50 prostych sposobów na ulepszenie życia

Możesz rzucić wszystko i wyruszyć w podróż autostopem. Możesz zrezygnować z ciepłej posadki w korpo i w końcu zająć się wypasaniem owiec przy bacówce w Zakopanem. Możesz się przeprowadzić i przedstawiając się nowym imieniem w innym mieście zacząć od nowa.

Możesz zrobić każdą inną rzecz, która przewróci Twoje życie do góry nogami. Która będzie kosztowała Cię wiele wyrzeczeń, łez, złamanych serc, spalonych mostów i wiele klamek, które często zapadały zdecydowanie zbyt szybko. Możesz zrobić to jak będziesz bogaty, jak będziesz stary, gdy zmienisz pracę na lepszą, gdy zajdziesz w ciążę, gdy schudniesz.

Możesz. Ale czy na pewno chcesz większość życia spędzić czekając na lepsze czasy? A przestań! Kończmy z tym patetycznym tonem, pamiętaj: jutro będzie futro, a jak indyk myślał o niedzieli to w sobotę łeb mu ścięli. Owszem, czekam na lepsze czasy. Ale nie zamierzam robić tego z założonymi rękami. W związku z tym…

  1.  Codziennie pomyśl o choć jednej rzeczy optymistycznie – dobre myśli przyciągają dobre zdarzenia. Choćbyś własnie miał najgorszy miesiąc swojego życia to jeśli zmusisz się do pozytywnego spojrzenia w przyszłość choć raz dziennie to pierwszego dnia kolejnego miesiąca już nie będziesz się zmuszać – to po prostu się stanie.
  2. Nie mów o innych źle – wypowiadane myśli nabierają moc, więc skoro już myślisz o kimś źle ugryź się w język i powstrzymaj od komentarza. Chyba, że masz ochotę powiedzieć coś głównemu zainteresowanemu, ale w przeciwnym razie to może przynieść wyłącznie złe rezultaty.
  3. Nie odkładaj na później – jeśli zrobienie jakiejś rzeczy zajmie Ci mniej niż 5 minut zrób ją od razu.
  4. Uśmiechaj się do nieznajomych. Nieważne czy zostaniesz wzięty za podrywacza/gwałciciela/pedofila/chorego psychicznie. Jeśli w ten sposób poprawisz humor chociaż jednej osobie na 10 testowanych to i tak warto.
  5. No właśnie – pomagaj. Robiąc coś dobrego dla innych, robisz dobrze dla siebie. Może to tylko łechtanie ego, a może świadomość, że czyjś komfort życia wzrasta poprawia Ci humor – nieważne, grunt, że poprawia.
  6. Czytaj – książki, dobre blogi. Mniej pudelka, więcej Focusa.
  7. Przygotuj sobie playlisty na każdą okazję – na spacer, do ćwiczeń, na spotkanie ze znajomymi, romantyczny wieczór. Kiedy przyjdzie gorszy dzień będziesz mógł go odczarować – słowo śpiewane ma taką supermoc, która w mig przywołuje wspomnienia. 
    tumblr_m5p3fh3d9b1rn95k2o1_500
  8. Zamontuj sobie sitko – na Facebooku, w telewizji, w googlu, na gmailu. Starannie wybieraj źródła informacji, które do siebie dopuszczasz – bycie bombardowanym złymi wiadomościami nie wyjdzie Ci na dobre. Info o nowej sukience Paris Hilton też nie wniesie niczego szczególnego do Twojego życia.
  9. Rób sobie dobrze – umów się sam ze sobą, że każdego tygodnia poświęcisz jeden wieczór tylko dla siebie. Możesz spędzić go tak, jak chcesz – jednego uszczęśliwi wieczór przed konsolą, a innego relaksująca kąpiel. To ma być Twój wieczór i basta!
  10. Nie marudź – energię, którą straciłbyś na narzekanie wykorzystaj na poprawę sytuacji. Proste.
  11. Spotkaj się  z ludźmi – zróbcie to tak, jak robiliście kilka lat temu, zanim Wasz kontakt się osłabił. Rozpalcie ognisko, przygotujcie grilla, jedźcie nad jezioro. Upijcie się w ulubionej części miasta.
  12. Pij 2 litry wody dziennie – woda robi dobrze.
    giphy
  13. Posprzątaj swoje biurko – Einstein się pomylił. Jeśli stan biurka ma odzwierciedlać stan umysłu to zdecydowanie wolę interpretować to zdanie tak, że odnosi się do stanu uporządkowania. Lepiej mieć poukładane w głowie niż burdel jak w damskiej torebce.
  14. Nie oglądaj gówna. Czyli praktycznie wszystkiego, co serwują największe stacje telewizyjne między 7:30 a 20:00. Seriale paradokumentalne, udawane talk show, reality show – serio to jest coś z czym chcesz się utożsamiać? No chyba, że oglądasz w celach humorystycznych – wówczas na zdrowie. Ale może nie za często.
  15. Kupuj porządne ubrania – niekoniecznie modne i pożądane przez tłumy. Porządne, czyli takie, które będą dobrze wyglądać po kilku miesiącach użtkowania, które po godzinie noszenia nie są wymięte, jakbyś wyciągnął je psu z gardła. Stawiaj na jakość, nie na ilość.
  16. Wyrzuć niepotrzebne rzeczy. Nie bądź chomik! Nie używasz czegoś? Oddaj, jeśli jest w dobrym stanie lub wyrzuć, gdy nie nadaje się do niczego.
  17. Wyznacz cel. Jakikolwiek. Dla mnie może być ważne wybudowanie domu, a dla Ciebie wymiana garderoby – i dobrze. Znajdź marzenie, nazwij je i określ w czasie. I zacznij działać.
  18. Jedz dobrze. Nie oszczędzaj na jedzeniu, rozpieszczaj się. Jedz dobrze, jedz zdrowo i zachowuj umiar.
  19. Nie rozgrzebuj starych ran – co wycierpiałeś to Twoje, nie musisz przechodzić przez to ponownie.
  20. Pij świeże soki owocowe. Są pyszne i zdrowe. I pyszne.
  21. Rób sobie przerwy w pracy. Co godzinkę odejdź od komputera na 5 minut, stań przy oknie, zamyśl się, weź kilka głębszych oddechów. Wróć do pracy z nową energią. 
    tumblr_mad3s9XFGd1qknee5o1_500
  22. Przynajmniej raz w tygodniu spędź godzinę z samym sobą. Pomyśl, przemyśl, wymyśl
    kot
  23. Adoptuj/kup zwierzaka. Bądź za niego odpowiedzialny, baw się z nim, dbaj o niego. Śmiej się z niego, czuj się potrzebny i miej przyjaciela na najbliższych kilkanaście lat.
  24. Wstawaj o pół godziny wcześniej.
  25. Przeciągaj się przez 5 minut po obudzeniu.
  26. Wypracuj sobie codzienne rytuały – znajdź ulubioną herbatę, od której zaczniesz dzień. Kup super sól do kąpieli.
  27. Znajdź pół godziny dziennie (możesz wykorzystać to, które zaoszczędziłeś wstając wcześniej) i zrób coś tylko dla siebie. Lubisz siedzieć nic nie robiąc i patrzeć w okno? Patrz. Kąpiel? Proszę bardzo. Relaksuje Cię odkurzanie mieszkania? Odkurz i 3 razy. Nieważne czy świat zrozumie jak chcesz spędzić ten czas. To tylko Twoje pół godziny! 🙂
  28. Rusz dupę. Masz do przejechania jeden przystanek i 5 minut do autobusu? Przejdź się. Rowerem dojedziesz szybciej niż samochodem? Przesiądź się na dwa kółka.
  29. Albo nie. Jednak nie będę wyrozumiała. Ćwicz co najmniej 5 razy w tygodniu przez minimum pół godziny. Możesz wyciskać ciężary, zdobywać Mount Everest, biegać, albo iść na Zumbę. Zrób cokolwiek, co przyprawi Cię o większe zmęczenie niż wejście na pierwsze piętro.
    tumblr_mv704jcRwW1skjl74o1_500
  30. Pozbądź się ludzi. Zwiń w kulkę, zdepcz i wyrzuć. Każdego, kto swoją obecnością sprawia, że Twój nastrój stacza się jak po równi pochyłej bez tarcia. Ogranicz kontakty do maksymalnego minimum. Albo przynajmniej nie udawaj, że go lubisz.
  31. Nie próbuj spełniać cudzych oczekiwań.
  32. Pozwalaj sobie na spontaniczność. Nie musisz od razu decydować się na wyjazd na wakacje o 18:30 podczas gdy odprawę masz o 2:00 w mieście oddalonym o 200 km od Twojego miejsca pobytu (choć wakacje mieliśmy super!).  Nawet tak zorganizowany nudziarz jak ja pozwala sobie na impulsywny zakup czy podjęcie decyzji tak, jak w danym momencie dyktuje serce.
  33. Zaplanuj coś. Rozpoczęcie studiów w innym mieście, wystrój mieszkania, podróż. Dokładnie, rzetelnie nie omijając żadnego szczegółu. Tak, jakbyś już niedługo miał wcielić te plany w życie. Może plan uda się zrealizować wcześniej niż kiedykolwiek mogło Ci się wydawać.
  34. Zrób/spraw komuś prezent. Dawanie prezentów jest fajne.
  35. Siedź mniej na fejsie. Spróbuj zamienić część czasu spędzanego online, na ten offline. Jestem przekonana, że zdziwiłbyś się, gdyby ktoś podliczył Ci ile czasu przez cały dzień przewijałeś swojego walla.
  36. Pozwól sobie na wiele pierwszych razów. W zasadzie to dobrze byłoby gdybyś codziennie próbował czegoś nowego!
  37. Wyjdź poza strefę swojego komfortu. Nadine podpowie Ci jak to zrobić. 
  38. Odpuść sobie. Nie próbuj być wiecznie najlepszy – określ jedną dziedzinę, w której chcesz być. I doskonal się w niej przy każdej możliwej okazji.
  39. Dziękuj za komplementy. Nie, nie mów, że bluzka może i ładna, ale przecież stara, że wcale nie schudłeś, że ładnie wyglądasz bo w końcu cudem (oczywiście po roku) udało Ci się pójść do fryzjera. Uśmiechnij się, podziękuj za komplement. I uwierz w niego!
  40. Raz w miesiącu spróbuj ugotować coś zupełnie nowego. Jak nie wyjdzie to trudno, zjesz kanapki. A przecież jest szansa, że znajdziesz swoje nowe ulubione danie!
  41. Otaczaj się rzeczami wysokiej jakości. Kupuj rzadziej, a lepsze produkty. To dotyczy wszystkiego – ubrań (przełożą się na komfort podczas całego dnia), jedzenia (inwestycja w zdrowie i sylwetkę), sprzętu elektronicznego (nic tak nie zaburza zen jak zacinający się telefon).
  42. Przynajmniej raz w miesiącu chodź na randki. Nieważne czy z żoną/mężem, czy może dopiero przyszłym mężem. Idźcie do kina, restauracji, na koncert. Tam, gdzie będzie Wam dobrze. Ten punkt można też określić bardziej uniwersalnie – dbaj o relacje.
  43. Spędzaj wolny czas przedsiębiorczo. Kasia robi to dobrze!
  44. Codziennie ucz się trzech słówek w obcym języku. 5 minut dupy nie ma, a do następnych wakacji ogarniesz ich tysiąc!
    nono
  45. Odmawiaj. Jeśli nie chcesz czegoś robić, a nie jesteś do tego w żaden sposób zobowiązany – nie zgadzaj się na to. Raz, drugi, trzeci i będzie łatwiej – a asertywność jest jedną z cech, która zdecydowanie ułatwia życie.
  46. Wprowadź zasadę Pareto w swojej diecie. 80% czystego jedzenia, 20% takiego, na które masz ochotę podczas imprezy. Dla osób na wiecznej diecie – wybawienie, dla otyłych też.
  47. Co rano wypijaj szklankę wody z sokiem z połowy cytryny. Zdecydowana większość Polaków ma zakwaszony organizm, a zasadowy charakter cytryny świetnie to neutralizuje.
  48. Zadbaj o zdrowie. Co rok rób sobie podstawowe badania, co pół roku skocz na przegląd zębów. Lepiej zapobiegać niż leczyć – to nie jest przereklamowany slogan.
  49. Zamiast powodów, szukaj sposobów. Myślisz, że nie możesz pobiegać z powodu niskiej temperatury? Spróbuj odłożyć na karnet lub bieliznę termoaktywną. Wymówki są dla słabych.
  50. Kochaj.

Mam nadzieję, że popełniłam błąd w tytule i bohema polskich internautów (czyli społeczność jedynego słusznego bloga ofkors) zdecydowanie wydłuży tę listę w komentarzach.

Jesteście super!