakość. To nie kwestia wyznaczania stylu tylko blogerek pisze o nich bo tu jakość stoi ponad wszystko. Ja mam ich punkt w Fashion House w Piasecznie niedaleko mnie i zawsze do nich zaglądam czy mają jakieś nowe cudo.

  24. Bethel

    Warto wspierać rozwijające się marki. Tacy producenci oferują produkt najwyższej jakości w atrakcyjnej cenie. Znalazłam ostatnio fajną firmę – Plenty More. Mają niespotykane fasony torebek w najróżniejszych barwach. Co więcej dopasowują swoje modele do indywidualnych życzeń Klientek. Fajna opcja 🙂 Warto tam zajrzeć mają rewelacyjną stronę
    http://plentymore.eu/

  25. Klaudia

    Faktycznie, mało kogo stać na torebki od projektantów. Nawet jeśli są one trwałe, to za duży wydatek dla większości osób. Zwłaszcza, że w szafie powinno być kilka torebek, w zależności od okazji… Można za to wybrać takie z trochę wyższej półki, to trochę większy wydatek niż za torebkę z sieciówki, ale na pewno będą długo służyć. Fajna jest hurtownia torebek i pasków http://www.arwena.com/oferta.php 🙂

  26. Kinga

    Fajny artykuł, rzeczywiście wydawać co miesiąc 1500 lub więcej na torebkę to może być troche problem. Aczkolwiek każdy ma swój gust. Osobiście kocham skórzane torebki, i wydaje mi się że jakość to podstawa w skórzanych torebkach. Nie kupuję ich co miesiąc, ale dosyć często dopełniam garderobę nową 😉 już od jakiegoś czasu postanowiłam że będę kupować skórzane torebki, ponieważ mogę mieć pewność że będę miała ich na dłużej. 🙂 Na początku ciężko było znaleźć firmę gdzie można kupić fajną torebkę za przyzwoitą cenę. Ale w poszukiwaniu rozwiązania trafiłam na firmę Baron, bardzo mi się spodobały ich torebki, po kupieniu pirwszej, byłam przyjemnie zaskoczona jakością tej torebki. Skórzane torebki rzeczywiście są droższe niż torebki z eco-skóry, ale nie tylko będą służyć dłużej ale i potrafią podkreślić elegancję codziennego look-u.

  27. agnieszka.g

    Dla mnie liczy się nie tylko design torebki, ale również przegródki, które się w niej znajduą.Torebka musi być więc praktyczna i takie zwykle udaje mi się znaleźć u polskich producentów. Na lato wybieram jaśniejsze kolorym a na zimę nieco ciemniejsze i to się u mnie raczej sprawdza bardzo dobrze. Generalnie torebki i buty kupuję w Wojasie. Od razu wybieram te elementy stroju w tym samym kolorze i udaje mi się stworzyć dobrą stylizację.

  28. MiśkazTorbą

    Ja zawsze zwracam uwagę na rzeczy:
    – trwałość materiału-najczęściej wybieram skórę naturalną
    – cena – najlepiej jak najniższa 🙂
    – praktyczność torebki-czyli kieszonki,przegródki
    – jakość obsługi nie tylko podczas zakupów ale też później
    Najczęściej kupuję na allegro lub w sklepie internetowym http://www.babskiraj.pl – sprawdzony już na 3 torebkach. Zawsze jestem zadowolona.

  29. MiśkazTorbą

    Ja zawsze zwracam uwagę na rzeczy:
    – trwałość materiału-najczęściej wybieram skórę naturalną
    – cena – najlepiej jak najniższa 🙂
    – praktyczność torebki-czyli kieszonki,przegródki
    – jakość obsługi nie tylko podczas zakupów ale też później
    Najczęściej kupuję na allegro lub w sklepie internetowym http://www.babskiraj.pl – sprawdzony już na 3 torebkach. Zawsze jestem zadowolona.

  30. Marta Olcha

    Marta a co sądzisz o torebkach Plantwear? Ja kupiłam niedawno torebkę https://plantwear.pl/produkt/torebka-skorzana-damska-modern/ i muszę przyznać że jestem szalenie zadowolona z zakupu. Torebka jest wykonana z dużą dbałością o szczegóły i widać że nie jest to produkt na jeden sezon, wydaje mi się że w końcu znalazłam torebkę która nie skończy w szafie po dwóch wyjściach.

  31. Beata

    Ja kupiłam torebkę skórzaną w średnim przedziale cenowym, bardzo klasyczną do wszystkiego i służy mi już trzeci rok 🙂 Staram się o nią bardzo dbać i konserwować, tak aby ślady użytkowania były jak najmniejsze 🙂 Oprócz tego mam kilka zwykłych torebek z sieciówek, które używam zamiennie, ale z tej skórzanej jestem zadowolona najbardziej 🙂

  32. Lidka Wars

    Przy wyborze torebki patrzę nie na markę a jakość oraz praktyczne zastosowanie. Zależy mi na trwałości materiału oraz wiadomo – najlepszej cenie. W swojej garderobie posiadam torbeki z sieciówek oraz 2 pozycje ze skóry. Uważam, że odpowiednia dbałość o skórę czy to naturalną czy ekologiczną (dobrej jakości) jest gwarancją jej długowieczności. Ostatnio jestem fanką alicji getki lab (skóra natualna) oraz niemieckiego brandu eve&odd (skóra eko).

  33. Brajanna

    A ja osobiście bardzo lubię torebki ze skóry. Miałam wiele torebek ze sztucznego materiału ale jakośćią nie dorównywały tym skórzanym. Poza tym powiedzmy sobie szczerze: torebka skórzana jest o wiele bardziej ekologiczna. Będzie się rozkładała w ziemi o wiele mniej niz ta plastikowa.
    Również nie zwracam uwagi na znaczek ale na to jak torebka jest wykonana. Jesli szukalibyście jakichs fajnych torebeczek to zerknijcie sobie tutaj:
    https://sklep-torebki.pl/

    W sklepie jest duży wybór.

  34. Ewianna1985

    Ja kupiłam skórzaną torebkę w sklepie itorebki.pl, kosztowała ok 200 zł, i jej jakość jest super !!! Mam już ją dość długo i używam codziennie

  35. didżejkoko

    Ostatni kupiłam w MaraSimSim piękną, skórzaną torebkę za 199 zł. Nosi się super, pomieści naprawdę dużo i ma podszewkę.

  36. Gosia

    Wpis ma już 5 lat, a wiele z zaprezentowanych modeli nadal w modzie, czyli autorka ma nosa;) Ogólnie uważam, że z każdym rokiem jakość produktów się pogarsza i dotyczy to zarówno branży AGD, aut, jak i branży tekstylnej i kaletniczej. Zgadzam się z Panią Moniką, że niestety cena rzadko kiedy odpowiada jakości. Mam w szafie 2 skórzane torebki mojej mamy i choć ciężko w to uwierzyć zdarzyło mi się je nosić! Dziś można tylko pomarzyć o takiej skórze dlatego choć nadal wybieram torebki z tego materiału nie wybieram tych droższych, a te ze średniej półki. Nie jestem wierna ani jednej marce, ani jednemu sklepowi. Ostatnio kupiłam jedną w sklepie stylowagalanteria.com, mocno się promują w social mediach i zobaczymy jak się będzie nosić.

  37. Emilka

    Zgadzam się z tym wpisem jak najbardziej. Czy wyznacznikiem jakości musi być rzucające się w oczy logo projektanta?

    A jeszcze zastanawia mnie i jednocześnie dziwi jedna kwestia. Jak przeglądam aukcje na allegro to niemal przy co drugiej rzeczy dopisany jest wyraz “blogerski” -> blogerskie spodnie, blogerska bluza, blogerska czapka,. I nagle wyraz “blogerski” powoduje, że aukcja jest bardziej oblegana. Bo wszyscy chcą mieć to co blogerki i poczuć się tak fajnie, stylowo. Dla mnie to śmieszne 😀

  38. nata

    kors jako “najtańsy z najdroższych” to jest dupa a nie jakość, a i tak go noszą wszystkie. co druga pisze o odpadającym znaczku…

    1. dr Lifestyle

      Prawda, często spotykam się ze wzmiankami na temat ścierających się portfeli, urywających rączek czy innych popsutych zamków 🙂

      1. dr Lifestyle

        A teraz jeszcze mi się przypomina, że jest któryś model LV, który nie ma usztywnionego dna, a jest ogromny przez co konieczne jest wzmocnienie go gazetą, bądź szycie specjalnej wkładki u krawcowej 😀

  39. niks

    Zastanowiłabym się nad wittchen z Allegro- średniej wielkości torba kosztuje u nich mniej więcej 700 zł- a ta jest duża i kosztuje 200?
    Ale co do samej idei wpisu się zgadzam w 100% – już pomijam, że większość Korsów prezentowanych tak dumnie na ramionach blogerek nie jest ze skóry naturalnej (pomijam tutaj kwestie etycznej, ale blogerki uznają w swych wywodach skórę za wyznacznik jakości i luksusu) – wtedy ich “stawiam na jakość!” trochę blednie 😀

    1. dr Lifestyle

      299* :). Tą Wittchen ma moja mama i jest w 100% oryginalna – porównywałyśmy z wersją z salonu 🙂 przy zakupie dostajemy paragon i przede wszyatkim gwarancję realizowaną w sklepach firmowych. Wszystko sprawdzone:)… “Nie wciakałabym kitu ;)”

  40. Kasia Pszonicka

    Jest i Dziki Józef! Wszystkim tłumaczę cierpliwie, że chcę go dostać na zbliżające się urodziny – mam nadzieję, że do kogoś ta wiadomość dotrze 😀

    No, a co do Korsów to cóż – są dziko popularne w blogosferze, ale czy normalni ludzie je kupują? Nie i dobrze. Oglądałam na żywo ostatnio różne modele i na pewno nie są to torebki godne ich ceny. Wręcz mogłyby być przykładem towaru luksusowego, który z luksusem niewiele ma wspólnego 🙂

  41. Joanna/ LotsOfSources

    Dokładnie tak, sama miałam o tym napisać, ale zrobiłaś to świetnie, z przykładami- chapeau bas! 🙂 poza tym niektóre dziewczyny kupują najtańsze wersje torebek od projektantów albo z outletów, tylko po to, żeby mieć ‘metkę”, nie cierpię metek- widocznego logo czy znaczka, dla mnie to szczyt obciachu 😉

  42. Carla

    Dla mnie ten kitowy tekst to paranoja ! Żeby coś było dobre jakościowo niekoniecznie musi kosztować tyle co miesięczna wypłata, w niektórych przypadkach zgodzę się, że torebki z sieciówek nie jest super hiper, ale z pół roku spokojnie dają radę, Gdzie najlepiej kupić dobrą jakościowo torbę za nie wygórowane ceny,wystarczy wyjść z galerii i przejść się po sowim mieście w poszukiwaniu małych galanteryjnych sklepików. W większości taki sklepików razem z torebką otrzymujemy próbkę skóry i gwarancje, a ceny nie przekraczają raczej 500 zł. 🙂

  43. M.

    Prosze, prosze jak się blogerki bogacą 😀
    Niegdyś wyznacznikiem ich luksusu była torebka z Zary…
    Według mnie gorszym wciskaniem kitu jest wypożyczenie torebki tylko do zdjęć na blogaska, albo robienie sobie zdjęć w ciuchach tak, żeby metki nie było widać i zwracanie ich potem do sklepu- to jest dopiero słabe!

    1. dr Lifestyle

      Z tym się jeszcze nie spotkałam, ale jeśli ktoś faktycznie tak robi to jest mi go najzwyczajniej w świecie szkoda. Musi być strasznie zakompleksionym człowiekiem.

  44. Twoja czytelniczka

    Monika, genialny post, bo nie cena jest napisana na torebce, a jej wygląd i stan techniczny 🙂
    ja jestem wzrokowcem i podstawowe kryterium kupna torebki to po prostu jej wygląd.
    mój proces wygląda następująco: patrzę na torbę – śliczna – patrzę na cenę – uuu sporo – ale zaraz zaraz, pozostaje sprawdzenie jakości – okazuje się, że bardzo dobra, więc wracam do pkt. nr 2 i kupuję torebkę 🙂

    pozdrówki!

  45. Gocha

    Och, daj spokój, przecież każda SZANUJĄCA SIĘ blogerka MUSI mieć co najmniej 2 torebki z jakimś superznaczkiem! ;D
    A tak bardziej serio, smutne jest to że podobno wielkie polskie blogerki nie robią tego dla siebie, tylko dla innych, a przeciętnej Kowalskiej nie stać na torebkę za całą wypłatę.

  46. Mari

    Ja z prostego powodu nie kupiłabym Korsa i podobnych. Nie można nosić luksusowej torebki i mniej luksusowych spodni/butów/płaszcza.

  47. Judyta

    Dla mnie te torebki z wyższej półki są po prostu brzydkie. Sorry, ale tak uważam. Sama nie jestem fanką torebek i nie mam ich całej szafy. Na zimę jedną, na lato drugą i dwie małe na wyjście na piwo czy na jakaś elegancką imprezę. Moja zimowa torba jest z Quazi, jest ogromna i kosztowała 200zł. Szkoda tylko, że sklep już nie istnieje, bo mieli naprawdę dobre jakościowo torby w cenach nie powodujących opadu szczęki. 🙁 Ostatnio przeglądałam torebki Korsa i sporo z nich nie jest zamykana na zamek, ma tylko zatrzask pośrodku. Kolejna rzecz, która mnie odrzuca. Ważne jest dla mnie bezpieczeństwo mojego portfela i nie tylko, więc za taką cenę zamek powinien być w styandardzie…
    A co do blogerek to zauważyłam, że nie tylko torby muszą być z najwyższej półki. Buty też. Jakby kupno butów w Deichmannie czy Centro było obciachem… A może znów wychodzi moja dziwność, bo mam buty z tych sklepów i mimo, że kosztowały grosze to noszę je dobrych kilka sezonów i nic im się nie dzieje. I nie wyznaję zasady, że lepiej kupić jedne buty za 1000zł niż dziesięć par po 100zł, bo u mnie te tańsze sprawują się równie dobrze, o ile nie lepiej, niż te markowe z wyższej półki.

    1. dr Lifestyle

      Ja jestem zdania, że jest mnóstwo pięknych torebek od projektantów, podobnie jak butów, gadżetó czy super kosmetyków. I naprawdę nie przeszkadza mi to ile kosztuje czyjaś torebka czy inne akcesoria.

      Tak, jak próbowałam przekazać w notce – razi mnie wciskanie kitu na temat tego, że kupując “luksusową” torebkę stawia na jakość. To na pewno nie jest główne kryterium , bo jakość tych torebek pozostawia bardzo wiele do życzenia 🙂

  48. Wioleta Kelly

    Ja najczęściej dostaję trorebki na urodziny/imieniny/Święta i tak sobie wyliczyłam, że sama kupuję sobie mniej więcej jedną torebkę na rok, ale bez szaleństw budżetowych. Ale przyznam, że marzy mi się jedna torebka trochę droższa od tych, które zazwyczaj kupuję… Pytanie tylko, czy się skuszę? 🙂 Fajny post!

  49. han

    Na początek powiem, że bardzo lubię tu zaglądać, i odkąd odkryłam bloga sprawdzam go codziennie:) co do tematu, to mi jednak bliżej do myślenia opisanego tutaj: http://www.zombiesamurai.pl/2013/09/za-drogo/ jeżeli mi się coś podoba i mnie stać, to kupuję. Jeżeli mi się podoba baardzo, a mnie nie stać, to odkładam przez jakiś czas i kupuję. Druga sprawa, to niejedzenie przez miesiąc, żeby tylko móc kupić torebunię i się polansować na mieście – czyli podwyższanie statusu przez posiadanie rzeczy uznawanych za luksusowe. Ja jestem korsami zachwycona, przede wszystkim dlatego, że są proste, śliczne i pojemne. I wciąż odkładam na jet set’a z top zip’em, bo uważam, że jest najpiękniejszą torebką na świecie:D

    1. dr Lifestyle

      I bardzo dobrze 😉 Myślałam, że wyraziłam się jasno – nie oceniam wydawania nawet największych kwot na cokolwiek – peuntą wpisu to, że blogerki próbują tłumaczyć swoje decyzje zakupowe rzekomą jakością wzmiankowanych produktów, a jakość tych konkretnych jest nikła 🙂

  50. AJKstyle

    jej, a myślałam, że jestem dziwna, bo nie kupuję tak często lub tak drogo torebek. Jak oglądałam vlog Fashionelki i powiedziała tam, że Korsa się opłaca kupić bo wydamy tyle samo co w ciągu roku, a służyć nam będzie zdecydowanie dłużej to zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Kupuję w H&M, albo innej sieciówce, tanie i ładne okazy. Używam ich codziennie z wakacyjną przerwą i 2 takie skarby służą mi 3 lata, a łącznie na nie wydałam 100 zł… Da się? Da!

  51. Żelikowska

    Moja znajoma ma torbę skórzaną (nr 5 w pierwszym zestawieniu) kupioną na allegro i jakość jest świetna, a cena porównywalna, jak nie niższa, z sieciówkami. No i ta świetna jakość jest też lepsza niż ta sieciówkowa, zdecydowanie.
    Sama się przymierzam do zamówienia takiej.

    1. dr Lifestyle

      Właśnie o tej torbie piszę w tekście 🙂 Obawiam się, że czy chcę, czy nie będę na nią skazana do końca życia – jest niezniszczalna 😀

  52. Sylwia

    Niech blogerki kupują sobie co chcą. Niestety większość torebek, które przedstawiłaś to torebki “wzorowane” na właśnie takich po kilka tysięcy. Przepraszam, ale ja nie toleruję podróbek. I nie uważam, że to dobra alternatywa.

    1. dr Lifestyle

      Pewnie, niech kupują aż miło do ostatniego wolnego centymetra kwadratowego w garderobie! 🙂 Cudownie, uwielbiam widzieć młode osoby, które stać na życie, które sobie wymarzyły. Tylko niech kupując bubel z metką nie próbują wmówić mi, że stawiają na jakość.

  53. Kej.

    Dla mnie osobiście wydanie 155 zł na torebkę było czymś wielkim. Nie mam za dużo pieniędzy, ale raz na rok jakąś kupię, bo wiadomo pasek się urwie, czy coś się z nią stanie. Nie wiem co chcą osiągnąć modowe blogerki, ale to jest chęć wypromowania się, tego by o nich było głośno.
    Hah, nawet nie wiedziałam, że jest taka marka jak Kors. Tak bardzo jest mi to nieznane 😀

  54. Bethel

    Warto wspierać rozwijające się marki. Tacy producenci oferują produkt najwyższej jakości w atrakcyjnej cenie. Znalazłam ostatnio fajną firmę – Plenty More. Mają niespotykane fasony torebek w najróżniejszych barwach. Co więcej dopasowują swoje modele do indywidualnych życzeń Klientek. Fajna opcja 🙂 Warto tam zajrzeć mają rewelacyjną stronę
    http://plentymore.eu/

  55. tomek

    Drogie Panie wiekszosc z tych torebek nie jest ze skory, te ktore juz sa ze skory to napewno nie z roslinnym garbunkiem tylko sa to skory tanie ze stoku lub poliuretany. W branzy torebkowej jestem od 13 lat i znam ten przemysl od podszewki. W dodatku stwierdzenie o rodzimych krajowych producentach to fikcja. Choćby Ochnik, wierzycie ze ta torebka byla robiona w Polsce? Ja wiem ze z cala pewnoscia nie. Chcecie fajna torebke, szyta na miare? Wybieracie kolor, fason nawet wysylacie fotke, skore, dlugosc raczek, kolor okuc i dodatkow i placicie ok 300 zl za torebke jedyna w swoim rodzaju, oryginalna poniewaz drugiej takiej nikt nie ma. Wystarczy dogadac sie z jakas firma ktora oferuje takie usługi, w razie co służę pomoca.

  56. Kaśka

    Nie zgodzę się na pewno z kitem wciskanym w tym artykule dotyczącym tego, że torebka ze skóry naturalnej może kosztować 150zł, w życiu! To jest jedynie pomalowana i wyperfumowana atrapa skóropodobna! Nie wciskaj kitu!

    1. dr Lifestyle

      Jedną z zaprezentowanych posiadam (numer 5), a w przypadku pozostałych kierowałam się nie tylko stroną proucenta, ale i opiniami użytkowników, komentarzami klientów – a Ty czym uzasadniasz swoją tezę?

      W przypadku Allegro często spotykane są takie marketingowe zagrania jak wrzucanie konkretnego przedmiotu w cenie niemalże dumpingowej po to, żeby pojawić się wysoko w liście przedmiotów danej kategorii – co procentuje nie tylko zwiększoną sprzedażą konkretnego modelu, ale i zainteresowaniem pozostałymi wystawionymi przedmiotami. Warto umieć umiejętnie korzystać z takich promocji 🙂

  57. oxinspirationxo

    Korsy wcale nie są takie mega drogie. Wiadomo My Polacy zawsze przeliczamy na zł, jak ktoś zarabia w Euro czy Dolarach to hmm, nie jest to żaden wielki lusksus.

  58. fasolowa_ola

    Ja mam tak z butami, kupuję w małych, lokalnych sklepach, w których sprzedawczyni zna mnie chociaż z widzenia i byłoby jej głupio sprzedać mi coś niezbyt dobrego. Buty, często nawet ręcznie robione można kupić w przyzwoitej cenie gdzie jakość i ich estetyka jest naprawdę zadziwiająca. Dodatkowo informacja, że właściciel zna osobiście mężczyznę, który te buty zrobił i z każdego modelu jest tylko kilka takich samych sztuk potęguje chęć zakupu:)

  59. leniwiecnadrzewie

    Jeżeli komuś spadają pieniądze z nieba, to pewnie będzie mu to obojętne. Tak samo jeżeli ktoś lubi marnować kasę (czyli swoją pracę), to również kupi bezmyślnie.
    Jeżeli jednak chcemy szanować swoje pieniądze (a przez to siebie samego, bo to przecież my je zarabiamy) i chcemy mieć przy tym fajne rzeczy, to twoja rada jest bardzo ok!
    Ja nie noszę torebek 😉 Ale artykuł bardzo fajny!

  60. agnieszka.g

    Dla mnie liczy się nie tylko design torebki, ale również przegródki, które się w niej znajduą.Torebka musi być więc praktyczna i takie zwykle udaje mi się znaleźć u polskich producentów. Na lato wybieram jaśniejsze kolorym a na zimę nieco ciemniejsze i to się u mnie raczej sprawdza bardzo dobrze. Generalnie torebki i buty kupuję w Wojasie. Od razu wybieram te elementy stroju w tym samym kolorze i udaje mi się stworzyć dobrą stylizację.

  61. Sylwia

    No prosze was. Wiele osób pisze o torebkach marki Michael Kors, bo sa wręcz idealne i w moim mniemaniu warto na taka torebke wydac więcej, ale mieć klase i jakość. To nie kwestia wyznaczania stylu tylko blogerek pisze o nich bo tu jakość stoi ponad wszystko. Ja mam ich punkt w Fashion House w Piasecznie niedaleko mnie i zawsze do nich zaglądam czy mają jakieś nowe cudo.

  62. Klaudia

    Faktycznie, mało kogo stać na torebki od projektantów. Nawet jeśli są one trwałe, to za duży wydatek dla większości osób. Zwłaszcza, że w szafie powinno być kilka torebek, w zależności od okazji… Można za to wybrać takie z trochę wyższej półki, to trochę większy wydatek niż za torebkę z sieciówki, ale na pewno będą długo służyć. Fajna jest hurtownia torebek i pasków http://www.arwena.com/oferta.php 🙂

  63. Marta Olcha

    Marta a co sądzisz o torebkach Plantwear? Ja kupiłam niedawno torebkę https://plantwear.pl/produkt/torebka-skorzana-damska-modern/ i muszę przyznać że jestem szalenie zadowolona z zakupu. Torebka jest wykonana z dużą dbałością o szczegóły i widać że nie jest to produkt na jeden sezon, wydaje mi się że w końcu znalazłam torebkę która nie skończy w szafie po dwóch wyjściach.

  64. Kinga

    Fajny artykuł, rzeczywiście wydawać co miesiąc 1500 lub więcej na torebkę to może być troche problem. Aczkolwiek każdy ma swój gust. Osobiście kocham skórzane torebki, i wydaje mi się że jakość to podstawa w skórzanych torebkach. Nie kupuję ich co miesiąc, ale dosyć często dopełniam garderobę nową 😉 już od jakiegoś czasu postanowiłam że będę kupować skórzane torebki, ponieważ mogę mieć pewność że będę miała ich na dłużej. 🙂 Na początku ciężko było znaleźć firmę gdzie można kupić fajną torebkę za przyzwoitą cenę. Ale w poszukiwaniu rozwiązania trafiłam na firmę Baron, bardzo mi się spodobały ich torebki, po kupieniu pirwszej, byłam przyjemnie zaskoczona jakością tej torebki. Skórzane torebki rzeczywiście są droższe niż torebki z eco-skóry, ale nie tylko będą służyć dłużej ale i potrafią podkreślić elegancję codziennego look-u.

  65. Beata

    Ja kupiłam torebkę skórzaną w średnim przedziale cenowym, bardzo klasyczną do wszystkiego i służy mi już trzeci rok 🙂 Staram się o nią bardzo dbać i konserwować, tak aby ślady użytkowania były jak najmniejsze 🙂 Oprócz tego mam kilka zwykłych torebek z sieciówek, które używam zamiennie, ale z tej skórzanej jestem zadowolona najbardziej 🙂

  66. Gosia

    Wpis ma już 5 lat, a wiele z zaprezentowanych modeli nadal w modzie, czyli autorka ma nosa;) Ogólnie uważam, że z każdym rokiem jakość produktów się pogarsza i dotyczy to zarówno branży AGD, aut, jak i branży tekstylnej i kaletniczej. Zgadzam się z Panią Moniką, że niestety cena rzadko kiedy odpowiada jakości. Mam w szafie 2 skórzane torebki mojej mamy i choć ciężko w to uwierzyć zdarzyło mi się je nosić! Dziś można tylko pomarzyć o takiej skórze dlatego choć nadal wybieram torebki z tego materiału nie wybieram tych droższych, a te ze średniej półki. Nie jestem wierna ani jednej marce, ani jednemu sklepowi. Ostatnio kupiłam jedną w sklepie stylowagalanteria.com, mocno się promują w social mediach i zobaczymy jak się będzie nosić.

  67. Lidka Wars

    Przy wyborze torebki patrzę nie na markę a jakość oraz praktyczne zastosowanie. Zależy mi na trwałości materiału oraz wiadomo – najlepszej cenie. W swojej garderobie posiadam torbeki z sieciówek oraz 2 pozycje ze skóry. Uważam, że odpowiednia dbałość o skórę czy to naturalną czy ekologiczną (dobrej jakości) jest gwarancją jej długowieczności. Ostatnio jestem fanką alicji getki lab (skóra natualna) oraz niemieckiego brandu eve&odd (skóra eko).

  68. Brajanna

    A ja osobiście bardzo lubię torebki ze skóry. Miałam wiele torebek ze sztucznego materiału ale jakośćią nie dorównywały tym skórzanym. Poza tym powiedzmy sobie szczerze: torebka skórzana jest o wiele bardziej ekologiczna. Będzie się rozkładała w ziemi o wiele mniej niz ta plastikowa.
    Również nie zwracam uwagi na znaczek ale na to jak torebka jest wykonana. Jesli szukalibyście jakichs fajnych torebeczek to zerknijcie sobie tutaj:
    https://sklep-torebki.pl/

    W sklepie jest duży wybór.

  69. didżejkoko

    Ostatni kupiłam w MaraSimSim piękną, skórzaną torebkę za 199 zł. Nosi się super, pomieści naprawdę dużo i ma podszewkę.

  70. Ewianna1985

    Ja kupiłam skórzaną torebkę w sklepie itorebki.pl, kosztowała ok 200 zł, i jej jakość jest super !!! Mam już ją dość długo i używam codziennie